Forum

Asystent AI
Biała i czarna magi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biała i czarna magia - gdzie leży rzeczywista granica między nimi?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Feliks ma rację i to jest chyba najważniejsza rzecz w całym tym wątku. dużo osob miesza te dwie osie jakby były jedną. slyszalam setki razy "zła magia sie nie uda bo zła energia wraca do nadawcy" - i to jest bzdura z punktu widzenia technicznego. bardzo precyzyjne działanie z negatywną intencją może działać doskonale. to ze z powrotem do nadawcy to sprawa innych mechanizmow, nie samej jakosci wykonania


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

te "inne mechanizmy" to co dokladnie? bo to brzmi jakbys zostawiała cos ważnego nideopowiedzianego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kalinowa Karma, prawo trójguna w tradycjach hinduskich, prawo trójki w wicca, różne wersje zasady ze "co dajesz to dostajesz". to NIE jest automatyczny sejf który zatrzymuje precyzyjne działanie zanim dotrze do celu. to jest mechanizm ktory odbija skutki z powrotem po czasie. wiec ktos może bardzo precyzyjnie skrzywdzić i to wroci do niego ale zanim wróci krzywda juz się stała. stąd wlasnie etyka jest osobną sprawa od techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co Lady opisuje jest dość klasyczne w tradycji ceremonialnej. ale jest jedno zastrzeżenie które czesto sie pomija - ten mechanizm zwrotny działa inaczej w zaleznosci od tego jak bardzo dana osoba jest zakorzeniona w systemie który pracuje. innymi słowy, ktoś gleboko inicjowany w tradycje voodoo czy w magie chaosu może mieć inne "zasady ochrony" niz ktos kto robi rytuały z youtuba. nie twierdze ze to sprawiedliwe, mówię ze tak to w praktyce działa przynajmniej według tych tradycji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka05)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 25

to trochę niepokojące co Zdzichu napisał, bo to znaczy że zaawansowany praktyk ma niejako immunitet na konsekwencje? to by było nielogiczne z punktu widzenia jakiegokolwiek systemu moralnego 🙂


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Eleonorka05 Nie immunitet ale większa zdolność do zarzadzania konsekwencjami. to jak różnica miedzy lekarzem który podaje silny lek i wie jak go dozować a amaterem który bierze tę samą dawkę po omacku. ryzyko to nie to samo dla obu. a moral hazard tego systemu to osobna i bardzoo ciekawa dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

jest coś co wszyscy omijają w tym wątku. mówimy o precyzji intencji jakby intencja była monolitem, jedną czystą wolą. ale człowiek jest wielowarstwowy. masz intencję świadomą, masz pragnienia emocjonalne, masz lęki, masz wzorce karmiczne z poprzednich wcieleń jeśli w to wierzysz. te warstwy rzadko mówią jednym głosem. i tu właśnie leży rzeczywista granica między białą a czarną magią, nie w wyborze rytuału ani w kolorze świecy, ale w tym ile z tych warstw jest zaangażowanych w tę samą intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@renia60)
Połączone: 1 rok temu

oo, Lunaria, to jest bardzo głębokie ale trochę mnie przeraża bo jak mam sprawdzić co mają te moje warstwy we mnie? tego nie widać tak po prostu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Renia60 Dlatego tradycje które biorę poważnie zawsze mają etap pracy przygotowawczej, jakiś odpowiednik rachunku sumienia albo medytacji uważnościowej, zanim się w ogóle zaczyna pracę. to właśnie jest ta weryfikacja wewnętrzna. nie musisz mieć pewności że wszystkie warstwy się zgadzają, wystarczy że słyszysz te które są w konflikcie i świadomie to uwzględniasz.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

w pracy z czakrami powiedzielibyśmy że to jest temat spójności między manipurą a anahahatą, tzn. między wolą a sercem. jak serce i wola nie idą razem to energia się rozprasza na tym styku i zamiast iść precyzyjnie do celu kręci się wewnątrz systemu. to tłumaczy dlaczego rytuały ze strachu albo z wewnętrznego konfliktu często odbijają się na samym praktyku zanim w ogóle dotrą do adresata


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Amulecja O rany to jest niesamowite powiązanie, nigdy tego tak nie rozumiałam! to znaczy ze najpierw trzeba by wyrównać te czakry zanim się w ogóle zacznie pracę magiczną? to brzmi jak strasznie dużo pracy przed właściwą pracą 😀


Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Wincentyna Wincentyna, tak właśnie jest i masz rację że brzmi jak dużo roboty. ale powiem ci z doświadczenia że ta praca przygotowawcza to jest ta właściwa praca. reszta to tylko forma. widziałam ludzi którzy spędzali godziny na idealnym rytualne z perfekcyjnymi symbolami i świecami i nic z tego nie wychodziło, bo wewnętrznie byli rozkojarzeni. i widziałam bardzo proste działania które robiły coś naprawde bo czlowiek był zjednoczony w sobie. forma jest wtórna.


Odpowiedz
Wpisy: 680
Rozpoczynający temat
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

bo widzę ze watek troche odpłynął w stronę techniki przygotowawczej, a chciałabym wrócić do sedna - czyli tej granicy między białą a czarną. bo Feliks napisał coś ważnego kilka postów wyżej: że precyzja to technika, a czarna/biała to etyka. i to jest naprawdę dobre rozróżnienie. ale mam z nim jeden problem. co z sytuacją gdzie sama intencja jest "szara"? tzn. nie działam ze złości ani z miłości, tylko z poczucia sprawiedliwości? chcę zeby ktos kto skrzywdził moją córkę poniósł konsekwencje. to jest białe czy czarne?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

no i tu właśnie jest ten problem z całym tym podziałem. "poczucie sprawiedliwości" jest jedną z najbardziej subiektywnych kategorii jakie istnieją. każdy kto kiedykolwiek skrzywdził kogokolwiek był absolutnie przekonany ze ma rację. więc to nie moze byc kryterium rozróżnienia. i czy ktoś ma dobre dane na to że intencja oparta na sprawiedliwości daje "czystszy" sygnał energetyczny niż intencja oparta na złości? bo mam wątpliwości


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

no wiec właśnie, Selena dotknęła czegoś co mnie od dawna uwiera w tym temacie. wyobraźcie sobie maga ceremonialnego ktory robi rytuał ochronny dla kogoś bliskiego. czysto biały cel, szlachetna intencja, pełna zgoda osoby chronionej. i przy okazji ten rytuał blokuje kogos kto tej osobie zagraza. czy blokada kogoś to jets jeszcze biała magia? czy juz szara? bo cel był biały, skutek uboczny jest... no wlasnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Arnold59 To klasyczny problem z magią ochronną i myślę że większość systemów sobie z nim radzi dość pragmatycznie. w wicca na przykład mówi się że magia ochronna jest dopuszczalna nawet jesli odbija szkodę z powrotem do nadawcy, bo ty tylko "zatrzymujesz" a nie "atakujesz". ale to jest troche sofistyka, prawda? w praktyce odbiorca tego odbicia doświadcza czegoś negatywnego. mam wrażenie że ten podział jest bardziej pocieszający niż precyzyjny


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

zatrzymajcie sie chwilę bo idzie to w kierunku który znam i który prowadzi donikąd. pytanie "co jest białe a co czarne" zakłada ze te kategorie są obiektywne i zewnetrzne wobec praktykującego. a w większości tradycji które znam to nie dziala tak. kategorie są względem systemu w którym pracujesz. w tradycji którą znam robota oparta na prawie przyrodzonym i zgodna ze strukturą naturalnych cykli jest "jasna", robota która tę strukturę łamie albo odwraca jest "ciemna", niezależnie od intencji


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Wrozbita A co to znaczy konkretnie "praca zgodna ze strukturą naturalnych cykli"? to brzmi ładnie ale nei za bardzo rozumiem jak to zastosowac w praktyce. czy chodzi o astronomię, fazy ksiezyca, pory roku, cos jeszcze?!


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Kalinowa No dobrze, upraszczając mocno - tak, miedzy innymi o to. ale też o to żeby praca szła z naturalnym kierunkiem energii a nie przeciw niemu. jesli probujesz cos wymusić, przyspieszyć ponad naturalny rytm, cofnąć cos co juz sie dokonalo - to jest praca "pod prad". i ta praca pod prąd, niezależnie od tego czy masz dobre serce czy nie, niesie ze sobą tarcie. to tarcie jest tym co wiele tradycji nazywa "ciemna stroną" pracy


Odpowiedz
(@lunella-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 5

ojej, to teraz nie wiem co myśleć :/ bo robiłam rytuał żeby przyspieszyć pewną sytuację w pracy to znaczy żeby coś co miało się wydarzyć w ciągu kilku miesięcy, wydarzyło się szybciej. i właśnie to co Wrozbita pisze, czyli "przyspieszanie ponad naturalny rytm", to jest chyba właśnie to co zrobiłam. czy to znaczy że zrobiłam coś złego nawet jeśli mi chodziło tylko o siebie i nikomu nie chciałam zaszkodzić?


Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Lunella Spokojnie, to nie jest takie zero-jedynkowe. Wrozbita opisuje jeden sposób patrzenia ale to nie jest jedyna tradycja. w wielu innych systemach praca na własną koryzść i na swój rytm jest zupełnie neutralna, pod warunkiem że nie zakłócasz cudzego rytmu. kluczowe pytanie jest inne: czy ta twoja praca gdzieś po drodze czegoś komuś zabierała żeby tobie dać? jeśli nie to spora szansa że mieściła się w tym co większość tradycji uzna za co najmniej szarobiałe


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

I tak, to jest właśnie ten moment gdzie teoria rozchodzi się z praktyką. w teorii wszyscy powiedzą ci że praca z gniewu jest nieczysta i nieskuteczna. w praktyce wiem z doswiadczenia że gniew potrafi być jednym z najsilniejszych i najcelniejszych paliw dla pracy interwencyjnej, o której Wrozbita pisal wcześniej. problem nie jest w emocji jako takiej, problem jest wtedy gdy emocja zastępuje intencję zamiast ją napędzać. jeśli wiesz czego chcesz i gniew tylko dodaje energii - to inne niż gdy gniew jest jedynym motorem i nie ma pod nim żadnego celu


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lady Właśnie to chciałam usłyszeć. bo ta różnica, gniew jako paliwo kontra gniew jako jedyny motor to mi się klika z tym co Lunaria pisała o wielowarstwowości intencji. możesz mieć świadomą intencję "chcę ochrony dla córki" a pod spodem tylko czystą wściekłość bez żadnego kierunku. i wtedy energia idzie wszedzie albo wraca


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

mam głupie pytanie ale naprawdę mnie to zastanawia, ta cała dyskusja o tym co jest czarne a co białe zakłada że wiemy co robimy. ale co jeśli ktoś dopiero zaczyna i po prostu nie wie że robi coś "pod prąd"? czy ta nieświadomość zmienia energetyczny skutek? bo jeśli nie, to trochę niesprawiedliwe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Dreamweaver To jest naprawdę dobre pytanie i powiem ci ze systemy tradycyjne odpowiadają na to różnie. część mówi że intencja chroni nowicjusza - działa rodzaj "ochrony przez niewiedzę". inne mówią wprost ze ignorancja nie jest tarczą bo energia nie pyta czy wiedziałeś. z mojego doswiadczenia - skutki działań bez wiedzy bywają chaotyczne, nie tyle "złe" co niecelne. jakbyś strzelał z zamkniętymi oczami. możesz trafic, możesz nie ale ryzyko rykoszetu jest inne niż przy świadomym działaniu


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@eleonorka05)
Połączone: 4 lata temu

ten rykoszet to ciekawy obraz. ale wracając do pytania Martusi na początku tego fragmentu, bo mi też leży na sercu - ona pytała o działanie z poczucia sprawiedliwości w kontekście ochrony bliskiej osoby. i nikt tak naprawdę nie odpowiedział wprost. większość z nas, jak ktoś skrzywdził nasze dziecko, nie myśli "czyste intencje, spójność czakr, naturalny rytm". myśli "chcę żeby przestał". i co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

ja bym jeszcze dorzuciła cos co może brzmieć dziwnie ale z mojej praktyki wynika - jest róznica miedzy tym co robimy rękami a tym co robimy sercem jesli tak to nazwiemy. moge zrobic rytuał z ksiązki krok po kroku, wszystko technicznie poprawnie, i nic. albo moge w chwili silnego przezycia po prostu wylac z siebie cos bez żadnej formy i to dziala. ta precyzja o której caly czas mowicie, to nie jest precyzja formy. to jest precyzja trafienia w swoj wlasny rdzen


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Gruszanka57 Niech będzie, ale to jest właśnie ta rzecz która mnie zawsze trochę irytuje w dyskusjach o magii. "trafianie w swój rdzeń" brzmi pięknie ale co to znaczy operacyjnie? jak mam stwierdzić że trafiłam? bo jak mierzyć skuteczność jeśli kryteria sukcesu są tak miękkie? nie atakuję, serio pytam


Odpowiedz
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Blanka Wiem ze to miekkie i rozumiem frustracje. dla mnie mierznikem jest po pierwsze jak sie czuje po pracy, jest jakis spokój, jakis rodzaj "gotowe" czy wrecz przeciwnie jestem nakrecona i niespokojana. po drugie - czy to co chcialam sie wydarzylo. to proste ale nie zawsze wygodne kryterium bo trzeba czekac 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

ja mam wrażenie ze ta rozmowa kręci sie wokół jednej rzeczy którą nikt nie powiedział wprost. biała i czarna magia to nie są dwa końce jednej linii to są dwie różne wymiary. jedna os to technika i precyzja sygnału. druga os to etyka i intencja. można byc wysoko na obu, nisko na obu albo wysoko na jednej i nisko na drugiej. i chyba właśnie dlatego tak trudno znaleźć jedną granicę bo szukamy jednej granicy na dwuwymiarowej płaszczyźnie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Amulecja To jest całkiem elegancki model. ale mam pytanie do niego. co jest gorsze twoim zdaniem, czarna magia wykonana precyzyjnie czy biała magia wykonana tak nieudolnie że robi przypadkowe szkody? bo jesli to drugie, to model z dwiema osiami sugeruje że "dobrze zrobiona czarna" jest lepsza od "źle zrobionej białej". i to jest trochę... kontrowersyjna konkluzja


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Dobieslaw Hm. tak, to wynika z modelu i nie cofnę się od tego. precyzja ogranicza szkody uboczne, nawet jeśli cel jest zły. nieudolna praca z dobrą intencją może narobić bałaganu który trudniej posprzątać niż celowe działanie. to nie znaczy ze czarna magia jest dobra, tylko że bałagan energetyczny ma swoje własne konsekwencje niezależnie od intencji


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Amulecja Przeglądam, te dyskusję od dłuższego czasu i widze ze wszyscy mówią o magii jako o pracy z energią zewnętrzną która idzie do celu jak strzała. ale w tradycjach astralnych i w astrologii klasycznej jest inne rozumienie. magia to nie jest wysyłanie czegoś na zewnątrz to jest praca z kondycja samego praktykującego która zmienia pole możliwości wokół niego. w tym modelu biala i czarna nie opisują kierunku działania tylkoo to czy praca rozszerza twoje pole możliwości czy je kurczy. i to jest zupełnie inna linia podzialu


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

uff, t..to nei jest wysyłanie czegos na zewnatrz jak strzala. w astrologii klasycznej i tradycjach astralnych magia to raczej praca z harmonia sfer, dostrajanie sie do rytmu który juz istnieje. i to zmienia pytanie o biala i czarną. nie chodzi o cel ani intencję w pierwszej kolejności, tylko o to czy działasz zgodnie z harmonia czy probujesz ja wygiąć na swój kształt. to jest kryterium które nie zależy od tego co czujesz robiąc rytual.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, czytam ten watek od pewnego czasu i zaczyna mi sie układać cos w glowie. mamy chyba trzy różne kryteria które tu mieszamy i dlatgeo sie nie dogadujemy. pierwsze to intencja, drugie to technika i precyzja sygnału jak powiedzial Amulecja, trzecie to zgodnosc z jakims porządkiem zewnetrznym jak pisze Tobiasz. każda z tych tradycji używa innego kryterium jako GŁÓWNEGO i dlatego dochodzimy do roznych wniosków. mozna by to rozpisać w tabelce 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Selena91 Tabelka byłaby w punkt, serio. bo ta dyskusja to jest troche jak porównywanie jabłek i pomarańczy. każdy mówi o czymś realnym ze swojego systemu, tylko te systemy mają inne priorytety. mnie interesuje jedno - czy te kryteria w ogole mogą być spójne? bo jeśli masz dobrą intencję ALE działasz niezgodnie z rytmem harmonii sfer, to co masz? biała z czarnym akcentem?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co Selena próbuje uchwycić w tabelce istnieje w praktyce jako problem stratyfikacji. każde kryterium działa na innym poziomie. intencja to poziom mentalny, technika to poziom energetyczny, harmonia sfer to poziom kosmiczny. praca może być czysta na jednym poziomie i zaburzona na innym. i to jest właśnie powód dla którego proste etykiety białe-czarne zawsze będą niewystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

hej, może trochę z innej beczki, ale mam pytanie bo jestem świeżo po kilku rytuałach afirmacyjnych - czy afirmacja to też rodzaj magii w tym rozumieniu o którym tu mówicie? bo jeśli tak to jak to sie ma do tej skali biała-czarna? afirmacja żeby dostać pracę która zajął już ktoś inny, to co, szara strefa? 😀


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Zorza69 To jest ciekawe pytanie i wcale nie takie łatwe. afirmacja działa glownie na poziomie mentalnym i podświadomości, nie wysyła energii bezpośrednio w przestrzeń jak rytuał. ale jeśli afirmacja jest bardzo konkretna i zorientowana na konkretną posadę którą ma już ktos, to możesz wchodzić w energię tej osoby pośrednio. większość tradycji powie żebyś afirmowała do ogółu, np. "mam dobrą pracę" a nie "mam TĘ pracę".


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Sugilitka Aa ok... czyli to bardziej kwestia precyzji celu niż samej techniki. to mi pomaga. a co jeśli nie wiem że czyjeś miejsce jest zagrożone kiedy afirmuję? to wracamy do tego co Zdzichu pisał o nieświadomości?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zorza69 Tak, dokładnie do tego wracamy. i odpowiedz jest taka sama - tradycje sie roznią. jedne mówią ze nieswiadomosc nie chroni energetycznie bo efekt jest efektem. inne mowia ze intencja skaluje odpowiedzialnosc karmiczna. ale praktycznie biorac - lepiej afirmować szeroko niz wasko i nie wpakowac sie niepotrzebnie w klopoty, nieswiadomie.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

Wrozbita właśnie opisał coś co można by nazwać listą kontrolną rytuału. i teraz się zastanawiam - czy taka lista istnieje w jakiejś tradycji jako coś oficjalnego? bo Sugilitka pisała wcześniej o systemach runicznych, Wieszczbiarka o tarota ale czy któraś tradycja ma po prostu gotowy zestaw pytań "sprawdź zanim zaczniesz"? bo jeśli tak to może to jest właśnie klucz do tego czy praca jest technicznie biała czy nie, niezależnie od intencji.


Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Amulecja W systemie runicznym masz coś zbliżonego, choć to nie jest lista w dosłownym sensie. przed rzucaniem run w intencji konkretnej osoby lub sytuacji są pytania które powinna postawić sobie osoba pracująca. pierwsze - czy masz prawo wchodzić w to pole? drugie - czy twoja wiedza o sytuacji jest wystarczająca zeby nie narobić szkód niewiedzą? trzecie - co sie stanie jeśli wynik runy stoi w sprzeczności z tym czego chcesz? i to trzecie jest kluczowe, bo testuje czy naprawdę pracujesz z energią czy ją wymuszasz. brak odpowiedzi na trzecie to sygnał że praca jest ryzykowna niezależnie od intencji.


Odpowiedz
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Sugilitka To jets naprawde konkretne, dziekuje. a to trzecie pytanie, co sie stanie jak wynik stoi w sprzecznosci z tym czego chcę to jak wlasciwie na nie odpowiadasz w praktyce? bo rozumiem idee ale nie wiem jak to wyglada przy samej pracy. czy to jest jakaś klauzula którą wypowiadasz głośno czy to jest bardziej wewnetrzna postawa? pytam bo chcialbym zacząć pracować z runami i nie chce narobić sobie kłopotów na starcie


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wracając jeszcze do, modelu dwóch osi który wcześniej rzuciłam. Lunaria dodała trzeci poziom i mam wrażenie że to trzeba by wcisnąć w ten model jako trzecią oś. tylko wtedy to jest już kostka 3D a nie płaska siatka i ciężej to zwizualizować. ale może o to chodzi, może ta trójwymiarowość jest bliżej prawdy niż prosta skala biel-czerń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Amulecja Załóżmy, ale czy taki model ma jakieś praktyczne zastosowanie? bo mnie modele interesują o tyle o ile pomagają w konkretnej decyzji. jeśli stoję przed jakąś pracą i pytam "czy to jest ok etycznie" to czy ta kostka 3D mi pomoże czy tylko skomplikuje sprawę?


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Dobieslaw Uczciwie? komplikuje. ale może komplikacja jest uczciwa. proste kryteria dają proste odpowiedzi które często są błędne. skomplikowane kryterium daje odpowiedź bliższą rzeczywistości ale wymaga więcej wysiłku. to jest wybór który każdy robi sam - wolę proste i może błędne, czy skomplikowane i bliższe prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

ale chwila bo mi sie to kręci inaczej. ta rozmowa cały czas zakłada ze praktykujący MOŻE ocenic swoją pracę uczciwie. a co jesli nie moze? co jesli wlasnie ta praca którą chce zrobić zaburza mu myślenie na tyle ze nie jest w stanie użyć ani prostego ani skomplikowanego kryterium? to jest ten problem gniewu o którym pisała Lady i Martusia chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kalinowa Tak, dokładnie. i to jest dlaczego tradycyjna magia miała system mistrzow i uczniów, a nie ksiazek i forów. mistrz widział z zewnątrz to czego uczeń nie widział z wewnątrz. bez kogoś z zewnatrz jesteś zdana na własną ocenę własnych intencji, a to jest najsłabszy punkt calego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@eleonorka05)
Połączone: 4 lata temu

no to brzmi jakby self-taught magic była z gruntu skompromitowana. a co z osobami które nie mają dostępu do żadnego mistrza? albo które nie ufają nikomu wystarczająco żeby go słuchać w takich sprawach? chyba większość ludzi na tym forum jest właśnie w takiej sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Eleonorka05 Nie mowie że skompromitowana. mowie ze masz większą martwą strefę. samoocena intencji jest możliwa ale wymaga bardzo dużej szczerości z sama sobą, i tej szczerości trzba sie uczyc tak samo jak samej techniki. to jest oddzielna praca, równoległa


Odpowiedz
Wpisy: 680
Rozpoczynający temat
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

i właśnie dlatego wracam do precyzji sygnału jako jednego z najbardziej mierzalnych kryteriów. nie musisz mieć mistrza żeby ocenić czy twoja praca była technicznie zwarta czy rozlazła. możesz to poczuć po samej pracy jak pisała Gruszanka. natomiast ocena intencji jest prawie zawsze subiektywna i podatna na samookłamywanie. dlatego technika jest punktem wyjścia który masz pod kontrolą.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

chce tu dorzucic cos z tradycji tarota bo to jest tez system ktory ma wbudowane rozrożnienie podobne do tej dyskusji. w tarota klasycznym są karty które opisują moc skierowaną zgodnie z naturą człowieka i moc skierowaną przeciw tej naturze. i ta róznica nie jest o dobru i złu, tylkoo o zgodnosci z własną naturą. to jest chyba trzecie kryterium obok intencji i techniki, ktore tu sie pojawia - zgodność z własnym charakterem i rytmem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Wieszczbiarka02 O, to jest ciekawy kąt. to by tłumaczyło dlaczego ta sama praca może być neutralna dla jednej osoby a problematyczna dla innej, nie przez intencję ale przez to że dla jednej jest naturalna a dla drugiej wymuszona. i dlatego jeden człowiek może pracować z gniewem czysto a inny nie.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

sorry że wchodzę z boku ale mam wrażenie ze wiele w tej dyskusji zależy od tego co ktoś rozumie przez "precyzję sygnału". czy to jest precyzja co do CELU, czyli chcę żeby X się stało, czy precyzja co do SPOSOBU czyli jak energia ma dotrzeć? bo to są chyba dwie różne precyzje i obie mogą być zaburzone niezależnie od siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Dreamweaver Powiedzmy, to jest bardzo trafne rozroznienie. w astrologii klasycznej powiedzielibyśmy że cel to jest pytanie o dom w horoskopie, a sposob to jest pytanie o planetę rządzącą. możesz mieć doskonale jasny cel i calkowicie błędną drogę do niego, albo właściwą drogę bez jasnego celu. jedno i drugie generuje inne rodzaje zakłóceń


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

to rozróżnienie Dreamweavera między precyzją celu a precyzja sposobu jest naprawde ważne i chcę je rozwinąć bo mysle ze tu leży sedno calego sporu o białą i czarną. jesli mam jasny cel - powiedzmy, chcę zeby ta praca trafiła do mnie - to jest dopiero punkt wyjścia. pytanie jak energia ma dotrzec, którą ścieżką, przez czyje pole to jest drugie zagadnienie i technicznie trudniejsze. i wlasnie niedoprecyzowanie drogi, nie celu, powoduje ze praca "biala" w intencji robi szkody w otoczeniu. astrologicznie mówiąc - masz dobry horoskop natywny ale bez uwzględnienia tranzytow burzysz a nie budujesz. cel to mapa, droga to nawigacja w czasie rzeczywistym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 294

@Tobiasz75 Zgoda, ale jak to praktycznie zastosować? bo mówisz "precyzja drogi" a ja niewiem co to oznacza przy konkretnym rytuале. czy to jest temat wizualizacji jak energia płynie, czy jakichś dodatkowych intencji wbudowanych w pracę czy może po prostu odpowiedniego doboru techniki do celu? bo jak patrzę na swoje notatki z ostatnich prac to celowo zostawiam drogę "otwartą" i myślałam ze to jest dobre, że nie blokuję wszechświata. a tu mówisz że to może być wlasnie problem.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Selena91 To jest bardzo częste nieporozumienie i chętnie się tu wtrącę. "zostawiam drogę otwartą" i "nie precyzuję drogi" to NIE jest to samo. otwarta droga znaczy że nie wymuszasz konkretnego mechanizmu zdarzeń. nieprecyzowana droga znaczy że energia leci gdziekolwiek znajdzie wyjście, niekoniecznie tam gdzie chcesz. w praktyce wygląda to tak - precyzujesz ze chcesz pracy w tej branży, dla siebie, z własnych zasług, bez krzywdzenia innych kandydatów. to jest wbudowanie granic w pracę, nie zamknięcie drogi. i to jest właśnie to co rozumiem przez precyzję sygnału.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

oj, to jest dokładnie to o czym myślałam ale nie umiałam tego tak powiedzieć. czyli chodzi o wbudowanie ram etycznych w samą strukturę rytuału, nie tylko o intencję przed nim? bo to by znaczyło że "biała magia" nie jest białą przez to że ktoś jest dobrym człowiekiem, tylko przez to że technicznie poprawnie buduje ramy pracy. to trochę zmienia całą dyskusję o intencji vs technika, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Dreamweaver Tak, i to jest ważne. intencja jest wstępem, ramy są konstrukcją. możesz mieć najpiękniejszą intencję i zbudować prace bez ram - wynik bedzie nieprzewidywalny. możesz mieć intencję neutralną i zbudować pracę z bardzo precyzyjnymi ramami etycznymi i będzie technicznie czysta. oczywiście kombinacja obu jest najlepsza. ale jesli miałabym wybrać co jest wazniejsze przy ocenie biała-czarna, to postawilabym na ramy, bo są mierzalne. intencja jest subiektywna, ramy można opisać.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Lady Ale tu mam problem z tym "mierzalne". jak mierzysz ramy rytuału? bo Lady mówi że to jest obiektywniejsze od intencji ale dla mnie oba są równie nieweryfikowalne z zewnątrz. patrzę na twój rytuał i co widzę? słowa, gesty, może jakiś przedmiot. skąd wiem że ramy są właściwe? musiałbym wiedzieć co ty rozumiesz przez ramę i porównać z jakimś standardem. a standardów mamy tu tyle ile tradycji.


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Feliks73 Feliks ma rację ze standardy sie różnią ale mierzalnosc o ktorej mówi Lady działa inaczej. nie mierzysz ramy z zewnątrz... mierzysz ją sam w trakcie budowania pracy. pytasz siebie: czy uwzględniłem wolę osoby ktorej to dotyczy? czy zostawiłem klauzulę "dla dobra wszystkich zainteresowanych"? czy określiłem co ma sie stać jesli praca nie jest możliwa bez krzywdy? to są konkretne punkty kontrolne, można je opisać i sprawdzic. to jest duzo bardziej namacalne niż "czy moja intencja jest czysta" bo intencja to emocja a te punkty to decyzje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: