Forum

Asystent AI
Księga Jezabel - ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Jezabel - okultna nauka o błądzeniu seksualnym?

Strona 1 / 2

Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Natknęłam się ostatnio na wzmianki o tzw. Księdze Jezabel i szukam kogoś kto coś o tym wie. Chodzi o taki okultny tekst, który opisuje pewien rodzaj duchowego błędzenia przez seksualność - nie w sensie erotycznym dosłownie, ale raczej jako metaforę pewnego stanu duszy. Jezabel w Biblii to postać demonizowana, ale w niektórych tradycjach mistycznych jest traktowana inaczej - jako symbol konkretnej energii, która może prowadzić albo niszczyć. Spotkałam się z tym pojęciem w kontekście chrześcijańskiej demonologii charyzmatycznej, ale też gdzieś w okolicach lewej ścieżki. Czy ktoś rozkminial ten temat głębiej? Co właściwie rozumiemy przez "ducha Jezabel" i czy to pojęcie ma jakieś starsze korzenie poza protestantyzmem?


Odpowiedz
74 odpowiedzi
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Temat jak najbardziej wart uwagi. "Duch Jezabel" to jeden z tych konceptow który jets strasznie nadużywany w kręgach charyzmatycznych i pentekostalnych... glownie jako etykietka naklejana kobietom które sa zbyt asertywne albo sprawcze. Ale jak się zejdzie głębiej to ta postac ma znacznie starszą historie. W Apokalipsie Jana jest explicite wymieniona jako "ta kobieta Jezabel ktora siebie nazyw prorokinią i uczy i zwodzi moje sługi". ciekawe że autor Apokalipsy uzywa jej imienia symbolicznie bo historyczna Jezabel była fenickką księżniczką, czcicielką Baala. Wiec juz na poziomie tekstu biblijnego mamy nakładanie sie warstw - Fenicja, kult plodnosci, Baal, a potem przyklejono do tego etykietę herezji seksualnej. Co do okultnych tekstów pod tym tytułem - ostrożnie bo większość to twory XX-wieczne albo współczesne, nie stare grimuary.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Walentynkaa Masz rację co do tej etykietki. Dodam tylko że sama "Księga Jezabel" jako taki konkretny jeden tekst to trochę mityczna rzecz, bo nie istnieje żaden jednolity historyczny grimuar pod tym tytułem. Są za to różne współczesne opracowania, szczególnie z kręgów thelemicznych i lewej ścieżki, które używają tej nazwy. Chciałabym wiedzieć - Pelargonia80, gdzie konkretnie trafiłaś na to określenie? bo to dość ważne żeby wiedzieć z jakiej tradycji pochodzi dany tekst, zanim się zacznie go interpretować.


Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Konwalka74 Trafiłam na to przez kogoś kto działał w kręgach lewej ścieżki, ale mówił też o tym w kontekście Drogi Drakona - nie wiem czy to ci coś mówi. Nie twierdzę że to stary grimuar, raczej pytam o tę koncepcję duchową ogólnie. Bo wydaje mi się że ten archetyp Jezabel - kobieta która "błądzi" poprzez seksualność i pociąga innych - pojawia się w wielu tradycjach pod różnymi imionami. Lilit, Lamia, Circe. Interesuje mnie ta warstwa, nie sam tekst.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

No wlasnie i tu mam pytanie do was wszystkich - czy nie jets tak że cały ten koncept "duchowego błędzenia przez seksualność" to jest w gruncie rzeczy projekcja patriarchalnej teologii na archetypowe figury żeńskie? Bo Jezabel, Lilit, Circe, Lamia - co je łączy? Wszystkie są kobietami z własną wolą i seksualnością. I wszystkie zostały przerobione na demony albo uwodzicielki. Nie mowie że te archetypy są nieinteresujące - są. 😀 Ale warto chyba zadać pytanie kto pisał te "księgi" i z jakiej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Hania_W ale w magii lewej ścieżki te same figury są rewaloryzowane, tam Lilit i Jezabel nie są złe tylko wyzwolone. Dragon Rouge i podobne zakony pracują z tymi archetyapmi zupełnie inaczej niż chrześcijańska demonologia. Więc nie zawsze to jest ta sama patriarchalna narracja, zależy od tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Roksanka_69 No tak, ale to dalej jest reakcja na tę opowieść, nie pozbycie się jej. Rewaloryzacja demona jest możliwa dopiero dlatego że ktos wcześniej go zdemonizował. Mnie interesuje pytanie co te figury reprezentowały zanim stały się "demonami" - i tu wracamy do Fenicji i kultu Baala, o którym wspomniała Walentynkaa. Asztarte, Isztar, kapłanki świętynne, marzechy. To był zupełnie inny system duchowy. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

No niestety. Dobry wątek, ale chcę coś sprostować. Ta Droga Drakona którą wspomniała Pelargonia80 - to konkretna tradycja, polska właściwie, kilka grup ją uprawia. Oni mają swoje pisma i nauki, w tym pewne teksty które sami nazywają "Jezabelicznymi", ale to nie jest żaden starożytny grimuar tylko wewnętrzna nauka tworzona współcześnie. Mam mieszane uczucia do tej tradycji ale to osobna sprawa. Natomiast koncepcja "błędzenia seksualnego" jako stanu duchowego, nie moralnego - to jest naprawdę stary motyw. W gnozie np. mamy Sophię która "błądzi" przez materię i w tym błądzeniu tworzy Demiurga. Płeć inaczej tam działa ale motyw jest analogiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ciekawe co piszesz Wizjoner79 o Sophii. W tradycji wedyjskiej jest podobny motyw - Maja jako kosmiczna iluzja, dosłownie "błądzenie" przez formy. Maja jest często personifikowana jako kobieca zasada, ale w tantrze - szczególnie Kashmirshaivism - ta sama energia jest wyzwalająca a nie zniewalająca. Zależy od tego czy się jej poddajesz nieświadomie czy pracujesz z nią świadomie. może o to chodzi w tych koncepcjach?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

to co Pranava pisze brzmi bardzo sensownie. Ale mam pytanie, bo jestem ciekawa - czy "błądzenie seksualne" w tych tradycjach to coś co naprawdę wiąże się z seksualnoscia fizyczną czy to tylko metafora? Bo jak czytam o takich rzeczach to nigdy niewiem czy to jest nauka ezoteryczna czy coś co ma faktyczne konsekwencje w praktyce codziennej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Tamarka89 To zależy od tradycji i to jest kluczowe rozróżnienie. W chrzescijanskiej demonologii charyzmatycznej "duch Jezabel" opanowuje konkretne zachowania, tak, w tym seksualne. W tradycjach tantrycznych to raczej poziom energii, nie zachowania. W gnozie Sophia bladzi na poziomie kosmicznym, nie ludzkim. A w lewej ścieżce niektórzy pracują i z energią i z praktyka fizyczną - tam granica jest bardzo świadomie zacierana. :/ Więc jedno slowo, kilka zupełnie roznych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@sabineczka06)
Połączone: 3 lata temu

weszłam tu bo tytuł mnie zaciekawił, myslałam ze to będzie coś konkretnego o Jezabel jako postaci biblijnej a tu tyle wątków naraz. ta Jezabel z Apokalipsy zawsze mnie zastanawiała, bo czytałam że niektórzy badacze twierdzą że to był atak na konkretną kobietę-prorokinię w Tiatyrze a nie na jakiegoś demona. i to by zmieniało sens tego tekstu totalnie. 🙂 czy ktoś z was się tym zajmował?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Sabineczka06 Tak, to jest oficjalna nauka biblistyki, nie żadna teoria konspiracyjna. Elaine Pagels, Elisabeth Schussler Fiorenza i inni badacze od dawna argumentują że ta Jezabel z Apokalipsy to prawdopodobnie rzeczywista charyzmatyczna przywódczyni wspólnoty w Tiatyrze, z którą autor miał spor teologiczny - prawdopodobnie o sprawę jedzenia mięsa ofiarowanego bożkom i może o udział w kultach collegialnych. Demonizacja kobiecego autorytetu jako "nierządnicy" to stary retoryczny chwyt.


Odpowiedz
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

ciekawe to co Konwalka74 pisze ale wróćmy do pytania Pelargonii o sam archetyp i jego okultne opracowania. Bo rozumiem ze biblistyka to jedna warstwa, ale nas tu chyaba bardziej interesuje jak ten archetyp żyje w tradycjach magicznych i mistycznych. Pytam bo sama spotkałam sie z tym pojęciem w kontekście pewnych rytualów ochronnych - tzn. "pieczęć przeciw duchowi Jezabel" pojawia się w niektórych texach hoodoo i rootwork. Czy to ma starsze korzenie czy to wynalazek charyzmatycznego chrześcijaństwa który wszedł do synkretyzmu afroamerykanskiego?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Czarownica74 to jest naprawdę dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest - nie wiem dokładnie. Hoodoo jest mocno synkretyczne i wchłaniało wpływy zielonoświątkowe w XX wieku, wiec jest możliwe że to relatywnie późne zapożyczenie. Ale te same pieczęcie ochronne przed "kobiecą mocą uwodzenia" mają analogie w starszych tradycjach - solomoniczne grimuary pełne są takich rzeczy, choć tam nazywa się to inaczej, np. przez pryzmat Lilit albo Nahemy. Ktoś tu ma pod ręką Księgę Razjela albo Zohar żeby sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam tę dyskusję od początku i trochę mi sie w głowie kręci od ilości tradycji 🙂 ale to co powiedziała Hania_W na początku ciągle gdzieś mi siedzi. Bo z jednej strony rozumiem że w lewej ścieżce te figury są rewaloryzowane. Ale jak w praktyce wygląda praca z tym archetypem? Czy ktoś tu faktycznie z tym pracuje i może powiedzieć jak to wygląda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Jadzienkaa Z mojej perspektywy - bo pracuję w nurcie tantry - kontakt z taką energią to przede wszystkim praca z własnym ciałem i oddechem, nie z zewnętrzną istotą. Jezabel jako archetyp to dla mnie pewna jakość energetyczna, taka wibracja nadmiernego przywiązania przez zmysły. Można z tym pracować przez pranajamę i obserwację bez utożsamiania sie. Nie wiwm czy to jest "Jezabel" w sensie demonicznym, ale rozpoznaję to jako pewien stan.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

to co Pranava pisze o przywiązaniu przez zmysły jest mi bliskie - pracuję z czakrami i faktycznie jest taka koncepcja zablokowanej albo hyperaktywnej drugiej czakry, svadhisthana, która właśnie odpowiada za seksualność, przyjemność i przywiązanie emocjonalne. i jak ta czakra jest dysregulowana to człowiek może doświadczać czegoś co w innych tradycjach opisuja właśnie jako "błądzenie". to nie jest demon tylko wzorzec energetyczny w ciele. czy to jest ta sama rzecz pod inną nazwą?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Martynka78 moim zdaniem tak, to jest ten sam archetyp opisywany przez różne systemy. Co mnie zawsze uderza to że we wszystkich tych tradycjach - czy to czakry, czy gnoza, czy tantra czy nawet ta demonologia solomoniczna - rozwiązanie jest podobne: uswiadomienie sobie wzorca, nie wypieranie go ani nie uleganie mu. Różnią się narzędzia ale kierunek ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

hm. trochę mnie denerwuje to sprowadzanie wszystkiego do "to ta sama rzecz pod różnymi nazwami". bo to nieprecyzyjne i prowadzi do nieporozumień. dla kogoś kto działa w tradycji charyzmatycznej "duch Jezabel" to bytowa rzeczywistość którą można wypędzić. dla tantrysty to wzorzec energetyczny w ciele. to nie jest to samo, nawet jeśli efekt praktyczny bywa podobny. mieszanie tych języków bez zaznaczania kontekstu robi z ezoteryki zupę, a nie wiedzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Heksanka54 Heksanka54 masz rację i to jest chyba clue całej tej dyskusji. Pytałam na początku o Księgę Jezabel bo interesuje mnie właśnie to napięcie między różnymi rozumieniami tego samego archetypu - demonicznym, energetycznym, historyczno-kobiecym. Nie szukam jednej odpowiedzi, raczej mapy różnic. I ta mapa zaczyna mi się tu trochę klarować dzięki wam. Zostaje jeszcze pytanie które Wizjoner79 zostawił bez odpowiedzi - czy ktoś faktycznie ma dostęp do tych solomonicze tekstów i wie jak tam klasyfikują tę energię?


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

Przeglądam, tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś z was próbował kiedyś świadomie pracować z tym archetypem podczas medytacji? bo z jednej strony czytam że to energia niebezpieczna, z drugiej że można ją przekształcić. jak to wygląda w praktyce? 🙂 trochę się boję że bez wiedzy można coś namieszać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Ewunia60 Niezłe pytanie i dobrze ze pytasz zanim zaczniesz. tu jest wlasnie to rozróżnienie o ktorym piszemy cały czas - pracowac z archetypem to nie to samo co wywoływać byt. jeśli siedzisz w medytacji i obserwujesz w sobie tę jakość energetyczną, przywiązanie, pragnienie, brak granic emocjonalnych - to jest praca psychologiczno-energetyczna i jest bezpieczna. problem zaczyna się gdy ktos traktuje to jak przywołanie i otwiera sie na cokolwiek co zechce wejść


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, bo mnie interesuje ten wątek ze svadhisthaną który zaczęłam wcześniej. bo jeśli błądzenie seksualne to jakość energetyczna związana z tą czakrą, to praca z nią przez asanę albo pranajamę wydaje się najbezpieczniejszą drogą. nie ma żadnego wywoływania, jest tylko praca z własnym ciałem i oddechem. Pranava, jak ty to robisz w praktyce? bo piszesz o oddechu ale nie rozwinąłeś


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Martynka78 W skrócie - w nurcie w którym pracuję jest cos takiego jak bhastrika skierowana na obszar miednicy, ale to wymaga prowadzenia przez nauczyciela, nie da sie tego opisac na forum i bezpiecznie przekazać. ogólna zasada jest taka: najpierw uziemienie, potem praca z oddechem w dolnych czakrach, potem obserwacja co wychodzi. to co "wychodzi" to jest właśnie ten materiał, który można zobaczyć i zrozumieć. ale bez uziemienia to po prostu destabilizacja energetyczna 😀


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Pranava Mam wrażenie że część tej dyskusji zaczyna trochę niebezpiecznie mieszać poziomy. jedna rzecz to analiza archetypu - historyczna, religioznawcza, porównawcza. inna to techniki energetyczne, które ktoś opisuje urwanymi zdaniami na forum. Pranava, szanuję że mówisz "idź do nauczyciela", ale połowa czytelników tego wątku to osoby które za chwilę będą robiły własne eksperymenty na podstawie strzępków informacji. czy nie boimy się tu czegoś?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

no i wiesz, wracając na chwilę do wątku dźwiękowego, bo to jest temat który gdzieś zginął - Pranava wspomniał wcześniej o pranajamie w obszarze miednicy i potrzebie nauczyciela, ok to rozumiem. ale jest takie pytanie techniczne: czy praca z dźwiękiem (misy, mantry, częstotliwości) jest w tej kwocie "bezpieczniejsza" niż techniki oddechowe? pytam bo misy tybetańskie na poziomie sakralnym to nie jest coś bardzo inwazyjnego chyba? 😀


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Martynka78 Dźwięk jest łagodniejszy w działaniu ale nie znaczy że neutralny. mis na roznych częstotliwościach oddziałują na różne obszary ciała i pola energetycznego. te w okolicach 396-417 Hz są tradycyjnie wiązane z uwalnianiem blokad w pierwszej i drugiej czakrze, co jest spójne z tematem który tu omawiamy. to nie wymaga nauczyciela tak jak pranajama ale warto uważać na intensywność - zbyt długa sesja moze podnieść materiał emocjonalny który nie jest gotowy.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Heksanka54 ale to samo dotyczy dosłownie każdej informacji w internecie. nie możemy przestać rozmawiać o każdej głębszej praktyce tylko dlatego ze ktoś może to źle zastosować. odpowiedzialność jest po obu stronach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Roksanka_69 No tak, ale jest różnica między opisem archetypu a instrukcją techniki oddechowej. jedno to wiedza, drugie to praktyka. i właśnie dlatego niektóre tradycje mają system inicjacji - nie z chęci kontroli ale dlatego że pewne rzeczy bez kontekstu i bez kogoś kto patrzy mogą zaszkodzić. to nie jest abstrakcja


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

oj, mam takie może głupie pytanie ale - czy ta "energia Jezabel" może się ujawniać we snach? bo ostatnio miałam kilka snów gdzie pojawiała się jakaś postać kobieca bardzo intensywna, trochę groźna, i jakoś te sny były związane z tematem relacji. nie wiedziałam jak to interpretować i ten wątek mi jakoś skojarzył


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Wanessa_Z O, to ciekawe. jak wyglądała ta postać? pytam bo czytałam że archetypy często pojawiają się we snach jako konkretne postaci zanim w ogóle zaczniemy je świadomie eksplorować, jakby psychika sama inicjowała kontakt. jak ona wyglądała, co robiła?


Odpowiedz
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Jadzienkaa Dziwna sprawa, trudno opisać dokładnie. ciemne włosy, bardzo pewna siebie, mówiła coś czego nie pamiętam ale czułam że to ważne. i to uczucie po przebudzeniu że coś zostało niedokończone. nie strach, bardziej takie... niezaspokojenie? 🙂 nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@sabineczka06)
Połączone: 3 lata temu

Wanessa_Z to brzmi jak klasyczny sen inicjacyjny, czytałam o tym w jednej ksiązce o snach symbolicznych. ta postać która coś mówi a ty nie możesz usłyszeć to podobno sygnał że coś w tobie chce byc zauważone ale jeszcze nie masz narzędzi żeby to przyjąć. może warto zapisywać te sny


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę w ten wątek snów bo mnie to zaciekawiło, ale chcę się upewnić - rozmawiamy tu nadal o Jezabel jako archetypie czy już odpłynęliśmy w sny w ogóle? bo jeśli to ma być połączone to okej, ale jeśli to tylko skojarzenie to może nie mieszajmy


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Ech. Willowa dobra uwaga. wracając do głównego tematu - pojawiło się tu kilka wątków i chce je zebrać. mamy: 1. pytanie czy Księga Jezabel to konkretny tekst czy koncepcja - to zostało trochę zawieszone. 2. kwestię bezpieczeństwa pracy z tym archetypem - tu Heksanka i Roksanka się nie zgadzają. 3. i to porównawcze - gnoza, tantra, czakry. który z tych wątków chcecie ciągnąć? bo mam wrażenie że skaczemy


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

mnie ciągnie ten pierwszy wątek bo przez całą rozmowę nikt tak naprawdę nie odpowiedział czy ten tekst istnieje w jakiejś konkretnej formie czy to jest bardziej tradycja ustna albo zbiorcza nazwa dla pewnego nurtu nauk. Wizjoner79 wspominał o "tekstach jezabelicznych" w Drodze Drakona, ale to urwał. chciałabym żeby to rozwinął


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Hania_W Uczciwa odpowiedź: mam kontakt z ludźmi z tej tradycji, widziałem pewne materiały które oni sami nazywają "naukami jezabelicznymi", ale to nie jest coś opublikowanego ani powszechnie dostępnego. to jest tradycja inicjacyjna z wewnętrznymi przekazami. czy to jest "Księga Jezabel" w sensie grimoire który można kupić albo pobrać - nie, takiej jednej książki raczej nie ma. jest pewna filozofia i praktyka, która w różnych grupach przyjmuje różne formy


Odpowiedz
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Wizjoner79 Ehh, ale w takim razie co konkretnie zawierają te nauki? bo rozumiem że nie możesz udostępnić wewnętrznych tekstów, ale o czym to w ogóle jets? to nauki o kontroli przez seksualność, o energii, o kontakcie z konkretnym bytem? bo to są dość rozne rzeczy


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Czarownica74 O ile mi wiadomo to przede wszystkim nauki o tym co oni nazywają "wyzwoleniem przez pożądanie" - odwrotność ascezy. zamiast tłumić pożądanie, pójść w nie świadomie tak daleko że traci ono nad tobą władzę. trochę jak w lewej ścieżce w tantrze, ale z wyraźnie zachodnią ikonografią. Jezabel tam jest symbolem tej drogi, nie bytem do wywoływania


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

to co Wizjoner79 opisuje brzmi jak antynomizm - stara tradycja w gnozie i niektórych nurtach wczesnochrześcijańskich. Karpokrates i jego szkoła podobno nauczała czegoś zbliżonego w II wieku. idea jest taka że przekraczasz prawo przez jego naruszenie... nie przez ascetyczne unikanie. to nie jest nowe to się pojawia cyklicznie w historii zachodniej duchowości


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Konwalka74 ale czy to nie jest trochę niebezpieczna doktryna? w sensie filozoficznym rozumiem, ale jak to wygląda w praktyce grupowej to mi trochę przywodzi na myśl grupy gdzie "wyzwolenie" jest pretekstem do manipulacji. czy te tradycje antynomistyczne nie kończyły zazwyczaj źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Tamarka89 Jasne, to jest bardzo uzasadnione pytanie i historycznie - tak, antynomizm był często używany do manipulacji, szczególnie przez liderów grup. ale to jest problem każdej tradycji ezoterycznej, nie tylko antynomistycznej. nie oceniam tu wartości tej drogi, tylko wskazuję że ten wzorzec myślenia ma długą historię. czy kończyła źle - zależy kogo pytasz i w jakim kontekście


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

hej, trochę zgubiłam wątek ale chcę zapytać - te tradycje o których piszecie, one są dostępne dla kogoś kto nie jest w żadnej inicjacji? pytam bo czytam ten wątek od godziny i chciałabym jakoś zacząć pracę z tym tematem ale nie wiem od czego 🙂 😀


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

hej, trochę zgubiłam wątek ale chcę zapytać - te tradycje o których piszecie, one są dostępne dla kogoś kto nie jest w żadnej inicjacji? pytam bo czytam ten wątek od godziny i chciałabym jakoś zacząć pracę z tym tematem ale nie wiem od czego 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Lubczyk To jest właśnie clou całego problemu z tym tematem. jeśli mówimy o tradycji inicjacyjnej zamkniętej, to odpowiedź brzmi: nie wiesz czy to jest dostępne bo po prostu nie wiesz co jest w środku. to trochę jak pytanie "czy mogę wejść do budynku którego drzwi nie widzę". to czego można szukać samodzielnie to historia, religioznawstwo, teksty porównawcze - antynomizm, lewostronny tantryzm, wczesnochrześcijańskie herezje. ale "nauki jezabeliczne" jeśli istnieją jako zamknięta tradycja to przez definicję nie są dostępne bez inicjacji.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

ale hej, nie każda praca z archetypem wymaga inicjacji. można pracować z Jezabel jako postacią symboliczną przez sny, przez medytację wizualizacyjną, przez analizę jej historii w tekstach które są dostępne. Wizjoner79 opisuje konkretną tradycję inicjacyjną ale to nie jest jedyna ścieżka dostępu do tego archetypu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Roksanka_69 Tak i tu właśnie jest ta różnica o której pisałam wcześniej. praca z archetypem symbolicznym - spoko, robisz to od lat pewnie nieświadomie czytając mity i sny. ale "praca z energią jezabeliczną" w sensie technicznym jaki Pranava opisywał to inna kategoria. Lubczyk.2, żeby odpowiedzieć na twoje pytanie: zacznij od samej Biblii (1 i 2 Księga Królewska), potem Objawienie 2:20, potem materiały religioznawcze o Izebel jako postaci historycznej. to ci da kontekst bez ryzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

żeby nie było że coś ukrywam - mogę powiedzieć że tradycja którą znam ma warstwę tekstów dostępnych i warstwę praktyk zamkniętych. warstwa dostępna to w zasadzie gnostyckie nauki o Sofii i jej "upadłym" aspekcie, teksty valentynian, niektóre apokalipsy z Nag Hammadi. tam pojawia się idea że to co jest odrzucone przez ortodoksję jako "błądzenie" jest właśnie miejscem gdzie ukrywa się gnoza. czy to jest Jezabel jako byt czy jako symbol - to już sprawa interpretacji każdej tradycji z osobna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Wizjoner79 Ojej, czyli jeśli dobrze rozumiem to jest coś w rodzaju rehabilitacji postaci biblijnej? tak jak w gnozie Lilith staje się symbolem nieposłuszeństwa wobec opresywnego demiurga a nie po prostu złym bytem? i Jezabel pełni podobną funkcję?


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Tamarka89 Mniej więcej tak. z tym że Lilith ma bogatszą tradycję mistyczną - Zohar, wczesnożydowska demonologia, cała kabalistyczna literatura. Jezabel jako postać mistyczna jest mniej opracowana w tekstach które przetrwały. dlatego pytanie Hani o to czy istnieje jakaś "Księga Jezabel" jako konkretny tekst jest wlasnie tak trudne - tej tradycji po prostu nie zebrało się w jeden kanon.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

dokładnie, i to jest odpowiedź której szukałam przez całą tę rozmowę. nie ma jednego tekstu. jest rozproszony nurt w którym ta postać funkcjonuje - troche gnoza, troche antynomizm, trochę współczesna rekonstrukcja. a "Księga Jezabel" to raczej robocza nazwa dla zebrania tych wszystkich nurtów, nie historyczny dokument. to wiele zmienia w kontekście całej rozmowy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: