Forum

Asystent AI
Boskie podobieństwo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Boskie podobieństwo a wizerunek - teologia reprezentacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 15
(@jeremiasz90)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to co pisecie o pustej przestrzeni jako sacrum jakoś mi klikło z czymś innym, mianowice - czy to nie jest podobne do japońskiego ma? To ta koncepcja że paua,przestrzeń między nutami, cisza w muzyce jest tak samo ważna jak dźwięk. I w sintoizmie hyba też jest coś takiego ze niektóre świątynie są pste w środku? Nie jestem pewny ale chyba gdzies to czytałem. Moze kiedys do tego wroce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Jeremiasz90 tak dobrze kojarzysz! Ma to taka pauza pełna znaczeni. A w sintoizmie shinta,i dosłownie "ciało boga", w wielu świątyniach to przedmiot którego nie wolno oglądać nie ikona ale na przykład kamień lub lustro ukryte za zasłoną. Bóstwo jest PRZEZ to ukrycie barzdiej obecne, nie mniej. To jakby niewidzialność gwarantowałła autentyczność


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@czarownik72)
Połączone: 3 lata temu

A ja sie zastanawiam czy wszsystkie te tradycje nie rozwiazuja tego samego problemmu pod spodem. Boz niezaleznie czy masz posag, iokn, amulet, pusta przestrzen czy rune - wszedzie jest to samo pytanie: jak cos nieskonczonego, niemateialnego, sprawia ze jest obecne w materii. I rozne kultuy daly rozne odpowiedzi ale pytanie jedno. To mnie troche uspakaja ze nie ma jednej dobrej odpowiedzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@poladnica)
Połączone: 1 rok temu

Oj, mniej wiecej przepraszam że tak z inej beczki, ale jak czytam cały ten wątek to mam wrażenie że się gubię w tych pojęciach... Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć prosto - kiedy np. ktoś w domu stawia figurkę Buddy albo Ganeszy, ale nie jest buddystą ani hinduuistą, to co to wtdey jest? Dekoracja amulety czy coś jeeszcze inneego? Bo widzę to u znajomych i nie wiem jak to rozumieć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Poladnica o, to jest pytanie które zasługuje na dłuższą odpowiedź ale postaram się krótko. Tradycje z których pochodzi Budda czy Ganesha mają dość wyraźne zdanie na ten temat - bez właśicwego knotekstu rytualnego,intencji i wiedzy figura to żeczywiscie tylko dekoracja. Ale - i to ważne "ale" - sama forma wciąż niesie pewien archetyp. spokój Buddy jest w tej formie zakodowany. Czy to diaał bez aktywacji? Zależy kogo pytasz 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawy wąątek ogólnie,sama mam w domu taki mały posążek ale nigdy nie zastanawiałam sie czy go "aktywowac" albo co to znaczy. Teraz czuję że troche nieswojo, czy mogłam coś robić źle przez te lata? Nie żeby wierzyć w złe konsekwencje ale... Jakoś głupio


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Hazel52, nie przejmuj sie tak. Większość tradycji rozróżnia między "złą aktywacją" a zwkyłym brakiem aktywacji - to nie to samo. Brak intencji to raczej neutralność niż błąd. Figura stoi i stoi, nie robi nic, nie niszczy nic. Inne pytanie czy ci pomaga mojiim zdaniem ale czy ci szkodzi? raczej nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Eteryda chyba mnie źle zrozumiałaś, bo pisałam o czymś zupełnie innym. Ja bym jednak uważałła z tym "nie szkodzi". To zależy od przedmiotu. Ganesha i Budda to nie to samo - różne tradycje, różne założenia co do tego jak bósttwo/zasada sie przjeawia. I szczerze? Trochę mnie drażni kiedy te pytania upraszczamy do "aktywowane czy nie" jakby to był włącznik. To nie jest tak proste


Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Trzmielina00 no i proszę ok, ale to nie upraszczam, ja naprawde nie wiedziałam że w ogóle istnieje cos takieego jak aktywacaj figury. Skad miałam wiedziec? Kupiłam, postawiłam, ładnie wyglada. Teraz troche czuje sie jak gdybym coś zrobiła nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

No słuchjacie, Hazel52 pyta o rzecz praktyczną i mysle że warto jej odpowiedzieć zamiast filozofować. W hinduizmie jest prana pratishtha, rytuał "tchnięcia życia" w posąg, i bez niego murthi jest literalnie tylko kamieniem czy gliną... Ale to nie znaczy że coś złego sie stało bo żeby coś złego zaszło musiałby być jakis mechanizm który to wywołuje, a tu go niema. Co najwyżej straciłaś przez te lata potencjał kontaktu z bóstwem. No hyba że miałaś jakieś dziwne sny albo odczucia przy tym posążku???


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Cyla64 nie, nic szczególnego. Posazek jest ładny, czuję sie przy nim spokojnie, ale nie wiedziałam czy to cos znaczy czy po prostu lubię go wiizualnie. Hm czy ten spokój to może być coś? Czy to tylo moje odczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@sydka98)
Połączone: 2 lata temu

Ten spokój mnie zastanawia szczerze. Bo wlasnie pytanie o to kiedy przedmiot "robi coś" a kiedy to tylko nastrój - to chyba centrum całego tego wątku nie? Wracając do tematu z wcześniejszych postów - czy wysyłany posłaniec musi być aktywowany żeby dotrzeć,czy sam fakt nadania formy wystarczy? @Pelagijka pisała o tych babilońskich spalanych wizerunkach i tam nie było chyba żadnej wcześniejszej aktywacji figury, w gruncie rzeczy tylko intencja i akt 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Sydka98 wlasnie, w tych rytuałach babilońskich aktywacja i "wysłanie" były jenym aktem. Nie aktywujesz najpierw a potem wysyłasz, cały rytuał jest równoczesny. To ważne rozróżnienie bo sugeruje że intencja + forma + gest to wystarczający zeestaw, bez osbonej ceremonii "ożywiania". Zupełnie inna logika niż w hinduskiej prana pratishtha


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

No i to jest ta różnica ktoorą czuję w praktyce runami. Runa wyryta bez intencji to kształt,runa wyryta w ryturale to posłaniec. Ale czy ten posłaniec jest wysłany zaraz po wyrytiu czy dopiero kiedy ją spalę, wrzucę do wody, zakopie - to jest pytanie ktore sam sobie zadaję od dawna i nie mam dobrej odpowiedzi


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Lucjanek88 ojejej, ok ale chwila. Piszesz "czuję w praktyce" - czy masz jakis sprawdzian tego poza własnyym odczuciem? Bo to że czujesz że runa "dotarła" nie znaczy że dotarła... Zresztą to samo pytanie zadałam kilkanaście postów wcześniej i nadal nie mam odpowiedzi od nikogo tu na forum


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Nyja77 masz rację i powiem szczerze że to mnie tez gryzie. Jedynym sprawdzianem jaki znam jest obserwacja czy coś się zmienia po rytuale ale to wiadomo, korelacja to nie przyczynowość i tak dalej. Tradycja nordycka nie daje tu żadnej jdenoznacznej odpowiedzi, przynajmniej ta którą znam 😮


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

To co Nyja77 pyta to jest moim zdaniem najważniejsze pytanie w całym wątku i chce tu coś dodać. Większość tradycji które mamy tu omawiane nie oferuje weryfikacji zewnętrznej bo cały system jest zbudowany na założeniu że rzeczywistość duchowa jest ontologicznie inna niż materialna i nie podlega tym samym regułom dowodzenia. To nie jest ucieczka przed krytyką, to jest wewnętrzna spójność systemu. Problem pojawia się kiedy ktoś z zewnątrz próbuje zastosować narzędzia jednego systemu do drugiego


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@jeremiasz90)
Połączone: 2 lata temu

A mozna zapytac gluipe pytanie? Ta prana pratishtha o której mowiłyście wzyej,to jest jakis dlogi rytuał czy można sie tego dowiedzieć i zrobic samemu? Pytam bo tez mam w domu posazek Ganeszy i teras tez mi zrobiło sie nieswojo haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Jeremiasz90 no haha, dołączasz do klubu :D. Krótka odpowiedź: prana pratishtha w tradycyjnym sensie to wielogodzinny rytuał z brahmanem, mantrami i wieloma etapami, zdecydowanie nie "zrób to sam". Ale są uproszczone formy które można praktykować sammemu, głównie opate na medytacji i intencji. Pytanie czy to ta sama rzecz czy coś innego - to już osobny spór


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego co Eweliniuniaa napisała bo to jest dla mnie klucz. ta "wewnętrzna spójność systemu" to nie jest wymówka ani obejście pyttania Nyja77. To jest właśnie to o czym jest cały wątek - teologia reprezentacji zakłada że relacja między fromą a treścią, między wizerunkeim a bóstwem,jest realna w innym sensie niż relacja między fotografią a fotografowanym. I ta realność jest z definicji niedostępna dla narzędzi zewnętrznch. To nie błąd systemu, to jego warunek


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: