Forum

Asystent AI
Muzyka słyszana we ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Muzyka słyszana we śnie - melodie, które chciałbyś zapamiętać

Strona 1 / 2

Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie wiem, czy to pasuje dokładnie do tematu, ale zacznę od swojego problemu, bo może ktoś miał coś podobnego. Budzę się w nocy, serce bije szybko, mam takie uczucie, że coś się wydarzyło - i nic. Żadnego obrazu, żadnej historii, którą mogłabym powiedzieć "śniłam to i to". Tylko ten strach i dziwne wrażenie, że coś słyszałam. Melodia? Może. Ale jak tylko próbuję to uchwycić, znika. Czy ciało może pamiętać coś, czego umysł już nie trzyma?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz, zdarza się dość często i ma swoją nazwę w niektórych nurtach pracy ze snami - mówi się o śladzie emocjonalnym bez treści. Ciało dosłownie zapisuje reakcję na sen, ale pamięć obrazowa nie dociera do jawy. Mnie bardziej ciekawi ten dźwięk, który próbujesz uchwycić. Czy to była melodia w sensie muzycznym, czy raczej jakiś szum, ton, coś niezdefiniowanego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Pelagiusza86 Też miałam coś takiego i długo myślałam, że to po prostu płytki sen. Ale potem zaczęłam trzymać notes przy łóżku i zamiast próbować zapisywać fabułę, pisałam tylko jedno słowo - jakie uczucie zostało. I okazało się, że prawie zawsze było to samo słowo przez kilka tygodni. Dopiero wtedy zaczęłam to łączyć z tym, co działo się za dnia. Klimcia, a te pobudki są o podobnej porze?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wera_T Właśnie tak! Zawsze między trzecią a czwartą. To mnie niepokoi najbardziej, bo to podobno "godzina duchów", prawda? Przepraszam, że tak od razu skaczę w paranormalne, ale ta regularność jest dziwna.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Godzina duchów to chyba bardziej legendy niż coś potwierdzonego, nie? Między trzecią a czwartą budzą się też ludzie z problemami z glukozą albo z apnea. Pytam serio, nie żeby umniejszać - po prostu zastanawiam się, czy ktoś tutaj rozróżnia, kiedy to jest ezoteryczne, a kiedy lepiej pójść do lekarza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wiktor72 Masz rację, że warto sprawdzić stronę zdrowotną, to uczciwe podejście. Ale to nie wyklucza tego drugiego. Ja sam miałam kilka miesięcy pobudek o tej samej porze i po badaniach wszystko wyszło dobrze. Dopiero kiedy zacząłem pracować z runą Laguz, te budzenia się uspokoiły. Nie twierdzę, że jedno i drugie nie może iść w parze.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Zdzichu57 Ciekawe, że wymieniasz Laguz, bo to runa związana z wodą, podświadomością i właśnie ze snem. Czy pracowałeś z nią świadomie pod kątem snów, czy to był zbieg okoliczności?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Pelagiusza86 Świadomie, ale nie pod kątem snów konkretnie - bardziej pracowałem z tym, co się działo w życiu za dnia. A sny się same uspokoiły przy okazji. Jakby jedno pociągnęło drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania o muzykę we śnie - bo to jest właściwie osobny temat, który mnie bardzo interesuje. Spotkałam wiele osób, które słyszą we śnie melodie i nie potrafią ich potem odtworzyć, choć mają pewność, że były. Klimcia, a masz jakieś muzyczne tło? Gram na czymś, śpiewasz, słuchasz dużo muzyki? Pytam, bo to wpływa na to, jak mózg przetwarza dźwięki w snach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Anahata Nie, zupełnie nie. Słucham muzyki normalnie, jak wszyscy, ale nic poważnego. Właśnie dlatego ten dźwięk mnie dziwi - nie mam skąd go brać, bo to nie była żadna piosenka, którą znam.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Melodie słyszane we śnie, których nie znamy z jawy, to klasyczny znak, że dusza podróżuje do innych wymiarów podczas snu. Każdy wymiar ma swój własny rezonans... tzn. swój ton, jakby sygnaturę. Budzisz się przestraszona, bo powrót z takiej podróży jest gwałtowny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Bolek76 Brzmi to poważnie, ale skąd wiadomo, że to "podróż do innych wymiarów", a nie po prostu mózg generuje losowe dźwięki podczas snu? Mam na myśli - co odróżnia jedno od drugiego? Jak to rozpoznać?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Ruta No właśnie ta regularność i emocja, którą zostaje po przebudzeniu. Losowy dźwięk nie zostawiałby takiego śladu.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Nie jestem przekonana do teorii o podróżach, przynajmniej nie w takiej formie, jak to zostało powiedziane. Ale to, co opisuje Klimcia - melodia, której nie znasz, strach bez obrazu - to brzmi jak coś, co w pracy z kartami pojawia się jako motyw przekazu spoza sfery codziennej. Nie mówię, że to cokolwiek konkretnego, ale w tarot sen bez treści, za to z silną emocją, to bardzo ważny sygnał do rozłożenia. Klimcia, czy ten strach jest raczej czymś zewnętrznym, jakby ktoś na ciebie patrzył, czy wewnętrznym, jakbyś przed czymś uciekała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gebda Zewnętrzne chyba. Jakby ktoś stał za mną. Ale nie pamiętam żadnej postaci, żadnej twarzy. Tylko to poczucie, że coś jest w tym śnie, czego nie pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojoj, coś stoi za tobą i słyszysz melodię ktory nie znasz - to brzmi jak nachodzenie przez coś z duchowego świata moim zdaniem 🙁 Ja raz słyszałam śpiew we śnie i po przebudzeniu miałm przez cały dzień dreszcze. Nikt mi nie powiedizał co to znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Helenka51 Dreszcze po przebudzeniu to niekoniecznie od razu "nachodzenie przez coś". Mogę zapytać - czy ten śpiew był nieprzyjemny, czy raczej obcy? Bo to istotna różnica przy analizie. Nieprzyjemny to jedno, a obcy, niezidentyfikowany, to zupełnie inna kategoria doświadczenia.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Iwetka01 Raczej obcy, nie straszny ale jakis nie z tego swiata. Jak by ktos nuclował bez słów. Ale potem długo sie bałam spać.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham całej tej rozmowy i zastanawiam się nad jednym. Klimcia pisała, że budzenie jest regularnie o tej samej porze. W numerologii godziny mają znaczenie i trójka, a trzecia godzina jest godziną środka nocy w wielu tradycjach, to czas, kiedy cykl snu jest najgłębszy, ale jednocześnie przesilenie energii. Czy ktoś tutaj łączył pory budzenia się z jakimiś cyklami? Nie tylko ezoterycznymi, ale po prostu obserwując wzorce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Martynka00 Właśnie o to chciałam zapytać wcześniej, tylko inaczej to ująć. Bo ja zaczęłam zapisywać te pory i okazało się, że moje budzenia szły falami - przez kilka tygodni o jednej godzinie, potem cisza, potem inna godzina. Nie wiem, czy to numerologia, czy może księżyc, ale wzorzec był wyraźny. Czy ktoś śledził takie rzeczy razem z fazami księżyca?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Wera_T To bardzo ciekawe, że te budzenia szły u ciebie falami. Bo to by sugerowało, że nie chodzi o jakiś stały rytm biologiczny, tylko o coś, co się zmienia. Zastanawiam się, czy te przerwy między falami miały jakiś wspólny mianownik - coś się wtedy działo w twoim życiu, jakiś spokojniejszy czas, zmiana w codziennej rutynie?


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Pelagiusza86 Właśnie próbowałam to powiązać, ale nic konkretnego nie wychodziło. Chociaż... jedna przerwa była w czasie, kiedy spędziłam kilka tygodni u siostry poza miastem. Wtedy nie budziłam się w nocy prawie wcale. Ale nie wiem, czy to miasto, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do tej muzyki, bo miałam kolejną taką noc. Tym razem bardziej to pamiętam - nie była to melodia z góry, jakby z oddali, ale coś bardzo blisko, niemal przy uchu. I znowu ten strach po przebudzeniu, choć sama muzyka nie była straszna. Nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Klimcia, napisałaś "niemal przy uchu" - to jest ważny szczegół. Czy to było bardziej tak, jakby ktoś nuciło obok ciebie, czy raczej jakbyś ty sama słyszała to od wewnątrz, z głowy? Bo to naprawdę robi różnicę przy analizie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Anahata Hmm... raczej z zewnątrz. Jakby ktoś obok. Ale nie było nikogo w obrazie snu, którego nie pamiętam. Trudno to wyjaśnić, bo to sprzeczne samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta sprzeczność, którą opisujesz, jest w tradycjach szamańskich całkiem dobrze znana. Dźwięk bez źródła, obecność bez obrazu. Nie piszę tego, żeby cię straszyć, ale żeby zapytać - czy masz jakieś skojarzenie z osobą? Kogoś, kto przyszedł ci na myśl zaraz po przebudzeniu, nawet ulotnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Iwetka01 Nie... Nie kojarzę żadnej osoby. Ale mam takie dziwne uczucie, że to nie był ktoś obcy. Nie potrafię tego uzasadnić.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Iwetka01 Zgadzam się z tym kierunkiem pytania. Przy pracy z kartami, kiedy pojawia się motyw dźwięku bez twarzy, często wychodzi właśnie coś bliskiego, nie obcego. Klimcia, napisałaś wcześniej, że to jakby coś stało za tobą. Czy ten strach po przebudzeniu to bardziej strach przed czymś, czy bardziej taki nagły, bezprzedmiotowy szok, jak przy gwałtownym przebudzeniu?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Gebda Bardziej szok chyba. Jakby wyrwanie. Serce bije mocno, ale nie mam wrażenia, że uciekam przed czymś konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten "szok przy wyrwaniu" o którym piszesz to klasyczny objaw powrotu z projekcji astralnej. Ciało fizyczne i ciało astralne łączy się zbyt gwałtownie i to wywołuje dokładnie to co opisujesz - kołatanie serca, dezorientacja, strach bez przyczyny. Dźwięk przy uchu to prawdopodobnie echo wibracji z warstwy, przez którą przechodziłaś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Bolek76 Ale skąd wiadomo, że to "powrót z projekcji", a nie po prostu gwałtowne przebudzenie z fazy REM? To się wygląda tak samo z zewnątrz, nie? Jak odróżnić jedno od drugiego, bo szczerze nie wiem.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Bolek76 Ja też mam to samo pytanie co Ruta. Szybkie bicie serca po przebudzeniu to bardzo pospolita fizjologia, to się dzieje przy każdym gwałtownym wyjściu z głębokiego snu. Nie mówię, że nie ma czegoś więcej, ale na jakiej podstawie od razu wnioskować o astralu?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Wiktor72 Na podstawie całości - regularność, ta sama pora, melodia, poczucie obecności. Jedno to przypadek, wszystko razem to wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Muszę przyznać, że ta kwestia wzorca mnie też uderza. Ale nie jestem pewien, czy od razu astral. Może wpierw warto zapytać Klimcię o coś innego - czy ta melodia za każdym razem jest ta sama, czy za każdym razem inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zdzichu57 To dobre pytanie i dopiero teraz nad tym myślę. Chyba podobna. Nie identyczna, ale jakby z tej samej... rodziny dźwięków? Ciężko powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Klimcia, a czy próbowałaś zaraz po przebudzeniu zanucić cokolwiek, cokolwiek co zostaje? Nawet jeden dźwięk, jeden interwał? Pytam, bo często nie chodzi o odtworzenie całej melodii, tylko o uchwycenie jakiegoś fragmentu, który może powiedzieć więcej o tym, z jakiego miejsca emocjonalnie ten sen przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i zastanawiam się, czy ktoś próbował patrzeć na to przez pryzmat dat. Klimcia, kiedy te budzenia się zaczęły? Mam na myśli - czy to był jakiś konkretny czas w roku, jakiś przełom? Bo w numerologii daty osobiste mają cykl i te "głośniejsze" okresy często przypadają na konkretne fazy cyklu życiowego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Martynka00 Zaczęło się może ze trzy miesiące temu. Nie pamiętam konkretnej daty pierwszego razu, ale to był chyba koniec lata. Nic specjalnego wtedy nie było... albo raczej - nie pamiętam niczego ważnego.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Martynka00 Też myślę, że data może coś powiedzieć. Koniec lata to w numerologii często moment zamykania pewnych cykli, zależnie od roku osobistego. Klimcia, czy pamiętasz swoje urodziny? Nie pytam o rok, tylko o datę dzienną i miesięczną, bo to wystarczy do policzenia roku osobistego.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wróćcie na chwilę do tej melodii, bo mi coś chodzi po głowie. Czy ktoś z was próbował kiedyś używać przy zasypianiu jakichś ziół pod kątem snów - lawendy, dziurawca, bylicy? Pytam, bo bylica w szczególności jest związana z wyostrzaniem pamięci sennej i zastanawiam się, czy Klimcia albo ktokolwiek inny tutaj próbował czegoś takiego i czy to pomagało w zapamiętaniu dźwięków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina, o bylicy słyszałam, ale nigdy nie próbowałam. Czy to chodzi o poduszkę z ziół, czy coś innego? I czy to w ogóle pomoże mi zapamiętać, skoro problem jest trochę odwrotny - budzę się i chcę zrozumieć, co słyszałam, ale obraz znika zanim zdążę go zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Klimcia, właśnie o to chodzi z bylicą - ona nie tyle wywołuje sny, co sprawia, że są "ostrzejsze", bardziej uchwytne po przebudzeniu. Robi się z niej małą poduszkę albo worek, który kładzie się przy głowie. Dziurawiec działa trochę inaczej, bardziej uspokajająco. Ale mam do ciebie pytanie - czy ta melodia znika od razu po przebudzeniu, czy raczej zostaje przez chwilę i dopiero ucieka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Przez chwilę zostaje. Mam wrażenie, że jakbym nie wstawała od razu, mogłabym ją złapać. Ale to uczucie szoku sprawia, że od razu siadam, wstaję, szukam czegoś do picia - i wtedy już nie ma.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Jarzebina Rozwijam ten wątek, bo to ważne co mówisz. Klimcia, z tego co opisujesz - ta melodia trwa jeszcze chwilę po przebudzeniu, ale ucieka przy pierwszym gwałtownym ruchu. To bardzo charakterystyczne dla snów hipnagogicznych, ale też dla pewnego stanu między sniem a jawą, który niektórzy nazywają hypnopompicznym. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę w momencie budzenia, że byłaś we śnie? Czy to przychodzi chwilę później?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Pelagiusza86 A co to zmienia, czy zdaje sobie sprawę od razu czy nie? Szczerze pytam, bo nie rozumiem jak ta kolejność wpływa na interpretację.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Ruta Zmienia dość dużo przy pracy z pamięcią senną. Jeśli masz świadomość już w pierwszej sekundzie, że byłaś we śnie, to znaczy że część ciebie była "obecna" przez cały czas i może coś pamiętać, tylko nie umie tego jeszcze wydobyć. Jeśli ta świadomość przychodzi chwilę później - to bardziej jak wyłanianie się z wody, ciągłość jest przerwana. W obu przypadkach można pracować z pamięcią, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham i mam pytanie z zupełnie innej beczki - czy Klimcia w ogóle brała pod uwagę, że te dźwięki mogą mieć fizyczne źródło? Nie jako alternatywa dla całej tej rozmowy, ale jako punkt wyjścia. Bo sam miewałem budzenia, gdzie wydawało mi się, że słyszałem muzykę, a okazało się, że to radio u sąsiadów, które przez ścianę brzmi inaczej niż normalnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wiktor72 Myślałam o tym. Ale mieszkam sama, jest cicho, i to nie brzmi jak coś z zewnątrz. Poza tym to by nie tłumaczyło, dlaczego za każdym razem budzę się z tym samym rodzajem strachu i szoku.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Wiktor72 No ale właśnie - to nie jest przypadkowe budzenie i przypadkowy dźwięk. Klimcia opisuje schemat. Fizyczne źródło byłoby zmienne, losowe. Tu jest powtarzalność i konkretne doznanie przy przebudzeniu. To trzeba brać razem, nie osobno.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Bolek76 Okej, ale skąd wiadomo, że powtarzalność to już dowód na coś niefizykalnego? Mogę regularnie słyszeć te same rzeczy, bo mój mózg w tej samej fazie snu robi to samo. Neurologicznie to też ma sens. Nie przekreślam waszej interpretacji, ale chyba nie można od razu wykluczyć prostszego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że ta dyskusja kręci się wokół pytania "co to jest" zamiast pytania "co z tym zrobić". Klimcia, czy ty sama czujesz, że chcesz tę melodię zrozumieć, czy raczej chcesz żeby te budzenia przestały? Bo to dwa zupełnie różne kierunki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zdzichu57 Dobre pytanie i nie wiem. Chyba jedno i drugie? Chcę zrozumieć, bo myślę, że jak zrozumiem, to przestanie mnie to budzić z takim lękiem. Ale może się mylę.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Zdzichu57 To bardzo trafne rozróżnienie. Klimcia, ja bym jeszcze dopytała o jedno - ten strach, który opisujesz, pojawia się przy przebudzeniu, tak? A czy masz go też w trakcie snu, zanim się obudzisz, czy naprawdę tylko w tym momencie wybudzenia?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Anahata Tylko przy wybudzeniu. Jeśli w ogóle cokolwiek czuję w samym śnie, to raczej spokój, albo obojętność. Ten strach jest jakby reakcją na przebudzenie, nie na sen.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest dla mnie kluczowe. Spokój w środku, szok na wyjściu. To mi mówi, że problem nie leży w treści snu, tylko w samym przejściu. Ciało reaguje na zerwanie czegoś, co było spokojne. Jakbyś była wyrywana, a nie sama wychodziła.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Anahata Zgadzam się z tym obrazem. W wielu tradycjach właśnie ten moment przejścia - nie sam sen - jest traktowany jako wrażliwy. I to nie jest metafora, to konkretna praca z progiem. Klimcia, czy zauważyłaś, czy te budzenia zdarzają się o podobnej porze? Nie pytam o dokładną godzinę, ale czy to raczej wczesna noc, środek, czy tuż przed świtem?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Iwetka01 Raczej w środku. Nie tuż po zaśnięciu i nie przed wstaniem. Gdzieś tak jakby w połowie nocy mniej więcej.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Iwetka01 Środek nocy jest w kilku systemach symbolicznych traktowany jako czas największego "rozcieńczenia" granicy między stanami. Nie chcę za bardzo odchodzić od melodii, ale to zestawienie - środek nocy, spokój w śnie, gwałtowne wybudzenie - tworzy spójny obraz. Klimcia, czy pamiętasz, czy przed pierwszym takim snem coś się zmieniło w twoim rytmie dnia, może późniejsze zasypianie, zmiana pracy, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając jeszcze do daty, bo nie skończyłam tamtego wątku - Klimcia, powiedziałaś, że to zaczęło się pod koniec lata i nie pamiętasz konkretnej daty ani ważnego wydarzenia. Ale zastanawiam się, czy "nie pamiętam niczego ważnego" to na pewno "nic ważnego nie było". Czasem przełomy są ciche, niezauważalne na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale mnie uderzyło coś innego. Klimcia napisała wcześniej ze to nie był ktoś obcy, choć nie wie kto. Czy nikt nie zapytal wprost - czy stracilłaś kogoś bliskiego, może dawno temu? Pytam bezpośrednio bo ta melodia blisko ucha i poczucie znajomości bez obrazu... nie wiem, może to nic, ale mnie to uderza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Helenka51 Nie straciłam nikogo bliskiego, nie ostatnio. Dawniej - dziadek, ale to było jak miałam może osiem lat. Czy to może chodzić o kogoś tak dawno? I czy to znaczy, że ta melodia miałaby być od niego?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to chodzi. Czasem te rzeczy wracają po latsch, nie od razu. Dziadek mógł lubić jakąs muzyke, coś co słyszałaś jako dziecko i zapomnialas. Czy pamiętasz czy on w ogóle śpiewał albo gral na czymś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Helenka51 To ważne pytanie, ale zanim Klimcia odpowie - chcę dodać jeden element do tej układanki. To, co opisujesz Klimcia o dziadku i odległym czasie, pasuje do pewnego mechanizmu, który pojawia się w pracy ze snami. Żałoba niedomknięta, nawet z dzieciństwa, może dawać znać o sobie właśnie przez dźwięk. Nie przez obraz, nie przez postać - przez dźwięk. Czy pamiętasz, jak twój dziadek brzmiał? Głos, śmiech, cokolwiek?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Pelagiusza86 Szczerze - nie bardzo. To było za dawno. Mam jakieś strzępki, ale nie jestem pewna, czy to prawdziwe wspomnienia, czy coś co zbudowałam ze zdjęć i opowiadań rodziny. Głosu na pewno nie pamiętam. I nie wiem, czy on w ogóle grał czy śpiewał. Mogę zapytać mamę.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajmy się tu na chwilę, bo to co mówi Klimcia jest ważne. "Nie wiem, czy to prawdziwe wspomnienia czy coś zbudowanego." To zdanie mówi mi dużo o tym, jak ona funkcjonuje z przeszłością - i to może mieć bezpośrednie przełożenie na to, co dzieje się w tej strefie między snem a jawą. Klimcia, czy generalnie masz trudność z odróżnianiem tego, co czułaś naprawdę, od tego, co "powinnaś" czuć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Anahata Przepraszam, ale czy to nie za daleko od tematu? Klimcia pytała o melodię i o strach przy budzeniu, a my teraz rozmawiamy o dziadku i o tym, jak ona funkcjonuje z przeszłością. Nie mówię, że to bez sensu, ale czy to nie jest zbyt duży skok?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Ruta Rozumiem wątpliwość, ale myślę że to jest bezpośrednio z tym związane. Melodia we śnie to rzadko tylko melodia. Ona niesie kontekst emocjonalny, a ten kontekst pochodzi skądś. Jeśli Klimcia ma niedomkniętą historię, to jest to właśnie ten rodzaj "skądś".


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Dominisia Ale chwila - skąd wiadomo, że melodia "niesie kontekst emocjonalny z niedomkniętej historii", a nie po prostu jest losowym produktem mózgu w konkretnej fazie snu? Serio pytam, bo te dwa wyjaśnienia brzmią tak samo pewnie, a są zupełnie różne.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wiktor72 Wiktor, rozumiem twój sceptycyzm i sam go podzielam do pewnego stopnia. Ale zauważ, że Klimcia nie ma jednorazowego epizodu. Ma schemat. Powtarzalność, konkretna pora nocy, konkretny rodzaj strachu, melodia przy wybudzeniu. Losowy produkt mózgu raczej nie tworzy tak spójnego wzorca.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Zdzichu57 Tworzy, i to regularnie. Tak działa cykl snu REM - jest powtarzalny co mniej więcej dziewięćdziesiąt minut. Środek nocy to klasyczny moment intensywnego REM. Nie przekreślam, że to może być coś więcej, tylko mówię że "schemat" sam w sobie nie dowodzi nic ponadnaturalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam inne pytanie do Klimci, które może przeciąć tę dyskusję. Czy ta melodia ma charakter - jest smutna, radosna, neutralna? Bo o dźwiękach rozmawiamy od dawna, ale nikt nie zapytał o jej jakość emocjonalną wprost.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Iwetka01 To dziwne, ale ona nie jest ani smutna, ani radosna. Jest jakby... uroczysta? Dostojna? Nie wiem jak to nazwać. Jakby coś ważnego się działo. I to nie jest nieprzyjemne w samym śnie, dopiero budzenie jest nieprzyjemne.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Iwetka01 To bardzo istotne, że uroczysta. W pracy ze snami dźwięki o tym charakterze - uroczyste, dostojne, bez wyraźnego ładunku smutku czy radości - często pojawiają się w progowych momentach. Nie w snach narracyjnych, tylko w snach-przejściach. Klimcia, czy ta melodia brzmi jak coś skończonego, z początkiem i końcem, czy raczej jakbyś wchodziła w coś, co już trwa?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Pelagiusza86 Jakbym wchodziła w coś, co już trwa. Nigdy nie słyszę początku. Jakbym się podłączyła do czegoś w połowie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisuje Klimcia - wchodzenie w coś, co już trwa, środek nocy, uroczyste brzmienie - to mi się układa w pewien wzorzec, który znam nie tylko z ezoteryki, ale i z własnych doświadczeń. Mam pytanie do Klimci: czy to zawsze ta sama melodia, czy podobna, ale każdy raz trochę inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Martynka00 Chyba zawsze podobna, ale nie potrafię powiedzieć czy identyczna, bo za każdym razem zapominam za szybko. Wydaje mi się, że ta sama, ale nie mogę być pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i chcę zapytać Klimcię o coś, co mnie tu uderza. Mówisz, że wchodzisz w coś, co już trwa, że melodia jest uroczysta, że czegoś nie pamiętasz świadomie, ale ciało reaguje szokiem. Czy kiedykolwiek próbowałaś przed snem ustawić jakiś rodzaj intencji? Cokolwiek, nawet najprostsze - "chcę pamiętać, co słyszę"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Gebda Właśnie miałam napisać coś podobnego. Ta intencja przed snem to naprawdę prosta technika, ale działa inaczej niż się wydaje - nie chodzi o to, że nagle zapamiętasz wszystko, ale że zaczynasz budować mostek między tymi stanami. Klimcia, próbowałaś kiedyś czegoś w tym stylu, nawet nieświadomie?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Wera_T A ja mam inne pytanie - czy przy łóżku masz jakieś przedmioty, które tam są od dawna, albo coś nowego, co pojawiło się mniej więcej w tym czasie kiedy zaczęły się te budzenia? Pytam, bo warunki fizycznego miejsca snu też mogą mieć znaczenie i nikt o to jeszcze nie zapytał.


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jarzebina Nowych rzeczy przy łóżku nie ma. Jest jak zawsze. Chociaż... przeprowadziłam się do tego mieszkania niedługo przed tym jak to się zaczęło. Może dwa, trzy miesiące wcześniej. Nie pomyślałam o tym wcześniej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: