Forum

Asystent AI
Biblia aramejska - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biblia aramejska - jak Targum zmieniał znaczenie oryginalnego tekstu?

Strona 5 / 5

Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest pytanie które nie ma prostej odpowiedzi, ale mogę powiedzieć tyle - proces był długi i nie do końca przejrzysty. Targum Onkelos zyskał status quasi-kanonicznego głównie w środowisku babilońskim, akademie talmudyczne go promowały, i to wystarczyło żeby się utrwalił. Nie było jednego soboru który powiedział 'ten tak, tamten nie'. Bardziej to wyglądało jak stopniowy konsensus autorytetów. Ale Grymuar - twoje pytanie dotyka czegoś ważnego: legitimizacja przez użycie to zupełnie inny mechanizm niż legitymizacja przez dekret.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Edek_60 Ten mechanizm 'konsensus przez użycie' jest o tyle ciekawy że dokładnie tak samo działał kanon Nowego Testamentu - nie było jednego momentu gdy ktoś powiedział 'te 27 ksiąg i koniec', tylko stopniowe wyłanianie się przez praktykę liturgiczną różnych wspólnot. Targum więc nie jest tu wyjątkiem, tylko kolejnym przykładem że autorytet tekstu sakralnego rzadko kiedy pochodzi z góry na dół.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Norbert76 ale czy to nie jest trochę zbyt szybkie zrównanie? Kanon NT dotyczył tego co jest objawione, a Targum to był przekład - formalnie niższa kategoria. Czy te dwa procesy naprawdę działały tak samo, czy tylko wyglądają podobnie z zewnątrz?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Piolun uczciwa uwaga. Masz rację że kategorie są różne. Ale mnie właśnie to intere­suje - że mimo różnicy kategorii mechanizm legitimizacji wygląda tak samo. Może dlatego że to nie jest kwestia teologii, tylko socjologii religii?


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Piolun powiedział wcześniej o przekładzie jako nieuchronnej zmianie znaczenia - zastanawiam się czy to nie jest też odpowiedź na pytanie tytułowe tego wątku. Bo jeśli każdy przekład zmienia znaczenie z definicji, to pytanie nie brzmi 'czy Targum zmieniał znaczenie', tylko 'w jakim kierunku i dlaczego akurat tak'. I to drugie pytanie jest dużo ciekawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Salomejka, to jest naprawdę trafne przesunięcie pytania i właściwie czułam że o to mi chodziło od początku, tylko nie umiałam tego tak sformułować. Kierunek zmian - nie sam fakt zmiany. Czy ktoś wie czy badacze Targumu próbowali w ogóle systematycznie mapować te kierunki? Czy to jest zbyt chaotyczne żeby pokazać jakiś wzorzec?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Badano to i owszem - i wzorce są widoczne. Generalnie Onkelos konsekwentnie unika antropomorfizmów, czyli tam gdzie Biblia mówi że Bóg 'widział', 'zszedł', 'chodził', Targum zastępuje to pośrednikami albo Shekhiną, boską obecnością. To nie jest przypadek - to teologia. Drugi wzorzec to wzmacnianie monoteizmu wszędzie tam gdzie tekst hebrajski mógł brzmieć wieloznacznie. Więc kierunki istnieją i są dość spójne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Edek_60 a ta Shekhina - to jest jakiś anioł czy coś? Słyszałam to słowo ale nie bardzo rozumiem czym to jest i dlaczego miałoby rozwiązywać problem że Bóg 'chodzi'.


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wikusia76 Shekhina to hebrajskie słowo od rdzenia 'zamieszkiwać' - dosłownie 'obecność' albo 'zamieszkiwanie'. W myśli rabinicznej to sposób mówienia o tym jak Bóg jest obecny w świecie bez mówienia że Bóg fizycznie jest w miejscu. Zamiast 'Bóg zszedł na górę Synaj' Targum pisze że 'Shekhina Boga objawiła się na górze Synaj'. To pozwala zachować sens objawienia i jednocześnie uniknąć wrażenia że Bóg ma nogi i schodzi po górach.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

To brzmi trochę jak logos u Jana - 'Słowo było u Boga i Słowo było Bogiem'. Też jest to pośrednik który rozwiązuje problem bezpośredniości kontaktu między absolutem a materią. Czy ktoś wie czy te dwa pojęcia były w ogóle ze sobą porównywane w literaturze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Weles porównywano i to intensywnie, szczególnie w kontekście Filona z Aleksandrii który był prawie współczesny początkom chrześcijaństwa i pisał zarówno po grecku jak i myślał kategoriami żydowskimi. Logos u Filona i Shekhina w Targumie to nie jest to samo, ale obydwa są odpowiedziami na ten sam problem filozoficzny - jak wieczny i nieskończony Bóg dotyka skończonego świata. Tyle że idą różnymi drogami.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że pytam o coś może zbyt podstawowego - ale jak Targum radził sobie z fragmentami gdzie Bóg mówi wprost, na przykład w Dekalogu? Tam przecież nie można wstawić Shekhiny bo to zmienia sens przykazań. Czy tam tłumaczono dosłownie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Agatka71 to jest właśnie jedno z miejsc gdzie różne Targumy robiły różne rzeczy. Onkelos w Dekalogu jest stosunkowo bliski oryginałowi - bo tu dosłowność jest konieczna, tekst normatywny nie może być swobodnie parafrazowany. Ale już Targum palestyński, pseudo-Jonatan, tam gdzie tylko można dodaje expan­sje i komentarze nawet do przykazań. Więc odpowiedź brzmi: zależy który Targum i zależy jak bardzo tekst był liturgicznie 'zamknięty'.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam takie dziwne skojarzenie - czy te rozszerzenia w pseudo-Jonatanie działają trochę jak moje sny, gdzie właściwy obraz jest jeden ale mózg dokłada do niego całe warstwy kontekstu i emocji których nie było w oryginale? Przepraszam że to takie niepoważne porównanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Otylijka wcale nie niepoważne - to jest właściwie dobra metafora dla midraszowej logiki w ogóle. Tekst jako rdzeń snu, a interpretacja jako to co mózg dokłada żeby nadać mu sens w danym momencie życia. Różne noce, różne sny z tego samego rdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

To mnie pociąga dalej - jeśli Targum to coś w rodzaju zbiorowego snu na tekście, to czy nie ma tu ryzyka że po kilku pokoleniach ludzie pamiętają sen, a nie tekst? Że Targum wyparł oryginał w praktycznej religijności przeciętnego człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Nekromantka95 myślę że to się faktycznie zdarzało i dlatego właśnie rabiniczna halacha tak mocno pilnowała żeby zwój Tory w synagodze był zawsze po hebrajsku i żeby Targum był wyraźnie oddzielony. To rozdzielenie fizyczne - najpierw werset po hebrajsku, potem tłumaczenie - miało właśnie zapobiegać temu wyparciu o którym mówisz. Tekst i glosa nie mogły zlać się w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ta zasada była w ogóle przestrzegana? Bo jeśli meturgeman mógł mówić co chciał a nie zapisywano tego, to co kto miał kontrolować czy zachowuje odstęp między tekstem a tłumaczeniem?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: