Forum

Asystent AI
Hekataion - nocne o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Hekataion - nocne obrzędy na rozstajach poświęcone Hekate

Strona 1 / 2

Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać czy ktoś tutaj praktykuje rytuały przy hecataionach albo przynajmniej wie czym dokładnie były te greckie kapliczki na rozstajach. Bo ostatnio drążę temat Hekate i trafiłam na wzmianki o tym że wierni zostawiali tam dary w czasie nowiu, ale nie mogę znaleźć nic konkretnego o tym jak to wyglądało od strony praktycznej. Czy to był rytuał cichy, z wezwaniami, z ogniem? I drugie pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś próbował nawiązać połączenie z tą energią bez fizycznej obecności przy rozstaju? Znaczy robił to mentalnie albo przez jakiś obiekt zastępczy, bo nie każdy mieszka tam gdzie może sobie wyjść w środku nocy na skrzyżowanie.


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Hekataion to kamienny slup z wizerunkiem Hekate, czesto trójtwarzowym albo trojpostaciowym. Staly na rozstajach bo trójdrożne skrzyżowania były szczególnie ważne dla tej bogini - Hekate jest boginią przejsc, granic między swiatami, miejsc gdzie cos sie kończy i zaczyna. Dary zostawiane przy tych słupach to była deipnon Hekates - wieczerza Hekaty, składana raz w miesiącu w now. Składano tam resztki posiłku, ryby, jaja, czosnek, ciasta miodowe w kształcie księżyców. nie było mowy o głośnych wezwaniach - to był obrzed cichy i nocny. Zostawiano dary i odchodzono nie odwracając sie, zeby nie zaklocic obecności tego co mogło zejsc sie do tego miejsca razem z boginią.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 5 dni temu

Ojej a to znaczy że zostawiano jedzenie na rozstaju i po prostu się odchodziło? Bez żadnej modlitwy ani słów? Trochę to dziwne, bo zawsze myślałam że rytuał musi mieć jakieś wezwanie żeby w ogóle działał. Czy to nie było po prostu takie symboliczne zostawianie darów bez głębszego znaczenia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirelka Cisza to nie jest brak rytuału to jest rytuał. w starożytności wiedziano doskonale ze pewne byty i miejsca wymagają skupienia i nieobecnosci hałasu. przy deipnon Hekates wezwanie moglo byc szeptane albo myślowe, ale nie bylo krzyczanej inwokacji. cisza była częścią protokołu, nie jego brakiem.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Ballen Mam zapisane w notatnikach że wg niektórych źródeł kobiety niosące dary śpiewały hymny po cichu albo recytowały formułę wzywającą Hekate pod jej tytułami - Phosphoros, Trioditis, Chthonia. Trzy imiona na trzy drogi. Czy u ciebie Ballen jest coś o tych epitetach w kontekście hecateionu? Bo mi to się nasuwa jako logiczny element całości, ale nie wiem czy to rekonstrukcja czy faktycznie coś poświadczonego.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Strzaska57 No ladnie. Trioditis to epitety jak najbardziej poświadczone, pojawia się m.in. w Sofoklesie i w papirusach magicznych. Chthonia też. Phosphoros troche rzadziej bezposrednio łączona z rytuałami deipnon ale nie wykluczone. Rekonstrukcje rytuałów neoplatońskich z III-IV w. n.e. wlaczaja te imiona jako formule wstepna. Trudno powiedziec ile z tego siega wstecz do praktyki klasycznej a ile to późniejsze kompilacje, uczciwie mowiac


Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

Wracając jeszcze do, wątku z epitetami który jakoś ucichł - bo Strzaska57 pytała o Phosphoros i mnie to trafiło. Znaczenie "przynosząca światło" przy bogini nocy i rozstajów zawsze mnie zastanawia. Czy to chodzi o fizyczny ogień który się niosło, czy to coś głębszego, jakiś wewnętrzny rodzaj oświecenia przez kontakt z bóstwem chtonicznym? Komuś coś na ten temat wiadomo?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Przeclawa71 O, dobrze że wracasz do tego bo naprawdę byłam ciekawa. Mam w notatkach że pochodnie były stałym elementem ikonografii Hekaty - rzeźby z pochodniami w obu dłoniach to chyba najczęstszy wizerunek. Ale co do znaczenia, nie wiem czy to jest rozstrzygnięte, wydaje mi się że jedno i drugie mogło być prawdą naraz - konkretna pochodnia niesiona do rozstaju i jednocześnie symbolika wiedzy którą bogini przynosi. Czy Ballen wie coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

A czy jest jakiś związek między tymi epitetami a kierunkami? Bo jak czytam o trójdrodze to od razu myślę o trzech kierunkach przestrzeni i jestem ciekawa czy może były jakieś odpowiedniki w praktykach z runami albo innymi systemami? Chodzi mi o to że trójka jako struktura sakralna pojawia się dosłownie wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Kierunki i trójka to ciekawy wątek ale nie dryfujmy zbyt daleko od Hekate, bo zaraz skończymy na jakimś porównaniu wszystkiego ze wszystkim i zgubiony zostanie właściwy temat. mnie bardziej interesuje pytanie które rzuciła Mniszek86 na początku - połączenie energetyczne bez fizycznej obecności na rozstaju. To jest konkretne i praktyczne pytanie. Czy ktoś ma doświadczenie z tym jak to się robi albo czy w ogóle ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze mowiac to troche nie rozumiem co znaczy "polaczenie energetyczne bez fizycznej obecnosci". Czy chodzi o medytacje z wyobrazaniem sobie rozstaju, czy o cos innego? Pytam bo brzmi to dosc abstrakcyjnie i wolalbym wiedziec o czym konkretnie rozmawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Swietowit Mam na myśli właśnie to - czy praca w przestrzeni mentalnej, z wyobrażeniem rozstaju jako punktu kontaktu, albo z jakimś fizycznym obiektem który symbolizuje to miejsce (kamień z rozstaju, miniatura hecateionu) może zastąpić bycie tam fizycznie. Mnie interesuje czy ta symboliczna reprezentacja wystarczy żeby nawiązać kontakt z energią bogini. Nie chodzi mi o żadne gwarancje efektów bo wiadomo że tego nie ma, pytam o to jak to rozumieją praktycy.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, mam mieszane odczucia co do tego. Z jednej strony są tradycje które mówią że lokalizacja fizyczna ma znaczenie i nie da się jej po prostu zastąpić wizualizacją bo miejsce to jest konkretna koncentracja energii - rozstaj to nie metafora to punkt gdzie coś realnie się zmienia w układzie przestrzeni. Z drugiej strony w wielu tradycjach magicznych pracuje sie z symbolami miejsc bardzo skutecznie. Więc zanim ktoś odpowie - czy mamy konkretny kontekst, o jakiej tradycji mówimy? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Według mnie obiekt zastępczy jak najbardziej działa i to nie jest żaden problem! Wystarczy kamień zebrany na rozstaju, można go naładować intencją i używać jako lacznik z miejscem. Ja robiłem podobnie z kilkoma miejscami mocy i zawsze czułem połączenie. Kluczem jest zeby sam wierzyć ze to działa, to jest podstawa całej magii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Symeon75 "wystarczy wierzyć" to trochę zbyt łatwa odpowiedź na poważne pytanie. Wg ciebie każdy kamień z każdego rozstaju działa tak samo? Nie każde skrzyżowanie ma tą samą charakter energetyczny. To że coś "czułeś" przy swoich praktykach nie znaczy że każdy naładowany kamień jest odpowiednikiem hecateionu i rytuału przy nim. Trochę ostrożniej z takimi uogólnieniami.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Ulita52 No nie mówiłem ze każdy kamień z każdego rozstaju, oczywiscie ze trzeba wybrać odpowiednie miejsce, rozstaj który ma jakas historię albo przynajmniej ktory czujemy jako ważny. Ale zasada jets taka ze intencja i obiekt łączący mogą działać, tego chyba nie kwestionujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Zasada mogę zaakceptować, ale "które czujemy jako ważne" to już inna para kaloszy niż pierwotne twierdzenie że "wystarczy kamień z rozstaju". Dobrze że doprecyzowujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do hecataionow - zastanawiam sie czy jest cos o tym jakie kamienie uzywano do ich wykonania. Wiem ze pozniejsze rzezbione slupy byly z marmuru ale czy wczesniejsze prymitywne formy tez mialy jakis szczegolowy material? Pytam bo jak juz myslimy o obiekcie ktory ma symbolizowac to miejsce to moze kamien z konkretnego mineralu mialby wiecej sensu niz przypadkowy otoczak.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanie troche z boku - czy te obrzędy z rozstajami były tylko dla kobiet? Gdzieś czytałem że kult Hekate to był bardziej kobiecy i mężczyźni raczej w tym nie uczestniczyli. 😀 Ale nie wiem czy to prawda czy jakaś nowoczesna interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Nie, nie był tylko dla kobiet. Kobiety są częściej wymieniane w kontekście przenoszenia darów bo miały więcej dostępu do nocnych aktywności związanych z obrzędami domowymi ale mezczyzni tez nalezeli do kultów Hekate, szczegolnie w pozniejszych tradycjach teurgicznych. Neoplatończycy jak Jamblich czy Porfiriusz zajmowali sie teurgią w której Hekate odgrywała ważną role - i to byly tradycje czysto filozoficzne, zdominowane przez mężczyzn


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe bo mam zapisane ze w Papirusach Magicznych Greckich Hekate jest wzywana zarówno w kontekście miłosnym jak i do ochrony i wiedzy, bez podziału na płeć wezwającego. Czyli praktycznie to było dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Mniszek86 albo do Ballen - czy wiecie cos o tym w jakich godzinach konkretnie odbywały sie te nocne obrzedy? czy nów to była jedyna pora czy też były inne terminy w ciagu roku kiedy te miejsca były szczególnie aktywne?


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Nów jest głównym terminem cyklicznym - deipnon Hekates był stale przypisany do ostatniego dnia miesiąca księżycowego, tuż przed nowiem. Ale były też ważne daty roczne - 16 Boedromion w kalendarzu ateńskim, w czasie Wielkich Misteriów Eleuzyńskich gdzie Hekate pojawiała się jako przewodniczka w świecie podziemnym. Noc to w ogóle był jej czas, bez konkretnej godziny - po zachodzie słońca i przed świtem. Niektórzy późniejsi autorzy wspominają o północy jako o szczycie jej obecności ale nie jestem pewna jak daleko wstecz sięga ta konkretna tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Jeszcze co do, pytania o kamienie - bo jakoś ten wątek urwał się w powietrzu - to mam wrażenie że nikt nie odpowiedział na moje pytanie o materiał hecataionów. Bo jak rozmawiamy o obiektach zastępczych i kamieniu z rozstaju to wydaje mi się ważne żeby wiedzieć czy oryginalnie był jakiś konkretny materiał który uważano za bardziej odpowiedni. Czy to był po prostu marmur bo był dostępny, czy coś za tym stało??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Florek58 Nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo hecateia to nie jedna konkretna forma. Najwcześniejsze to pewnie drewniane słupy, tzw. hermai - podobne do herm poświęconych Hermesowi bo zresztą te dwa kulty sie przenikały. Kamien pojawia sie pozniej, marmur to już bardziej rozwinieta forma kultowa. nie ma dowodów na to żeby konkretny materiał był wymagany religijnie to raczej temat regionu i dostępności. Czarny kamień miałby sens symboliczny ale czy to byla reguła, tego nie wiem.


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Ballen Dzięki, to ciekawe że drewno było pierwsze bo jakoś zakładałem że kamień to podstawa. A ta relacja z Hermesem to coś w czym nie za bardzo się orientuję, czyli te kulty naprawdę chodziły razem? Bo Hermes to rozstaje, Hekate to rozstaje, więc może trochę oczywiste, ale czy były jakieś wspólne praktyki czy tylko miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Eee. Hermes i Hekate to jeden z ciekawszych tematów w greckich religiach, bo obydwoje są psychopompami i obydwoje rządzą granicami. Są teksty gdzie funkcjonują niemal zamiennie jako opiekunowie przejść. Ale nie chciałabym żebyśmy za mocno odpłynęli od praktycznego pytania Mniszek86, bo ono nadal wisi - co z tym połączeniem przez obiekt zastępczy. Mamy różne głosy i nadal nie ma żadnej konkluzji.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 5 dni temu

no dobrze, ja też mam pytanie do Mniszek86 właśnie o ten obiekt zastępczy - bo jak rozumiem zebrać kamień z rozstaju to trzeba tam pojechać, prawda? A co jeśli ktoś nie ma żadnego takiego odpowiedniego miejsca w pobliżu albo po prostu boi się iść na rozstaj nocą samemu? Czy jest jakaś inna opcja na start? :/ Pytam bo to trochę mnie dotyczy, mieszkam w mieście i nie wiem czy skrzyżowanie ulic to w ogóle liczy się jako rozstaj w tym sensie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Mirelka Skrzyżowanie ulic w mieście to temat sam w sobie. Część praktykujących uważa że tak, miejska trójdroga ma swoją energię, inni że to zbyt mocno przesycone codziennym hałasem i obecnością ludzi. Nie ma tu jednej odpowiedzi. Jeśli chodzi o strach przed wyjściem nocą solo to rozumiem to całkowicie i myślę że to dobry powód żeby jednak nie iść, bo strach to zły towarzysz w takim kontekście. Obiekt zastępczy naprawdę ma sens jako opcja, ale o tym już pisałam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

A mnie ciekawi jedna rzecz która gdzies przemknęła w dyskusji ale nikt jej nie rozwinął - mówi się że Hekate pojawia sie sama gdy przynosi sie ofiary na rozstaj i się odchodzi bez odwracania. Co to znaczy "pojawia się"? Bo rozumiem że to metafora ale czy ktoś tu naprawdę miał jakieś doświadczenie z tym związane, cokolwiek odczuł, zobaczył, cokolwiek? Pytam z czystej ciekawosci, nie żeby podważać.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem raz bardzo intensywne odczucie przy pracy z Hekatą, ale to było w domu a nie na rozstaju - takie wyraźne poczucie obecności, zimno mimo ze było ciepło i taka cisza która jakby gęstniała. Nie twierdzę ze widzialem cokolwiek ale to było na tyle wyraźne że trudno mi to zbyć. I właśnie dlatego jestem przekonany że fizyczna lokalizacja to nie jedyne wejście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Symeon75 Opisujesz subiektywne odczucie w warunkach rytualnych przy skupieniu i świecach, co przy odpowiednim nastawieniu może wygenerować każda medytacja. To nie jest argument przeciwko fizycznej lokalizacji. Nie mówię że twoje doświadczenie nie było prawdziwe dla ciebie, ale z tego nie wynika że miejsce nie ma znaczenia.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Ulita52 No ok, rozumiem twoj punkt ale to samo możesz powiedzieć o każdym doświadczeniu mistycznym w każdej tradycji - zawsze ktos powie że to tylko medytacja i skupienie. Gdzieś trzba postawić granicę między sceptycyzmem a odrzuceniem całego tematu


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje to co powiedziała Marlenka50 bo to jest naprawdę konkretne pytanie. W źródłach które znam jest mowa o tym że odprawiający zostawiał dary i odchodził nie oglądając się, a jeśli słyszał dźwięki psów, wyjątek albo inne odgłosy to był to znak obecności. Psy były zwierzętami Hekaty i ich nocny skowyt miał znaczenie. ale "pojawia się" w tekstach to chyba raczej "przychodzi po dary" niż wizja czy cokolwiek fizycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Ten motyw psów mnie zawsze elektryzuje bo pojawia sie konsekwentnie w różnych źródłach - i w Papirusach Magicznych i w hymnie Orfickim do Hekaty i gdzieś chyba w Teokrycie też. Coś we mnie mówi ze to nie był przypadkowy atrybut. Mam to zanotowane ale nie połączyłam nigdy z konkretnym rytuałem deipnon. Czy jest coś o tym zeby na rozstaju rzeczywisice trzeba było usłyszeć psy jako potwierdzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Wieszczka00 Jest wzmianka w Teokrycie, Idylla druga, Simajtha wzywając Hekate mówi o psach wyjących gdy bogini przemierza rozstaje i groby. W kontekscie rytualnym skowyt psów byl interpretowany jako sygnał że bogini jest blisko. Czy to byl warunek konieczny potwierdzenia - tego nie wiem ale napewno był uważany za omen pozytywny, nie za powod do strachu


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze takie głupie pytanie ale skoro psy to atrybut Hekaty to czy ludzie celowo przyprowadzali psy na te rozstaje? czy to były po prostu bezpańskie psy które wyczuwały coś w ofiarach zostawianych na ziemi bo tam było jedzenie? bo wiem że w starożytności psy kręciły sie przy drogach i mogło to być po prostu tak przyziemne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Kanko Nie ma w tym nic głupiego, to właściwie sensowna obserwacja. Bardzo możliwe że bezpańskie psy zbiegały się na jedzenie z darów i właśnie ten dźwięk stał się znakiem. W religiach naturalistycznych często tak działało - obserwacja czegoś naturalnego dostawała znaczenie sakralne. Ale dla wierzących starożytnych to nie wykluczało obecności bogini, raczej ją potwierdzało


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Phosphoros w kontekście Hekaty to przede wszystkim funkcja strazniczki przejścia w ciemnosci. Pochodnie towarzysza jej w micie o poszukiwaniu Persefony - Hekate szła z pochodniami przez ciemność żeby znalezc zaginioną. to jest stary motyw. Dla mnie osobiscie bardziej interesujące jest że Phosphoros to tez przydomek Selene, księżyca - i tu sie splata kilka tożsamości naraz. Hekate, Selene i Artemida to tzw. trias lunarny który w neoplatonizmie byl bardzo rozwijany.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@pola75)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że Hekate to tak naprawdę ta sama bogini co Artemida? Bo gdzieś czytałam że one są połączone ale nie rozumiem dokładnie jak - czy to są aspekty tej samej postaci, czy dwie różne boginie które z czasem zostały utożsamione? Bo to chyba ważne jeśli ktoś chce pracować z konkretną energią a nie przypadkową mieszanką, nie? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest takie proste jak "ta sama boginia". W najstarszych źródłach to zupełnie odrębne postacie, Hekate pojawia się w Teogonii Hezjoda jako bardzo specyficzne bóstwo obdarzone przez Zeusa wyjątkową mocą we wszystkich dziedzinach. Utożsamianie jej z Artemidą to późniejszy proces, głównie hellenistyczny i neoplatoński. Dla praktykujących to ma znaczenie - zależy w jakiej tradycji pracujesz. Rekonstrukcjonizm grecki będzie rozróżniać, niektóre nurty eklektyczne nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pola75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

Okej ale wracam do tego pytania o Artemidę bo Mniszek86 napisała że to nie takie proste, i rozumiem, tylko... jeśli to są dwie różne boginie to dlaczego w tylu miejscach ich atrybuty się pokrywają? Obie mają łuki, obie są związane z księżycem, obie są z psami. Skąd to się wzięło, to chyba nie jest przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

To jest kwestia tego jak w ogóle działała grecka religia, Pola75 - bogowie nie mieli stałych, sztywnych zakresów kompetencji jak urzędnicy państwowi. Nakładanie się atrybutów było normalne, szczególnie tam gdzie kulty funkcjonowały obok siebie i z czasem wpływały na siebie nawzajem. Artemida i Hekate to dobre tego przykłady ale nie jedyne. Nie traktuj greckich bóstw jak odrębnych działów w encyklopedii.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Kupala Ale to chyba nie znaczy ze sie zlewaly w jedno? Chodzi mi o to ze z perspektywy praktycznej to jednak ma znaczenie do kogo sie zwracasz, prawda? Jesli ktos chce pracowac z Hekate a pomyli ja z Artemida to chyba co innego dostanie albo nic nie dostanie?


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Florek58 A co to znaczy "pomylić"? W starożytności nie było jednego kanonicznego opisu każdego bóstwa, były lokalne kulty, różne epiclesis, różne tradycje. Ktoś w Tessalii miał inną Hekatę niż ktoś w Azji Mniejszej. To jest zasadnicze pytanie z którym każdy pracujący z greckim panteonem musi się zmierzyć, i nie ma tu łatwej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

Właśnie to jest ciekawe co Kupala mówi bo ja kiedy zaczynalem prace z Hekata to troche kompilowalem rozne zrodla i nie bardzo wiedziałem który "wariant" bogini wybieram. I jakoś... dzialalo. Może intencja jest wazniejsza niż precyzja mitologiczna? mam wrażenie ze bogowie sa bardziej elastyczni niz my myślimy.


Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Symeon75 "jakoś działało" to trochę słabe kryterium weryfikacji. Możesz mi powiedzieć co dokładnie działało i jak to zmierzyłeś? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Ulita52 No dobra, nie zmierzyłem. ale te intencje byly spójne i to co chcialem przepracować rzeczywiście się zmienilo przez jakis czas po rytuałach. wiem ze powiesz ze to mogla byc praca własna psychiki i tak, może tak. Ale jakoś to ze sobą szlo


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: