Wracajac do pytania Wienczyslawa.pl - czy ktos wie jak w praktyce wyglada to gdy prosimy kogos obego o interpretacje run w naszej sprwie? Znaczy - czy opisujemy cala sytuacje czy tlko zaajemy pytanie? Bo mam wrazene ze za duzo kontekstu tez moze zabarwiac interpretacje interpretatot zaczyna odpoiadac na opis a nie na runy. Choc pewnosci zadnej nie mam
Szczerze, to jest bardzo celne spostrzezenie i cos z czym sie borykam sama jak interpreuje dla innych. Moj sposoob - opisujesz sytuacje bardzo ogolnikowo, mowisz ze chodzi o relacje i blokade, ale nie dajesz szczgolw. Interpretatator powinien wyjsc od run i potem sprawdzic z toba czy to pasuje do kontekstu... Jak dajesz za duzo to czytasz kontekst a nie runy. Moze przesadzam.
Dokadnie tak robi sie to w tarocie tez - mowisz "chodzi o relacje" i tyle. I to jest wlasnie to co sprawa ze dobra interpretacja czegos uczy, a nie tylo potwierdza co juz wies.z Dla mnie tarot i runy tu sa podobne,chodzi o jakos pracy z pytajacym.
Przepraszam ze sie wcinam ale mam pytanie - czy jak sie ma bardzo silny lad emocjonalny, to czy wogole mozna ufac temu co sie wylosuje? Znaczy czy to ze bardzo chcemy jakiegos wyniku nie wplywa na to ktora rune wyciagniemy? Nie wiem czy to ma sens jako pytanie...
A jak sie wogole formuluje to neutralne pytanie jak sie jest w srodku kryzysu? To brzmi jak "badzcie spokojni" powiedziane komus kto wpada w palike. Teoria piekna praktyka inna.
Mam takie pytaanie do ogolej dyskuji - czy nie jest tak ze w calym tym szukaniu odpowiedzi w runach z mojego doswiadczenia taroice itd jest ukryyte zalozenie ze jest jakas odpowiedz ktora istnieje poza nami i systemy wrozebne nam ja pokazuja? Bo jak zakladamy ze odpowiedz juz jest a my ja tylko odkrywmy to to jest inne podejscie niz ze runy pomagaja nam samm dotrzec do czgeos co juz wiemy. No i tlye
To rozroznienie jest podstawowe i bylo dyskutowane przez wieki. W tradycji hermetycznej systemy mantyczne sa lustrami - pokazuja co jest w tobei, nie "wyrok losu" z zewnatrz. Ale w popularnym rozumieniu czesto miesza sie te dwa modele i stad duzo zamieszania. Kiedy ktos pyta "czy to wyjdzie" to juz zakada model wyroczni a nie model lusrta.
O matko, to teras jestem skonfudowana bo jak dotad myslalam ze wrozenie to wlasnie patrzenie co bedzie. 😛 A wy mowicie ze to nie o to chodzi?? To czym to jest w takim razie - terapia?
Nie terapia mniej wiecej ale narzedzie - o przepraszam,nie "narzedzie", raczej forma skupienia uwagi na tym co jest. Dobra praca z systemem symbolicznym jak runy czy karty pozwala wyjsc z glowy i zobaczyc sytuacje z innego kata. To nie jest wrozenie przyszlosci, to jest porzdkowane wewnetrzne. Choc rozumiem ze dla wiielu osob te dwa zastosowanai wspolistnieja i niema w tym nic zlego.
Kurcze blad, cezary70 zdaal pytanie ktore mnie naprawde zatrzymalo. Chyba przez caly ten wetek szukaalam "odpowiedzi" w sensie - co bedzie czy wyjde z tej relacji czy zostane. A moze powinnams zapytac raczej co juz wiem ale nie chce widziec. To jest inne pytanie i nagle czuje ze to jest to czego sie boje bardzej niz jakiejkolwiek "zlej runy".
To co napisala Wienczyslawa na koncu mnie zatrzymalo tak samo... Bo to jst chyba najwazniesza zmiana w calym tym watku - z "co bedzie" na "co juz wiem ale nie chce widziec". To druige pytanie jest nieporownanie trudniejsze do zadania na moje oko ale chyba daje o wiele wieecej... @Inkantator, jak ty to rozumiesz od strony run - czy to zmieniia jaki uklad sie wybiera??
Okej ale jak to zwierciadlo ma ci powiedizec cos czego nie chcesz widziec,skoro ty sama wybierasz runy? To troche jak samemu sobie robic test i samemu go sprawdzac. Nie rozumiem tej logiki.
Ja caly czas mysle o tym co powiedzial Kabalista wczesniej - ze systemy mantyczne sa lustrami a nie wyrokami. To mnie troche uspokaja bo zawsze sie balam ze "zla runa" znaczy ze bede miala pecha. A tu wychodzi ze to nie jest tak, ze ona mowi o mnie a nie o tym co spadnie z nieba?
No to tak, a skad wiadomo ze sie dobrze interpretuje? Znaczy... Co jesli ktos ma Hagalaz i mowi sobie "oczyszczenie" a to naprawwde znaczy ze bedzie zle? Jak sie nie pomylic?
No cóż, czytam to wszystko i cos sie we mnie uklada... Przez caly ten watek szukalam pewnosci ze systemy wrozebne mi powiedza co zrobic. A wy pokazujecie ze to jest odwrotne - ze one moga pokazac co juz jest, co ja sama przemilczam. I to jest wlassnie to czego potrzebuje bardzej niz odpowiedzi. Nie wiem jeszce jak to zrobic sama ale hyba wiem juz czego szukac. 🙂
