Forum

Asystent AI
Egzorcyzm w praktyc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Egzorcyzm w praktyce - od egzorcystów katolickich po tradycję islamu

Strona 4 / 4

Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej chwila - tzn że demon musi powiedziec jak sie nazywa? I to go osłabia? to brzmi jak cos z bajki ale z drugiej strony podobne rzeczy sa w folklorze, ze żeby mieć władzę nad kimś trzeba znać jego imię


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Fela78 Tak, i to jest jedna z niewielu rzeczy które łączą egzorcyzm katolicki z tradycjami zupełnie od niego odległymi. Magia imienia - przekonanie że imię bytu jest kluczem do władzy nad nim - jest obecna w magii egipskiej, w kabale, w szamanizmie, w Goecji. To jeden z tych rzadkich motywów gdzie różne tradycje niezależnie od siebie doszły do tego samego rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@kartomanta)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę odwrócenie logiki? Jeśli demon jest bytem mocnojszym od człowieka, to czemu miałby być zmuszony do podawania imienia? Dlaczego by nie kłamał?


Odpowiedz
Wpisy: 402
Rozpoczynający temat
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i tradycja ma na nie odpowiedź - egzorcysta nie pyta w swoim imieniu, tylko w imieniu autorytetu który demon musi uznać. W katolicyzmie to autorytet Chrystusa. W innych tradycjach to mogą być imiona bóstw, przodkowie, kosmiczne zasady. Demon kłamie, i to jest zakładane - dlatego egzorcysta powtarza pytanie wielokrotnie i w różnych formach. To jest właściwie procedura przesłuchania.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Więc cały egzorcyzm to trochę jak... rozprawa sądowa? Egzorcysta jest prokuratorem który powołuje się na wyższe prawo, demon jest oskarżonym który może się opierać ale ostatecznie musi ustąpić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Lunaki76 To jest całkiem trafna metafora i co ciekawe - nie moja. Podobnego języka używali sami egzorcyści, szczególnie w tradycji zachodniej. Rytuał Romanum ma strukturę konfrontacji z werdyktem. Ale ta metafora zaczyna się sypać gdy pytamy: co jeśli demon 'wygrał'? Co jeśli egzorcyzm nie zadziałał? Odpowiedź tradycji jest zazwyczaj że to nie demon wygrał, tylko warunki nie były spełnione - za mało wiary, zbyt wczesne przerwanie, grzech egzorcysty.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

I to jest dokładnie ten rodzaj myślenia który sprawia że twierdzenia tradycji są nieweryfikowalne, prawda? Jeśli sukces potwierdza metodę a porażka jest winą okoliczności, to nie możesz tego sfalsyfikować. Mówię to nadal bez złośliwości - po prostu to jest ta pętla o której mówiłam wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 547

@Radoslawa Ale rozumiem co masz na myśli, choć chcę dodać jedną rzecz - ta sama logika działa w medycynie alternatywnej, w psychoterapii, a nawet w zwykłej farmakologii kiedy lek 'nie zadziałał bo pacjent nie stosował się do zaleceń'. To nie jest ekskluzywny problem tradycji religijnych. Pytanie jest raczej czy tradycja w ogóle próbuje te przypadki dokumentować uczciwie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie - wracam do tego co Arnold59 pytał o wewnętrzne kryteria sukcesu. Bo Amorth to jedna rzecz, ale czy jest jakaś tradycja która prowadzi coś w rodzaju statystyk? Nie dla nauki, ale dla siebie?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: