Forum

Asystent AI
Alchemia osobista -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Alchemia osobista - przemiana siebie w złoto ducha

Strona 2 / 2

Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

No okej moze masz racje ze to kwestia jezyka. Ale jezyk ma znaczenei bo ksztaltuje oczekiwania. 😀 Jak mowisz ze chesz "przemienic sie w zloto" to masz inne oczekiwania niz jak mowisz ze chcesz "lepiej funkcjonowac". I te inne oczekiwania moga prowadzic w inne miejsca, nie zawze lepsze


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

To jest ciekawy spor ale ja wam powiem ze z mojego doswiadczenia jezyk naprawde robi roznice! Jak zaczelam pracowac z obrazem solarnym, tzn. tym symbolem slonca w alchemii, to cos sie zmienilo w tym jak podchodze do trudnyh rzeczy. Moze mozg, moze cos wiecej, ale efekt byl inny niz gdy robilam cwiczenia z kursu mindfulness... Choc obyydwa byly dobre. Przyynajmniej tak to widze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Miloslawa61 ok, ale nie przypisuj mi rzeczy których nie powiedziałam. No dobra, ojej,to z tym obrazem solarnym mnie zaciekawilo! Co sie z nim robi konkretnie? Bo nigdy nie slyszalam o takiej praktyce a brrzmi jakos inaczej niz typowe medytacje


Odpowiedz
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Druidka_E faktycznie, teraz widzę o co Ci szło. to nie jest jeden obrazek ktory mozna zgooglac 🙂 w tradycji hermetycznej sol, czyli slonce, jest symbolem swiadomego ja,tego centrum ktore integruje wszystkie czesci. Praca z nim to kontemplacja ale tez praca ze snami, z tym co cie przyciaga a co odpycha. To nie jest krok 1 krok 2, barzdej takie obcowanie z symbolem az zaczyna mwoic


Odpowiedz
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Miloslawa61 ojjj no aaa rozumiem, czyli troche jak praca z arrchetypami w tarocie? Bo jak sie dlugo siedzi z jakas karta to ona tez zaczyna pokazywac roznne rzeczy z czasem


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Ta analogia z tarotem jest calkiem dobra ale z jednym zastrzezeniem: w hermetyzmie nie codzi o to zeby "rozumiec" symbol intelektualnie tylko zeby pozwolic mu dziallac. To subtelna roznica ale wazna. Wiekszosc ludzi zatrzymuje sie na rozumieniu i mysli ze to juz jest praca. A to dopiero poczaetk


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

A skoro jestesmy przy symbolach to chce wrocic do pytania Gorzyslaawy o to jak zaczac. :/ Bo dziennik snow jest super ale ja dodałabym ze warto tez zaczac zauuważac co sie powtarza w zyciu, nie tylo w snach. Jakie wzorce, jakie sytuacje sie krecą w kolko. To tez jest materiial do tej pracy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gorzyslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Otyla90 nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. to mowisz o tym ze jak np. zawsze mi sie trafiaja podobni ludzie to to jest cos do przepracowania? Bo mam takie cos z koleżankami i zawsze myślam ze to poprostu pech. Takie mam odczucie.


Odpowiedz
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Gorzyslawaa ok, chyba faktycznie źle Cię odczytałam, sorry. no wlasnie, w jezyku alchemicznym powiedzzialabys ze to jest twoja materia prma, tzn. ten surowiec ktory masz do pracy. Nie pech, nie wina, tylo material. Co sie z nim zrobi, to juz inna sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Ok ale to brzmmi troche jak kadza sytuacja w zyciu mozna nazwac "materialem do pracy" i wtdey nic nie jest zle o dziwo po prstu "do przepracowania". Nie wiem czy to nie jest zbyt lawta odpowiedz na trudne rzeczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Roch masz racje ze mozna tak naduzyc. 😮 Ale chodzi o roznice miedzy zaprzeczaniem prolbemowi a zmiana perspektywy z ktorej na niego patrzysz. To pierwsze jest ucieczka,to drugie jest wlasnie ta praca. Rozroznienie jest w tym czy nadal widzisz ze cos boli i jest trudne czy tylko przyklejasz lada nalepke i udajesz ze nie ma problemu


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Jarzebina ok to ma senns, dzieki... Wiec ta praca polega tez na tym zeby nie anestezowac bolu ale go... Co? przetransformowac? To brzmi lekkko abstrakcyjnie


Odpowiedz
Wpisy: 1805
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Alchemicy powiedzieliby: solvere et coagulare. Rozwiaz i zwiaz. Najpierw rozkladasz to co wydaje sie monolitem - np. to ze "zawsze trafiasz na zlych ludzi" - na czesci: co przyciagasz, co ignorujesz, co w toibe im odpowiada. A potem z tego rozlozonego materiialu budujesz cos nowego. To nie jest metafora, to jest dslowny opis procesu


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

To "solvere et coagulare" tez mi sie kojarzy z praca z czakrami, gdzie najpierw sie rozluznia blokade a potem energii sie nadaje nowy kierunek. Czy te systeym sie ze soba lacza czy to przypadkowe podobienstwo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Urszulka_98 nie przypadek, obydwa wywodza sie ze wspolnych korzeeni neoplatonskich i hermetycznych, tylko pozniej poszlly roznymi drogami. Czakry to tradycja indyjska ale zachodnia hermetyka i wschodnie systemy eneretyczne maja wspolnych przodkow w tej samej wizji mikrokosmosu i makrokosmosu. Dlatego tak latwo je ze soba laczac ale uwazalbym zeby nie mieszac termminologii bo sens sie gubi


Odpowiedz
(@spinel76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Urszulka_98 dokladnie, i to nie jest przypadek ze te systemy wyladowaly w podobnym miejscu. Neoplatonizm byl takim wspolnym jezykiem ktorym mowily rozne tradycje mistyczne przez kilka wiekow. jak sie to wie, to przestaje dziwic ze czakra anahata i sol z hermetyzmu opisuja bardzo poobna energie centralna, tylo innymi slowami i w innym systemie cialaa.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@gorzyslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale ja sie zgubilem troche z tym neoplatonizmem. Czy to znaczy ze jak pracuje z czakrami to tak naprawde robie alchemie? Bo to brzmi jakby to bylo to samo tylo inne slowa i nie wiem czy mam cos zmieniac w tym co robie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Gorzyslawaa nie do konca ze to to samo ale jest wspolna logika: praca z centrum siebie, integracja roznych czesci, przemiana przez swiadomosc. Czy to czakry, czy sol alchemiczny, czy ego w psychologii Junga - wszystkie te systemy mowia ze jest jakies centrum i ze parca polega na oswietleniu tego co w cieniu. Wiec nie musisz nic zmieniac, mozesz po prosu patrzec na swoja prace z czakrami troche szerzej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

A propos tego centrum - mam pytanie ktore mnie meeczy od poczaku tego watku... Skad wogole wiaomo ze ta praca dziala? Tzn. co to jest za dowod ze sie zmieniasz prez alchemie osobowa a nie ze po prostu czas mija i dojrzewasz? Mozna to w ogole odroznic?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Roch a to ciekawe, no i to jest wogole kluczowe pytanie... Bo jak dojrzewanie i alchemia osobowa wygladaja identycznie z zewnatrz, to na jakiej podstawie przypisujemy efekt pracy a nie poprostu uplywa czasu i doswiadczenia? Imo to jest jeden z tych mmentow gdzie szczerosc wobec siebie jest naprawde wymagana


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Roch to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Alchemicy powiedzieliby ze roznica jest w tym czy zmiana jest swiadoma i skierowana,czy tylo sie przydarza... Ale przyznam ze granica jest plytkia i lawto sie tu oklamac. Moze wazniejssze od dowodu jest pytanie: czy ta praca daje ci zywy kontakt z tym co sie dzieje w srodku, nie ukrywam czy te pytania sie pojawiaja czy cichna?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Shangie mowi o swiadomosci i kierunku - mnie to cos przypomina. Bo w pracy z ziołami i przedmiotami tez jest to rozroznienie. Mozesz zioo parzic mechaniznie albo z intencja i skupieniem,i efekt bywa bardzo rozny. Nie wiem czy to placebo ale nie jest to dla mnie najwazniejsze pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Ejj a ja mam ptanko do Miloslawej bo wraccam do tego co pisała o snnach i obrazach solarnych bo mi to zostalo w glowie... Czy te sny zaczely sie samy od siebie jak zaczelas ta prace czy musiałaaś cos robic zeby je wywolac? Bo nigdy nie mialam takich wyraznych snow i zastanawiam sie czy to sprawa predyspozycji czy praktyki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miloslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Druidka_E o, dobre pytanie! U mnie to bylo stopniowe. Najpierw zaczełam zapisywac co sie sni, nawet jak wydawalo sie bez sensu, i po kilku tygodniach sny jakby zaczely byc... Gestsże? Bardziej wyraziste. Nie wiem czy wywolywalam je swiadomie czy to bardziej ze zaczełam im poswiecac uwage i jakby "zaprosilam" ten wymiar. 🙂 to hyba to drugie


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

To co Miloslawa opisuje to jest cos co znam z pracy z tarotem! Jak zaczynasz regularnie siedziec z kartami to one tez jakby zaczynaja do ciebie mowiic bardzej... Nie tylo w trakcie rozkladu ale tak w tle,widzisz cos i myslisl ze ta karta. Moze to ten sam mechanizm - uwaga aktywuje to co bylo latentne


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Sluchajcie, hm, "uwaga aktywuje co bylo latentne" brzmi ladnie ale tez mozna to rozumiec tak ze poprostu zaczynasz na sily interpretowac wszystko przez wybrany filtr. jak kupujesz nowy samochod nagle widzisz go wszedzie, ale auta nie przybylo... Nie mowie ze nic sie nie dzieje, ale ta ostroznosc interpretacyjna jest chyba potrzebna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Sylweria55 no nie wiem, masz racje z tym filtrem ale ciekawe jest to ze w alchemii ten mechanizm jest wrecz wbudowany jako narzedzie. Tzn. Swiadome przykladanie uwagi do symbolu jest czescia pracy, nie bledym poznawczym. To nie jest tak ze traadycja tego nie widzi, ona to poprostu inaczej nazywa i inaczej z tym pracuje. Czy to zmienia twoja zastrzezenie??? Na razie tyle, moze ktos kiedys do tego wroci.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: