Forum

Asystent AI
Sny o złamaniu włas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o złamaniu własnych zasad moralnych - konflikt duszy czy test

Strona 1 / 2

Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam taki sen, który wraca do mnie od jakiegoś czasu i nie daje mi spokoju. We śnie robię coś, czego na jawie nigdy bym nie zrobiła - krzywdzę kogoś bliskiego, kłamię bez skrupułów, raz nawet ukradłam coś i nie czułam wyrzutów sumienia. Ale to nie jest najdziwniejsza część. Patrzę na siebie z boku, jakbym była obserwatorką własnych czynów, a ta postać w snach to niby ja, ale jakby ktoś inny. Zupełnie nie rozumiem, co to oznacza. Czy to jest jakieś rozszczepienie duszy? Czy może moja podświadomość mi coś pokazuje o mnie samej, czego nie chcę widzieć?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Ooo mam podobnei! Też mi się śniło, że robię coś okropnegoo i patrzę na to jakby z zewnątrz. Zastanawiałam się czy to znaczy że mam jakąs ciemną strone o której nie wiem. Ale chciałam zapytać - ta postać we śnie to wyglądała dokładnie jak ty, czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Gabrysia98 To co opisujesz - obserwowanie siebie z boku - to w terminologii snu lucydnego nazywa się dysocjacją senną albo perspektywą aloreferancyjną. Ale zanim pójdziemy w tę stronę, chciałem zapytać: czy w tym śnie masz świadomość, że śnisz? Czy jesteś całkowicie zanurzony w tej obserwacji, bez poczucia, że to sen?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wedrowiec Nie, nie mam świadomości że śnię. To znaczy - w środku snu to wszystko jest absolutnie realne. Dopiero po przebudzeniu przychodzi ta ulga, że to był sen, i jednocześnie takie dziwne poczucie winy. Jakby ta postać naprawdę byłam ja, tylko... inna.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Znaczy tu jest prosto - to jest twoj cień w sensie jungowskim. Ten cień to cześć osobowości, którą wypierasz. Jak śnisz o złamaniu zasad i patrzysz na to z boku, to twoja wyżsa jaźń obserwuje cień w akcji. Nic dziwnego, powinna byś z tym pracować i go zintegrować, bo inaczej będzie się to powtarzać.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dzikitaurus Concept cienia Junga faktycznie jest tu adekwatny, ale trochę pomieszałeś porządek. Perspektywa obserwatora w śnie niekoniecznie oznacza "wyższą jaźń" - to jest jedno z możliwych odczytań, ale nie jedyne. Poza tym integracja cienia to poważna praca i nie sprowadza się do stwierdzenia "pracuj z cieniem". Mogłabyś napisać więcej o tym, jak się czujesz po tych snach następnego ranka? To dużo powie o tym, jaki charakter mają te obrazy.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Mietowa Też miałam sny, gdzie robiłam straszne rzeczy i potem się budziłam cała roztrzęsiona. Długo myślałam, że to zły omen albo że coś we mnie jest nie tak. Ale mam pytanie do wszystkich - czy te sny mogą być testem? Tzn. czy podświadomość albo coś wyższego sprawdza, jak reagujemy na własne ciemniejsze strony?


Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Leokadia72 Właśnie to mnie też zastanawia. Jak mam sny, gdzie robię coś złego, to po przebudzeniu czuję się winna, jakbym naprawdę to zrobiła. Czy ta wina po śnie to znak, że coś ważnego się dzieje, czy raczej niepotrzebnie się obwiniamy?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Mietowa Rankiem czuję dziwną mieszankę - z jednej strony ulgę, że to był sen, z drugiej takie zamyślenie. Nie jest to lęk ani wstyd, bardziej takie... zastanowienie. Jakbym patrzyła przez okno na coś, co chciałabym zrozumieć, a nie uciec. Może to ważne?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Mietowa Ale ja nie powiedziałem że to prosta sprawa, powiedziałem że trzeba pracować. I wyższa jaźń jako obserwator to jest klasyczna interpretacja, tego trzymają się wiekszość ezoteryków od lat. Nie rozumiem po co podważasz coś co jest ogólnie przyjęte.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dzikitaurus "Ogólnie przyjęte" to nie jest argument, szczególnie że psychologia jungiańska i ezoteryka to dwie różne warstwy tej interpretacji i nie należy ich mieszać bez wyraźnego zaznaczenia. Jung pisał o cieniu w kontekście psychologicznym, nie duchowym. Użycie pojęcia "wyższa jaźń" to już nakładka ezoteryczna, którą warto odróżniać. Nie podważam, tylko proszę o precyzję, bo to ważne dla osoby, która szuka sensu w tych snach.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie może być tak, że ta obserwacja siebie z zewnątrz to jakiś rodzaj wyjścia z ciała? Bo słyszałam, że podczas snów dusza może się uwalniać i wtedy właśnie patrzy na siebie z dystansu. Czy ta postać, którą obserwujesz, robi te złe rzeczy bez żadnych emocji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Rojnik To ciekawy trop, ale wyjście z ciała podczas snu jest stanem odmiennym od zwykłego śnienia i zazwyczaj śniący bardzo wyraźnie to czuje - jest pewna "ciągłość", poczucie rzeczywistości fizycznej. To co tu opisano brzmi bardziej jak wewnętrzna perspektywa snu, a nie OBE. Choć granice bywają płynne.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chciałem zapytać - ten cień, o którym mówicie, to jest coś konkretnego w magii czy to bardziej takie psychologiczne? Bo ja słyszałem to słowo w różnych kontekstach i nie jestem pewien czy tu chodzi o duchowość czy o psychikę.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Z punktu widzenia czakr powiedziałabym, że takie sny często pojawiają się gdy czakra splotu słonecznego jest zablokowana albo przepracowana. Obserwowanie siebie z zewnątrz to znak, że energia ego jest oddzielona od wyższego centrum. Polecam pracę z czakrą serca równolegle, to łączy te poziomy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Zlata Nie jestem ekspertem od czakr, ale to brzmi ciekawie. Tylko zastanawiam się - skąd wiadomo, że to akurat splot słoneczny, a nie na przykład czakra gardła? Bo ta obserwacja z zewnątrz mogłaby być też kwestią tożsamości, nie władzy. Pytam bo naprawdę nie wiem, chciałabym zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie się kiedyś śniło że okłamuję kogoś bardzo bliskiego i po przebudzeniu płakałam. Ale zastanawiam się nad czymś innym - czy to ważne, kogo krzywdzimy w tym śnie? Czy jak to jest nieznajomy kontra ktoś bliski, to interpretacja jest inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@apolonia U mnie to jest właśnie bliski. I chyba dlatego to tak mocno we mnie siedzi. To nie jest abstrakcyjna postać, tylko ktoś, kogo kocham. I ta postać w snach - ta "ja" - robi to bez mrugnięcia okiem. To jest chyba najtrudniejsze do przełknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam sceptyczne pytanie - czy nie jest po prostu tak, że mózg podczas snu przetwarza lęki i scenariusze, których się boimy? Nie mówię, że nie ma tu wymiaru duchowego, ale czy ta obserwacja z zewnątrz to na pewno coś więcej niż mechanizm psychologiczny? Co przekonuje was, że to ma znaczenie ezoteryczne, a nie tylko neurologiczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 508

@Alinka Te dwie warstwy nie wykluczają się nawzajem. Mechanizm może być neurologiczny, ale to co przez ten mechanizm przepływa - treść, symbol, emocja po przebudzeniu - może mieć znaczenie na innym poziomie. Zresztą w tradycji hermetycznej sen był zawsze uważany za bramę, nie dlatego że mózg nie działa, ale dlatego że właśnie wtedy "cenzura" ego jest osłabiona i inne warstwy mogą się ujawnić.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Edek86 O, to bardzo ciekawe co mówisz o tradycji hermetycznej! Nie wiedziałam, że sen był tam traktowany jako coś więcej niż odpoczynek. Czy możesz powiedzieć coś więcej o tym, jak tam rozumiano te treści? Bo to by tłumaczyło, czemu po takim śnie jak opisuje Bożenka zostaje coś, co trudno po prostu odłożyć na bok. Dziękuję za tę odpowiedź, naprawdę dużo mi to rozjaśnia!


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tego co napisała Bożenka o obserwowaniu siebie bez emocji - to dla mnie jest kluczowy szczegół tej układanki. Ta "postać" działa bez mrugnięcia okiem, czyli nie ma hamulców, które działają na jawie. To może być właśnie punkt wyjścia do pytania: czy te zasady moralne, które łamiesz w śnie, są twoje naprawdę - tzn. zinternalizowane - czy bardziej zewnętrzne, przejęte od kogoś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wedrowiec To bardzo dobre pytanie i trochę mnie zmroziło. Bo jak zaczynam się zastanawiać... to nie wiem. Część tych zasad to na pewno moje, wyrosłam z nimi. Ale część może być właśnie z zewnątrz - od rodziny, od wychowania. Tylko skąd mam wiedzieć, które są które?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Wedrowiec Moim zdaniem to bez sensu rozróżniać skąd zasady. Jak ktoś je przyjął i żyje z nimi to są już jego. Sen i tak to ignoruje, bo cień nie pyta skąd co wzięłaś, po prostu pokazuje to co tłumisz. I tyle.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dzikitaurus Tylko że to rozróżnienie jest dokładnie tym, czym Jung się zajmował w kontekście Persony i Cienia. Persona to właśnie maska zbudowana z zewnętrznych oczekiwań, a Cień to to, co nie pasuje do tej maski - ale nie musi być "złe", może być po prostu nieakceptowane. Więc pytanie Wędrowca jest jak najbardziej na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie, bo ta rozmowa mnie wciąga mimo mojego sceptycyzmu - czy wy zakładacie, że ta "postać bez emocji" to zawsze coś niepożądanego? Bo może to jest właśnie jakiś odcień siebie, który po prostu... działa? Nie zahamowany przez nadmierną kontrolę? Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Alinka Też o tym myślałam! Czasem jak mam te swoje sny gdzie robię coś złego, to po przebudzeniu jest ta wina, ale czasem też takie dziwne uczucie, jakby ta "ja" ze snu była w jakiś sposób wolniejsza, nie wiem jak to nazwać. Czy to nie znaczy, że ta postać pokazuje coś, czego nie pozwalam sobie na jawie?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy perspektywa obserwatora w tym śnie zmienia się? Znaczy, czy Bożenka przez cały sen patrzy z zewnątrz, czy są momenty gdy jest "w środku" tej postaci? Bo w tarocie, kiedy analizuje się narrację kart, pozycja obserwatora kontra uczestnika sporo zmienia w odczycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kinsia To ciekawe pytanie! Chyba... cały czas jestem z zewnątrz. Nie pamiętam momentu, żebym "weszła" w tę postać i poczuła to od środka. Zawsze jakby przez szybę. Co to zmienia według ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Jak ktoś cały czas patrzy z zewnątrz i nigdy nie wchodzi w postać, to w rytuałach astralnych to jest znak, że dusza nie chce przejąć odpowiedzialności za ten materiał. Nie mówię że tak jest u Bożenki, ale w pracy magicznej takie sny traktujemy jako wezwanie do konfrotacji, nie tylko obserwacji. Pytanie czy coś sie u ciebie ostatnio zmieniło w życiu, co mogło to wywołać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Oskar Przepraszam, może głupie pytanie, ale ta "praca magiczna" o której mówi Oskar - to znaczy co dokładnie? Że trzeba coś zrobić ze snem po przebudzeniu, jakoś go przetworzyć? Bo ja bym w ogóle nie wiedział od czego zacząć.


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Genek74 No nie głupie, tylko podstawowe 🙂 Chodzi o to żeby nie zostawić snu jako "tylko snu". Można zapisać, narysować, pomedytować nad obrazem. W pracy z cieniem chodzi o to żeby spojrzeć tej postaci w oczy, a nie odwrócić głowę. Bożenka ma tę zaletę że nie ucieka od tego snu, co jest naprawdę ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam może naiwne skojarzenie, ale czy ta obserwacja siebie z boku nie mogłaby być jakiś rodzaj ochrony? Jakby dusza mówiła "pokażę ci to, ale nie pozwolę ci tego poczuć za mocno, żebyś nie uciekła"? Nie wiem czy to ma sens ezoterycznie, ale tak to odbieram intuicyjnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Helenka_F To ma sens, i to nie tylko intuicyjnie - w niektórych tradycjach psychologicznych mówi się o "dystansie ochronnym" w pracy z trudnym materiałem. Perspektywa obserwatora może być właśnie tym buforem. Pytanie jest, czy Bożenka sama czuje, że ten dystans ją chroni, czy raczej frustruje - bo to zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wedrowiec Właśnie próbuję sobie odpowiedzieć na to pytanie Wędrowca. I myślę, że... chroni. Nie czuję frustracji z powodu tej odległości. Jakby ktoś powiedział: "możesz to zobaczyć, ale nie musisz się w to spalić". Może dlatego po przebudzeniu jest refleksja, a nie panika.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Miałam kiedyś serię podobnych snów przez kilka tygodni - nie obserwacyjnych, ale takich gdzie robiłam rzeczy wbrew sobie. I dopiero jak zaczęłam je notować i układać w całość, zobaczyłam wzorzec - zawsze ten sam rodzaj zdrady, zawsze ta sama osoba. Czy Bożenka, te sny powtarzają się regularnie, czy pojawiają się punktowo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Bernadka02 Regularnie, od jakichś kilku miesięcy. Nie każdej nocy, ale wracają. I zawsze ta sama osoba. To co mówisz o wzorcu - trochę mnie to mrozi, ale też sprawia, że chcę to rozgryźć. Jak ty to wtedy przepracowałaś?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Bernadka02 Właśnie, chciałam zapytać o to samo. Bo jak sen wraca regularnie z tą samą osobą i tym samym motywem, to czy to nie może być znak, że ta relacja z tym człowiekiem wymaga jakiegoś oczyszczenia energetycznego? Nie musi być nic złego w tej relacji na jawie, ale może na poziomie subtelnym coś jest nierozwiązane?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Rojnik To co opisujesz brzmi jak blokada w czakrze serca właśnie w kontekście tej konkretnej relacji. Powtarzający się sen z tą samą osobą to często sygnał, że więź energetyczna między dwiema osobami jest napięta lub zakłócona. Ale chciałabym wiedzieć - czy ta osoba ze snu wie, że się jej śnisz? Bo to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Zlata Zatrzymajmy się chwilę - to że sen wraca regularnie z tą samą osobą to może być wiele rzeczy, niekoniecznie "zakłócona więź energetyczna". Może to być nierozwiązany konflikt wewnętrzny, może lęk przed skrzywdzeniem kogoś bliskiego, może poczucie winy zupełnie z innego źródła. Zanim będziemy angażować drugą osobę w to równanie, warto zapytać Bożenki - jak czujesz się w tej relacji na jawie? Czy jest tam coś, o czym nie chcesz myśleć?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę dokończyć myśl, bo wątek trochę odskoczył. Mówiłam, że regularnie wracający sen z tą samą osobą to niekoniecznie zakłócona więź energetyczna - ale to, co dodała Bozenka, że ta sama osoba pojawia się od kilku miesięcy, to już coś. Bożenko, czy ta osoba w śnie to ktoś z twojego bliskiego otoczenia, czy raczej ktoś z przeszłości? Bo to całkowicie zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Ktoś bliski, z teraźniejszości. I to chyba właśnie sprawia, że te sny są takie... lepkie. Że nie można ich odłożyć jak czegoś zamkniętego. Ta osoba jest obok mnie na co dzień i nie wiem, czy to wpływa na sny, czy sny reagują na coś, czego ja nie dopuszczam do siebie na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz na końcu - "czego nie dopuszczam do siebie na jawie" - brzmi jak sedno sprawy. Czy jest coś w tej relacji, co czujesz, ale starasz się nie myśleć za głośno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Wedrowiec U mnie było dokładnie tak samo. Osoba z teraźniejszości, bliska, i te sny były jak próba powiedzenia czegoś, na co za dnia nie miałam odwagi. Nie chcę sugerować, bo każda sytuacja jest inna, ale to pytanie Wędrowca jest naprawdę celne.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, i tu widzę że cień po prostu wyciąga na wierzch to co jest zakopane. Nie ma co szukać energetycznych wyjaśnień skoro odpowiedź jest prostsza - Bożenka wie coś o tej relacji i się boi tego wiedzieć. Sen tylko to pokazuje wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Dzikitaurus Ale skąd ten pewnik, że "odpowiedź jest prostsza"? Psychologiczne i energetyczne wyjaśnienia nie wykluczają się. Poza tym nie znasz tej relacji, więc skąd wiesz co Bozenka "boi się wiedzieć"? Trochę za daleko idziesz z wnioskami.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Zlata A ty za daleko idziesz z czakrami. Pisałaś wcześniej o "zakłóconej więzi energetycznej" i to jest według ciebie mniej daleko idące? Przynajmniej ja mówię o czymś co można samemu sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, zanim to przerodzi się w wojnę - mam pytanie do Bożenki, bo chyba o nią tu chodzi. Jak reagujesz na te dwie propozycje - psychologiczna (boisz się czegoś wiedzieć) kontra energetyczna (zakłócona więź)? Którą odczuwasz jako bliższą prawdy, nawet intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Alinka Szczerze? Ta psychologiczna bardziej do mnie przemawia. Nie dlatego że odrzucam energetyczne, ale właśnie to co powiedział Wędrowiec - że może unikam czegoś na jawie - coś we mnie kliknęło. Tylko nie wiem czy umiem to samo zobaczyć w sobie na trzeźwo, nie tylko przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I właśnie na tym polega wartość takiej pracy ze snem - nie na tym żeby go rozwiązać jak zagadkę, tylko żeby przez niego dotknąć czegoś, co inaczej jest niewidoczne. Ale mam pytanie - czy w tych snach ta bliska osoba jest ofiarą twoich działań, czy raczej powodem? Bo to różni interpretację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Mietowa Przepraszam że wchodzę, ale bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę mi dużo daje, bo sama miewam podobne sny. Mam jedno pytanie do Mietowej - czy różnica między "ofiara" a "powód" mogłaby powiedzieć też coś o tym, skąd pochodzi poczucie winy po przebudzeniu? Bo u mnie ta wina jest zawsze straszna i nie wiem skąd.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Leokadia72 Tak, to jest dokładnie ten trop. Jeśli ta osoba jest ofiarą - wina jest bardziej o krzywdzie, którą wyrządzasz. Jeśli jest powodem - to wina może być bardziej o własnym wyborze, o tym że "dajesz się ponieść". To są zupełnie różne komunikaty wewnętrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego co Bożenka powiedziała wcześniej - że zawsze patrzy przez szybę, nigdy od środka. Jak to zestawimy z tym że ta osoba jest bliska i z teraźniejszości, to mam wrażenie że ta szyba nie jest przypadkowa. W pracy z tym materiałem powiedziałbym że dusza celowo nie pozwala na pełne utożsamienie, bo skutki mogłyby być za mocne emocjonalnie. Ale żeby to ruszyć, trzeba by było kiedyś spróbować świadomego śnienia właśnie z intencją wejścia w ten obraz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Oskar A to nie jest ryzykowne? Celowe wchodzenie w obraz, w którym robisz coś złego wobec kogoś bliskiego? Pytam bo kompletnie nie wiem jak to działa, ale brzmi jakby można się było wystraszić albo zrobić sobie krzywdę takim doświadczeniem.


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Helenka_F Dobre pytanie i rozumiem ostrożność. Nie wchodzi się po to żeby "to zrobić", tylko żeby poczuć co stoi za tym działaniem. Jakby zapytać tę postać: dlaczego to robisz, co czujesz. Ryzyko jest wtedy kiedy ktoś nie jest na to gotowy emocjonalnie albo robi to bez żadnego przygotowania. Dlatego lepiej zacząć od samej medytacji nad obrazem, nie od pełnego świadomego snu.


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Oskar A jak w ogóle wiadomo czy jest się gotowym na takie coś? Bo ja mam swoje sny gdzie widzę siebie z boku i za każdym razem po prostu ucieakm z tego snu zanim cokolwiek się rozegra, i nie wiem czy to znaczy że nie jestem gotowa czy że podświadomość mnie chroni tak jak Helenka mówiła wcześniej.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Gabrysia98 To ciekawe że uciekasz - czy to znaczy że budzisz się w tym momencie, czy sen się zmienia w coś innego? Bo w symbolice, którą znam z tarota, ucieczka w narracji zwykle nie kończy wątku, tylko go zawiesza. Zastanawiam się czy u ciebie też ten sen po jakimś czasie wraca.


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Kinsia Budze sie 🙁 i tak wraca, prawie za każdym razem kiedy mam stres. Nie myślałam o tym że to może być zawieszony watek a nie zakończony, to ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wróćmy na chwilę do tego co Bożenka powiedziała - że ta sama osoba, że od miesięcy, że relacja trwa. Czy nie jest tak, że właśnie ta niemożność wejścia w postać w śnie i brak emocji tej postaci mogą być sygnałem, że jakaś część Bożenki jest już jakby oddzielona od tej relacji? Że podświadomość to przepracowuje oddzielnie od tego co dzieje się na jawie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Rojnik To interesująca teza, ale odwróciłbym pytanie - czy to oddzielenie jest objawem czy ochroną? Bo te dwa warianty prowadzą do zupełnie innych wniosków. Bożenko - jak ty to czujesz? Jak budzisz się po takim śnie, czujesz się bliżej tej osoby czy dalej?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wedrowiec Muszę się nad tym zastanowić, bo to nie jest prosta odpowiedź. Chyba... dalej? Ale to też jest dziwne, bo na jawie ta osoba jest blisko. Po tym śnie jest jakiś mur, który sama buduję i nie wiem czemu.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Bożenka opisuje - "mur który sama buduję" po przebudzeniu - jest bardzo znaczące. Nie pytam tego złośliwie, ale chcę się upewnić: czy ten mur pojawia się tylko po tym konkretnym śnie, czy jest też w codziennym kontakcie z tą osobą, tyle że mniej widoczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Mietowa Jak tak pytasz... to chyba jest też na jawie. Ale tak jakby pod powierzchnią. Przez sen to wychodiz na wierzch i wtedy go zauważam.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Nie sen buduje mur - sen go tylko oświetla. I to jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku, przynajmniej częściowa - to nie jest test zewnętrzny, to jest sygnał wewnętrzny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Wedrowiec No właśnie, mówiłem od początku że psychologia tu wystarczy, nie trzeba żadnych energii i duchów. Sen pokazuje co jest, kropka. Tylko nikt nie chciał tego słuchać i trzeba było pół wątku przerobić żeby dojść do oczywistości.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Dzikitaurus A to ciekawe, że teraz mówisz "mówiłem od początku", bo przez kilka postów w ogóle nie zajmowałeś się tym co Bożenka czuje, tylko tym żeby mi udowodnić że czakry są głupie. To nie jest to samo co pomaganie jej dojść do czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, może zostawmy ten spór i zapytajmy co teraz z tym zrobi? Bo Bożenka powiedziała coś ważnego - że ten mur jest też na jawie, ale pod powierzchnią. I co z tym zrobić to chyba ważniejsze pytanie niż kto miał rację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Alinka Bardzo dziękuję za to pytanie Alinka, bo ja też się nad tym zastanawiam. Bożenko, czy ty w ogóle chcesz teraz coś z tym robić, czy po prostu chciałaś zrozumieć skąd te sny? Bo to są chyba dwa różne cele i różne drogi.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Leokadia72 To dobre pytanie i chyba... najpierw chciałam zrozumieć, ale teraz jak już trochę rozumiem to czuję że samo rozumienie nie wystarczy. Nie wiem tylko od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Jak mam być szczery - to zaczęcie od czegokolwiek jest lepsze niż szukanie idealnego punktu startowego. Czy rozmawiałaś kiedykolwiek z tą osobą o czymś co cię niepokoi w tej relacji? Nie musisz mówić wprost o snach, pytam o cokolwiek trudnego.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Oskar Mam pytanie do Oskara - bo sama zastanawiam się nad swoimi snami - czy jeśli ktoś ucieka ze snu (tak jak ja) i nigdy nie dochodzi do tego trudnego momentu, to znaczy że nigdy nie dotrze do tego co jest pod spodem? Że można żyć ze zawieszonym wątkiem w nieskończnosc?


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Gabrysia98 Myślę o tym co piszesz i zastanawia mnie jedno - czy te sny z ucieczką też mają za każdym razem tę samą osobę, czy różne? Bo w tarocie różnica między powtarzającym się symbolem a zmiennym sugerowałaby co innego.


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Kinsia Różne osoby, ale zawsze ta sama sytuacja - patrzę na siebie z boku i wiem że zaraz coś zrobe i wtedy uciekam. Zawsze to samo uczucie przed, nie osoba.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Gabrysia98 To jest kluczowe rozróżnienie. Jeśli osoby są różne, ale sytuacja ta sama, to sen nie jest o relacji z konkretnym człowiekiem - jest o czymś w tobie, co ta sytuacja wyzwala. Mam pytanie - co to jest za uczucie "przed"? Strach? Podniecenie? Coś trudnego do nazwania?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Gabrysia98 Zaczekajcie, wróćmy do Bożenki na chwilę, bo mi się wydaje że Gabrysia opisuje coś podobnego ale jednak inne - u Bożenki jest konkretna bliska osoba, u Gabrysi zmieniające się postacie. Czy to nie jest tak, że te dwa typy snów mają zupełnie inne znaczenie i mieszamy dwa różne tematy?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Rojnik Masz rację w tym sensie, że to są różne mechanizmy. Ale myślę że jedno nie wyklucza drugiego w tej rozmowie - to co Gabrysia opisuje może rzucać światło na temat główny przez kontrast. Bożenka - jak słyszysz te różnice, to czy coś do ciebie dociera?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wedrowiec Tak, właśnie przez to porównanie lepiej to czuję. Mój sen jest o konkretnej osobie i konkretnej relacji. Nie o jakimś ogólnym lęku. I to jest chyba bardziej konkretne i bardziej... bolesne przez to.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale chcę zapytać coś podstawowego bo sama nie rozumiem - czy w ezoteryce istnieje jakiś sposób żeby te sny po prostu zatrzymać? Jak Bożenka mówi że to bolesne, to może zamiast wchodzić głębiej, da się po prostu wyłączyć ten kanał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Helenka_F Da się tłumić sny różnymi metodami, ale to trochę jak zalepienie czujnika dymu zamiast gaszenia pożaru. Podświadomość i tak znajdzie inne drogi, często mniej czytelne. Pytanie do Bożenki jest inne - czy ona chce to wyłączyć, czy raczej zrozumieć do końca?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: