Forum

Asystent AI
Erotyka mistyczna -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Erotyka mistyczna - czy seks może być medytacją?

Strona 2 / 2

Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nikt nie odpowiedzial na moje wczesniejsze pytanie o praktyki solowe wiec zapytam inaczej - czy jest jakas konkretna roznica miiedzy tym co moze osiagnac osoba samotna a para? Czy cel jest ten sam czy inny? Bo zaczynam myslec ze moze samotna sciezka ma nawet jakies zalety bo niema tego problemu o kttorym pisze Augur z nierownomiernym zaangazowaniem partnerow


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Nokturnia96 z mojego doswiadczenia - praktyki solowe daja wieksza koontrole nad procesem i niema tej zmiennej w postaci drugiej osoby. Ale czegos tez nie daja tej specyficznej eneergii wymiany. To troche jak roznica miedzy medytacja solo a wspolym spiewem w grupie - oba sa wartosciowe ale inne. Nie powiedzialbym ze jedno jest lepsze,po prostu inne narzedzia do czegos czesciowo innego


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracajac do pytania Anastazji o konkrety - w taoistycznych praktykach ktore Klimek opisywal jest duzy nacisk na oddech i bardzo powolny rytm, docelowo dochodzi sie do momentu calkowitego bezurchu przy zachowanym kontakcie. To brzmi paradoksalnie ale chodzi o to ze cala energia jest wenatrz a nie wydawana na zewnatrz. Czytales o tym Klimek,mam racje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Ferdek no i prosze, tak, to co opisujesz to jest bliskie temu co Chia nazywa "miloscia energetyczna" w odroz nieniu od zwyklego aktu. I tam rzeczywiscie cisza i bezruch sa mozliwe,bo celem nie jest kulminacja w snesie fizycznym tylo cyrkulacja energii. Ale ostrzegam - to wymaga lat praktyki, nie mozna sobie tego poprostu zaimprowizowac.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

O, swietna dyskussja! Ja dorzuce cos z troche innej strony bo mi sie to kojarzy z moimi doswiadczeniami z czytania aury. Kiedy czytam aure par, te ktore maja rzeczywista gleboka weiz, ich pola energetyczne sa dosownie zrosniete w pewnych miejscach, szczegolnie wokol czakry serca i sakralnj... To jest widoczne fizcznie jako rodzaj zlotej nici miedzy nmi. Moze to jest ta sama energia o ktorej mowicie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Jasnowidka77 no i teraz mi zarzucasz coś czego nie było. hmm, nie chce byc nieuprzejma ale "zlota nic mieedzy aurami" to troche mocne twierdzenie... Jak to weryfikujesz?! Bo rozumiem intuicyjne odczucia przy czytaniu aury, ale oisywac to jako fakt fiyzcznie widoczny to juz duzy krok. czy inne osoby widza to samo u tych samych par?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Jasnowidka77 no to tak, no dobra zostawmy na chwile te zlote nici bo to nam grozi odejsciem w kompletny offtopic... Wracam do tego co Romualda pisala o powtarzalnosci i intencji. To jest dla mnie klucz calej dyskusji - jesi mowimi o medytacji,to muszi byc jakis element swiadomego wejscia, nie przypadku. Inaczej to jest po porstu przyemny zbieg okolicznosci, nie praktyka. 😉


Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Leokadia76 hmm, mam wrażenie że czytamy dwa różne teksty. Ojej ojej, wlasnie, i w sumie to jest moje glowne zastrzezenie do calego tematu... Nie neguje ze moznaby sie "wyciszyc" przed i po, ok. ale zeby mowic o medytacji to hyba muszi byc jakas technika, powtoarzalny proces, nie tylko "czasem sie tak zdarza". Bo inaczej to jest jak mowienie ze sen jest medytacja bo tez sie wtedy wyciszazs.


Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Anastazja06 a paradoksalnie w tradycji taoistycznej niema ostrego podziaul miedzy "medytacja" a tym co sie "poprostu zdarza". Chodzi o rodzaj uwagi,o ile mnie pamiec nie myli nie o protokol. Mozesz herbate pic medytacyjnie. Mozesz isc ulica medytacyjnie. Pytanie czy uwaga jest obecna czy nie. Nie wiem czemu erotyka mialoby byc tu wyjatkiem od tej zasady.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Klimek84 ok ale to rozszerza definicje tak bardzo ze slowo tarci sens. Bo jesli wszstko mozne byc medytacja jak sie jest uwaznym, to po co w ogole robic osobny temat o erotyzmie? Chyba ze chodzi o cos specyficznego dla tej energii, cos czego herbata niema. Niech ktos mnie poprawi jak cos krece


Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Ferdek no i tu doszles do sedna. Tak,chodzi o specyfike enrgii seksualnej jako szczegolnie silnego paliwa dla swiadomoosci. Jing w systemie taoistycznym jest najgwaltowniejsza z energii i njatrudniejsza do kierowania. Dlatego jest taka interesujaca dla praktykujacych i dlatego tyle tradcyji sie nia zajmuje. Nie ma innej energii o takim potencjale.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

Czytam te wymiane i mam pytanie bo nie rozummiem jednej rzeczy - jezeli ta energia jest "najtrudniejsza do kierowania",to czy nie jest wlasnie PRZEZ TO nieodpowiednia dla poczatkujacych? Jak sie uczy jazyd to hyba nie zaczyna sie od bolidu f1. Czy te tradycje cos o tym mowia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Augur88 to jest barddzo dobre pytanie i rzadko zadawane w takich dyskusjach. Z tego co czytalam - tak, wiekszosc tradycji tantrycznych miala system stopniowego wejscia i te glebokie praktyki seksualne byly na koncu, nie na poczatku. Wczesniej lata pracy z cialem, oddechem,podstawami energetycznymi. Problem wspolczesnego zcahodu jest taki ze ludzie chca zaczac od zaawansowanych cwiczen pomijajac fundament.


Odpowiedz
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Morion.ka ok to wlasnie to mnie troche przeraznie bo ja bym chciala zaczac ale niewiem od czego. Czy te "podstawy" to sa poprostu zwkyla medytacja i oddech? Czy jest cos specyficznego?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wchodze tu z inenj strony - mowilam wczesniej o tym doswiadczeniu "rozmazania garnicy ja" i Morion pytala o powtarzalnosc... Doszlam do wniosku ze dla mnie tym co sprawia ze jest powtarzalne to jest jais rytual wycisznia przed, ale tez nastawienie ze nie chodzi o kulminacje. To zmienia caly cel i przez to zmienia sie tez to co sie osiaaga


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

To co Romualda pisze jest bliskie temu co czuje kiedy prauje z runaami podczas mediacji. Cel jest inny niz efekt ktory intuicyjnie "wydaje sie" byc oczywisty. I ta zmiana celu zmienia wszytko. W praktykach partnerskich wyobrazam sobie ze to jest nawet trudniejsze bo jest dwoje ludzi z dwoma zestawami oczekiwan. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Cebulka ale ja nigdzie nie twierdziłam że tak jest zawsze. Ale wracajac do mojego pytania ktore wisi bez odpowiedzi - praktyki solowe... @Cebulka cos zarysowala ale nie do konca. Czy ktos z was realnie praktykuje solo i moze powiedziec CO konkretnie robi? Nie pytam o taoistyczne nazwy tylo o to jak to wyglada w praktyce dla jednej osoby bez partnera.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Nokturnia96 dobra, teraz rozumiem o co Ci chodziło. okej, sprobuje odpowiedziec konkretniej. U mnie to wyglada tak: zaczyna sie od medytacji oddechowej jakies 20 minut spokojnego siedzenia. Potem praca z czakra podstawy i sakralna przez wizualizacje i dotyk ale bez zadnego celu poza poczuciem eergii w tych obszarach. To nie jest masturbacja w zwyklym sensie - inencja i skupienie sa zupelnie inne. Efekt jest czesto opisywany jako rodzaj glownego natezenia w calym cieele.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Ojej ojej, no dobra, ale jak rozrozniac "praktyke energetyczna" od zwyklego racjonalizowania przyjemnosci? :/ To mnie zawsze meczy w takich rozmowach... Nie pytam zlosliwie, naprawde chce zrozumiec jaka jest operacyjna roznica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Anastazja06 to jest uczciwe pytanie. Moja odpowiedz: roznaic jest w tym co sie z tym robi dalej. Jezeli celem jest samo doswiadczenie zmyslowe - to jest zmyslowe doswiadczenie o dziwo bez nic zlego. Jezeli intencja jest uzywanie tego stanu pobudzenia jako "wejscia" do medytacji, do pracy z energia,do czegos co wykracza poza sam akt - to jest praktyka. Ale uczciwie - trudno to z zewnatrz zobaczyc i latwo sie oszukac.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, czytma to i strasznie duzo tu ciekawych rzeczy ale i tak wciaz czuje ze jestam 5 krolow za dyskusja haha... Mam takiie podstawowe pytanie - czy te Elwirka polecala ksiazki Feuerstena, to one sa dostepne po polsku??? Bo angielski mam sredni i boje sie ze duzo strce w tlumaczeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Brygidka58 Feuerstein niema pełnego przekładu na polski niestety. Sa fragmenty i opracowania w polskich ksiazkach o tantrze ale oryginal jest po angielsku. Danielou "Shiva i Dionizos" jest przełożona i dotyczy podobnych tematow, moze byc alternatywa dla poczatkujacych.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do watku nordyckiego bo mi sie wydaje ze naprawde warto go podchwycic. Seith jako "przenikanie" ma w sobie cos co pasuje... Przepraszam, niepoprawne slowo. Chodzi mi o to ze ten obraz energii ktora przenika granice jest wspolny w bardzo wielu tradycjach - tantrycznej, taoistycznej,nordyckiej. Czy to przypadek czy cos wiecej? Jakby ten sam fenomen byl opisywany roznym jezykiem w roznych kulturach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Runomira_55 doba, szczerze mówiąc to jest to co mnie w tym temaciie najbardziej kreci. Ze te praktyki pojawily sie niezaleznie w tylu miejsccah.. Dla mnie to wlasnie swiadczy ze cos jest na rzeczy - nie jest to tylko kulturowy konstrukt. Kabala, tantra, taoizm, seith - wszedzie podobny pomysl ze seksualnosc i swidomosc sa polaczone w jakis podstawowy sposob.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Felicytka.pl albo swiadczy o tym ze ludzie maja wspolna biologie i psychike, wiec podobne praktyki wyrastaja wszedie niezaleznie jako odpowiedz na te same doznania... 😀 Nie muszi to byc dowod na istnienie jakiejs "energii", moze byc po prostu dowod na to ze jestesmmy jednym gatunkiem. To rowniez jest interesujace, tylko inczej.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Obie interpretacje moga byc prawdziwe jednoczesnie i nie musza sie wykluczac. Biologia i energia nie sa dla mnie przeciwstawne. Cialo jest nsnikiem czegokolwiek sie dzieje - czy nazwiemy to neuronauka czy ki czy prana. 🙂 Spor o nazwy mnie mniej interesuje niz sama praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

Okej po tym co napisala Cebulka mam jedno ptyanie bo mi sie krecilo w glowie od jakiegos czasu - ona pisala ze zaczyna od medytacji oddechowej 20 minut, potem praca z czakram.i Ale te 20 minut to duzo dla kogs kto dopiero zaczyna, co? Czy nie mozna zaczac od 5-10 minut i czy to cos zmienia w kontekscie tej calej energii o ktrej mowila?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Sabcia00 moze byc 5 minut na poczatku, absolutnie. Chodzilo mi o to ze te 20 to u mnie wynika z lat praktyki i tyle potrzebuje zeby napradwe wyciszyc to co mam w glowie po dniu. Jak zaczynalam to bylo krottko i niespojnie. Kluczowe jest nie ile minut tylo czy naprawde jesteS w tej chwili - ale to ciezko opisac slowami


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja wrocilam do tego co pisala Romualda o rytualizowaniu i chce dopytac - ten "rytual wyciszenia przed" to jak konkretnie wyglada? Bo u mnie prblem jest inny niz u Sabci - ja potrafiLam medytowac ale kiedy probuje polaczyc to z czyms zmyslowym to moj umysl natychmiast skacze do planowania listy zakupow albo myslenia o prayc. To jest frustrujace


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Nokturnia96 o,to jest barzdo znajome. U mnie to dziallo tak: zapalam swieczke, siadam spokojnie i pzrez chwile TYLKO patrze na ten plomien. Bez zadnej inttencji poza patrzeniem. To cos robi z umyslem, jakby go zwalnialo. Potem dopiero inne rzeczy. Lista zakupow tez do mnie wlazi ale jak mam ten pierwszy krok to latwiej sie z niej wymiknac


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, wyskocze z czyms moze troche z boku ale nie do konca. Przez caly ten watek krazy mi pytanie czy te wszystkie systemy - tantra, taoizm, seithh, kabla jak wspomnial Klimek - czy ONE SAME SIEBIE traktuja jako "erotyka mistyczna" czy to jest kategoria ktora MY na nie nkalejamy? Bo podejrzewam ze dla taoistow to bylo po prostu medycyna, a nie zadna mistyka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Ferdek swietne pyatnie i masz racje ze warto je zadac. W tekstach taoistycznych z okresu han to jest zdecydowanie medycyna i higiena - chodzi o zachowanie sily jing,zdrowie, dlugie zycie. "mistyczne" wzmocnienie pojawia sie pozniej, w nurtach ktore wchodza w dialog z buddyzmem. Wiec tak, troche naklejamy etykietke. Ale to nie znaczy ze te systemy nie zawieraja czegos co mozna by tak nazwac


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i to jest dokladnie moj punkt z wczesniej tyle ze inaczej sformulowany. Jak nakladamy wspolczesna kategorie "erotyki mistycznej" na wszystkie te tradycje to mozemy znalec wspolne wzorce wszedie. A potem myslimy ze odkrylismy universalna prawde. A moze po prostu dobrez umiemy szukac tego co chcemy znalezc 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Leokadia76 no ale to by oznaczalo ze kazdde porownanie tradycji jest z definicji podejjrzane bo zawsze uzywamy kategorii z jednej kultury do oisu innej. To troche zaamyka rozmowe zanim sie zacznie nie?? Mnie akurat ta wspolnos wzorcow ciekawi wlasnie dlatego ze jest MIMO roznych kontekstow kulturowych nie dlatego ze ktos na sile szukal podobienst


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze wchodze z troche innym tropem ale chce spytac o cos co mnie nurtuje od poczatku tego watku... Wszyscy mowia o "kierowaniu energii" i "swiadomosci" ale nikt nie mowil jeszce o ryzyku. Czy sa styuacje gdzie te praktyki moga cos.. pomieszac? Albo wyciagnac cos czego nie chcemy? Pytam serio, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Augur88 uczciwe pytanie i odpowiem uczzciwie: tak, moga. Nie w sensie "demony wejda" ale w sensie ze intensywna praca z ta energia moze wyniesC na powierzchnie rzeczy psychologiczne ktore byly dobrze zakopane. To jest znane zjawisko rowniez w zwyklej medytacji. Dlatego wczesniej wspomnialysmy o tym ze te praktyki byly dla zaawansowanych - nie z powodu mistycznej elitarnosci ale z powodu psychologiczneog bezpieczenstwa


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Dokladnie to co mowi Morion i dodam od siebie ze w kontekscie nordyckim seith bylo zwiazane z galdrem - slawy przodow, rozne stany. I tam tez bylo to otoczone ochrona,przygotowaniem, obecnoscia swiadka. Nigdy solo dla poczatkujacych. Ta troska o przygotowanie pojawia sie wszedzie i chyba nie przypadkowo


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Ojejciutku, ta kwestia ryzyka to w ogloe nie przyszla mi do glowy gdy tu cztyalam i teraz trooche mi serce szybciej bije haha. Morion czy mozesz powiedziec wiecej co to znaczy "wyniesC na powierzchnie"? Bo nie bardzo rozumiem czy to jest cos przejsciowego czy mozna sie od tego zablokowac na dlugo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Brygidka58 przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. hej nie chce cie straszyc bo to nie jest czeste. Mam na mysli ze jak ktos ma np. nieopracowana traumu albo baaardzo glebokie napieciE to intensywne praktyki moga to uwolnic szybciej niz jest sie gotowym... U wiekszosci ludzi bez takiego bagazu nic sie nie dzieje. Jak masz w miare ustabilizowane zycie psychiczne to spokojnie mozesz zaczac od tego co opisywala Cebulka - wolno, uwazanie, bez presji


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmmowę o ryzyku i mam wrazenie ze troche sie rozdmuchuje. Medytacja sama w sobie ma podobne "ryzyka" i nikt nie daje ostrzezen co trzy posty. Roznica miedzy praca z energia seksualna a zwykla medytacja jest hyba mniejsza niz sugeruje caly ten szum. Bardziej bym sie marwiła kiepskim nauczycielem ktory cos obiecuje niz samotna praktyka w domu


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

Akurat tu musze troche nie zgodzic sie z Elwirka bo prraca z czakrra sakralna to jest inna jakosc niz siedzenie i obserwowanie oddechu. Sama to czulam, to jest bardzo gleboka warstwa, znacznie blizej "jadra" niz praca z czakra srca czy gardla. Ale pewnie kazdy reaguje inaczej i moze zalezy od osoby jak intensywnie to odbiera 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Jasnowidka77 nie kwestionuje ze mozna to odczuwac intensywniiej... Pytanie czy "bardziej intensywne" automatycnzie znazcy "bardziej ryzykowne". Moim zdaniem niekoniecznie. I troche smieszy mnie ten ton ze "potrzeba lat przygotowania" skoro Cebulka juz opisala praktyczne kroki ktore brzmia sensownie i bezpiecznie


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wchodze tu bo czytam od dawna i mam cos do dodania o czym sie malo mowilo - kamienie i krysztaly w kontekscie tej pracy. Rodonit i karneol dzialaja swietnie przy czakrze sakralnej, wspieraja ten rodzaj energii ale tez STABILIZUJA - wiec moze to jest wlasnie ten element bezpieczenstwa o ktorym mowicie,tylo z innej strony. Nie czytalem calego watku wiec moze cos pominalem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Lowczyni08 dobra ludzie, nie chce byc zlosliwa ale skad wiadomo ze karneol "stabilizuje" akurat te energie a nie inna?? Mam na mysli - jest jaakis sposob zeby to sprawdizc czy to jest przekonanie ktre sie powtarza w kolejnych ksiazkach ktore sie powtarzaja w kolejnych sklepach z krysztalami


Odpowiedz
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Anastazja06 no czuje to kiedy pracuje z kamieniami, to nie jest tylko teoria z ksiazki. Ale rozumiem ze dla kogos kto niema takich doswiadczen to bedzie pustoslowie. Mozemy sie nie zgadzac 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do glownego tematu bo mi sie wydaje ze troce odpłyneliśmy - czy ktos z was zauwzayl ze sama inntencja z jaka sie podchodzi do tej bliskocsi zmienia doswiadczenie? Mam na mysli nawet w zyciu codziennym a nie tylo przy formalnej praktyce. Bo ja to zauwazam i zastanawiam sie czy to jest wlasnie ta "medytacja" o ktorej jest ten temat czy to jest cos inneggo


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

To co pisałam o intencji to chyba właśnie o to chodzi w całym tym wtku nie? Że zmiana intencji to właściwie cała roobota. Nie trzeba żadnego systemu, żadenj tradycji, wystarczy że podejdziesz do czegoś z innym nastawieniem i już jest inaczej. Mi to sie zdarza nawet przy zywkłych rzeczach jak gotowanie albo spaccer. jak mam głowę gdzie indzieej to nic nie czuję jak jestem tu to jest zupełnie inne doświadczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Halo96 no ale to jest trochę za proste, nie? Że sama intencja wystarczy. Bo idąc tym troopem każda czynność może być medytacją jeśli podejdziemy z odpowiednim nastawieniem, zmywanie naczyń, jazda autobusem, cokolwiek. A wtedy słowo "medytacja" traci jakiekolwiek znaczenie bo obejmuje już wszytko. Mam wrarzenie ze w tym wątku jest tendencja do bardzo szerokiego definiowania rzeczy żeby wszystko pasowało do wszystkiego


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie sie zastanawiam nad tym co Anastazja napisała i... No i mam miezane uczucia. Z jedneej strony ma rację że jak wszystko jest medytacją to nic nią nie jest. Ale z drugiej strony tradycje zen mówią dokladnie że zmywanie naczyń MOŻE być medytacją że to nie jest metafora tylko dosłowne. Więc czy to upraszczanie czy może wlasnie o to chodzi?? Klimek pewnie by to lepiej wyjaśnił


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Romualda_O no i proszę, w tradycji zen jest rozróżinenie między "samo wykonywaniem czynności" a "wykonywaniem czynności z pełną obecnością" i owszem, to drugie jest praktyką. Ale to nie znacyz że intencja sama w sobie wyystarczy - w kontekscie tego wątku, w tantrze czy taoizmiee,chodzi o coś więcej niż ogólna uważność. Są konkretne techniki pracy z energią z oddechem, z ciałem. Sama dobra wola bez tej sttruktury daje co najwyżej relaks, nie transformację. To istotna różnica


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no,przepraszam ze wracam do tego co Morion pisała bo wciąż o tym mysle - ona mówiła ze praktyki mogą wynieść na powierzchnię rzeczy które były zakopane. I wczesniej odpisala mi że to rzaddkie u osób bez takiego "bagażu". Ale skad ja mam wiedziec czy mam taki bagaz czy nie?? Bo niby nic srasznego mi sie nie przydarzyło ale kto wie co siedzi głębiej. Pytam serio bo trochę się zastanawiam czy wogóle próbować 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: