Forum

Asystent AI
Księga Oddychania -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Oddychania - pranajama w kundalini jodze jako mantra ciała

Strona 1 / 2

Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio wróciłam do starej księgi o pranayamie i uderzyło mnie coś, o czym rzadko się mówi otwarcie - oddech w kundalini jodze to nie jest po porstu technika oddechowa. To coś znacznie głębszego, coś co działa na poziomie energetycznym zupełnie niezaleznie od tego czy ktoś o tym wie czy nie. I tu zaczyyna się ciekawa sprawa: czy każdy, kto ćwiczy pranayamę, świadomie pobiera energię? A co z osobami które oddychają głęboko zupełnie nieświadomie, np. podczas snu albo medytacji bez żadnej intencji? Bo mam wrarzenie, że temat świadomego i nieświadomego pobierania prana jest mocno pomijany nawet w powaażnych szkołach jogi. Ciekawa jestem co wy na to


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

A to ciekawe, lonia, trafiłaś w sedno. W tradycji kudalini jogi mówi się o tym, że prana jest wszechobecna i zawsze przepływa przez ciało ale JAKOŚĆ tego przepływu zależy właśnie od intencji i świadomości. Pranayama to dosłonie "rozciąganie prany" albo "kontrola prany", zależnie od tłumaczenia, i samo słowo sugeruje że chodzi o coś aktywnego. Nieświadomy oddech tez przynosi energię, ale tak jak różni się woda z brudnej rzeki od wody z górskiego źródła. Oba nawadniaąj, ale nie tak samo. Tym niemniej - co rozumiesz przez "pobieranie energii"??? Bo to pojęcie bywa używane bardzo różnie i chciałbym wiedzieć, o którym aspekcie chcesz rozmawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

@Lonia75 to co napisałaś o nieświadomym pobieraniu mnie zatrzymuje... Bo ja miałam ostatnio seriię takich momentów, kiedy podczas głębokiej medytacji nagle czułam jakby ktoś po prostu zaczął ciągnąć coś ze mnie... Nie ćwiczyłam wtedy żadnej konkretnej pranayamy, po prostu siedziałam i oddychałam naturalnie. I niewiem czy to ja pobierałam energię czy ktoś/coś mi ją pobierało. To dwie kompletnie różne sytuacje a granica jest hyba bardzo cienka?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Liliana, to co opisujesz to klasyczny znak że ciało energetyczne zaczęło pracować na własnych zasadach, bez świadomego sterowania. Widziałam to wiele razy. Oddech jest bramą ale brama morze działać w obie strony i nie zawsze my decydujemy kiedy sie otwiera. W kundalini jodze mówi się że wężowa energia może zacząć się poruszać spontanicznie,bez żadnej praktyki - i właśnie wtedy czlowiek jest najbardziej podatny, bo niema narzędzi żeby tym kirować... Ale to co czułaś jako "ciągnięcie ze mnie" - czy to było bolesne czy poprostu dziwne?! 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Herga to co czułam to było przede wszystkim dziwne nie bolesne. Jakby ktoś delikatnie ale konsekwentnie ciągnął nić z kłębk.a Nie straciłam przez to energii w sensie że byłam potem zmęczona, ale zostało takie... Poczucie niedomknięcia?! Jakbym zostawiła za sobą otwarte drzwwi. I właśnie dlatego pytam czy to ja "dawałam" czy "brałam" bo nadal niewiem


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz zraz, bo tu się miesza kilka rzeczy naraz i wolę żeby nie poszło w złym kierunku. Pranayama to trdaycyjna technika oddechowa z określonymi regułami - rytm, zatrzymanie, proporcje. Kundalini joga to osobny system. Mówienie o jednym przez druge bez rozgranicznia sprawia, że robi się bałagan pojęciowy. Czy możemy ustalći,o czym konkretnie rozmawiamy??? Bo jeśli o kundalini jodze w stylu Yogiego Bhajana, to to jest bardzo specyficzna zachodnia wersja... A jeśli o pranayamie z klasycznej tradycji, to tam temat "pobierania energii" jest opisany inaczej niż w new age. W kazdym razie tak to u mnie wyglada


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewaryst98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Fiolkowa58 chyba mnie źle zrozumiałeś, bo pisałem o czymś innym zupelnie. A ja mam pytanie może głupie ale serio niewiem - ta "Księga Oddychania" z tytułu wąktu to jest jakaś konkretna księga? Egipska? Bo kojarzę że był jakis egipski tekst z taką nazwą ale nie wiem czy tu chodzi o to samo. Tak to odbieram.


Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Fiolkowa58 masz rację że pojęcia sie plączą i to jst wlasnie część problemu z tym tematem. Celowo wymieszałam te dwa pojęcia w tytule, bo chciałam zobaczyć jak ludzie do tego podejdą. Tradycyjna pranayama z Hatha Joga Pradipiki to jedno, Yogi Bhajan to drugie a na tym frum często mówi się o pranayamie jakby to był jeden monolityczny system. Co do Ewarysta - "Księga Oddychania" to tytuł metaforyczny, nawązanie do egipskich tekstów z Sakkary, ale w kontekście jogi używam go jako przenośinę dla traktowania samego oddechu jako świętego tekstu ciał.a Może niezbyt precyzyjnie ale tak to czuję. Poprawcie mnie jesli sie myle.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu jest pies pogrzebany jak dla mine. Bo ja ćwizę bioenergoterapię od kilku lat i moi nauczyciele zawsze mówili że nieświadome oddychanie podczas snu to właśnie ten moment kiedy ciało energetyczne pracuje bez kontorli ego. I generalnie jest to bezpieczne ale.... Słyszałam tez o przypadkach kiedy ktoś z bardzo otwartymi czakrami podczas snu dosłownie oddawał energię do przestrzeni. Czy ktoś miał coś podobnego albo zna kogoś kto miał? Bo brzmmi to trochę jak wampiryzm energetyczny tylko ze strony samego śniącego co brzmi dziwnie ale morze ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

@Akacja, wampiryzm energetyczny to temat na osobny wątek i nie chciałabym żebyśmy zbyt daleko od oddechu odpłynęły 🙂 Ale to co mówisz ma swoje uzasadnienie w numerologicznym znaczeniu liczby oddechu - w ciągu doby człowiek wykonuje około 21 600 oddechów, co w numerologii redukuje się do 9, liczby zamknięcia i pełni cyklu. Starożytne teksty indyjskie traktowały ten oddech jako dosłowne pismo kosmiczne wpisane w ciało. I to hyba jest to co Lonia miłaa na myśli pisząc o "mantrze ciała" - nie dźwięk, ale rytm. :/ Każdy oddech to powtarzana mantra, niezależnie od tego czy ktoś jest tego świadomy.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Ok ale mnie nurtuje jedno - jeśli oddech to mantra,tak po prostu to czy znaczy że każdy cały czas nieświadomie "coś robi"? Bo to brzmi jakby magia działa się bez żadnej intencji i wtedy po co wogóle się uczyć technik


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Konwalka84 to brdzo dobre pytanie i często pojawia się na początku drogi. Krótka odpowiedź: tak, energia działa bez intencji, ale świadomość wielokortnie wzmacnia i ukierunkowuje ten przepływ. Analogia z ogniem - ogień grzeje czy tego chcesz czy nie, ale jeśli wiesz jak go rozpalić, utrzymać i ugasic, możesz go użyć do gotowania albo do ogrzania domu zamiast do przypadkowego pożaru. Pranayama daje ci tę kontrolę. Bez niej prana krąży, ale chaotycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno zastrzeżenie do analogii Protazego. Ogień to zewnętrzny żywiooł, którym możemy sterować. 😀 Prana jest wewnątrz i ma własną inteligencję przynajmniej tak mówi tradycja. Moje doświadczenie z praacą z runami pokazuje coś podobnego - energai run nie jest obojętna, ona odpowiada na obecność, na uwagę, nawet zanim ktoś sformułuje intencję. Więc pytanie Konwalki jest glebsze niż się wydaje: może nie chodzi o to żeby "robić coś", ale żeby być wystarczająco uważnym żeby nie blokować naturalnego przepływu??


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ojej to jest mega ciekawe bo ja osttanio zaczęłam ćwiczyć nadi shodhana i za każdym razem po sesji mam takie uczucie jakby ktoś odkręcił kran i coś zaczęło przez mnie przepływać. Ale nie wiem czy to jest normalny efekt tej pranayamy czy coś co powinam sprawdzić z kimś bardziej doświadczonym? I skąd w ogóle wiadomo czy pobiera się energię czy ją oddaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Nekromantka95 ojej nadi shodhana to jedna z łagodniejszych pranayam i to co opisujesz brzmi jak normalny efekt oczyszczenia kanałów energetycznych, tzw. nadi. Ale żeby odpowiedzieć na twoje drugie pytanie - skąd wiedzieć czy bierzesz czy dajesz - to wymaga pewnej samoobserwacji. Po sesji: masz więcej energii czy mniej? Czujesz sie lżejsza czy ciężka? Jeśli regularnie po pranayamie jesteś wyczerpana, to sygnał że coś jest nie tak z techniką albo z kontekstem w którym ćwiczysz. Możesz powiedziec więcej o tym jak ćwiczysz? Sama, w grupie, z prowadzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wcodzę ale muszę zaptyać wprost - czy ktokolwiek tutaj ma problem z mieszaniem metafor z realnymi praktykami? Bo czytam o "otwartych drzwiach" i "nitkach z kłębka" i niewiem już czy rozmawiamy o fizycznych efektach konkretnych technik oddechowych,o subiektywnych odczuciach podczas medytacji czy o wierze w przepływ kosmicznej eergii. To trzy różne rzeczy i mysle że warto to rozgrancizyć bo inaczej każde doświadczenie można tłumaczyć wszystkim naraz i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

@Poziomka, w tradycji mistycznej te trzy rzczy NIE są rozdielne i to jest wlasnie sedno. Fizyczny oddech, subiektywne odczucie i przepływ prany to trzy warstwy tej samej rzeczy. Próba ich rozdzielenia to zachodni redukcjonizm który akurat w tym kontekście jest bezużyteczny. Rozumiem potrzebę precyzji ale tu precyzja opiera się na własnym doświadczeniu, nie na kategoriach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Herga nie zgodzę sie w połowie. Mistyczna jednosc tych warstw to przekonanie religijne, nie fakt ustalony przez tradycję. Owszem, w jodze tak mówią, w tantrze tak mówią ale to nie znaczy że każdy kto ma subiektywne odczucie podczas oddychania doświadcza przepływu prany. Liliana morze mieć hiperkapnię od zmiany rytmu oddechu. Może mieć stan relaksacji. może mieć doświadczenie mistyczne. Nie wiem i ona nie wie. I to jst mój problem z tą roozmową - brakuje mi gotowości do powiedzenia "niewiem co to było"


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Wow, ta dyskusja jest naprawde bgoata,dzieki wam wszystkim 🙂 ja sie dopiero ucze i mam pytanie do Loni - czy w kundalini jodze jest jakas knokretna technika ktora pomaga rozpoznac czy sie pobiera czy sie oddaje energie? Bo pytam bo sam czesto niewiem co sie ze mna dzieje podczas oddechu ogniowego i chcialbym jakis wewnetrzny kompas. Ciekaw jestem co inni na to.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Wincenty05 przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. oddech ogniowy (Breath of Fire) to akurat jedna z tych technik które działają baaardzo intensywnie i szybko i wlasnie dlatego jest trudna do czytania na początku. Wewnętrzny kompas, o ktury pytasz, buduje sie powoli przez regularną obserwację. Prosta metoda: zapisuj po każdej sesji trzy słowa opisujące stan ciała. Nie analizuj tylko notuj. Po miesiącu wzorzec się pojawi sam... Ale najpierw powiedz - uczysz się sam z filmów czy masz nauczyciela? Bo Breath of Fire bez właściwego fundamentu morze narozrabiać.


Odpowiedz
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Lonia75 no dobra, moja wina, za szybko przeczytalem. Ehh, o, o tym nie wiedziałem wogóle! Czyli ta shavasana na końcu to nie jest tylko relaks tylko realne zamknięcie energetyczne? Myślałem że to po prostu odpoczynek po sesji... Dzięki wielkie za to, serio. A to zamknięcie intencją to znaczy że trzeba coś powiedzieć w myślach czy wystraczy samo leżenie?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Wincenty05 intencja to nie zaklęcie do przeczytania że tak to ujmę żeby było jasne 🙂 chodzi o świadome skupienie uwagi na tym że kończysz a nie urywasz. Różnica jst prosta - wyobraź sobie że piszesz mail i go wysyłasz, albo że piszesz mail i po prostu zamykasz laptopa w połowie zdania. W pierwszym przypakdu coś jest zakończone. W energetyce to działa podobnie - ciało fizyczne idzie na kanapę ale ciało energetyczne morze dalej "biec" jeśli nie dasz mu sygnału że to koniec. Konkretnie w pracy z czakrami robię po prostu kilka głębokich wydechów z wizualizacją że wszystkie kanały się lekko zwężają do normalnego stanu. Działa.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie wrócłiam do wątu i widzę że poszło w kilka stron naraz ale chcę wrócić do tego co Liliana mówiła o "niedomknięciu". Bo ja znam to uczucie i u mnie było powiązane z konkretną rzeczą - kończyłam sesję bez świadomego zamknięcia przepływu. Mój nauczyciel bioenergoterapii powiedział że to jak zostaienie okna otwartego w ziime. Wychodzi więcej niż chcesz. I to nie jest wampiryzm, to po prostu brak dmoknięcia cyklu oddechowego. Lonia,czy w kundalini jodze jest jakiś konkretny protokół zamykająccy po dłuższej sesji pranayamy?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Akacja dobre pytanie i bardzo konkretne. Tak,jest. Po intensywnej sesji robi się tzw. long deep breathing na sam koniec, kilka minut spokojnego oddechu brzusznego, potem krótka shavasana z intencją "zamknięcia". Yogi Bhajan mówił że bez tego ciało energetyczne zostaje "otwarte" przez chwlę i to jest moment kiedy najłatwiej o właśnie to niedomknięcie które opisujesz. Ale szczerze? Połowa ludzi ćwiczących samodzielnie z płyt tego nie robi bo im się spisezy i potem piszą dokładnie to co Liliana - że zostało coś w zawieszeniu. Ale głowy nie dam. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Ok musze tu wejść bo trochę mnie to korcilo od jakiegos czasu. Ta metafora z mailem jest ładna ale czy naprawde chceemy mówić że ciało energetyczne "biegnie" po zamknieciu laptopa? Bo to już jest skok od obserwacji subiektywnej do ontologicznego twierdzenia o tym czym jest prana. @Reginka,ty to mówisz jakby to był fakt a nie model. Czy jest jakaś różnica w tym jak TY to rozumiesz moedl czy dosłowność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Fiolkowa58 słuszna uwaga, naprawdę... Mówię "działa" bo obserwuję efekty u siebie i u osób z którymi pracuję. Czy prana "biegnie" dosłownie - niewiem, nie mam na to dowodu. Ale model działa praktycznie i to dla mnie wystarczy do pracy. Rozumiem że dla ciebie to za mało i masz rację że powinam to rozróżniać w wypowiedziach.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, tak na prawde to przynajmniej jakaś uczciwa odpowiedź. @Reginka szaacunek za to. Ogólnie mi chodzi o to żebyśmy wiedzieli na jakim poziomie rozmawiamy - praktycznym czy metafizycznym. Bo jak rozmawiamy o tym że coś "działa" to możemy porównywać doświadczenia... Jak rozmawiamy że ciało energetyczne "naprawdę" biegnie to wchodzimy w zupełnie inne terytrium i tam jusz nie mam wspólnego języka z połową wątku 😛


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

A mnie interesuje coś innego niż ta debata co jest "prawdziwe". W runach konkrettnie w Ansuz i Sowilo, też jest ten motyw oddechu jako nośnika - Ansuz to wprost runa oddechu i słowa, Odyn tchnął ją w runy. Jak ktoś ćwiczy pranayamę i jednoczesnie pracuje z runami, to te systemy mogą sie spotkać w jednym miejscu. Ktoś tu łączył te dwa podejścia? Bo mnie to kusi ale nie wiem czy to ma sens łączyć czy lepiej trzymać oddzielnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Hydromanta87 ja łączyłam i moge powiedzieć tyle - da sie ale wymaga uważności. Ansuz podczas oddechu to nie jest poprostu "mysle o runie". To jest wprowadzenie jej jako intencji w kanał oddechowy, co jest de facto rytuałem nawet jeśli tak tego nie nazwiemy. Problem ktury napotkałam to że pranayama ma swój rytm a praca z runami swój i jak nie jesteś uważna to jedno zagłusza drugie. Ja robiłam to sekwencyjnie a nie jednocześnie - najpierw pranayama, potem po zamknięciu praca z runą. Czy to można robić równolegle niewiem może ktoś ma inne doświadczenie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie czytam tę wymianę o runach i pranayamie i jest super, ale mam głupie pytnaie - Ansuz to runa z Futhark elder tak? Bo znam kilka wersji i nie zawsze to samo znaczy w każdej. Żeby wiedziieć o czym mówimy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Diaspor70 tak, Elder Futhark, czwarta runa pierwszej ättu. W Younger Futhark jest inaczej ulokowana ale w kontekście oddechu i Odyna ta konkretna runa jest spójna między różżnymi tradycjami nordyckimi. Dobre pytanie, dobrze że spytałaś bo faktycznie powinam była podać kontekst. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ojej to jest super ten wątek o runach i oddechu, ale wracam na chwilę do swojego nadi shodhana bo dostałam odpowiiedź od Reginki ale chcę dopytać - ona pisała o oczyszczeniu kanałów, i wlasnie po kilku sesjach zaczęłam czuć coraz silniej ten "kran" ale też zaczęły się dziwne sny. Bardziej intensywne niż normalnie. To jest związane czy to przypadek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Nekromantka95 Liliana ma racjję co do ogólneog kierunku. Nagłe przebudzenie snów przy pracy z kanałami energetycznymi to zjawisko bardzo często opisywane. Jeśli te sny są intensywne ale nie koszmarowe i po przebudzeniu czujesz się ok - to raczej znak procesu a nie coś do martwienia. Jeśli jednak zaczynają zaburzać sen, budzisz się wyczerpana albo sny stają się nieprzyjemne - to sygnał żeby zwolnić tempo ćwiczeń. Ciało energetyczne też potrzebuje czasu na adaptację. Ale nie jestem specjalistką.


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Reginka hmm, mam wrażenie że czytamy dwa różne teksty. A czy jest jakiś sposób żeby ten proces przyspieszyć? Bo czytam i mam wrarzenie że wszyscy mówią "powoli", "adaptacja", "czas" - ale co jeśli ktoś chce efektów szybciej? Nie krytykuję, poprostu jestem niecierpliwa z natury i wolę wiedzieć wprost czy da sie inaczej


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Topielica_77 da się intensyfikowac ale jest pewien haczyk. Kundalini w jodze często jest porównywana do elektryczności w instalacji - możesz puścić więcej prądu, ale jeśli kable nie są przystosowane to wypalasz bezpieczniki. Co to znaczy w praktyce? Silniejsze techniki jak Breath of Fire w długich seriach albo bhastrika mogą dać szybkie efekty, ale też mogą wywołać stany lkęowe, bezsenność, dezorientacj.ę To się zdarza nawet doświadczonym. "powoli" to nie jest ograniczenie - to optymalizacja.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie przypadek mojim zdaniem. Jak kanały energetyczne zaczynają "przepuszczać" więcej, to często sny sie robią bardziej wyraźne bo mózg czy ciało subtelne albo cokolwiek to jest - ma po prostu więcej materiału do pracy w noyc. Mi się to przydarzyło kiedy zaczęłam regularną medytację z czakrami... Przez pierwsze tygodnie sny były intensywne do granic absurdu, potem się uspokoiło. Ale to nie reguła, Reginka pewnie wie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ok, tak naprawdę to rozumiem... Ta meatfora z kablami jest dobra, dzięki. 🙂 Czyli masz na mśyli że ciało samo "wie" ile udźwignie i trzeba je słuchać a nie forsowaćć? Tylko jak właściwie słucahć ciała w tym kontekście - co to znaczy konkretnie po czym poznać że jest ok a po czym że za dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

No patrzcie, wchodzę tu bo mam coś do dorzucenia do kwestii "ile" i "jak szybko". W numerologii osobista liczba roku i miesiąca mówi sporo o tym kiedy jesteśmy gotowi na intensywną pracę wewnętrzną a kiedy nie. Rok 5 i 9 to klasyczne momenty na głębsze przejścia - energia jest sprzyjająca, ciało i psychika bardziej otwarte. Rok 4 to czas budowania struktur, nie burzenia. Nie mówię żeby rezygnować z pranayamy w złym roku 🙂 ale morze warto wziąć pod uwagę że nasze wewnętrzne "kable" mają też swój numerologiczny rytm


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

@Boguslawa, szanuję twoje podejście ale połączenie numerologii z fizjologią oddechu to jendak mocny skok. to jest trochę jakby powiedzieć "nie ćwicz w ten wtorek bo masz zły biorhythm". Mogę zapytać jak to dosłownie stosujesz u siebie, bo morze rozumiem za wąsko?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Fiolkowa58 dosłownie to znaczy że jak mam rok 4 i coś energetycznie nie idzie - nie forsuje, czekam. :/ Jak mam rok 9 i czuję że moge więcej - idę w to głębiej. Nie jst to zakaz ani nakaz,to jest wskazówka do której przygladam sie z dystansem. Sama wiesz że numerologia to nie rozkład jazdy pociągów 🙂 ale daje pewien rytm do obserwacji siebie i u mnie to działa lepiej niż kalendarz gregoriański


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Boguslawa nie, mylisz dwie rózne rzeczy i to mnie troche denerwuje. Wracając do pytania Topielicy o słuchanie ciała - to nie jest takie tajemnicze jak brzmi. Konkretne sygnały to: drżenie rąk po ćwiczeniu,buzujące myśli których nie możesz zatrzymać, nadmierne pobudzenie wieczorem kiedy powinnaś zasypiać albo odwrotnie - kompletna aatia i wrarzenie że coś z ciebie wyciągnęli. To są granice układu nerwowego, nie energetycznego. I to drugie z reguły podąża za pierwszym.


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Protazy oj tam, okej, to brzmi bardzej konkretnie... A to pobudzenie wieczorne - to znaczy że coś poszło nie tak, czy że coś poszło dobrze tylo za dużo naraz? 🙂 Moze u kogos innego wyglada to inaczej.


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Topielica_77 kurcze, zazwyczaj to nie jest ani-ani. To jest sygnał że układ nerwowy dostał więcje niż przetrawił. Może pójść w dwie strony potm - albo integracja i dobre samopoczucie,albo przestymulowanie i kilka dni rozregulowania. Różnica jest w tym jak to odczuwasz następnego ranka. Jeśli rano czujesz się świeżo - ok. jeśli rano masz mgłę i drażliwość - to był sygnał do cofnięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie się przyadrzyło wlasnie to pobudzenie i przez tydzień spałam po 4 godziny. Myślałam że to przez kawę ale kawa była ta sama co zawsze. Dopiero jak zmniejszyłam ilość oddechów w sesjji to wróciło do normy... Więc chyba Protazy ma rację z tymi granicami


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hmmm, ten wątek o granicach układu nerwowego to jest dla mnie ważny. Bo ja długo myślałam że jak intensywna sesja to zawsze dobrze. A potem odkryłam że kamienie mogą albo wzmacniać ten efekt albo łagodzić - przy pranayamie często kładę ametyst na czole i różaniec na kaltce i to jakby "zbiera" nadmiar. nie wiem czy to plaacebo ale działa :/


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Liliana63 no wlasnie, jak mówisz że "zbiera nadmiar" to co masz na myśli - że kamień coś absorubje, że ty masz inne odczucia, czy że po sesji czujesz sie spokojniejsza?! Bo te trzy rzeczy to są trzy różne twierdzenia i jedno z nich jest obserwacją a dwa są interpretacją. To raczej intuicja niż wiedza.


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Fiolkowa58 obserwacja jest taka - spokojniejsza. Interpretacja jest moja, wiem że to moja interpretacja. Ale skoro piszemy na forum ezoterycznym a nie w gazecie naukowej to hyba mogę dzielić się swoją interpretacją tez? :). Wiem że brzmi to dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Ha, możesz oczywiście, poprostu lubię wiedzieć co jest czym w danej rozmowie. To nie był atak, to bylo doprceyzowanie. Na tym właśnie polega różnica między dyskusją a wymianą monologów


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Ojej ten ametyst przy pranaymaie to ciekawe, nigdy tak nie próbowałam! A różaniec kwarcowy masz na myśli? I czy to działa tak samo z innnymi kamieniami czy akurat te dwa coś szczególnego robią przy oddechu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Dagmarka76 różaniec kwacru różowego... Ametyst dobrze przy wszystkim co ma do czynienia z głową i wyciszeniem, kwarc różowy to bardzej serce i miękkie otwarcie. Przy pranayamie kundalini te dwa razem dają mi wrażenie że górna i środkowa czakra są "złączone" a nie działają osobno. Ale to moje doświadczenie, nie reguła


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: