Forum

Asystent AI
Sny, w których znas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których znasz zakończenie, zanim się ono rozegra

Strona 2 / 3

Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta obserwacja o dwóch typach snów jest warta rozwinięcia. Bo jeśli sny "z gotowym zakończeniem" rzeczywiście domykają cykl, a sen z progiem go otwiera - to Goplana może być w bardzo konkretnym momencie przejścia. I nie musi tego przyspieszać. Próg, który czeka, może czekać tyle, ile trzeba.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Martusia61 Ale jak to rozpoznać? Mam na myśli - po czym wiadomo, że to jest otwarcie nowego cyklu, a nie coś, co po prostu utknęło? Bo oba scenariusze mogą wyglądać tak samo z zewnątrz.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Romcia_91 Właśnie dlatego nie ma jednej odpowiedzi. Ale jedno kryterium, które mi działa: jeśli sen wraca i przynosi za każdym razem choć odrobinę inne szczegóły - to żywy cykl. Jeśli wraca identyczny, bez zmian, to może być zapętlenie. Goplana - czy ta scena z progiem zmienia się, czy jest zawsze taka sama?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Martusia61 Nie jest identyczna. Pora jest inna, czasem świt, czasem ciemność. Sama postać stoi inaczej - raz twarzą bardziej do mnie, raz odwrócona. I myślę, że te zmiany coś znaczą, tylko nie potrafię ich ułożyć w ciąg.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Zmiana pozy postaci to coś, czego bym nie bagatelizował. Jeśli raz stoi odwrócona, a raz zwrócona w Twoją stronę - czy zmieniało się przy tym coś w tym, co czułaś w tym śnie? Lęk, spokój, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Tak, i to jest chyba najważniejsza obserwacja. Kiedy jest odwrócona, czuję spokój, jakby bez presji. Kiedy patrzy w moją stronę - mam poczucie, że coś ode mnie oczekuje. Jakby obecność była bardziej wymagająca.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo konkretna informacja. Zwrot ciała postaci koreluje z emocją Goplany w śnie. To może sugerować, że te dwa warianty nie są przypadkowe - mogą odpowiadać różnym stanom gotowości, o których mówił wcześniej Vladi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Jacek Dokładnie to mi przyszło do głowy. W tradycji hermetycznej figura, która odwraca się plecami, nie ignoruje - ona zwalnia z obowiązku odpowiedzi. A figura patrząca - stawia pytanie. Goplana, czy te dwa warianty zdarzają się na przemian, czy jest jakiś wzorzec, który możesz uchwycić?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Vladi Właśnie to się stało, kiedy Vladi użył słowa "weryfikuje". Poczułam, że to trafne zanim zdążyłam to przemyśleć. I dlatego przy tym zostałam. Nie szukałam tej kategorii - ona się pojawiła i coś we mnie ją rozpoznało.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam że wchodzę ale to co Goplana opisuje bardzo mi sie kojarzy z czymś co kiedys czytalam o strażnikach progu w buddyzmie, tylko nie pamietam nazwy. czy ktoś wie o czym mówię? bo może tu jest jakiś trop


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Lucia Prawdopodobnie chodzi Ci o dharmapale - obrońców Dharmy, często przedstawianych jako groźne figury przy wejściach do świątyń. Ale tam funkcja jest inna - odstraszają, nie czekają. To, co Goplana opisuje, jest bliżej greckiego konceptu strażnika progu, który milczy i obserwuje. Nie odpycha, nie zaprasza.


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Szaman tak, o to chodziło, dzięki! ale zastanawiam sie, czy to ważne skąd ta figura pochodzi, czyli z jakiej tradycji, czy ważniejsze jest to co Goplana przy niej czuje?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Lucia To naprawdę dobre pytanie i myślę, że tu nie ma "albo-albo". Tradycja daje kontekst, ale emocja daje dostęp. Bez kontekstu możesz błądzić po symbolach, bez emocji możesz zostać przy samej teorii i nic z tym nie zrobić.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Czesia61 Ale czy tradycja, którą nakładamy na sen, nie zabarwia tego, co potem "czujemy" przy interpretacji? Znaczy - jeśli Goplana przeczyta teraz o strażnikach progu, to czy nie zacznie widzieć tego w śnie, bo tego szuka?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Leopold78 To jest uczciwe zastrzeżenie. Ale w pracy ze snami kluczowe jest coś innego - czy interpretacja pasuje zanim ją narzucisz, czy dopiero po. Jeśli Goplana słyszy "strażnik, który czeka i weryfikuje" i ma natychmiastowe poczucie "tak, to pasuje" - to inny rodzaj rozpoznania niż nakładanie schematu po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy to rozpoznanie, które opisujesz, jest podobne do tego, co czujesz przy snach z "gotowym zakończeniem"? Bo zastanawiam się, czy to nie jest ten sam mechanizm - tylko że tam pojawia się w śnie, a tu pojawia się przy interpretacji na jawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Celestyna03 Nie pomyślałam o tym w ten sposób, ale to może być coś. We śnie z gotowym zakończeniem mam pewność w środku sceny. Tu - pewność przyszła przy słowie wypowiedzianym przez kogoś innego. Może to ten sam rodzaj sygnału, tylko przez inne medium.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To, co mówi Goplana, jest bliskie temu, co w numerologii i symbolice liczb nazywa się "potwierdzeniem z zewnątrz" - moment, w którym wewnętrzna wiedza potrzebuje zewnętrznego lustra, żeby stać się świadoma. Sen z gotowym zakończeniem to wiedza bez lustra. Tu - lustro było potrzebne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Martusia61 Czekaj, to znaczy, że te dwa typy snów mogą odpowiadać różnym poziomom gotowości tej samej osoby? Jeden typ to wiedza już przyswojona, drugi - wiedza, która jeszcze czeka na uznanie?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Romcia_91 To ciekawa hipoteza, ale ostrożnie - mówimy tu o dwóch snach jednej osoby, więc trudno wyciągać ogólne wzorce. Może tak to działa u Goplany, może u innych jest zupełnie inaczej. Warto nie generalizować za szybko.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Jacek Masz rację, że to tylko jeden przypadek, ale czy nie o to chodzi na takim forum - żeby zbierać te pojedyncze przypadki i szukać wzorców? Sama mam sny, gdzie "wiem" coś z wyprzedzeniem, i to za każdym razem wygląda inaczej. Więc może jednak nie ma jednego wzorca dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego meritum - Goplana, zapytałem wcześniej o wzorzec naprzemienności tych dwóch wariantów i zgubiłem odpowiedź. Czy jest jakaś regularność w tym, kiedy postać stoi odwrócona, a kiedy patrzy w Twoją stronę? Coś w życiu na jawie, co mogłoby to poprzedzać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Vladi Próbowałam to śledzić. Mam wrażenie, że wariant z postacią odwróconą zdarza się, kiedy jestem bardziej wyciszona - po spokojniejszych dniach. A kiedy jest coś napięte w moim życiu, coś nierozwiązanego, pojawia się ta twarz skierowana ku mnie. Ale to nie jest żelazna reguła, bardziej intuicja niż pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo pasuje do pewnego klasycznego odczytu - postać, która "widzi" cię, pojawia się wtedy, gdy ty sama nie widzisz czegoś wyraźnie. Jakby te energie były odwrotnie proporcjonalne. Ale Goplana - co z tym poczuciem gotowego zakończenia, które było tematem na początku? Czy ono też zależy od Twojego stanu w ciągu dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Czesia61 To dobre pytanie i chyba nie miałam go jeszcze tak postawionego. Myślę, że... nie. Sny z gotowym zakończeniem zdarzały mi się niezależnie od tego, w jakim byłam stanie. Raz po bardzo ciężkim tygodniu, raz po dniach absolutnie zwykłych. Jakby to była inna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli rozróżniasz dwa oddzielne zjawiska: sny z gotowym zakończeniem i sny z tą postacią. I nie nakładają się? Nigdy nie zdarzyło się, że postać odwrócona była elementem snu, w którym znałaś koniec z wyprzedzeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Jacek Teraz jak pytasz - raz. Był sen, w którym postać stała odwrócona i wiedziałam, że się odejdzie, zanim to zrobiła. To był spokojny sen. Nie czułam żadnego niepokoju, tylko takie ciche "wiem, co zaraz nastąpi". Może to właśnie wyjątek, który łączy oba wątki.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Ten jeden przypadek jest ciekawy, bo burzy uproszczone modele. Jeśli spokój i gotowość zakończenia mogą współistnieć, a nie tylko stany napięcia - to może mechanizm jest bardziej złożony. Lucia wcześniej zapytała, czy tradycja ma znaczenie. Myślę, że ten jeden sen byłby interpretowany bardzo różnie zależnie od systemu, który przyjmiesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Szaman czyli mówisz, że ten sen z odwróconą postacią i spokojnym "wiem" to coś zupełnie innego niż te poprzednie? bo mnie sie wydaje że to może być właśnie ten sen, który jest kluczowy, a nie reszta


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie powiedziałabym, że kluczowy bardziej niż inne - raczej że jest punktem styku. W symbolice numerologicznej mówi się o liczbie przejścia, która łączy dwa cykle. Ten sen może być właśnie takim przejściem między dwoma typami doświadczeń, które Goplana opisywała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Martusia61 Ale czy nie próbujemy tu trochę za bardzo "dopasować" jeden sen do teorii? Goplana sama powiedziała, że to mógł być wyjątek. Może on po prostu nie pasuje do żadnego wzorca i to jest w porządku.


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Leopold78 Mam podobne wątpliwości co Leopold, ale z innego powodu. Goplana - czy ten konkretny sen, ten spokojny z odwróconą postacią, miał jakiś kontekst? Znaczy - było coś charakterystycznego w tej scenerii, miejscu, porze dnia? Bo może to nie emocja jest kluczem, ale właśnie otoczenie.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Był świt. Pamiętam to bardzo wyraźnie - niebo było jasne, ale słońca nie było widać. I stałam na otwartym terenie, nie w żadnym zamkniętym miejscu. To jedyny sen z tej serii, który rozgrywał się w przestrzeni bez ścian, bez budynków.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Otwarta przestrzeń przy świcie brzmi jak coś bardzo specyficznego. Czy to nie jest może czas i miejsce związane z jakimś momentem granicznym? Świt to koniec nocy i początek dnia, a otwarta przestrzeń to brak ochrony, ale też brak ograniczeń. Goplana, czy to miejsce wyglądało znajomo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Celestyna03 Nie rozpoznałam go jako konkretnego miejsca. Ale miałam poczucie, że je znam - nie jako lokalizację, ale jako rodzaj przestrzeni. Jakby to był archetypowy "otwarty teren", nie gdzieś, gdzie byłam fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

W pracy z kartami to, co opisujesz, byłoby czymś w rodzaju miejsca bez przypisania - przestrzeń między stanami. Karta Świat albo As Kielichów mają taki charakter: nie "tu", nie "tam", tylko punkt przejścia. Ale to co mnie bardziej pyta - czy w tym śnie z otwartym terenem zakończenie też było z góry wiadome, tak samo wyraźnie jak w tych poprzednich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Gebda Tak, ale inaczej. W tamtych snach wiedziałam, co się stanie, jakby scena była zaplanowana. Tu wiedziałam tylko tyle, że postać odejdzie - i to było spokojne, jakby naturalne, nie jak koniec sceny, ale jak koniec rozdziału.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Koniec rozdziału, nie koniec sceny - to jest naprawdę precyzyjne rozróżnienie. W hermetyce mówi się o inicjacji jako o serii zakończeń, z których każde otwiera nowe pytanie. Czy po tym śnie ze świtem cokolwiek się zmieniło w tym, jak rozumiesz te sny? Albo jak do nich wracasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Vladi Właśnie chciałam zapytać o coś podobnego - czy po tym śnie te dwa warianty postaci zaczęły się pojawiać inaczej? Znaczy, czy cokolwiek się zmieniło w tej "serii", jak sen ze świtem był gdzieś w środku?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Romcia_91 To ciekawe, bo nie myślałam o tym jako o zmianie, ale chyba tak. Po tym śnie odwrócona postać zdarzała się rzadziej. Nie znikła, ale jakby... zrobiła krok w tył. Nie wiem, czy to jest odpowiedź na Wasze pytania, ale coś się w tej serii przesunęło.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To przesunięcie, o którym mówisz - postać zrobiła krok w tył - brzmi jak coś, co miało swój ciężar. Nie znikła, ale zmieniła dystans. Goplana, czy po tym śnie ze świtem zmieniło się też coś w tym, jak ty reagujesz we śnie, kiedy ją widzisz? Znaczy - czy nadal jest ten sam spokój, czy raczej jakiś inny rodzaj obecności?


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to przesunięcie interesuje z innej strony. Goplana powiedziała, że coś się w serii przesunęło. Ale czy to znaczy, że seria nadal trwa? Bo jeśli tak, to pytanie o "gotowe zakończenia" wraca - czy w snach po tym ze świtem nadal pojawiały się te z wyprzedzeniem, czy też i to zmieniło częstotliwość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Jacek To dobre rozróżnienie. Seria trwa, ale rzadziej. Sny z gotowym zakończeniem też są, ale nie tak gęsto. Nie wiem, czy to sen ze świtem coś zamknął, czy po prostu czas robi swoje. Ale jakby ktoś przykręcił zawór - coś nadal przepływa, tylko wolniej.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Zawór - to dobry obraz. W praktyce rytualnej mówi się czasem o progach przepuszczalności. Nie o tym, że coś się kończy, ale że system reguluje intensywność. Goplana, czy w tym samym okresie zmieniło się coś poza snami? Coś w codziennym rytmie, w poziomie energii, w tym, jak śpisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szaman Nie śledziłam tego przez pryzmat faz księżyca, więc nie umiem odpowiedzieć rzetelnie. Ale teraz kiedy pytasz - może warto sprawdzić. Szaman, żeby odpowiedzieć na twoje pytanie: tak, coś się zmieniło. Mniej niedomówień w ciągu dnia. Nie wiem, czy to jest powiązane, ale to rzuca mi się teraz w oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie chciałam zapytać podobnie bo jak coś sie "przykręca" to moze to nie jest wewnętrze ale zewnętze? tzn jakiś cykl? Goplana miesiac ma jkas role w twoich snach czy to raczej niezwiązane?


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Fazy księżyca i mniej niedomówień - to mogłoby być połączone, Goplana. Księżyc ubywający tradycyjnie wiązano z zamykaniem i wyciszaniem rzeczy, które nie zostały wypowiedziane. Lucia pyta o cykl i myślę, że to trop wart sprawdzenia. Ale nie odpuściłabym też tego, co Szaman nazwał progiem przepuszczalności - te dwa obrazy do siebie pasują.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Zlata59 Przepraszam, ale czy nie idziemy za daleko w interpretację? Goplana powiedziała "może warto sprawdzić" - to nie jest potwierdzenie, że fazy księżyca mają związek. Miałam na myśli, że budujemy na czymś, czego jeszcze nie wiadomo.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Leopold78 Masz rację, że to nie jest potwierdzone. Ale na forum o snach budujemy na skojarzeniach, nie na dowodach - i tak chyba miała to odebrać Goplana. To nie jest teoria, to jest pytanie pomocnicze. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Zlata59 Leopold ma rację w jednej kwestii - łatwo tu o przeładowanie interpretacyjne. Ale Zlata też słusznie zauważa, że to są pytania, nie wnioski. Goplana, wracając do sedna: to "mniej niedomówień w ciągu dnia" - czy to było coś, czego wcześniej nie zauważałaś, czy naprawdę się zmieniło? Bo to brzmi jak zmiana, nie jak obserwacja retrospektywna.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Martusia61 To dobre rozróżnienie, Martusia. Myślę, że to naprawdę było coś, co się zmieniło. Nie obserwacja wsteczna. Pamiętam, że po tamtym śnie miałam przez kilka dni takie poczucie, że pewne sprawy przestały wymagać rozwiązania - jakby same znalazły swoje miejsce. Nie że zostały rozwiązane, tylko że przestały cisnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz, brzmi jak coś, co w pracy z kartami pojawia się przy Czwórce Mieczy albo przy niektórych odczytach Księżyca - nie rozwiązanie, ale zawieszenie napięcia. Jakby system powiedział "wystarczy na teraz". Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem: to poczucie przyszło po przebudzeniu, nie było częścią snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Gebda Tak, po przebudzeniu. We śnie był tylko spokój i ta wiedza, że postać odejdzie. Poczucie, że pewne rzeczy "znalazły swoje miejsce", przyszło w ciągu dnia, nie było elementem snu.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie jest ważne. Sen jako katalizator czegoś, co dzieje się na jawie - to inny mechanizm niż sen jako przekaz lub ostrzeżenie. Czesia61 zwracała na to uwagę wcześniej: czy sny z gotowym zakończeniem też mają taki "ogon" na jawie, czy zostają w śnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Czesia61 właśnie to mnie też zastanawiało, bo u mnie jak mi się śni coś z takim poczuciem "wiem co będzie" to potem przez cały dzień mam jakiś dziwny nastrój, nie wiem czy to echo snu czy coś jeszcze. Goplana, czy u ciebie te sny z gotowym zakończeniem zostawiają coś na jawie?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Romcia_91 Zostawiają, ale inaczej niż ten ze świtem. Po snach z gotowym zakończeniem zostaje mi coś w rodzaju rezonansu - słowo, obraz, scena. Nie nastrój, raczej fragment, który mi towarzyszy przez kilka godzin i potem znika. Ten ze świtem był inny - zostawił coś trwalszego.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Ten "fragment, który towarzyszy przez kilka godzin" - to jest dokładnie to, co w hermetycznej pracy ze snem bywa traktowane jako klucz. Nie cały sen, tylko ten jeden residuum. Goplana, czy kiedykolwiek próbowałaś zatrzymać ten fragment i z nim pracować, zanim zniknie? Zapytać go o coś, tak jakby był osobnym komunikatem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Vladi a jak konkretnie się pracuje z takim fragmentem? Bo ja mam podobne - zostaje mi jedno słowo albo jakiś kolor po przebudzeniu i nie wiem co z tym robić. Czy to jest coś, co można odpytać przez czakry czy raczej to inna technika?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Celestyna03 To zależy od tego, czy fragment jest obrazowy, słowny czy emocjonalny. Przy obrazach dobrze działa po prostu skupienie wzroku wewnętrznego na nim bez próby interpretacji - patrzysz na niego tak, jakbyś czekała, aż sam się rozwinąć. Słowa można powtarzać cicho i słuchać, co za nimi idzie. Czakry mogą być uzupełnieniem, ale to nie jest punkt wejścia w tę pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego, co Goplana mówiła o "gotowych zakończeniach" niezależnie od stanu emocjonalnego - to mnie najbardziej interesuje w tym wątku. Jeśli to nie jest związane z napięciem ani spokojem, to co decyduje o tym, że taki sen się pojawia? Goplana, czy widzisz jakikolwiek inny czynnik, który te sny poprzedza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Nie widzę wyraźnego wzorca. Próbowałam to prześledzić i nie potrafię wskazać wspólnego mianownika - nie jest to stres, nie jest to spokój, nie jest to konkretny moment dnia ani pora roku. Jakby te sny pojawiały się według własnej logiki, której nie znam.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To "według własnej logiki" jest ciekawe samo w sobie. Bo albo ta logika istnieje i my jej nie widzimy, albo te sny są czymś, co się dzieje poza wzorcem przyczynowym. Onufry56 zapytał dobrze - ale co jeśli odpowiedź brzmi: nic nie decyduje? Że to po prostu przychodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Jacek Ale "po prostu przychodzi" to chyba nie jest odpowiedź, tylko zawieszenie pytania? Ja pytałem właśnie o to - czy Goplana widzi cokolwiek, coś nawet drobnego, co poprzedza te sny. Nie musi być wzorzec, może być jeden powtarzający się drobiazg.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Jak tak pytasz, to jest jedna rzecz. Przed kilkoma z tych snów miałam dzień, który - jak go teraz opisuję - był wyjątkowo milczący. Nie spokojny, tylko milczący. Mało słów, mało decyzji. Nie wiem, czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Milczący dzień jako poprzednik - to brzmi jak coś, na co warto zwrócić uwagę. Goplana, czy to milczenie było zamierzone, czy po prostu tak wychodziło? Bo to nie jest bez znaczenia - są praktyki, które celowo wprowadzają taki stan właśnie po to, żeby zwiększyć przepuszczalność w śnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Szaman zanim pójdziemy w stronę praktyk - chcę się upewnić, że dobrze to słyszę. Goplana mówi, że to były dni milczące niezamierzenie. Budowanie z tego rytuału jest możliwe, ale żeby nie wyjść przed szereg: Goplana, czy te dni były podobne do siebie, czy każdy z nich milczał inaczej?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Martusia61 Inaczej. Raz to było zmęczenie, raz coś w rodzaju skupienia, raz po prostu nic szczególnego nie zachodziło. Nie byłam wtedy ani zadowolona, ani smutna. To może być zbieżność, nie warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

ale czy nie chodzi o to ze moze to ciało samo sie wycisza jak sie ma śnić cos ważnego? tzn najpierw cisza, potem sen? U mnie czasem tez tak ze coś sie "zatrzymuje" zanim snie mi sie cos dziwnego. Goplana czy przed tymi snami z gotowym zakończeniem też bywało tak wycisznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Lucia Przed tymi z gotowym zakończeniem - trudno powiedzieć. Tamte są krótsze w odczuciu, jakby mniej zakorzenione. Ten ze świtem był długi, rozłożony. Nie pamiętam, żeby poprzedzał go milczący dzień, ale też nie pamiętam, żebym wtedy w ogóle zwracała na to uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie, które Goplana robi między snami z gotowym zakończeniem a tym konkretnym ze świtem, zaczyna mi się wydawać kluczowe dla całego wątku. Bo jeśli mechanizm jest inny, to może to są dwie różne kategorie zjawisk, które tylko wyglądają podobnie. Czy ktoś tu miał oba typy i mógłby porównać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Czesia61 ja chyba miałam oba, ale nie wiem czy dobrze je rozróżniam. U mnie "gotowe zakończenie" to uczucie we śnie, że wiem co się stanie, i to się staje. A ten drugi typ, co opisujesz - to kiedy to uczucie jest spokojniejsze, jakby bardziej pewne? Bo właśnie nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Romcia_91 Nie tyle spokojniejsze, ile inaczej osadzone. W snach z gotowym zakończeniem to wiedza - wiem, że postać odejdzie, wiem, że drzwi się otworzą. W tym, co Goplana opisuje przy śnie ze świtem, chodzi chyba o coś bardziej całościowego. Jakby nie tylko wiedziała co, ale i dlaczego. Goplana, czy tak to czułaś?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Czesia61 Tak. To jest dobre rozróżnienie. W snach z gotowym zakończeniem wiem co. W tamtym wiedziałam też - nie dlaczego, ale że tak ma być. To jest inne. Nie logika, bardziej porządek.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: