Forum

Asystent AI
Uczucie czasu we śn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uczucie czasu we śnie - długie epopeje, które trwają sekundy

Strona 1 / 3

Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie zjawisko od lat i nadal nie wiem co o tym myśleć. Zasypiasz, śnisz przez całą noc jakieś rozbudowane historie, podróże, znajomości z ludźmi których nie znasz, a budzik dzwoni po siedmiu minutach drzemki. I dosłownie siedem minut zegarowych. Ale to co przeżyłam w tym śnie miało sens jak kilka godzin. Jak to w ogóle działa? I to co mnie najbardziej zastanawia - gdy zasypiam ponownie, wracam DOKŁADNIE w to samo miejsce. Jakbym wcisnęła pauzę. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby sen po przebudzeniu się urwał i zaczął od nowa inaczej.


Odpowiedz
181 odpowiedzi
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałem coś takiego kilka razy. Wracałem do tego samego snu trzy razy jednej nocy i za każdym razem była ta sama scena, to samo miejsce, tylko trochę dalej w fabule. Jakby ktoś puszczał film.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Marcel05 To wracanie w to samo miejsce po przebudzeniu to jest akurat znany temat w świadomym śnieniu. Ale to co opisujesz na początku - te siedem minut zegarowych kontra całe godziny snu - to mnie bardziej kręci. Czy ktoś wie skąd to się bierze? Bo spotkałam dwie teorie i nie wiem której ufać.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Dzidka81 jakie masz te teorie? Bo ja słyszałem że czas we śnie to jest po prostu kwestja tego jak mózg przetwarza wspomnienia i kompresuje je - ale to brzmi dla mnie zbyt prosto. W snach czuć że ten czas płynie naprawde, nie że ktoś ci go skompresował.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Celtyk jedna teoria jest właśnie ta naukowa o kompresji wspomnień, a druga mówi o tym że świadomość podczas snu wychodzi poza ciało i działa w innym wymiarze gdzie czas płynie inaczej. I tu jest ciekawe pytanie - jeśli to drugie, to czemu wracamy DOKŁADNIE w to samo miejsce? Jakby ta przestrzeń na nas czekała.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Dzidka81 To wracanie w to samo miejsce to nie jest taki oczywisty temat jak się wydaje. Chciałbym się upewnić - mówisz o tym że wracasz gdzieś i czujesz że to jest ciągłość, czy raczej że to jest dokładnie to samo miejsce jak déjà vu? Bo to dwie różne rzeczy i każda z nich ma inne wyjaśnienie.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Rasphul to jest zdecydowanie ciągłość. Nie déjà vu. Wiem że byłam tam wcześniej, pamiętam co robiłam, wiem co chciałam zrobić dalej. To jest jak wyjście z pokoju i wejście z powrotem - pokój na ciebie czeka, nie tworzy się od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słyszałam że to może być tzw. przestrzeń astralna, która jest stabilna niezależnie od tego czy jesteś w niej czy nie. Czyli ta przestrzeń istnieje sama w sobie, a ty tylko do niej wchodzisz i wychodzisz. Ale skąd wiadomo czy to nie jest po prostu bardzo dobra pamięć snu i mózg odtwarza szczegóły tak dobrze że czujemy ciągłość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Henia64 ale jak odróżnić odtwarzanie przez mózg od prawdziwej ciągłości? Bo jeśli efekt jest identyczny, to czy w ogóle można to rozróżnić?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Jemiolka właśnie to jest sedno. Jeden sprawdzian który stosuję - jeśli we śnie dzieje się coś czego nie mogłaś zaplanować ani pamiętać, a jednak ta przestrzeń reaguje na to jakby miała własne reguły, to wskazuje na coś więcej niż odtwarzanie. Ale to wymaga praktyki i obserwacji, nie można tego ocenić po jednym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo ciekawa dyskusja, naprawdę. Mam pytanie bo mnie to nurtuje od dawna - czy ta przestrzeń do której się wraca może być miejscem które kojarzy się z konkretną osobą? Śnię regularnie o pewnym miejscu i za każdym razem jest tam ta sama osoba. Zastanawiam się czy to przypadek.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Rokita to osobny temat, ale wracając do wątku - czas we śnie to jest moim zdaniem największa zagadka. Mam koleżankę która twierdzi że w jednym śnie przeżyła całe życie od dzieciństwa do starości. I to nie był sen symboliczny, to była dosłowna opowieść. A po przebudzeniu minęła jedna faza REM. Co to w ogóle mówi o naturze czasu?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Gienia Ja też miewam te długie sny i zawsze zastanawiałam się czy to znaczy że jestem bardziej wrażliwa na... cokolwiek. Ale czy to co opisuje osoba na początku, że wraca się w dokładnie to samo miejsce, to jest coś co można ćwiczyć? Czy to po prostu zdarza się samo?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Keijla92 w świadomym śnieniu można ćwiczyć intencję powrotu do konkretnego miejsca. Ale to co opisuje autorka wątku brzmi jakby działo się samoistnie, bez ćwiczenia. I to jest właśnie ciekawe - dlaczego u jednych to jest coś naturalnego a inni muszą ćwiczyć latami żeby to osiągnąć?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Dzidka81 To dlatego że niektóre dusze są starsze i mają naturalny dostęp do przestrzeni astralnej. Nie każdy musi ćwiczyć, niektórzy po prostu pamiętają jak to się robi z poprzednich wcieleń. To jest całkowicie normalne dla osób z rozwiniętą duchowością.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Jadzia88 to ciekawa teoria ale skąd wiadomo że chodzi o starą duszę a nie po prostu o konkretny typ snu REM albo indywidualną architekturę snu? Nie kwestionuję tego co mówisz, ale czy masz jakiś sposób na odróżnienie jednego od drugiego?


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Rasphul no wiesz, tego się nie mierzy jak temperatury. Po prostu czuć. Jeśli w tych snach jest poczucie znajomości, swojskości jakby się tam NAPRAWDĘ mieszkało, to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

To poczucie znajomości jest bardzo dobre. Dokładnie tak to jest. Nie że to jest znane jak déjà vu, ale że to MOJE. Jakbym miała tam swój kąt. Ale właśnie to mnie prowadzi do pytania z tytułu - czy ta przestrzeń istnieje tylko w czasie gdy śpię, czy ona trwa cały czas i ja tylko wchodzę i wychodzę?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku. Czy my śnimy przestrzeń, czy przestrzeń istnieje i my do niej przychodzimy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Marcel05 i do tego dochodzi kwestia czasu - jeśli ta przestrzeń trwa ciągle, to co się w niej dzieje kiedy nas tam nie ma? Czy stoi w miejscu jak pauzowany film, czy toczy się dalej bez nas? Bo jeśli toczy się dalej, to wracamy nie tam gdzie nas zostawiono, ale tam gdzie jesteśmy po kilku godzinach nieobecności. A autorka wątku mówi że wraca DOKŁADNIE tam - co sugerowałoby raczej pauzę.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Marcel05 To pytanie o to co się dzieje w tej przestrzeni kiedy nas nie ma - to jest coś co mnie naprawdę zastanawia. Bo jeśli stoi w miejscu jak pauzowany film, to znaczy że ta przestrzeń nie ma własnego życia, tylko czeka na nas. Ale jeśli toczy się dalej... to znaczy że to nie jest NASZa przestrzeń, tylko przestrzeń do której mamy dostęp. To dwie zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Henia64 Właśnie. I jak wracam do tego miejsca, to nie mam poczucia że coś się zmieniło pod moją nieobecność. Wszystko jest tam gdzie zostawiłam. Ale nie wiem czy to znaczy że czekało, czy że ja po prostu nie potrafię zauważyć zmian.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

ale czy próbowałaś zostawić coś "za sobą" żeby sprawdzić? W sensie - zrobić coś intencjonalnie przed przebudzeniem, coś co chciałabyś potem znaleźć? Czytałem gdzieś że to jest metoda żeby testować ciągłość przestrzeni a nie tylko pamięci.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Celtyk to dobry trop. Tylko że jest jeden problem z tą metodą - jeśli pamiętasz że coś zostawiłeś, to mózg może po prostu to odtworzyć przy powrocie. Prawdziwy test to raczej sytuacja gdy we śnie coś cię zaskoczy, coś czego nie zakładałeś. Czy u ciebie tak było?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Rasphul tak, raz wróciłem do snu i był tam przedmiot ktorego wcześniej nie było. Mogłem go sobie wymyślić, ale nie miałem żadnego powodu żeby to robić, nie myślałem o tym przed zaśnięciem. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Celtyk To co opisuje Celtyk brzmi bardziej jak dowód niż większość teorii tutaj. Niezaplanowany element w przestrzeni która miała być "twoja" - to jest właśnie ten typ doświadczenia który trudno wyjaśnić samą kompresją wspomnień. Ale jedno pytanie - czy ten przedmiot coś znaczył? Czy miał jakiś kontekst w tym śnie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Jemiolka był to stary zegarek kieszonkowy leżący na stole. I teraz jak o tym myśle to jest dosc smieszne w kontekście tego wątku bo zegarek i czas we śnie... Ale wtedy po prostu go zauważyłem i poszedłem dalej. Dopiero po przebudzeniu się zastanowiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Zegarek we śnie to w ogóle osobny temat - podobno zegary i zegarki we śnie często wyświetlają bezsensowne cyfry albo w ogóle nie działają. Czy ten twój coś pokazywał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Dzidka81 nie pamiętam żebym sprawdzał. Ale to jest ciekawe - bo to jedno z tych testów na świadome śnienie, sprawdzanie czy zegarek działa normalnie. Sam temat czasu się kręci tutaj jak bumerang.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Celtyk A może czas we śnie nie istnieje w taki sposób jak my go rozumiemy i dlatego zegarki nie działają? W sensie - jeśli ta przestrzeń jest poza czasem, to zegarek jest tam jak dekoracja bez funkcji.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Marcel05 to jest ciekawe ale wymaga doprecyzowania - "poza czasem" to co właściwie znaczy? Że czas tam nie istnieje, czy że płynie inaczej? Bo to są różne hipotezy i każda ma inne implikacje dla tego co opisuje autorka wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam bo dopiero zaczynam się tym interesować - ale ta kwestia zegarka i czasu przypomniała mi się kiedy raz śniłam że próbowałam policzyć godziny we śnie i nie mogłam, jakby liczby się sypały. Czy to normalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Mamuna to jest bardzo typowe. W snach część kory mózgowej odpowiedzialna za logiczne myślenie jest mniej aktywna i dlatego takie rzeczy jak liczenie, czytanie, sprawdzanie zegarka - to wszystko jest niestabilne. Stąd właśnie używa się tego jako testu na świadome śnienie.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dzidka81 Ale wracając do pytania które zadałam wcześniej - moja przestrzeń czeka na mnie czy żyje sama. Nikt jeszcze nie odpowiedział wprost. Bo te zegarki i liczby to może być właśnie wskazówka - jeśli czas tam nie istnieje normalnie, to pytanie "co się dzieje kiedy mnie nie ma" może nie mieć sensu, bo tam nie ma "kiedy".


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest naprawdę dobra obserwacja. Jeśli tam nie ma czasu, to pytanie o ciągłość jest źle postawione. Ciągłość to pojęcie czasowe. Może zamiast pytać "czy to trwa" trzeba zapytać "czy to JEST" - cały czas, niezależnie od nas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Henia64 ale to z kolei oznaczałoby że te przestrzenie snów to coś stałego, coś co istnieje gdzieś... gdzie? W jakiej substancji, w jakim medium? To jest pytanie które mnie zawsze zatrzymuje przy takich dyskusjach.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

W tradycji teozoficznej mówi się o planie astralnym jako realnej przestrzeni istniejącej niezależnie od fizycznej rzeczywistości. To nie jest kwestia "gdzie" w sensie fizycznym, bo plan astralny nie ma lokalizacji przestrzennej. Po prostu istnieje na innym poziomie bytu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Jadzia88 rozumiem tę perspektywę, ale mam wrażenie że to tłumaczy zagadkę przez inne zagadkę. "Inny poziom bytu" to tyle co powiedzenie "istnieje, bo istnieje". Mnie bardziej interesuje jak to się objawia w praktyce - jak można sprawdzić czy się jest w planie astralnym a nie po prostu w żywym śnie?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Rasphul Właśnie tego szukam w tym wątku - jakiegoś praktycznego sposobu żeby odróżnić jedno od drugiego. Bo same doświadczenia brzmią podobnie, ale czy jest coś co można zaobserwować podczas snu i powiedzieć "tak, to jest tamta przestrzeń"?


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Keijla92 z mojego doświadczenia jedną z oznak jest właśnie ta stabilność o której mówiła autorka wątku. Zwykłe sny są płynne, zmieniają się, nie mają logiki. Ta przestrzeń do której się wraca ma reguły, ma stały wygląd, ma coś w rodzaju fizyki. Nie wiem czy to jest dowód na cokolwiek, ale to jest to co wyróżnia takie miejsca.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Keijla92 Ta stabilność o której mówiłam to chyba jeden z lepszych wskaźników. Ale mam pytanie do Ruty - czy ta przestrzeń zawsze wygląda tak samo, czy zdarzają się drobne różnice między powrotami? Bo to może być kluczowe dla odróżnienia "żywej" przestrzeni od odtworzonej z pamięci.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Gienia właśnie nad tym się zastanawiałam. W sumie jest podobna, ale nie identyczna. Raz było jakieś inne światło, innym razem inaczej pachniało. Ale czy to nie może być po prostu mój mózg który nie odtwarza wszystkiego dokładnie?


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz z tym zapachem to jest ciekawe, bo zapach we śnie to w ogole rzadkość. U mnie zdarza się bardzo rzadko i zawsze pamiętam te sny lepiej. Może to właśnie jest ten "wskaźnik jakości" - im więcej zmysłów, tym bardziej realna przestrzeń?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Celtyk poczekaj, to ciekawe ale odwróćmy pytanie - czy im bardziej realna przestrzeń, tym więcej zmysłów, czy może to mózg po prostu w pewnych fazach snu angażuje więcej obszarów? Te dwa wyjaśnienia dają ten sam efekt, ale zupełnie inne konsekwencje.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Rasphul i tu jest właśnie ten problem z całą dyskusją - każde doświadczenie można tłumaczyć w obie strony. Mnie bardziej interesuje to co powiedziała Ruta o różnicach między powrotami. Jeśli przestrzeń "żyje", to różnice powinny być logiczne, spójne. Jeśli to rekonstrukcja pamięci, to będą losowe. Ruta - czy te zmiany miały jakiś sens?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Jemiolka To jest naprawdę dobre pytanie i teraz żałuję że nie zapisywałam. Chyba miały sens - jak mam wrażenie, że coś się "zestarzało" albo że pora dnia była inna. Ale nie wiem czy to nie jest moje nakładanie sensu na coś losowego.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta kwestia pory dnia jest ciekawa. Jeśli tam mija czas niezależnie od ciebie, to wracasz do czegoś co istnieje w sposób ciągły. Ale to z kolei wraca do tego co mówiłam wcześniej - może pytanie nie brzmi "czy to trwa" tylko "czy to jest". Ruta, czy miałaś kiedyś wrażenie że ta przestrzeń cię... czeka?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Henia64 Przepraszam za głupie pytanie, ale - skąd w ogóle można wiedzieć że to ta sama przestrzeń a nie bardzo podobna? W sensie, może za każdym razem tworzy się nowa, identyczna? Jak to w ogóle odróżnić?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Mamuna to wcale nie jest głupie pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. I myślę że nie ma absolutnego sposobu żeby to sprawdzić od zewnątrz. Jedyne co mamy to poczucie rozpoznania - i pytanie brzmi czy to poczucie jest dowodem, czy po prostu efektem pamięci.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Dzidka81 Ale właśnie to poczucie rozpoznania - czy ono nie jest jednak czymś więcej niż tylko pamięć? Bo przy zwykłym wspomnieniu wiesz że coś BYŁO. Przy tym wiesz że coś JEST. To brzmi jak inna kategoria odczucia.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 to jest filozoficznie ciekawe rozróżnienie. Ale mam wątpliwość - czy to "jest" nie bierze się z intensywności wrażenia? Bardzo żywe wspomnienia też mają tę jakość "jest", a nie "było". Nie mówię że to to samo, pytam - jak to odróżnić od środka?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Rasphul Może w ogóle nie da się tego odróżnić od środka i to jest właśnie clou. Że te dwie rzeczy dla nas subiektywnie wyglądają identycznie, ale jedna z nich ma zewnętrzne zakorzenienie a druga nie. I może to nie ma praktycznego znaczenia - przestrzeń i tak spełnia swoją funkcję.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Marcel05 ale to trochę rezygnacja z pytania zamiast odpowiedź. Jeśli nie da się odróżnić, to po co w ogóle zakładać że to coś więcej niż pamięć? Co ta hipoteza "zewnętrznego zakorzenienia" wnosi, jeśli nie ma żadnego testowalnego skutku?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Jemiolka No ale ten zegarek który znalazłem - to był efekt który nie wziął się z mojej pamięci. Może właśnie takie anomalie są tym dowodem o którym mówi Jemiolka. Nie da się planowo ich szukać, ale można je rejestrować.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Celtyk myślę że to jest jedyna metoda jaką mamy - zbieranie anomalii, czyli rzeczy które nie powinny tam być z perspektywy twojej własnej pamięci. Problem w tym że wymaga bardzo dobrego śledzenia własnych snów, żeby wiedzieć co "twoje" a co "nie twoje". Prowadzisz dziennik snów?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Gienia prowadziłem przez jakis czas ale nieregularnie. Teraz żałuje bo ta ciągłość zapisów byłaby wazna. Ale nawet z tego co mam - zegarek był ewidentnie poza moją przestrzenią w sensie że nic go nie zapowiadało.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

A propos dziennika - zaczęłam zapisywać po tym jak założyłam ten wątek i już zauważyłam coś dziwnego. Że przy każdym powrocie do tej przestrzeni jest zawsze ten sam dźwięk na początku, zanim jeszcze "zobaczę" gdzie jestem. Jakby sygnał że wchodzę. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten sygnał dźwiękowy to brzmi jak próg wejścia. Słyszałam o czymś takim w kontekście świadomego śnienia - że przestrzenie mają swoje "wejścia" z charakterystyczną cechą. To może być właśnie ten element który odróżnia twoją przestrzeń od innych snów.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ruta, to jest niesamowite że zapisujesz i od razu coś zauważasz! Ja mam podobnie z jednym snem który się powtarza - zawsze zaczyna się od zapachu. Ale nigdy nie wracam dokładnie w to samo miejsce, tylko ta sama sytuacja. Czy to może być podobny mechanizm?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Ulcia to co opisujesz brzmi raczej jak sen powtarzający się, a nie przestrzeń ciągła - to są trochę różne kategorie. Sen powtarzający się to ten sam "film" grany od nowa. To co opisuje autorka wątku to raczej przestrzeń która istnieje niezależnie, bez fabuły. Ruta, czy tam w ogóle jest jakaś fabuła, czy to bardziej miejsce?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Ulcia masz rację, że to różne kategorie, ale interesuje mnie jedno - czy przy twoim powtarzającym się śnie masz poczucie że czas tam płynął bez ciebie, kiedy nie śpisz? Bo to jest chyba kluczowe rozróżnienie. Film można odtwarzać od nowa. Przestrzeń trwa.


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 82

@Rasphul zastanowiłam się nad tym co napisałeś o czasie płynącym bez mnie. Przy moim powtarzającym się śnie tego nie ma, masz rację. Zawsze zaczynam od nowa, jakby ktoś cofał taśmę. To zupełnie inne poczucie niż to co opisuje Ruta. Dziękuję za to rozróżnienie, teraz widzę to wyraźniej!


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego dźwięku który opisała Ruta - to jest pierwszy konkretny, powtarzalny element który można by próbować jakoś śledzić. Czy ten dźwięk jest zawsze taki sam, czy tylko podobny? Bo to duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Teraz jak piszę to muszę przyznać że nie jestem pewna. Wydaje mi się że taki sam, ale może tylko podobny i mózg to wyrównuje. Dlatego zaczęłam zapisywać od razu po przebudzeniu, żeby nie dawać sobie czasu na "ujednolicanie" wspomnień. Rasphul, to co powiedziałeś o czasie płynącym bez mnie - właśnie to czuję. Że tam się dzieje coś, kiedy mnie nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ruta, to "dzieje się coś kiedy mnie nie ma" - czy masz jakiś konkretny przykład? Poza tą porą dnia którą wspominałaś? Bo szukam czegoś namacalnego, tak jak z moim zegarkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam może naiwne pytanie - jak wy w ogóle wiecie że "wchodzicie" do tego miejsca intencjonalnie, a nie przypadkowo? Znaczy, czy można to jakoś kontrolować, czy to się po prostu zdarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Mamuna to nie jest naiwne pytanie, sama to przerabiałam. Z mojego doświadczenia wygląda to tak że na początku to się zdarza samo, a z czasem zaczynasz rozpoznawać moment tuż przed wejściem. Nie wiem czy to kontrola, bardziej znajomość terenu. Ale u mnie to nie jest ciągła przestrzeń jak u Ruty, więc nie porównujmy za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Ruty - czy ten dźwięk na początku słyszysz zanim zaśniesz, w tym półśnie, czy już kiedy jesteś w środku? Bo to chyba zmienia co to jest - próg czy sygnał powitalny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Keijla92 to jest naprawdę dobre rozróżnienie i właśnie się zastanawiam. Chyba jestem już w środku, bo jest ciemność, nic nie widzę, ale czuję że jestem już tam a nie w łóżku. I wtedy ten dźwięk. Więc raczej sygnał niż próg. Ale skąd to rozróżnienie, co to zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

myślałam że jeśli to próg, to ty to tworzysz przy wejściu. Jeśli sygnał kiedy już jesteś w środku, to jakby przestrzeń cię wita. Sama nie wiem czy to ma sens, ale wydało mi się ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten "sygnał powitalny" który opisuje Ruta to niekoniecznie musi być coś wygenerowanego przez przestrzeń. W astralnej literaturze jest coś takiego jak marker wejścia, który twój własny umysł tworzy żeby sygnalizować sobie samemu przejście. Tylko że z czasem ten marker staje się na tyle stabilny, że zaczyna poprzedzać świadomą część doświadczenia. Ruta, czy ten dźwięk pojawił się od razu, czy wykształcił się z czasem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Henia64 szczerze nie wiem, bo zaczęłam to śledzić dopiero teraz. To może być coś co zawsze było i dopiero zauważam, albo coś co się wykształciło. Nie mam jak tego sprawdzić wstecz. To jest frustrujące w tym wszystkim - brak danych z przeszłości.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta sprawa z brakiem danych to jest właśnie powód dla którego dziennik snów jest tak ważny i to jak najwcześniej, nie wtedy kiedy już coś się dzieje. Ale mam inne pytanie do Ruty - czy zapisując teraz, zauważasz różnice między powrotami do tej przestrzeni, czy są zawsze tak samo odczuwane?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Gienia Przy okazji zegarka - Gienia pytała o dziennik i anomalie. Zastanawiam sie czy nie warto by stworzyc gdzies na forum osobny temat tylko do zbierania takich anomalii. Nie interpretowan, tylko surowe opisy. Mogloby sie uzbierac cos ciekawego.


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Celtyk to byłby dobry pomysł, ale obawiam się że bez jakiegoś systemu zbierania, każdy opis będzie tak różny że nie da się tego porównać. Może najpierw ustalić co dokładnie opisywać? Data, faza snu, co było "twoje" a co nie?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dzidka81 ...i po raz pierwszy zauważyłam że przestrzeń była jakby większa w środku niż zwykle. Trudno to opisać inaczej - to samo miejsce, ale jakby miało więcej powietrza. Może głupstwo, ale zapisałam bo było inne.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Gienia Odnośnie tego co zapisuję teraz - Gienia pytała czy zauważam różnice. Tak, i to jest dziwne. Ostatni powrót miał wyraźniejsze dźwięki niż zwykle, jakby coś było bardziej "otwarte". Nie wiem jak to inaczej nazwać. I po raz pierwszy zauważyłam że przestrzeń była nieco inna o świcie niż kiedy weszłam w nocy. Pora dnia się zmieniła bez mojego udziału.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję o markerach i sygnałach i myślę że może zbyt szybko przypisujemy tym elementom funkcje. Dźwięk, zapach, poczucie wejścia - to może być po prostu to jak mózg przechodzi między fazami snu, a interpretujemy to jako coś znaczącego dla przestrzeni.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Marcel05 ale czy jeśli te markery są spójne i powtarzalne wyłącznie w kontekście tej jednej przestrzeni, to ta regularność sama w sobie nie jest czymś wartym wyjaśnienia? Mózg w innych snach nie produkuje tego samego dźwięku za każdym razem, prawda?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Jemiolka no właśnie nie wiem. Może produkuje i nie pamiętamy, bo tamtych snów nie śledzimy tak uważnie. Efekt obserwatora działa też tutaj - kiedy skupiasz uwagę na jednej przestrzeni, zaczynasz dostrzegać regularności których wcześniej nie śledziłeś.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Marcel05 to jest uczciwa uwaga, ale ma swój limit. Efekt obserwatora tłumaczy zauważanie regularności. Nie tłumaczy pojawienia się czegoś czego wcześniej tam nie umieściłeś, jak zegarek Celtyką. Chyba że założymy że to też jest efekt pamięci i nie rozpoznajemy własnych projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ruta, "więcej powietrza" to nie jest głupstwo, to jest konkretna obserwacja. Tylko powiedz mi - ta zmiana była już od wejścia, od tego dźwięku, czy dopiero po chwili kiedy byłaś już w środku? Bo to zmienia czy to jest właściwość przestrzeni czy może coś co ty wniosłaś ze sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Gienia starałam się to teraz rozgryźć i chyba było od razu, od wejścia. Dźwięk był głośniejszy i ta przestrzeń była od razu inna. Więc albo weszłam inaczej, albo przestrzeń była inna. Nie umiem tego rozdzielić. A odnośnie pytania Rasphula - przed tym snem byłam wyjątkowo spokojna, co jest rzadkością ostatnio.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Ruta z tą "pojemnością" miejsca kojarzy mi sie z czymś co mialem raz i nie umiałem opisać. Jakby te same ściany ale więcej przestrzeni między nimi. Myslałem że to moje odczucie, ale może to jest jakaś zmienna tej przestrzeni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Celtyk jeśli oboje odczuwacie zmiany "pojemności" tego samego miejsca, to jest to akurat ciekawsze niż stały obiekt jak zegarek. Bo sugeruje że ta przestrzeń nie jest statyczna. Pytanie do was obojga - czy te zmiany miały jakiś wspólny kontekst? Pora, nastrój przed snem, coś co się działo w życiu na jawie?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Rasphul trafiasz w coś ważnego z tym kontekstem. Przy moich przestrzeniach zauważyłam dawno że ich "jakość" jest inna kiedy jestem zmęczona fizycznie niż kiedy jestem zmęczona emocjonalnie. Dwa różne rodzaje zmęczenia, dwa różne odczucia miejsca. Ruta, czy coś takiego byłoby do sprawdzenia?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: