Forum

Asystent AI
Bogowie jedynaków -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bogowie jedynaków - czy każdy człowiek ma swojego boga opiekuna?


Wpisy: 21
Rozpoczynający temat
(@wladek61)
Połączone: 2 lata temu

Dobra bo mnie to ostaatnio nurtuje i nie moge znaleźć sensownej odpowiezdi nigdzie... Chodzi mi o to czy każdy człowiek ma swojego własnego,indywidualnego boga albo opiekuna - takiego przypisanego konkretnie do niego, nie jakiegoś ogólnego patrona czy archanioła od wszystkich naraz. W różnych tradyccajch słyszałem różne rzeczy, jedni mówią o aniołach stróżach, drudzy o demonach sokratejskich, inni o duchach przodków, jeszce inni o jakichś wyższych istotach związanych z konkretną dzuą... I zastanawiam się czy to w ogole jest jeden fenomen opisywany różnymi słowami czy zupełnie różne rzeczy. Bo intuicyjnie czzuję że coś jest na rzeczy sam miałem kilka dziwnych doświadczeń gdzie miałem wrarzenie jakby coś mnie prowadziło albo ostrzegalo ale niewiem jak to nazwać ani w jakiej tradycji to szukać. Ktoś coś wie na ten temat?


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To jedno z tych pytań na ktore każda tradyccja odpowiada inaczej i żadna nie kłamie. W szamanizmie syberyjskim mówi sie o duchach opiekuńczyh, po tungusku "aiyy", które towarzyszą człowiekowi od urodzenia albo wchodzą w jego życie w momntach przełomowyh... grecki daimonion Sokratesa to inna formuła tego samego przeczucia. Kabała mówi o "magid", osobistym przewodniku duchowym, ktury może być aniołem, duchem mistrza albo wyżsą częścią własnej dusz.y Nie nazywałbym tego bogiem w sensie ścisłym bo to rcazej poziom pośredni między człowiekiem a tym co absolutne. Pytanie co czujesz, kiedy mówisz że coś cię prowadziło. Czy to był głos, obraz, nagłe poczucie że coś jest nie tak?! Tyle z mojje strony


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie, ja bym tu rozróżniła kika rzeczy, bo to ważne. Anioł stróż w chrześcijańskiej tradycji to co innego niż osobowy bóg-opiekun, i co innego niż duch przodka który cię pilnuje. Ale jest jeszcze coś, co różne tradycje opisują jako wyższe ja, nadjaźń, wyższe ego, cokolwiek to nzwiemy, i to jusz jest coś, co leży jakby "wewnątrz" ciebie ale na wyższym poziomie. W egipskiej koncepcji ka i ba mamy właśnie takie rozbicie osobowości na różne warstwy, z któryhc część jest "opiekuńcza" wobec reszty. Więc morze to nie jest ktoś z zewnątrz tylko część ciebie, której na co dzień nie słyszysz??


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Jasnowidka60 to ciekawe co mówisz o wyższym ja bo w astrologii jest coś podobngeo choć rzadko sie o tym mówi wprost. Ascendent i dysponent ascenddentu to jakby mapa twojego wcielenia i siły ktura "trzyma" tę mapę... niektórzy astrolodzy starożytni,szczególnie hellenistyczni, wiązali pojęcie "agathos daimon", dosłownie dobrego demona, z konkretynm punktem horoskopu. To był osoboy opiekun ale zkaodowayn w momencie urodzenia. Więc jakby niebo w chwili przyjścia na swiat wyznaczało kto jest twoim opiekunem... To mnie zawsze uderzało jako bardzo konkretna odpowiedź na pytanie "kto mnie pilnuje"


Odpowiedz
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Znachorz nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. Słuchajcie, mam tu inne podejście. Przez lata robiłam czytania tarota i często ludzie pytają mnie właśnie o to, czy mają "kogoś" po swojej stronie. I zauważyłam, że jak robię ciągnienie na "przewodnika", to nie zawsze wychodzi anioł czy bóstwo, czasem wychodzi konkretna karta z bardzo ludzką energią, jakby duch przodka albo ktoś z poprzedniego wcielenia. I ta "postać" bywa różna dla każdej osoby. Więc moje wrażenie jest takie, że tak, każdy ma kogoś innego, ale to nie muszi być bóg w sensie religijnym. Raczej istota z innego poziomu rzeczywistości, z którą jesteś jakoś połączona. Ale mam pytanie, jak dla mnie czy w jakiejś tradycji jest powiedziane że ten opiekun może sie zmieniać w ciągu życia?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Oliwierka_K w szamanizmie tak, zdecydowanie. Duchy opiekuńcze mogą przychodzić i odchodzić, szczególnie w momentach inicjacji czyil poważżnej choroby, kryzysu, dużej zmiany. szaman w czasie ceremonii często "wywołuje" nowe duchy pomocnicze,stare odcodzą kiedy spełniły swoją funkcję. Nie ma jednego opiekuna na całe życie w tamtej traycji. Natomiast w tardycji hermetycznej jst inaczej, geniusz bo tak to łacinnicy nazywali, jest przypisany do dusyz i towarzyszy jej przez wiele wcieleń. To jest na prawde zasadnicza różnica


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Oliwierka_K ok, chyba faktycznie zle Cie odczytalem, sorry. @Chiromanta ha, no wlasnie, to jest ten kluczowy problem... Ja sie jednak nie zgodze z podejsciem "to tylko intuicja" bo w tadycjach ktorre mają długą historię prracy z tymi istotami, np. w sufizmie,pojawia się bardzo koonkretna różnica między "hadith nafs", czyli mową ego, a kontaktem z czyms zewnętrznym. sufi mówią że ego zawsze mówi to co chcesz usyszec, a przewodnik często mówi coś niewygodnego albo niezrozumiałego w danym momencie. To jest jedno z kryteriów. Ale masz rację ze to nie rozstrzyag sprawy do końca.


Odpowiedz
(@wladek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Znachorz chyba mnie źle zrozumiałeś, bo pisałem o czymś innym zupelnie. Właśnie to mnie tez nurtuje bo te moje doświadczenia o których pisałem były akurat takie że coś mnie powsttzrymało przed czymś czego bardzo cciałem, nie podpowiedziało mi tego co wygodne. Na przyklad raz miałem wyraźne poczucie żebym nie wsiadał do konkretnego auta i nie wsiadłem, a to auto miało wypadek. To brzmi trywialie napisane tak w skrócie ale w środku bylo poczucie jakby ktoś mi na prawde powiedział stop. Nie mój głos, nie moje słowoo,coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@chiromanta)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, hm a ja mam inne pytanie. Skąd wiadomo że to co czujesz jako "opiekę" to żeczywiscie jakaś istota a nie po prostu intuicja albo co bardzej nieżyczliwy powialbdy autosugestia. 🙂 Bo ja nie kwestionuję że ludzie maja te doswiadczenia, tylko zastanawiam sie jak odroznic prawdziwego opiekuna od własnej głowy


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ilonka98)
Połączone: 2 lata temu

O matko, ja tez miałam kilka takich sytuacji! I zawsze zastanawiałam sie jak to nazwać. Moja babcia mówiła że to anioł stróż, ale ja nie jestem jakoś super katolicka więc szukam czegoś co bardzej pasuje do tego jak to czuję. @Szaman,a powiedz mi, jakoś tak czy jest jakaś tradycja gdzie można się dowiedzieć kto konkretnie jest twoim opiekunem? Znaczy się, nie tylo wiedzieć że coś jest, ale poznać imię charakter, takie rzeczy??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Ilonka98 w tradycji szamanskiej jest wlasnie coś takiego, podróż szamanska do dolnego lub górneggo świata żeby spotkać ducha opiekuńczego. Ale to nie jest coś co sie robi samemu bez przygotowania, są do tego specjalne techniik, bębnieie, okrśelone stany świadomości. W tradycji hermetycznej i ceremonialnej magii zachdniej jest "rozmowa i zjednoczenie z Świętym Aniołem Stróżem", KCHGA jak to się skraca, i to jest uważane za najważniejszy cel całej pracy magicznej. W nurcie magii cahosu można podejść bardziej eksperymentalnie. Ale wszędzie gdzie to istnieje, mówi się że rozpoznanie tego opieekuna wymaga czasu i pracy


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, a czy silne pole energetyczne człowieka ma coś do rzeczy z tym czy i jak latwo nawiązuje kontakt z takim opiekunem? Bo słyszałam ze niektórzy ludzie mają jakby naturalny "odbiór",a inni muszą bardziej pracować. Co o tym myślicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Marcelinka94 przykro mi, ale wypaczasz sens mojej wypowiedzi. to jest bardzo dobre ptyanie i według mnie tak, ma to znaczenei... Widziałam ludzi którzy niemal bez żadnej praktyki czują i słyszą obecność swoich przewodników, i takich którzy latami ćwiczą i ledwo coś czują. Ale nie wiem czy to kwesstia pola energetycznego jako takiego, czy raczej otwartości, z tego co pamiętam morze zablokowania,może konkretnych czakr. Trzecia czakra oczna to oczywistość ale dużo ludzi zapomina o czakrze gardłowej jako miejscu "odbioru" komunikatów. Jak masz ją zablokowaną to możesz mieć silną energię a i tak nie odbierasz przekazow. sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

Jasnowidka, bardzo dziękuję za ten komentarz o czakrze gardlowej, bo to mi dużo wyjaśnia! Ja chyba wlasnie mam z tym problem, trochę sie boję mówić co myślę i może dla tego mi coś "blokuje" odbiór... A wracając do głównego tematu to mnie ciekawi jedna rzecz, czy ktoś zna jakąś tradycję gdzie mówi się że opiekun może być bogiem który pilnuje tylko jednej konkretnej rodziny albo jednego rodu? Coś jak bóstwo rodowe?


Odpowiedz
Wpisy: 194
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Ojjj no, bóstwo rodowe to baaardzo stara koncepcpja i chyba mniej egzotycnza niż myślisz. Rzymianie mieli Lares Familiares, czyli duchy przodków pilnujące konkretnej linii rodowej,i Genius, opikeuńczą siłę konkretnego mężczyzny z rodu. Grecy mieli similar koncepcje. Słowianie mieli Dziady i Chur, czyli kult przodków opiekuńczych. Japończycy do dziś mają kult przoków wbudowany w shintoizm... czyli nie tyle bóg co przodek-opiekun, ktury urósł do rangi istoty duchowej. To chyba jest najszerzej rozpowszechniony mooedl "osobistego bóstwa" i wbrew pozorom bardzo bliski temu o czym piszecie.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

No proszę,zaraz, zaraz, bo się trochę gubię. Mamy wiec: anioł stróż z chrześcijaństwa, daimonion grecki, agathos daimon z astrologii hellenistycznej, duch przodka ze słowianskiej tradycji, duch opiekuńczy z szamanizmu, Święty Anioł Stróż z hermetyzmu, i te lary rzymskie. To są wszystko RÓŻNE rzeczy, czy różne nazwy tego samego? Bo chyba nie można powiedzieć ze to jedno i to samo, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Chryzoprazka rżóne formy ale pewne cechy wspólne. Każda z tych koncepcji zakłda że istnieje jakaś indywdiualna istota lub siła przypisana do konkretnej osoby, niekoniecznie do wszystkich naraz. to odróżnia je od bóóstw ogólnych. Poza tym we wszystkich tradycjach ta istota jest pośrednikiem, nie najwyższą mocą,tylko kimś kto łączy człowieka z czymmś wyższym. I we wszystkich mówi sie że relacja z tym opiekunem morze być zaniedbana lub pielęgnowana. To są bardzo konkretne podobienstwa. Różnice są w naturze tej istoty: przodek anioł, demon w sensie greckim czyli duch a nie diabeł czy frragment własnej duszy.


Odpowiedz
(@kordelia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Otek przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. A ja mam takie pytanie praktyczne bo zawsze mi to chodzi po głowie. Jeśli ktoś jest z rodziny gdzie wogóle nie ma tradycji duchowej, tzn nikt nie czcił przodków, nie modlił się, nie robił nic w tym kierunku, to czy on tez ma swojego opiekuna czy jakoś jest "odcięty"???! Bo rozumiem że jak ktoś wychowuje się w tradycji gdzie to jest pielęgnowane to jest to bardzej aktywne, ale co z ludźmi bez żadnego kontekstu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Według tego co znam z rżnych tradycji, obecność opiekuna nie jest uzależniona od tego czy rodzina to pielęgnowała. On jest, niezależnie... Ale kontakt moorze być trudniejszy bo niema języka, nie ma praktyk, nie ma obrazów które pomogłyby to zrozumieć i rozpoznać. Ludzie z rodzin bez tradycji częto mają te doświadczenia ale tłumaczą je przypadkiem, intuicją, szczęściem. Dopiero kiedy trafiają na jakis system zaczynają rozpoznawać że to co przeżwyali ma nazę i strukturę. brak tradycji nie odcina, tylo utrudnia rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i właściwie chciałem się nie odzywać ale ten tmeat o polu energetyczynm ktury podniosła Marcelinka mnie zahaczył... Bo ja znam takich ludzi i sam tak miałem w pewnym momencie,że wiesz,wchodzą do pomieszczenia i coś się zmienia. albo zwierzęta od razu reagują inaczej. Albo awarrie elektryczne. I zawsze zastanawiałem się czy to przypadek czy wlasnie coś co sugeruje jakis silniejszy kontakt z czyms. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy ma się takie silne pole?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Onufry jest żeczywiscie opisywane jako objaw silnego pola bioenergetycznego. Kamienie reagują inaczej w rękach takich osób, sól himalajska szybciej chłonie wilgoć, elektronika czasem naprawdę wariuj.e Ale uwaga bo to wcale nie oznacza automatycznie lepszego kontaktu z opiekunem, przynajmniej nie bezpośrednio. Silne pole to trochę jak głośnik z dużą mocą, jest, ale żeby coś sensownego zagrać to nadal potrzebujesz sygnału i sprzętu ktury go odbierz. Samo pole to za mało bez uważności i otwartości 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Jasnowidka60 okej, to mnie trochę wystraszyłaś tym że silne pole nie równa się dobry kontakt z opiekunem bo ja wlasnie liczyłam że jak ktoś ma te oznaki to jst jakby "bliżej". A te oznaki o których piszesz, elektronika, kamienie, sól, to są jedyne wyznaczniki? Bo np. ja mam tak że zawsze mi się rozładowują batiere w zegarkach szybciej niż innym, mama to zawsze komentuje ale niewiem czy to pole czy po prostu pech. I jeszce jedno bo Onufry pisał o tym że coś sie zmienia jak taka osoba wchodzi do pokoju, to jak to rozpoznać u siebie, bo siebie trudno obserwować z zewnątrz


Odpowiedz
Udostępnij: