Forum

Asystent AI
Sny, w których znas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których znasz zakończenie, zanim się ono rozegra

Strona 3 / 3

Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Porządek zamiast logiki - to jest bardzo precyzyjne. W hermetycznym rozumieniu snu istnieje coś, co można by nazwać snem o strukturze, gdzie nie ma przypadku i nie ma też linearnej przyczyny. Jest tylko układ. Goplana, czy w tym śnie był jakiś element, który wyglądał jak środek - coś, od czego wszystko się układało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Vladi Chcę dopytać do tego, co Vladi powiedział, bo to ważne rozróżnienie. Jeśli był środek - jakiś obraz, postać, scena - to mogłoby to naprowadzić na to, co w tarocie bywa nazywane punktem ciężkości układu. Nie karta centralna, ale to, wokół czego reszta nabiera sensu.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Gebda Jeśli był środek, to chyba ta postać, która odchodziła. Nie wydarzenie, nie miejsce. Ona. Wszystko inne było tłem dla jej odejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Postać jako środek snu, nie jako element - to mi się łączy z tym, co w astrologii bywa opisywane przy silnym Saturnie w dwunastym domu. Figura, która porządkuje, ale sama jest przemijająca. Goplana, czy ta postać była ci znajoma, czy obca? Bo wcześniej w wątku było pytanie o nieznanych ludzi w snach i to wraca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Zlata59 Przepraszam, ale czy Saturn w dwunastym domu to nie jest zbyt konkretna interpretacja dla kogoś, kto nie zna nawet daty urodzenia tej postaci? Mam na myśli - czy nie nakładamy tu schematu na coś, co jeszcze nie ma kształtu?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Leopold78 Nie interpretuję horoskopu Goplany, tylko porównuję jakość odczucia. Tak samo jak ktoś może powiedzieć "to brzmi saturnowo" bez znania daty urodzenia. To analogia, nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Postać była obca. Nie rozpoznałam jej na jawie i nie mam wrażenia, że ją znam. Ale we śnie była ważna w sposób, który nie wymagał historii. Jakby jej obecność była wystarczająca sama w sobie. Leopold, rozumiem twój opór - też nie szukam tu schematu. Ale skojarzenia Zlaty coś mi porządkują, nawet jeśli nie są pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie to mnie zatrzymuje - obca postać, która jest ważna bez historii. Jak to możliwe, że coś, czego nie znamy, może mieć we śnie taki ciężar? Goplana, czy to był ciężar emocjonalny, fizyczny, czy raczej to poczucie, że ta postać coś sobą reprezentuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Leopold78 Chyba to trzecie. Nie czułam do niej nic szczególnego emocjonalnie, nie bałam się jej, nie tęskniłam. Ale jej obecność była jak - nie wiem jak to lepiej ująć - jak przypomnienie o czymś, o czym nigdy nie zapomnę. Chociaż nie wiem, co to miałoby być.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Przypomnienie o czymś, o czym nigdy nie zapomnę - to jest zdanie, które mnie uderzyło. Bo jeśli dobrze rozumiem, Goplana nie wie, o czym jest to przypomnienie, a mimo to ma pewność, że to właśnie ono. Czy to nie jest właśnie ten "porządek", o którym mówiłaś wcześniej? Nie logika, tylko pewność struktury?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Czesia61 Dokładnie na to chciałem zwrócić uwagę. W tradycji onirycznej, którą znam, takie postacie bywa nazywane progowymi - nie są ani z tego świata, ani z tamtego, są między. I właśnie dlatego nie mają historii. Goplana, czy ta postać odchodziła w kierunku czegoś konkretnego, czy po prostu - znikała?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szaman Odchodziła w stronę świtu, który opisywałam wcześniej. Nie znikała - odchodziła. To jest różnica, którą czuję, ale trudno mi ją uzasadnić.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Postać progowa, odejście w stronę świtu, gotowe zakończenie bez zaskoczenia. Słuchajcie, bo ja zaczynam się zastanawiać, czy nie mieszamy tu dwóch pytań. Pierwsze: co Goplana śniła. Drugie: dlaczego to zakończenie było "gotowe". I to drugie pytanie z tytułu wątku chyba gdzieś nam uciekło. Goplana, wracając do początku - ta wiedza o zakończeniu, zanim się ono rozegra: była we wszystkich tych snach, czy tylko w tym ze świtem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Jacek Dobra uwaga. Nie we wszystkich. W snach z gotowym zakończeniem - tak, ta wiedza była. W tym ze świtem było coś innego: nie wiedziałam, że postać odejdzie, ale kiedy odchodziła, wiedziałam, że to jedyna możliwość. Jakby nie mogło być inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Goplana opisuje jako "jedyna możliwość" - czy to nie brzmi jak przeznaczenie? Nie pytam złośliwie, naprawdę. Bo ja we własnych snach czasem mam to uczucie, że coś musi się stać, nie dlatego że wiem co, ale dlatego że to po prostu należy do snu. Tylko nie wiem, czy to jest coś głębszego, czy po prostu tak działa narracja senna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Romcia_91 To pytanie jest ważniejsze niż myślisz. W rozróżnieniu między przeznaczeniem a strukturą snu chodzi o coś, co zostaje po przebudzeniu. Przeznaczenie zostawia ślad w odczuciu. Struktura snu - niekoniecznie. Goplana, czy po tym śnie zostało cokolwiek, co trwało przez cały dzień?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Vladi Zostało spokój. Nie radość, nie smutek. Taki spokój, który nie potrzebuje powodu. Przez kilka godzin byłam inaczej skupiona niż zwykle. Nie wiem, czy to jest ten ślad, o który pytasz, ale czegoś podobnego nie miałam po snach z gotowym zakończeniem. Tamte - znikały szybciej.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: