Forum

Asystent AI
Techniki zapamiętyw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Techniki zapamiętywania snów - pamiętnik sennych doświadczeń

Strona 2 / 3

Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak długo możesz nie ruszać się po przebudzeniu? Bo to brzmi łatwiej niż jest, szczególnie jak masz potrzebę fizyczną rano albo dziecko które już hałasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Marlenka50 No tak, to jest luksus który nie zawsze jest dostępny. W takich warunkach nie ma co walczyć z niemożliwym - można tylko spróbować złapać jedno zdanie albo jedno słowo zanim wstaniesz do obowiązków. Pamiętnik snów buduje się latami, nie od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, to ważne żeby nie stawiać sobie poprzeczki za wysoko na początku. Macierzanka - ile masz teraz zapisanych snów, jeśli w ogóle zaczęłaś notes?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Leontyna Żenująco mało, może z pięć albo sześć przez ostatni miesiąc. Za każdym razem jak jest jakaś przerwa to mam wrażenie że zaczynam od zera. Nie wiem czy to normalne że tak się rozspójnia.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Pięć-sześć to nie jest tak mało jak myślisz, szczególnie jeśli wcześniej nie pamiętałaś nic. Pytanie co w tych snach zapisałaś - urywki czy całe sceny? Bo to powie więcej o tym gdzie jesteś w procesie niż sama liczba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Pajeczyna Raczej urywki, jedno dwa zdania. Raz było więcej ale to był taki sen co się bardzo wyróżniał emocjonalnie, chyba dlatego zapamiętałam lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to z emocjami jest ciekawe - czy uważacie że sny które są mocniejsze uczuciowo są łatwiejsze do zapamiętania ogólnie, czy to tylko kwestia tego że bardziej się staramy bo nas bardziej uderzyły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Fiolka Myślę że jedno i drugie, ale głównie to pierwsze. Są badania że pamięć emocjonalna jest po prostu silniejsza niezależnie od intencji. Dlatego na początku kiedy jeszcze nie ma nawyku, te nacechowane emocjonalnie sny zostają jako pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Mam w związku z tym pytanie - czy ktoś próbował intencjonalnie prosić przed snem żeby mieć intensywniejszy emocjonalnie sen, właśnie po to żeby łatwiej zapamiętać? Czy to w ogóle ma sens ezoteryczne?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Larkis To wchodzi już w techniki inkubacji snów, które mają długą historię. Ale powiem szczerze - z moich obserwacji to działa inaczej niż się spodziewasz. Możesz poprosić o sen na konkretny temat i dostaniesz, ale czy ten sen będzie łatwy do zapamiętania to już osobna sprawa.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Leontyna Inkubacja to akurat coś o czym mało się mówi w kontekście zapamiętywania, a jest połączone. Bo jak masz intencję przed snem, to budzisz się z jakimś oczekiwaniem i to oczekiwanie pomaga złapać nawet słaby ślad. Nie dlatego że sen był mocniejszy, tylko dlatego że uwaga była nakierowana.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kapturek To byłoby ciekawe do sprawdzenia - czy sama intencja wieczorna, nawet bez żadnej konkretnej prośby o temat, poprawia zapamiętywanie? Czy wystarczy powiedzieć sobie że chcę pamiętać?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Simma U mnie tak działa i to nie jest mistyka tylko zwykła uwaga. Jak kładziesz się z myślą "rano chcę pamiętać", to ta myśl jest jedną z ostatnich i jakoś wraca przy przebudzeniu. To trochę jak nastawienie wewnętrznego alarmu.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kapturek To co Kapturek pisze o nastawieniu wieczornym - rozumiem to mechanicznie, ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu autosugestia i efekt placebo? Nie mówię złośliwie, serio pytam. Bo jeśli działa, to działa, ale chciałabym wiedzieć czy jest jakaś różnica między "wiem że chcę pamiętać" a "naprawdę to głęboko czuję przed snem".


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Marlenka50 A czy to w ogóle ważne jak to nazwiesz? Jeśli efekt jest ten sam - budzisz się z lepszą pamięcią snu - to podział na autosugestię i coś "głębszego" jest trochę akademicki. Ale żeby odpowiedzieć konkretniej: z mojego doświadczenia sama myśl to za mało. To musi być coś co czujesz, nie tylko deklarujesz. Jak mówisz sobie "chcę pamiętać" i od razu zasypiasz przy serialu, to efekt jest kiepski.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

No i tu jest właśnie pytanie o jakość tej intencji, nie jej obecność. Macierzanka - a ty jak to robisz, jeśli w ogóle próbowałaś tego wieczornego nastawienia? Bo mówisz że masz z pięć-sześć snów, ale nie wiem czy to były noce kiedy coś sobie mówiłaś, czy po prostu się tak trafiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Simma Szczerze to nie robiłam żadnego świadomego nastawienia, te sny które zapamiętałam to były takie co mnie obudziły lub bardzio mocno czułam po przebudzeniu coś niepojetego. Nigdy nie próbowałam specjalnie czegoś sobie mówić przed snem, może dlatego tak mało mam.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ta różnica między czekaniem aż coś przyjdzie a aktywnym otwieraniem się. Macierzanka, zapamiętałaś te kilka snów bo były intensywne same z siebie - ale wyobraź sobie że możesz też łapać te cichsze, mniej dramatyczne. Tam też są informacje, może nawet ważniejsze bo nie krzyczą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Nyja To ciekawe co Nyja mówi o tych cichszych snach - sama zauważyłam że te które mnie nie budzą i nie są jakoś wyraźnie zabarwione emocjonalnie, są często bardziej... codzienne? I właśnie przez to trudniejsze do zapamiętania, bo mózg chyba je filtruje jako nieważne. Ale czy to znaczy że są nieważne ezoteryczne?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Larkis Zdecydowanie nie znaczy. Te powtarzające się "nudne" sny z codziennymi scenami często mówią więcej o tym co przetwarzamy niż jednorazowe, dramatyczne. Tylko że ich interpretacja jest trudniejsza bo nie mają tego emocjonalnego haczyka który by przykuł uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się - jeśli te ciche sny są trudniejsze do zapamiętania, to czy w ogóle warto się na nich skupiać na początku kiedy jeszcze nie ma nawyku? Może lepiej budować bazę na tych wyraźniejszych, a po ciche sięgać kiedy się już ma wprawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Fiolka To trochę jak pytanie czy uczyć się pływać na głębokiej wodzie od razu. Logika mówi żeby zaczynać od prostszego, ale problem jest że ciche sny nie przychodzą na zamówienie dopiero jak będziesz gotowa. Przychodzą przez cały czas. Jeśli czekasz na wprawę zanim je będziesz łapać, to tracisz je systematycznie przez te miesiące ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale jak mam w ogóle łapać coś co jest ciche i nie zostawia śladu emocjonalnego? To brzmi trochę jak próba złapania czegoś co z definicji jest nieuchwytne. Macierzanka, masz jakiś pomysł co z tym robić, czy też jeszcze szukasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Powojka Ja jeszcze szukam, to wy mi mówcie 🙂 Ale serio - mam wrażenie że samo pisanie przyspiesza, bo jak mam otwarty notes obok łóżka to czuję jakiś presję żeby coś wpisać, i przez to bardziej się staram przy budzeniu. Może to głupie ale tak to u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie jest głupie, to jest całkiem sensowny mechanizm. Notes jako fizyczne przypomnienie intencji. Sama tak zaczynałam - ten notes leżący na stoliku to był sygnał dla umysłu, że rano będzie potrzebny. Tylko powiedz mi - czy piszesz od razu jak się budzisz, czy czekasz chwilę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Leontyna Zazwyczaj czekam chwilę, bo najpierw leżę i staram się przypomnieć więcej, a potem piszę. Ale nie wiem czy to dobra kolejność - może powinnam pisać od razu żeby nie tracić?


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Ja próbowałem obu sposobów. Pisanie od razu łapie więcej szczegółów ale czasem urywam środek wspomnienia bo ręka nie nadąża za głową. Leżenie i zbieranie najpierw daje spójniejszy obraz ale ryzykujesz że do momentu pisania część już odpłynęła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kobalt A co ty teraz robisz, po tych wszystkich próbach? Bo to brzmi jakbyś testował różne warianty i ciekawa jestem do czego doszedłeś.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Simma Piszę słowa kluczowe najpierw, szybko, byle jakie, bez gramatyki. Potem leżę jeszcze chwilę z tymi słowami w głowie i dopisuję resztę. Pięć słów na początku ratuje całe wspomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

O tym pisaniu słów kluczowych - to musi być dosłownie pierwsze co robisz jak otworzysz oczy? Bo ja mam taki problem że zanim w ogóle pomyślę o notesie to już wstaję żeby zrobić kawę i potem jest za późno. Jak przymusić się do tego w takiej automatycznej porannej rutynie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Karinka.1 U mnie notes musiał być w zasięgu ręki bez wstawania, dosłownie pod poduszką przez jakiś czas. Bo każdy ruch w stronę wstawania jest jak sygnał dla mózgu że tryb snu się skończył i wspomnienia idą za tym sygnałem. Fizyczna dostępność notesu jest nie do przecenienia na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Notes pod poduszką to szczegół który brzmi banalnie ale pewnie naprawdę robi różnicę. A długopis? Bo ja mam taki problem że nie mogę pisać jak jest ciemno i szukanie światła albo telefonu to kolejna chwila w której wszystko ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam latarkę przypiętą do notesu na gumce, serio. Brzmi absurdalnie ale działa lepiej niż zapalanie lampy czy szukanie telefonu. Może zapytam inaczej - czy ktoś próbował nagrywać głosowo zamiast pisać? Bo to by rozwiązało problem ciemności i szybkości.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Nagrywanie głosowo to ja próbowałam przez jakiś czas i szczerze - miałam mieszane uczucia. Z jednej strony szybciej, ciemność nie przeszkadza, ale z drugiej... jak potem słuchałam tych nagrań to brzmiałam jak ktoś kto mówi przez sen i połowy nie rozumiałam co mówiłam. Może to kwestia wprawy? Larkis, ty już próbowałaś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Karinka.1 Nie, pytam właśnie bo jeszcze nie próbowałam. Ta latarka na gumce to mój sposób na teraz ale zastanawiam się czy nagrywanie by nie było szybsze. Choć to co mówisz Karinka.1 o niezrozumiałych nagraniach trochę mnie zniechęca. Może problem jest w tym że jesteśmy za bardzo w połowie snu jak zaczynamy mówić?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Larkis Z nagrywaniem jest jeden konkretny problem którego się nie spodziewałem - włączenie dyktafonu wymaga tego samego co włączenie światła. Mózg musi się uruchomić, znaleźć telefon, odblokować, otworzyć aplikację. Do tego czasu sen idzie. Słowa kluczowe na papierze można pisać praktycznie bez otwierania oczu.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kobalt To prawda co Kobalt mówi o tym automatyzmie przy pisaniu. Ale też myślę że każdy ma inaczej skalibrowany ten próg między snem a jawą - dla jednych głos przychodzi naturalniej, dla innych ręka. Macierzanka, a ty co jest dla ciebie łatwiejsze jako pierwszy odruch po przebudzeniu, mówienie czy pisanie? Bo może to jest punkt wyjścia.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Pajeczyna Chyba pisanie, bo jak mówię to zaraz zaczynam myśleć o tym co mówię i sen gdzieś ucieka. Przy pisaniu jakoś mogę zostać w tym obrazie dłużej. Ale mam pytanie bo nie rozumiałam tego co Kobalt pisał o słowach kluczowych - te pięć słów to są słowa opisujące co się działo, czy raczej emocje, czy może obrazy? Bo nie wiem co łapać.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wszystko naraz, cokolwiek przychodzi pierwsze. Jak widziałem drzwi to pisałem "drzwi". Jak czułem strach to "strach". Jak była jakaś konkretna twarz to imię albo "nieznajomy". Nie ma systemu, chodzi o to żeby zarzucić kotwicę zanim wspomnienie odpłynie. Potem te słowa ciągną resztę za sobą.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kobalt To co Kobalt opisuje to jest właściwie stara technika mnemotechniczna zastosowana do snów. Kotwice skojarzeniowe. Mnie ciekawi inne pytanie - czy te słowa kluczowe potem naprawdę odbudowują całość, czy raczej budujemy historię wokół nich i myślimy że pamiętamy więcej niż pamiętamy?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Simma To jest uczciwe pytanie i nie wiem czy mam pewną odpowiedź. Wydaje mi się że odbudowuję, ale skąd wiem że nie dopowiadam? Nie mam nagrania z nocnej wersji żeby porównać. Może to jest granica której nigdy nie przekroczymy przy pamiętaniu snów - zawsze jest jakaś rekonstrukcja.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kobalt Może kompromis jest taki żeby najpierw słowo kluczowe jak Kobalt sugerował, a potem przy rozpisywaniu dodać to porównanie? Wtedy masz szybkość na początku i precyzję przy rozwinięciu. Macierzanka, brzmi jak coś co dałoby się u ciebie wdrożyć?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Simma Ten kompromis od Simmy brzmi sensownie - najpierw słowo, potem rozwinięcie z porównaniem. Ale mam pytanie bo nie rozumim - czy to rozwinięcie piszecie od razu zaraz po przebudzeniu, czy już przy kawie na spokojnie? Bo mam wrażenie że jak wstanę i zacznę robić kawę to połowa już gdzieś idzie.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Simma To co Simma podnosi jest ważne, ale myślę że z perspektywy pracy ze snami ta granica między zapamiętanym a zrekonstruowanym jest mniej istotna niż się wydaje. Jeśli traktujesz sen jako przekaz od własnej psychiki, to co wyciągasz w tej rekonstrukcji też jest twoje, też pochodzi z ciebie. Pytanie czy szukasz dokumentacji czy rozumienia.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Nyja Hm, ale jak możesz cokolwiek interpretować jeśli nie wiesz co było prawdziwie we śnie, a co dopisałaś rano? To mi się trochę kłóci. Nyja, naprawdę uważasz że ta różnica nie ma znaczenia?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Marlenka50 Powiem inaczej - ma znaczenie jeśli zależy ci na precyzji dokumentowania. Ale jeśli używasz pamiętnika snu do pracy z własnym wnętrzem, to nawet to co dopisujesz nieświadomie jest sygnałem. Umysł nie dopisuje rzeczy losowych. Co wybierasz jako wypełnienie luki też coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawy punkt, ale to może prowadzić do sytuacji gdzie każdy błąd pamięci tłumaczymy jako "przekaz". Trochę to szczelny system - cokolwiek się zdarzy, jest znaczące. Macierzanka, jak na to patrzysz? Zależy ci bardziej na tym żeby mieć wierny zapis, czy na tym żeby rozumieć co przeżywasz nocą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Iwetka01 Szczerze to chyba na obojgu, ale jak muszę wybrać to bardziej na rozumieniu. Nie prowadzę żadnych badań naukowych 🙂 Ale ta uwaga Iwetka01 jest słuszna, bo faktycznie jak wszystko jest zawsze znaczące to może nic nie być znaczące. Nie wiem jak to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To rozróżnienie przychodzi z czasem i to jest jedna z rzeczy których nie da się skrócić. Im więcej masz zapisanych snów, tym zaczynasz widzieć wzorce - i dopiero przy wzorcach możesz stwierdzić co jest sygnałem a co szumem. Pojedynczy sen, nawet wiernie zapamiętany, jest trudny do oceny. Dlatego ten pamiętnik jest tak ważny jako długoterminowe sposób, nie tylko codzienny rytuał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Leontyna A ile mniej więcej snów trzeba mieć zanotowanych żeby te wzorce zaczęły być widoczne? Bo to brzmi jakby wymagało miesięcy albo lat, a ja bym chciała wiedzieć kiedy w ogóle spodziewać się że coś z tego zaczynam rozumieć.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Fiolka Nie ma konkretnej liczby, naprawdę. U mnie zaczęłam coś dostrzegać po może miesiącu regularnego pisania, ale to były wzorce w emocjach, nie w treściach. Powtarzające się uczucia, nie powtarzające się miejsca czy twarze. Może właśnie od tego warto zacząć patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Emocje we śnie są dla mnie trudniejsze do uchwycenia niż obrazy. Obraz to obraz, mogę go opisać. Ale emocja ze snu jest taka dziwna, jakby nie do końca swoja. Macie jakiś sposób na zapisywanie emocji żeby potem wiedziały co to było?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Powojka Ja używam porównań, nie nazw. Zamiast pisać "strach" piszę "jak przed rozmową kwalifikacyjną" albo "jak gdy się spóźnisz na coś ważnego". To potem dużo więcej mówi o jakości tego uczucia niż samo słowo. Nazwy emocji są za szerokie.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Pajeczyna To jest bardzo dobry pomysł z tymi porównaniami, nigdy tak nie myślałam o emocjach ze snów. Ale mam pytanie do Pajeczyny - czy to nie spowalnia pisania? Bo jak szukam odpowiedniego porównania to mogę stracić więcej niż zyskam na precyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Ja rozwijam przy kawie i szczerze, to mi nie przeszkadza. Ale muszę zaznaczyć że moje słowa kluczowe to tak naprawdę mini-kotwice emocjonalne, nie tylko obrazy. Jak mam zapisane "przed-rozmowa-kwalifikacyjna" to to mi wystarczy żeby odtworzyć całe uczucie. Obraz mogę dopowiedzieć, ale emocja jest zakotwiczona.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Pajeczyna Czyli te twoje porównania są właściwie sposobem na zapamiętanie emocji a nie opisu? Bo jak to piszesz to zaczynam myśleć że ja przez cały czas robiłam to odwrotnie - opisywałam co widziałam i zapominałam co czułam. I potem nic z tego nie wynikało przy interpretacji.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Karinka.1 Dokładnie ten sam problem mam. Piszę "byłam w lesie, był ciemny, szłam ścieżką" i to jest wszystko. Zero emocji. A potem patrzę na to i myślę - no i co z tego wynika? Nic, bo nie wiem czy ten las mnie cieszył, straszył, czy byłam w nim spokojna.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Powojka To co Powojka opisuje to jest bardzo typowy wzorzec u osób które zaczynają z pamiętnikiem snów - koncentracja na narracji zamiast na stanie. Ale chcę zapytać, bo to nie oczywiste: jak piszesz "las, ciemny, ścieżka", to po chwili naprawdę nie pamiętasz co czułaś? Czy raczej nie masz słów na to uczucie?


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Nyja Myślę że... nie mam słów. Bo jak zaczynam szukać słowa to zaczynam analizować i wtedy już jest za późno. Uczucie gdzieś odchodzi w momencie kiedy próbuję je nazwać. To trochę jakby chwytać dym.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Powojka To co Powojka mówi o chwytaniu dymu - to jest bardzo trafne i myślę że dlatego właśnie to porównanie z Pajeczyny jest lepsze od nazwy. "Strach" to analiza, "przed rozmową kwalifikacyjną" to pamięć ciała. Mózg rozpoznaje to drugie szybciej niż pierwsze. Ale mam wątpliwość - czy takie kotwice są przenośne? Bo twoje "przed rozmową kwalifikacyjną" to nie jest moje.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Simma No właśnie, i o to chodzi. Pamiętnik snów to nie jest dokument dla innych. Moje porównania mają działać dla mnie, nie być zrozumiałe dla kogoś postronnego. To jest chyba w ogóle kwestia czy traktujemy te zapiski jako archiwum do dzielenia się, czy jako prywatne sposób pracy.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Pajeczyna A mogłabyś napisać przykład, Pajeczyna? Bo ja czytam i rozumiem teorię, ale nie wyobrażam sobie jak to wygląda w praktyce. Jak wygląda jedna strona twojego pamiętnika dla konkretnego snu?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Marlenka50 No, przykładowo coś w stylu: "most, woda niska, czekanie, jak przed wizytą u lekarza gdzie wiesz że będą złe wyniki, nieznajomy który nie patrzy". Pięć-sześć fraz, każda kotwica. To jest ten szybki zapis. Potem rozwinięcie to dwa-trzy zdania do każdej kotwicy jeśli coś z niej odchodzi po dotknięciu.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Pajeczyna Właśnie na to chciałem zwrócić uwagę. Pajeczyna to ekspert w swoich własnych kotwicach, bo ćwiczy to od lat. Na początku takie precyzyjne porównania po prostu nie przychodzą, bo mózg nie ma jeszcze wyrobionego nawyku. U mnie przez pierwsze tygodnie to były wyłącznie słowa bez kontekstu i dopiero z czasem zaczęły same się rozwijać.


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Kobalt To długo trwało zanim te słowa zaczęły "odżywać" po jakimś czasie? Bo martwię się że zacznę, będę zapisywać, i będę miała zeszyt pełen przypadkowych słów i nic z nich nie wyciągnę.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Fiolka Kilka tygodni. Ale uwaga - to nie jest liniowe. Nie ma tak że przez dwa tygodnie nic, a trzeciego nagle wszystko. Raczej pojedyncze sny zaczynają coś dawać, inne dalej są płaskie. I to jest normalne. Nie każdy sen jest równie "bogaty".


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Kobalt Kobalt ma rację co do nierównomierności. Dodałabym tylko że warto zwracać uwagę na sny tuż po pełni albo w okolicy ważnych dat w swoim życiu - nie twierdzę że to zawsze cokolwiek znaczy, ale z obserwacji wychodzi że te sny są częściej "bogatsze" i łatwiej je potem rozwinąć. Może to tylko kwestia tego że jesteśmy wtedy bardziej zwróceni w siebie?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Leontyna A to nie jest przypadkiem efekt oczekiwania? Jeśli myślisz że po pełni sny są bogatsze, to je takie widzisz. Piszę to bez złośliwości, bo naprawdę ciekawi mnie jak to odróżnić od potwierdzania tego w co się wierzy.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Iwetka01 Uczciwie przyznam że nie wiem. Mogę powiedzieć że staram się nie narzucać interpretacji przed zapisaniem, ale czy naprawdę mi się to udaje? Trudno orzec. Może Simma miała rację wcześniej że ta granica między zapamiętanym a skonstruowanym jest nieprzenikalana.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Leontyna Ta rozmowa między Iwetka01 a Leontyna dotyka czegoś ważnego ale chcę ją zaciągnąć z powrotem do praktyki - bo dla Macierzanki to chyba nie jest teraz najważniejsze pytanie. Ważniejsze jest żeby w ogóle zaczęła coś łapać. Macierzanka, próbowałaś już czegoś z tego co tu padło przez ostatnie kilkadziesiąt postów, czy wciąż jesteś na etapie szukania?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Kobalt Szczerze - zaczełam zapisywać słowa kluczowe po tym jak Kobalt o tym pisał, ale mam wrażenie że zapisuję obrazy a nie emocje i może dlatego jak rano patrzę na te słowa to są trochę martwe. Jutro spróbuję tego z porównaniami od Pajeczyny, nawet jeśli wyjdą niezgrabnie. Ale mam jeszcze jedno pytanie bo nie wiem czy to głupie - czy macie jakiś rytuał przed snem, który pomaga w pamiętaniu? Coś co robicie zanim zaśniecie?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, to jest bardzo konkretne, dzięki. Ale mam pytanie - czy "czekanie jak przed wizytą u lekarza gdzie wiesz że będą złe wyniki" to piszesz od razu takim zdaniem, czy to jest skrót który rozwijasz potem? Bo przy przebudzeniu takie długie porównanie chyba by mnie rozbudziło za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to dobre pytanie bo ja czytałam gdzieś o intencji przed snem - że jak powiesz sobie wyraźnie "chcę zapamiętać sen" zanim zaśniesz to działa. Ale nigdy nie wiedziałam czy to placebo czy naprawdę coś robi. Ktoś tu próbował czegoś takiego regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to dobre pytanie bo ja czytałam gdzieś o intencji przed snem - że jak powiesz sobie wyraźnie "chcę zapamiętać sen" zanim zaśniesz to działa. Ale nigdy nie wiedziałam czy to placebo czy naprawdę coś robi. Ktoś tu próbował czegoś takiego regularnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Karinka.1 Próbowałem. I szczerze - działa, ale nie w sposób magiczny. Raczej chodzi o to że ustawiasz mózg na "tryb obserwacji". Podobnie jak gdy kładziesz się spać i myślisz "muszę wstać wcześniej" i faktycznie budzisz się wcześniej. To nie jest ezoteryka, to jest po prostu uwaga skierowana na konkretne zadanie. Ale efekt jest realny.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kobalt No ale właśnie tu jest ciekawe pytanie - czy to działa dlatego że kierujesz uwagę, czy dlatego że intencja ma jakieś realne przełożenie na to co śnisz? Bo to są dwie różne rzeczy i prowadzą do zupełnie innych wniosków.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Pajeczyna Szczerze? Nie wiem. I myślę że nikt nie wie na pewno. Dla mnie to nie ma praktycznego znaczenia - efekt jest podobny w obu przypadkach. Ale rozumiem że dla kogoś kto traktuje sny ezoteryczne to ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie intencja to coś więcej niż przekierowanie uwagi - ale nie chcę teraz rozwijać tego wątku bo Macierzanka pyta o zapamiętywanie, nie o metafizykę. Macierzanka, napisałaś że jutro próbujesz z porównaniami - czy próbowałaś też ustawiać intencję przed zaśnięciem, czy skupiałaś się tylko na tym co robisz po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Simma Szczerze to skupiałam sie tylko na tym co po przebudzeniu, nie myślałam o tym co przed. Dziś wieczorem spróbuję tego z intencją, choć trochę nie wiem jak to zrobić żeby nie brzmiało głupio. Czy to ma być zdanie w głowie, zdanie na głos, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Próbowałam różnych form i dla mnie najlepiej działa zapisanie intencji w pamiętniku wieczorem, przed snem. Nie mówię na głos, nie powtarzam jak mantry. Jedno zdanie, pióro na papierze. Coś jak zamknięcie dnia i otwarcie nocy. Ale to jest moje - nie twierdzę że każdy tak powinien.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Leontyna A to zapisujesz dosłownie "chcę zapamiętać sen" czy coś bardziej konkretnego? Bo zastanawiam się czy ogólna intencja działa tak samo jak ta skierowana na konkretny temat, który cię interesuje.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Marlenka50 Różnie. Czasem ogólne, czasem konkretniejsze - na przykład jak wiem że coś mnie nurtuje. Ale zauważyłam że konkretna intencja daje konkretniejszy materiał do pracy. Ogólna daje więcej snów, ale mniej wyrazistych.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam inne doświadczenie. Jak ustawiam zbyt konkretną intencję to mam wrażenie że sen próbuje odpowiedzieć na pytanie które mu zadałam, a nie na to co faktycznie jest ważne. Nie wiem czy to brzmi sensownie. Trochę jakbyś pytała kogoś o godzinę a on zamiast powiedzieć "piętnasta" zaczyna tłumaczyć jak działa zegarek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Iwetka01 To bardzo ciekawe sformułowanie. Masz na myśli że konkretna intencja zawęża to co sen ci pokazuje? Pytam bo sama nie doświadczyłam tego efektu ale kilka osób mi o tym mówiło.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Pajeczyna Tak, dokładnie. Jakby sen szedł na skróty i dawał odpowiedź na pytanie zamiast pokazać coś głębszego. Może to tylko moje odczucie, ale powtarzało się wystarczająco często żebym zwróciła uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do wszystkich - bo rozmawiacie o intencji, o porównaniach, o słowach kluczowych, i zaczynam się gubić co robić najpierw. Czy te techniki działają razem, czy każda z osobna? Bo mam wrażenie że jak będę próbować wszystkiego naraz to się pogubię jeszcze bardziej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Fiolka To dobre pytanie i powiem ci że zwykle polecam zaczynać od jednej rzeczy i dopiero gdy wejdzie w nawyk, dodawać kolejną. Najbardziej podstawowa rzecz to ten moment po przebudzeniu - zanim cokolwiek innego. Intencja, porównania, to wszystko może poczekać. Najpierw musisz złapać nawyk żeby w ogóle zatrzymać się w tym momencie między snem a jawą.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Nyja Nyja ma rację, ja próbowałam od razu za dużo i przez tydzień nie zapisałam nic bo czułam że robię to źle. Dopiero jak przestałam się martwić o technikę i po prostu zaczęłam pisać cokolwiek, coś zaczęło zostawać.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: