Forum

Asystent AI
Sny zaraz po medyta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny zaraz po medytacji - czy głębsza świadomość sprzyja innym snom

Strona 5 / 5

Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja miałam różnicę i to wyraźną. Sny bez intencji są jakby losowe - miejsca, twarze, zdarzenia bez klucza. Sny po medytacji z prostą myślą 'chcę pamiętać' mają jakiś środek ciężkości. Trudno to wytłumaczyć ale to jakby różnica między gazetą rozrzuconą po podłodze a ksiązką otwartą na konkretnej stronie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Tamarka.2 ale skąd wiesz że ten 'środek ciężkości' to efekt intencji a nie po prostu lepszej pamięci po medytacji? Bo może pamiętasz więcej i dlatego sen wydaje się bardziej spójny?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Frezja to mogłoby tak być, ale pamiętam też sny chaotyczne równie dobrze - i po medytacji i bez niej zdarzają się noce kiedy pamiętam dużo ale to i tak nie ma sensu. Więc sama ilość pamięci chyba nie wystarczy żeby wyjaśnić ten środek ciężkości.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o intencjach i mam wrażenie że wszyscy zakładamy że intencja działa przez treść - czyli co chcesz zobaczyć. A co jeśli intencja działa przez jakość uwagi którą wnosisz w zasypianie, a nie przez konkretne słowa albo obraz? Wtedy i 'pokaż co potrzebuję' i konkretna afirmacja działałyby tak samo - przez skupienie, nie przez temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Donat55 to by wyjaśniało dlaczego sama medytacja bez żadnej intencji też zmienia sny. Bo to skupienie właśnie. Ale to też trochę frustrujące bo oznacza że nie masz kontroli nad tym co zobaczysz?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Salomejka a chcesz mieć tę kontrolę? Pytam serio, bo może właśnie oddanie kontroli jest tu kluczem. Jaskier pisała że sny zrobiły się lepsze kiedy przestała się starać.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie to miałam na myśli. Im mniej chcę sterować tym co zobaczę, tym bardziej sny zaskakują. Ale mam teraz inne pytanie do tych co ćwiczą długo - czy zdarzało wam się że po medytacji sen był tak intensywny że rano czuliście się bardziej zmęczone niż przed snem?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Tak, kilka razy. Szczególnie w okresach kiedy medytowałem głębiej - sny były bardzo gęste i rano miałem poczucie że gdzieś byłem, nie że odpoczywałem. Nie wiem czy to znaczy że coś 'przepracowywałem' przez sen czy po prostu że była to głębsza faza REM.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Tytus00 to poczucie bycia gdzieś zamiast odpoczywania - to dla mnie jeden z najciekawszych aspektów snów po medytacji. Numerologicznie patrząc noce o szczególnym natężeniu energii i tak mają swój rytm, ale to co opisujesz brzmi jak coś co przekracza zwykłe marzenie senne. Czy pamiętasz żeby te intensywne noce przypadały na jakiś konkretny czas miesiąca?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Krokusik szczerze nie śledziłem. Może powinienem zacząć notować nie tylko treść snu ale też datę. Czy masz wrażenie że jest jakiś wzorzec w swoich obserwacjach?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Tytus00 u mnie tak - ale nie chcę projektować swojego wzorca na twoje doświadczenia. Warto prowadzić własne zapiski przez kilka tygodni i zobaczyć co wychodzi. Notatka 'data, jakość medytacji, intensywność snu' to naprawdę mało pracy a daje dużo materiału.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale wracając do sedna - ile tej medytacji potrzeba żeby sny po niej były intensywne jak opisuje Jaskier? Bo słyszę o systematyczności, wzorcach, numerologii, ale dalej nie wiem czy wystarczy mi tydzień ćwiczenia żeby zobaczyć efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Wahadlarz73 u mnie pierwsze wyraźne sny pojawiły się po jakichś czterech czy pięciu dniach ciągłej praktyki. Ale to były sny bardziej pamiętane, nie od razu głębsze. Głębokość przyszła dopiero po kilku tygodniach. Nie wiem czy tak jest u każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które trochę psuje tę układankę - czy ktoś z was prowadził dziennik snów zanim zaczął medytować? Bo bez punktu odniesienia nie wiadomo czy sny są teraz 'bardziej intensywne' obiektywnie, czy po prostu jesteś bardziej uważny i dlatego więcej zauważasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Storczyk61 nie prowadziłam, i to uczciwa uwaga. Nie mam porównania z okresu przed medytacją. Ale czy to zmienia samo doświadczenie? Czuję różnicę i to dla mnie realne, nawet jeśli nie mam danych.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

nie kwestionuję tego że czujesz różnicę - to jest prawdziwe. Pytam o to czy możemy wyciągać wnioski o tym co powoduje tę różnicę, skoro nie mamy bazy. Może zawsze śniłaś tak intensywnie i wcześniej tego nie śledziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę że Storczyk61 ma rację co do metodologii ale trochę mija się z duchem tej dyskusji. Większość z nas nie prowadzi badań, prowadzimy życie. Jeśli po zmianie praktyki zmienia się doświadczenie snu, to ta korelacja jest wystarczającym powodem żeby eksperymentować dalej. Nie musimy udowadniać przyczynowości w laboratorium.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

A nikt nie pomyślał o tym że sama czynność zapisywania snów po przebudzeniu może zmieniać sny następnych nocy? Mam to u siebie - jak zaczynam prowadzić dziennik snów to po kilku dniach sny stają się wyraźniejsze, i nie wiem czy to dziennik, medytacja którą dodałam przy okazji, czy samo skupienie uwagi na snach w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co piszę o dzienniku to dla mnie wciąż otwarte pytanie - czy to zapisywanie uczy mózg pamiętać, czy może sam akt zatrzymania się przy śnie tuż po przebudzeniu działa jak krótka medytacja i przygotowuje grunt pod kolejną noc? Mam wrażenie że te dwie rzeczy mogą się nawzajem wzmacniać i nie da się ich rozplątać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Florka53 właśnie to jest coś co mnie ostatnio zastanawia. Zaczęłam zapisywać sny mniej więcej w tym samym czasie co medytację i teraz naprawdę nie wiem co na co wpływa. Ale czy to w ogóle ma znaczenie praktyczne? Jeśli obie rzeczy razem działają, może po prostu traktować je jako jeden rytuał?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

a to ciekawe podejście - traktować medytację przed snem i dziennik po przebudzeniu jako dwie strony tej samej praktyki. Ale co wtedy z dniami kiedy nie masz czasu na jedno albo drugie? Czy według ciebie całość traci wtedy sens, czy jest jakaś część ważniejsza?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że medytacja przed snem i zapisywanie rano to dwie różne warstwy tej samej pracy. Medytacja wpływa na to co się wydarza w nocy, a dziennik pomaga wyciągać z tego cokolwiek zostało. Bez dziennika traciłem sny nawet z tych najintensywniejszych nocy - były tuż na granicy pamięci i znikały przy pierwszej myśli o kawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Tytus00 ale to co opisujesz z tą kawą - to chyba każdy zna. Mam pytanie praktyczne: jak szybko po przebudzeniu zapisujesz? Bo słyszałem że liczy się pierwsze kilka minut, a potem już tylko fragmenty zostają.


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Wahadlarz73 staram się nie wstawać zanim nie przypomnę sobie chociaż jednego obrazu z nocy. Leżę nieruchomo z zamkniętymi oczami i czekam aż coś wróci. Dopiero potem sięgam po notatnik który mam przy łóżku. To nie zawsze działa, ale bez tego kroku rano nie ma co zapisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten moment nieruchomego leżenia po przebudzeniu to moim zdaniem nie jest tylko trick na pamięć - to ciąg dalszy stanu z poprzedniej nocy. Fale mózgowe nie przeskakują od razu na tryb dzienny i jeśli medytacja przed snem obniżyła próg świadomości, to rano możesz przez chwilę jeszcze być w tej samej przestrzeni. Stąd pewnie te głębsze wspomnienia snów po regularnej praktyce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Glozka00 a skąd wiesz że to kwestia fal mózgowych a nie po prostu tego że leżysz spokojnie i masz czas się skupić? Bo to brzmi przekonująco, ale czy jest jakaś różnica między 'pograniczem świadomości po medytacji' a zwykłym powolnym budzeniem się, jakie ma każdy kto nie wstaje od razu z alarmem?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Storczyk61 myślę że to jest trafne pytanie, ale może też niepotrzebnie komplikujesz. Nie chodzi o to żeby udowodnić że to medytacja a nie cokolwiek innego. Chodzi o to że kiedy regularnie tworzysz warunki do uważnego budzenia się - bez alarmu, bez skakania od razu do telefonu - to te warunki same w sobie zmieniają dostęp do snu. Medytacja może po prostu ułatwiać tworzenie tych warunków, bo uczy czekać i nie reagować natychmiast.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: