Oj, ojej dziękuję Perun ze to napisałeś bo wlasnie zastanawiałam sie czy mogłabym spróbować z runami w mojej sytuacji. Jestem w takim momencie życia ze serio czuje ze potrzebuje czegoś żeby wyjsc z tego miejsca. Nie oczekuje cudów ale cos co da mi poczucie że działam. Czy jest jakas jedna runa od "nowego początku" albo coś takiego?!
Ajaj, olimpia, to czego szukasz brzmi jak dostep do jakiegos wewnetrznego kompasu. I wiesz co, to jest hyba najsensowniejszy powód żeby w ogole zajmowac sie tymi tematami - nie żeby "odczytac przeznaczenie" tylko zeby poczuć ze jest w tobie cos stabilnego nawet kiedy zewnetrznie wszystko sie wali. Niezależnie czy nazwiemy to duszą, wyrd, neshamah czy czymkolwiek innym 🙂 🙂
Słuchajcie, chcę coś powiedziec bo ta rozmowa trcohę mi odpływa w kierunku terapeutycznym i to jest okej samo w sobie, ale warto zauważyć że te koncepcje - jechida atman, wyrd - to są bardzo różne rzeczy z bardzo różnych kontekstów i my je tu trochę mieszamy jakby były tym samym. Atman to nie jest "stabilna część siebie" w sensie psychologicznym, to ontologicznie tożsamość z Brahmanem. 🙂 Jechida to piata warstwa duszy w kabale, nie rdzeń osobowości. Nie chcę gasić rozmowy, ale trzeba to rozróżniać
Przepraszam że znowu wchodzę z moim konkretnym pytaniem ale to co Jaryla napisał to jest dokładnie to co ja czuję. I słyszę że runy mogą być sposobem żeby sie skupić, uciszyć ten chaos... Perun czy jest jakiś sposób żeby zacząć pracę z runami jeśli się jest totalnym laikiem? Czy trzeba się najpierw dużo uczyć zanim się w ogóle dotknie run? Bo czytałam gdzieś że nie można ich po prostu "wziąć i użyć" bez wiedzy, że to ryzykowne. Czy to prawda?
Chwila, a ja mam pytanie trochę z boku tej runowej dyskusji - wróćmy może do tego czym wlasciwie jest ta "księga duszy" z tematu. Bo rozmawiamy już trochę o tym co dusza robi jak sie do niej dostać ale czy ktoś wie co konkretnie różne tradycje mówią o TYM gdzie jest przechowywana? Egipcjanie mówili o różnych "duszach" - Ka, Ba, Ib - i każda była gdzieś indziej. Ba moggła podróżować, Ib było ważone na wadze Maata. Czy inne tradycje tez tak konkretnie to lokalizują?
