Wracając do tarota przez chwilę - jeśli chodzi o gnostycką warstwę Thotha, to Crowley dosłownie przypisywał poszczególnym arkana relacje z kabalistyczną drzewem życiia i aeonami. Eon Horusa który ogłosił to było jego przełożenie gnostyckiego mitu o następujących po sobie eonach na jego własny system Thelemy. Więc tarot Thotha to nie jest "gnostycki tarot" jako taki, ale ma te warstwy wbudowane... Mystria, to morze być inna droga do tych samych tematów jeśli karty są ci bliższe niż czytanie filozofii. Tak mi to siedzi w glowie.
@Dobema, z całym szacunkiem, ale mieszanie Crowleya z gnostycyzmem to jednak duże uproszczenie. Thelema to system XIX/XX-wieczny ktury Crowley zbuodwał z bardzo wielu źórdeł - gnoza, kabała, hermetyzm, wschodnie tradycje własna mitologia. To jest crowleyowski synkretyzm, nie gnoza. Ktoś kto przeez Thotha dochodzi do wniosku że poznał gnostycyzm to trochę jak ktoś kto przez Tolkiena twierdzi że poznał mitologię nordycką 🙁
Mam pytanie bo sie zgubiłam trochę - mandeanie o których Henio pisał, oni maja te formuly do archontów tak samo jak walentynanie? Czy to jest inna tradycja kura idzie inaczej? Bo jak jedyna żywa gnostycka religia to powinno sie od nich uczyć nie?
No to wychdzi ze jak chcesz prawdziwej żwyej tradycji gnostyckiej to i tak jesteś odicęty bo mandeanie nie przyjmują zewnętrznych. A cała reszta to rekonstrukcja. To gdzie to stawia kogoś kto dzisiaj szuka gnozy serio?
Zygmunt,mysle że to jest właśnie najważniejsze pytanie w całym wątku i nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Możesz czytać teksty, mżesz medytować, możesz szukać doświadczenia mistycznego na własną rękę. Ale ciągła inicjacja? Nie istnieje. Każdy kto twierdzi że przekaazuje ci autentyczną gnostycką inicjację sięgającą antyku, albo klamie, albo sam w to wierzy co niekoniecznie czyni to prawdziwym. 🙂
To jest dolujace trochę jakby sie tak nad tym zastanowić
Ale z drugiej strony może to jest wlasnie gnostyckie - że gnoza z definicji nie potrzebuje zewnętrzneo przekaziciela. To jest wiedza wewnętrzna bezpośredni. Jeśli potrzebujesz kogoś kto ci ją "przekaże" to może jeszcze nie rozumiesz czym gnoaz jest. to trochę jak gdyby ktoś pytał kogo muszi poprosic żeby doznać własnego przzebudzenia... Sam fakt pytania może świadczyć o tym że jesteśmy jeszcez w stadium psychikoi
