Forum

Asystent AI
Sny, w których znas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których znasz zakończenie, zanim się ono rozegra

Strona 1 / 3

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam wrażenie, że ten temat chodzi za mną od dawna i w końcu muszę to gdzieś napisać. Zdarza mi się śnić o ludziach, których nigdy wcześniej nie spotkałam, ale co dziwniejsze - zanim jeszcze we śnie padną słowa albo coś się wydarzy, już wiem, co za chwilę nastąpi. Jakby ktoś mi wkleił w głowę całą fabułę i ja ją po prostu odgrywam. To nie jest to samo co déjà vu na jawie. We śnie ta pewność jest absolutna. Piszę tu, bo zaczęłam się zastanawiać, czy te nieznajome twarze to przypadkowe twarze wygenerowane przez mózg, czy może coś więcej. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
189 odpowiedzi
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To, co opisujesz z tym "wiedzeniem z góry", przypomina mi sen lucydny, ale nie do końca. W lucydnym zdajesz sobie sprawę, że śnisz, i możesz wpływać na bieg zdarzeń. U ciebie jest inaczej - znasz zakończenie, ale go nie wybierasz. Bardziej bym to łączyła z czymś, co niektórzy nazywają snami proroczy albo snami akasha. Nie mylmy tych pojęć, bo to zupełnie różne mechanizmy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Martusia61 Tylko skąd pewność, że to akasha, a nie po prostu mozg robi swoje? Bo mózg potrafi symulować zakończenia zanim "świadomie" je przetworzymy. To zjawisko ma nawet swoją nazwę w neuronauce. Zanim pójdziemy w stronę kroniki, warto by wyjaśnić, co konkretnie odróżnia taki sen od zwykłego snu z silnym poczuciem sensu.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Jacek Nie twierdzę, że to na pewno akasha, tylko że to jeden z kontekstów, w których to rozumienie funkcjonuje w tradycji ezotycznej. Piszę tu, żeby nie mieszać pojęć, nie żeby rozstrzygać kwestie naukowe. Ale twoje pytanie jest uzasadnione - jakie konkretnie szczegóły pamiętasz z tych snów? Bo to sporo zmienia.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Martusia61 Pamiętam zazwyczaj emocje bardziej niż szczegóły wizualne. Wiem, że widzę kogoś pierwszy raz, ale mam poczucie, jakbym znała jego historię. I to poczucie "zaraz powie to i to" albo "zaraz się odwróci i odejdzie" jest bardzo spokojne, nie ekscytujące. Jakby normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co mówisz o spokoju, jest ciekawe. Zazwyczaj sny z silnym ładunkiem duchowym mają właśnie tę cechę - brak dramatyzmu. Jakbyś oglądała coś, co już się wydarzyło. Zastanawia mnie, czy te twarze są zawsze różne, czy niektóre się powtarzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Czesia61 Różne. Nigdy ta sama twarz dwa razy. Ale jest coś, co je łączy - wszystkie sprawiają wrażenie, że mają jakiś cel, że nie "błądzą" po moim śnie, tylko są tam konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy czujesz po przebudzeniu jakiś ślad energetyczny po tych spotkaniach? Bo czytałam, że niektóre sny angażują czakrę serca i po takim śnie czuć jakby delikatne uciski albo ciepło w klatce piersiowej. Nie wiem czy to powiązane, ale pasuje do tego co opisujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Celestyna03 No, "ślad energetyczny" to bardzo pojemne określenie. Co konkretnie przez to rozumiesz? Bo to może być napięcie mięśniowe, może być emocja, którą nie do końca przetworzyłaś. Zanim przypisujemy coś czakrze serca, warto wiedzieć, co konkretnie dana osoba czuje.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Jacek No wiem, że to brzmi nieprecyzyjnie. Miałam na myśli takie poczucie lekkiego "zostałam" po śnie, coś jak tęsknota, choć nie wiem za czym. Może zrobiłam błąd wchodząc z czakrą, ale samo uczucie jest prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ten wątek z "wiedzeniem zakończenia" to klasyczny element snów, które w tradycjach szamańskich traktuje się jako podróże do innych warstw rzeczywistości. Ale mam pytanie do autorki - czy te sny zdarzają się losowo, czy jest jakiś wzorzec, powiedzmy, o jakiej porze nocy, albo po jakim rodzaju dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szaman Nie byłam świadoma żadnego wzorca, ale teraz jak pytasz, to wydaje mi się, że częściej po dniach, które były spokojne, nie naładowane emocjonalnie. Jak po dniach intensywnych to mam sny chaotyczne. Ale nie prowadziłam dziennika, więc to raczej poczucie niż twardy fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam bardzo podobnie! Czyli też te spokojne dni i potem taki sen, gdzie wiem co bezie, zanim sie stanie. Raz śniłam kogos znajomego, ale z inną twarzą i wiedziałam cały czas że to on, mimo ze go nie rozpoznawałam wzrokowowo. Jak to możliwe w ogóle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia To, co opisujesz, to tzw. rozpoznanie bez identyfikacji. Dość częste w snach, gdzie tożsamość osoby jest czymś więcej niż wygląd. W niektórych interpretacjach mówi się, że śniąca rozpoznaje duszę, nie ciało. Ale zanim pójdziemy w tamtą stronę - czy ta osoba z twojego snu to był ktoś ważny? Kogoś bliskiego czy bardziej znajomy?


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Martusia61 Bliski. I właśnie dlatego to było dziwne, bo twarz miał zupełnie obcą, ale całym sobą wiedziałam że to on. Po przebudzeniu miałam jeszcze godzinę tego poczucia. Nie strach, raczej... melancholia chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do oryginalnego pytania o te nieznajome twarze. W wielu tradycjach, choćby w hermetycznej, twarze we śnie, które nie należą do nikogo z naszego otoczenia, traktuje się jako "posłańców" - nie w dosłownym sensie aniołów, ale jako aspekty własnej psyche albo jako energie z zewnątrz, które przyjmują formę zrozumiałą dla śniącego. Pytanie jest, czy te twarze coś robią aktywnie, czy raczej są obecne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Vladi Są obecne, ale w sposób bardzo aktywny w sensie emocjonalnym. Jedna z nich - to pamiętam bardzo dobrze - stała w progu jakiegoś domu i nic nie mówiła, ale miałam całkowitą pewność, że przyszła po mnie. Nie groźnie. Raczej jak ktoś, kto czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten obraz z progiem i czekaniem kojarzy mi się z opisami z folkloru słowiańskiego, gdzie próg jest granicą między tym a tamtym. I osoby "z tamtej strony" nie wchodzą, tylko czekają. Nie chcę za dużo spekulować, ale to nie brzmi jak losowy sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Onufry56 Masz rację z tym progiem, to bardzo archetypowy obraz. Ale zanim kogokolwiek niepotrzebnie niepokoję - takie sny niekoniecznie mają dosłowne znaczenie. Często próg to granica wewnętrzna, jakaś decyzja, którą odkładamy. Czy w tamtym czasie byłaś na jakimś rozdrożu życiowym?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Zlata59 Szczerze? Tak. Stałam przed sporą zmianą i długo zwlekałam z decyzją. Nigdy wcześniej tego nie łączyłam z tym snem, ale teraz jak piszesz... Może rzeczywiście ta postać to nie był ktoś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do sedna. Goplana, mówisz że ta postać "przyszła po ciebie" i wiązało się to z decyzją, którą odkładałaś. Ale skąd wiesz, że sen był zapowiedzią tej decyzji, a nie po prostu jej przetworzeniem? Różnica jest istotna. Jeden przypadek to przepowiednia, drugi to tylko mózg katalogujący lęki.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Nie wiem. I chyba właśnie o to chodzi - nie twierdzę, że to było przepowiadanie. Mówię, że sen miał tę specyficzną jakość, której brakuje mi w normalnych snach. Czy to znaczy coś "mistycznego"? Nie mam pojęcia. Ale ignorowanie tego też nie wydaje mi się uczciwe wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co mówisz, Goplana, o uczciwości wobec siebie, jest dla mnie kluczem do całej tej rozmowy. Bo interpretacja snu nie musi być albo naukowa, albo mistyczna. Czasem jest po prostu twoja i tyle wystarczy. Pytanie, które mam: czy po podjęciu tej decyzji, którą odkładałaś, miałaś jeszcze taki sen z postacią w progu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Czesia61 Nie. I właśnie to zastanawia mnie od kiedy to połączyłam. Jakby ten temat się zamknął. Choć oczywiście mogło być tak, że po prostu psychicznie przestałam potrzebować takiego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać. Bo jeśli temat się zamknął razem z decyzją, to masz do czynienia z czymś, co w astrologii nazywamy przetworzeniem tranzytowego napięcia. Nie mówię, że twój sen był astrologiczny, ale ten mechanizm jest podobny - pewien stan wewnętrzny szuka rozwiązania i kiedy je znajduje, obraz znika. Czy coś się w tobie realnie zmieniło po tej decyzji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Zlata59 przepraszam że wchodzę ale to co mówi Zlata to mnie zastanawia. bo skąd sen "wie" że decyzja jest podjęta? czy on reaguje na myśli, czy na działanie? bo ja raz miałam tak że postanowiłam coś w głowie i sen się zmienił zanim jeszcze zrobiłam cokolwiek realnie


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia To jest jedno z ciekawszych pytań w tym wątku, serio. W kontekście psychologii głębi - sen reaguje na zmianę wewnętrzną, nie na zewnętrzne działanie. Intencja może wystarczyć, żeby zmienić dynamikę snów. Ale żeby nie mieszać pojęć: to jest interpretacja psychologiczna, nie ezoteryczna. Obie są możliwe naraz, tylko trzeba wiedzieć, z której perspektywy mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, bo czytałem ten wątek od początku i nie mogę przestać myśleć o tym szczególe z progiem. W tradycjach słowiańskich próg to miejsce, gdzie żywy nie powinien długo stać - bo to granica. Ale to "czekanie" tej postaci bez wchodzenia... czy to nie mogłoby znaczyć, że ona czeka na zaproszenie? Bo w folklorze to istotne - niektóre byty nie wchodzą bez pozwolenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Onufry56 Trafiłeś w coś ważnego. W tradycjach szamańskich też rozróżnia się między duchami, które przekraczają granicę, a tymi, które stoją na jej krawędzi. Te drugie są często przewodnikami - czekają, ale nie narzucają. Goplana, czy miałaś kiedyś poczucie, że ta postać czegoś od ciebie chce, albo że powinnaś zareagować, a nie zareagowałaś?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szaman Pamiętam, że w tym śnie poczułam coś w rodzaju oporu - jakby część mnie wiedziała, że mogę do niej podejść, ale coś mnie zatrzymywało. I obudziłam się w tym momencie. Nie wiem, czy to mój mózg uciekł, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Ten moment przebudzenia przed kontaktem jest znaczący. W tradycji hermetycznej mówi się, że granica między obserwatorem a uczestnikiem we śnie to granica inicjacyjna. Jeśli śniący się nie przekracza, to nie z lęku koniecznie, ale dlatego, że nie jest gotowy na to, co za nią. Pytanie do ciebie, Goplano: czy to przebudzenie czułaś jako ucieczkę, czy raczej jak naturalne zakończenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Vladi Trudne pytanie. Chyba żadne z nich. Bardziej jak... przerwane zdanie. Jakby sen urwał się w połowie myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy przy tym przebudzeniu czułaś coś fizycznego? Bo czytałam, że nagłe wybudzenie przy takich progowych snach często wiąże się z czakrą splotu słonecznego - takie ściśnięcie albo drżenie w środku ciała. Nie wiem, może to nie związane, ale pytam, bo sama miałam raz coś takiego i zastanawiałam się co to było.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Celestyna03 To co opisujesz jako czakrę splotu słonecznego to z dużym prawdopodobieństwem reakcja układu autonomicznego na nagłe wybudzenie. Kortyzol, adrenalina, skurcz przepony. Przypisywanie tego konkretnej czakrze bez wcześniejszego wykluczenia fizjologii to trochę skrót myślowy. Choć rozumiem, że chcesz to jakoś nazwać.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Jacek No tak, masz rację że nie wykluczyłam fizjologii. Ale czy te dwa wyjaśnienia muszą się wykluczać? Jeśli czakra w jakimś sensie odpowiada obszarowi ciała, to może fizjologia i ezoteryka opisują to samo innym językiem?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Celestyna03 Może. Ale jeśli wszystko co fizyczne możemy opisać jako energetyczne, to pojęcie czakry przestaje cokolwiek konkretnie wyjaśniać. Robi się puste. To nie jest atak, to metodologiczna uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Weszłam w ten wątek przez przypadek i trochę się tu zgubiłam, ale jedno mnie uderzyło - ta sprawa z "wiedzeniem zakończenia". Ja mam coś podobnego, tylko nie we śnie, ale na jawie, w pewnych sytuacjach. Czy to może być powiązane? Czy to ta sama zdolność, tylko działająca inaczej?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Romcia_91 To już trochę inny temat, choć rozumiem skojarzenie. Na jawie takie przeczucia to zwykle intuicja rozumiana jako szybkie przetwarzanie wzorców, które mózg zna, ale świadomość jeszcze nie przetworzyła. We śnie mechanizm może być podobny, ale środowisko jest inne - brak cenzury racjonalnej. Żeby to dobrze porównać: czy te twoje przeczucia na jawie też mają ten spokojny charakter, o którym mówiła Goplana?


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Martusia61 Tak, dokładnie taki spokój. To nie jest "czuję że coś się stanie" z drżeniem, tylko takie ciche "wiem". To ciekawe, że ta sama jakość.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Romcia_91 Właśnie ten spokój jest dla mnie najważniejszą informacją w tym wątku. W pracy z klientami, którzy opisują wizje i sny o mocnym ładunku, niemal zawsze mówią o tym samym tonie - ciszy, nie dramatyzmu. To jakościowo różni takie doświadczenia od zwykłych snów lękowych czy projekcji. Nie twierdzę, że to dowód na cokolwiek nadnaturalnego, ale ten wzorzec jest zbyt stały, żeby go pomijać.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Szaman Ten spokój, o którym mówi Szaman, to coś, co w tarocieniu też się pojawia. Kiedy klient opisuje sen z wyraźnym przeczuciem zakończenia, to najczęściej jest to spokój, nie niepokój. Jakby wiedza przychodziła bez ciężaru. Ale chcę się upewnić - Goplana, czy w tym śnie z postacią przy progu wiedziałaś, co się stanie, czy tylko czułaś, że coś się nie stanie?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Gebda Bardzo dobre rozróżnienie. Chyba to drugie. Nie było żadnego "ona wejdzie" ani "ona odejdzie". Było poczucie, że ten moment nie będzie miał ciągu dalszego. Jakby sen wiedział, że się skończy przed rozwiązaniem.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Gebda A to jest właśnie to, co w tarocieniu nazywamy pustą kartą - pozycja, która nie przynosi odpowiedzi, tylko wyznacza granicę pytania. Czyli Goplana we śnie nie dostała odpowiedzi, dostała informację o tym, gdzie pytanie się kończy.


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Szaman Czytam i mam pytanie do Goplany - ta postać przy progu, czy miała jakiś wyraz twarzy, cokolwiek co mogłaś zapamiętać? Pytam, bo w kontekście tego co pisał Szaman o przewodnikach, ciekawe byłoby wiedzieć, czy ona w ogóle była skierowana w Twoją stronę.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Byłam prawie pewna, że widziałam twarz, ale po przebudzeniu zostało tylko zarys. Jakby ktoś wytarł środek obrazu. Pamiętam, że była skierowana w moją stronę, tak. I że nie ruszała się.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Onufry56 Ten szczegół z nieruchomością jest dla mnie ważniejszy niż twarz. W symbolice hermetycznej nieruchomość figury przy progu to nie bierność - to skupienie. Postać, która stoi i czeka bez gestu, jest bliżej archetypowego strażnika niż przewodnika w ruchu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Vladi Zgadzam się co do nieruchomości, ale strażnik w klasycznym sensie blokuje przejście. Tu Goplana pisała, że to ona się zatrzymała, nie postać. To istotna różnica - może strażnikiem był wewnętrzny impuls Goplany, nie figura?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szaman To brzmi możliwie. Jakby to nie ona mnie zatrzymywała, tylko ja sama nie chciałam podejść. Albo nie mogłam. Do dziś nie wiem, co to było.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam ale nie rozumiem tej różnicy, mozecie to jakos prościej? bo jak sen "wie" że się skończy, to czy nie znaczy że jednak cos wiedziałaś? tylko inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia Myślę, że chodzi o to, że świadomość we śnie nie miała treści, tylko jakość. To znaczy - nie było obrazu tego, co nastąpi, ale było przeczucie granicy. To dwie różne rzeczy, choć brzmią podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wracam do swojego wcześniejszego pytania, bo czuję że trochę urwałam wątek - czy ta "cicha wiedza" w moim przypadku na jawie może jednak mieć ten sam źródłosłów co sny Goplany? Pytam, bo Martusia mówiła o podobnej jakości, a to mnie nie opuszcza.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Romcia_91 Moim zdaniem tak, ale z ważnym zastrzeżeniem. W astrologii mamy Neptuna jako planetę, która rządzi zarówno snami, jak i intuicją na jawie. U niektórych osób ta granica jest cienka - nie dlatego, że są bardziej mistyczne, ale dlatego, że ich Neptun jest mocno aspektowany. Czy wiesz coś o swoim horoskopie urodzeniowym?


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Zlata59 Muszę zapytać, bo nie znam się na tym - co znaczy "mocno aspektowany"? I jak to miałoby wyjaśniać, że ktoś wie coś z góry? Bo dla mnie to zdanie brzmi jak wyjaśnienie przez równoważną zagadkę.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Leopold78 Dobra uwaga, nie byłam precyzyjna. "Mocno aspektowany" znaczy, że Neptun w czyjejś karcie urodzeniowej tworzy wyraźne połączenia z innymi planetami - na przykład z Księżycem, który rządzi sferą podświadomości. To nie wyjaśnia mechanizmu fizycznie, ale opisuje pewien wzorzec predyspozycji.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Leopold78 Właśnie o to chodzi - masz rację, że to wyjaśnienie przez analogię, nie przez mechanizm. Ale nie odrzucałbym tego całkowicie, bo opis wzorca też jest formą wiedzy, jeśli okazuje się trafny w praktyce. Problem zaczyna się, gdy ludzie mylą opis z wyjaśnieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do Goplany i tej postaci - czy poczułaś coś w ciele, kiedy stałaś i nie mogłaś podejść? Bo jeśli to był rodzaj zablokowania, to zastanawia mnie, czy to był lęk z brzucha, czy coś bardziej z klatki piersiowej. Dla mnie te dwie lokalizacje mówią różne rzeczy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Celestyna03 Chyba klatka piersiowa. Takie ściśnięcie, nie bólowe, ale wyraźne. Jakby powietrze zgęstniało. I to właśnie w tym momencie się obudziłam.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Celestyna03 To ciekawe, że pytasz o lokalizację, bo ja miałam podobne przebudzenia i zawsze to była klatka, nie brzuch. Brzuch to dla mnie lęk przed nieznanym, klatka to coś bardziej jak... niezgoda na to, że sen się kończy.


Odpowiedz
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 105

@Czesia61 Ale czy to w ogóle coś wnosi, że to klatka a nie brzuch? Serio pytam, bo zaczyna mi to brzmieć jak wróżenie z tego, gdzie mnie boli. Jak można to odróżnić od zwykłego fizycznego napięcia przy budzeniu?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia87 To uczciwe pytanie. Nie można odróżnić na pewno, i każdy kto twierdzi inaczej, upraszcza. Ale to nie znaczy, że lokalizacja jest bez znaczenia - chodzi o to, czy sam śniący ma poczucie, że te dwa odczucia są jakościowo różne w jego własnym doświadczeniu. Nikt inny tego za ciebie nie zweryfikuje.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia87 Ale widzisz, Martusia nie mówi, że to pewnik - mówi, że to jakość subiektywna. I tu właśnie jest sedno: jeśli Goplana sama odczuwa te dwa stany jako różne, to ta różnica jest prawdziwa dla jej interpretacji snu. Czy da się to zweryfikować z zewnątrz? Nie. Czy to znaczy, że jest bez znaczenia? Też nie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale wracając do tego, co czuję na jawie - to ściśnięcie z klatki piersiowej, o którym pisze Goplana... ja to znam. I nie wiem, czy to nie jest właśnie ten moment, kiedy coś "wiem" zanim wiem. Czy ktoś próbował to śledzić, zapisywać, żeby sprawdzić, czy to się pokrywa z tym co potem nastąpi?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Romcia_91 Prowadziłam taki dziennik przez kilka miesięcy i wyniki były... niejednoznaczne. Część się pokrywała, część nie. Problem w tym, że te momenty, które "trafione", zapamiętujemy mocniej. To nie jest zarzut wobec Ciebie, tylko wobec samego procesu dokumentowania - jak zapisujesz tylko to, co czujesz jako ważne, to selekcja jest już na wejściu.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Czesia61 Rozumiem ten argument, ale jak w takim razie w ogóle odróżnić cokolwiek od przypadku? Bo to co opisujesz brzmi jak: nie możemy nic udowodnić, więc po co próbować. A ja nie chcę udowadniać, chcę rozumieć.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Romcia_91 To uczciwe rozróżnienie. Problem z dziennikiem nie jest taki, że próba jest bez sensu - problem jest w metodzie. Jeśli zapisujesz tylko momenty "ciszy", to już filtrujesz. Żeby cokolwiek z tego wynikało, trzeba by zapisywać wszystko i wszystko sprawdzać. Ale czy ktoś tu ma tyle cierpliwości?


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Jacek hej, a czy goplana w ogóle prowadzi jakiś dziennik snoów? bo może gdyby porównac kilka takich snów razem to by sie coś wyklarowało co do tych postaci i progu? bo może ta sama postać wraca?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Lucia Prowadzę notatki od jakiegoś czasu, choć nieregularnie. I tak - postać przy progu pojawiła się więcej niż raz. Nie zawsze w tym samym miejscu, nie zawsze wyraźna. Ale to poczucie, że ktoś stoi i czeka, a ja nie podchodzę - to się powtarza. Nie wiązałam tego dotąd z jedną serią.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zatrzymuje. Jeśli ta postać wraca, to już nie jest przypadkowy element snu, prawda? W tym co czytałem o zjawiskach granicznych, powtarzający się element to jeden z podstawowych sygnałów, że coś domaga się uwagi. Pytanie co - i od czego lub kogo.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Onufry56 Muszę tu wejść, bo "domaga się uwagi" to sformułowanie, które może iść w bardzo różnych kierunkach. Czy masz na myśli uwagę psychiczną, jak w pracy ze snem? Czy zakładasz, że postać ma własną sprawczość, niezależną od Goplany? Bo to dwie różne rozmowy.


Odpowiedz
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 216

@Szaman Szczerze? Nie wiem. Pytam właśnie dlatego. W przypadkach, które śledziłem, trudno było to rozdzielić - jakby pytanie o sprawczość było nierozstrzygalne z pozycji samego śniącego.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Szaman To rozróżnienie jest ważne, ale może być fałszywą dychotomią. W tradycji hermetycznej - a też w pewnych nurtach alchemicznych - figura progowa nie jest ani "na zewnątrz", ani "wewnątrz". Ona jest na granicy. I właśnie dlatego próg jest progiem, a nie drzwiami ani ścianą.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Vladi Brzmi ładnie, ale co to praktycznie znaczy dla Goplany? Że powinna wejść następnym razem? Nie wchodzić? Czy po prostu obserwować? Bo ta metafora mi nic nie mówi o tym, co zrobić.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Leopold78 A skąd założenie, że trzeba coś "zrobić"? W pracy ze snem najczęściej na początku chodzi o to, żeby zrozumieć, a nie działać. Jeśli Goplana od razu zacznie próbować przekroczyć próg, to może pogubić to, co sen próbuje jej powiedzieć. Albo co ona sama sobie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Goplana, masz poczucie, że ta postać jest bezpieczna? Pytam, bo jeśli to ściśnięcie z klatki to nie lęk, tylko rodzaj napięcia przed czymś ważnym, to może próg nie jest przeszkodą, tylko punktem gotowości. Jakby ciało wiedziało, że to nie jest jeszcze ten moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Celestyna03 Bezpieczna - tak, chyba to właściwe słowo. Nie czuję zagrożenia, raczej to co opisałaś jako napięcie przed czymś. Jakby ktoś zatrzymał film w połowie i powiedział: na dziś wystarczy. I może właśnie to mnie budzi - nie strach, tylko ta granica.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Goplana opisuje - zatrzymanie, granica, nie zagrożenie - bardzo mi przypomina pewien typ snu, który w tarologie nazywa się snem progowym. To nie jest kategoria oficjalna, ale używam jej roboczo. Sen, który kończy się nie dlatego, że skończył swoją historię, lecz dlatego, że pokazał tyle, ile możliwe było do przyjęcia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 105

@Czesia61 Ok ale jak odróżnić "sen progowy" od zwykłego urwania się snu przez przebudzenie? Bo ja się też budzę z urwanym filmem i nie ma tam żadnej granicy, po prostu mnie coś wyrwało. Skąd wiadomo, że to jedno a nie drugie?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucia87 To naprawdę dobre pytanie i Czesia pewnie odpowie lepiej ode mnie w kontekście tarotu, ale z perspektywy pracy ze snem - różnicą jest to, czy przebudzenie przynosi uczucie zakończenia, czy urwania. Goplana opisuje uczucie, że "wystarczy", a nie że "za wcześnie". To dotyczy jakości, nie treści.


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Martusia61 Przepraszam że wchodzę, bo trochę gubiłam się w tej rozmowie, ale to zdanie Martusi mnie zatrzymało. "Wystarczy" a nie "za wcześnie" - jak to rozpoznać w praktyce zaraz po przebudzeniu, kiedy się jest jeszcze na granicy snu i jawy? Bo u mnie wszystko się zlewa i po kilku minutach nie pamiętam co czułam.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Sabinka70 Ja staram się leżeć nieruchomo przez chwilę i nie otwierać oczu od razu. Nie wiem, czy to coś daje naukowo, ale dla mnie to tworzy rodzaj śluzówki między jednym stanem a drugim. I właśnie w tej chwili to poczucie jest najwyraźniejsze - potem zaczyna bladnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Goplana opisuje z tą śluzówką między stanami jest bardzo bliskie temu, co w pracy analitycznej nazywa się hypnopompią - ale nie chodzi mi o termin, tylko o to, że ona intuicyjnie robi coś, co naprawdę pomaga uchwycić to, co sen próbował powiedzieć. Sabinka, to nie jest kwestia nauki, to kwestia nawyku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sabinka70)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Czesia61 No dobra, ale czy ten nawyk można wypracować, jeśli się ma lekki sen i zazwyczaj budzi się gwałtownie? Bo ja nie leżę, ja po prostu od razu siedzę. I to chyba zaciera wszystko.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Sabinka70 Gwałtowne budzenie to jeden z największych problemów przy próbie pracy ze snem. Ale można próbować inaczej - zamiast leżeć nieruchomo, zapisuj pierwsze słowo albo obraz, który masz w głowie, natychmiast po otworzeniu oczu. Nie całą narrację, tylko fragment.


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Martusia61 a czy jeśi sie budze i od razu zapomnę sen to znaczy że nic waznego nie bylo? bo jakbym miala zapisywac tylko urywek to i tak nie wiem czy ten fragment cos znaczy


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Lucia Nie, to nie znaczy, że nic ważnego nie było. Zapominanie snu jest norma biologiczna, nie ezotерyczna przeszkoda. Problem z Twoim pytaniem jest taki, że zakłada, że ważność snu jest dostępna od razu. Może nie jest.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Jacek Właśnie do tego chciałam wrócić, bo trochę odpłynęłyśmy od tego, co mnie pierwotnie zatrzymało. Ta postać przy progu - ona nigdy nic nie mówi. I zastanawiam się teraz, czy to, że nie mówi, jest częścią sensu, czy tylko częścią mojego nieprzekraczania progu.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest jedno z tych zdań, które chce się zanotować. Goplana, czy ta postać w ogóle reaguje na Ciebie? Czy patrzy, odwraca się, coś robi kiedy Ty stoisz po swojej stronie progu?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Onufry56 Czeka. To jedyne słowo, które mi pasuje. Nie patrzy na mnie bezpośrednio, ale jest jakby skupiona na mnie mimo to. Jakby wiedziała, że tam jestem, i cierpliwie czekała na decyzję.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Onufry56 W kontekście figur progowych to milczenie jest niemal reguła, nie wyjątkiem. W hermetyzmie figura, która czeka bez słowa, jest bliżej archetypu strażnika niż przewodnika. Strażnik nie prowadzi - weryfikuje. I tutaj pojawia się pytanie, które Goplana powinna sobie zadać: czego ta postać może od niej chcieć, żeby przepuścić?


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Vladi A skąd ta figura wie, że Goplana jest gotowa albo nie? Mówisz "weryfikuje" - na jakiej podstawie? Bo to brzmi jakby sen miał własne kryteria, niezależne od śniącego.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Romcia_91 Właśnie tak to rozumiem. Sen - przynajmniej w tej tradycji - nie jest projekcją ego. Jest przestrzenią, która ma własną logikę. Czy to logika nieświadomości, czy czegoś szerszego, to osobne pytanie. Ale kryteria są - tylko nie należą do świadomego "ja".


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Vladi To brzmi dla mnie jak powiedzenie, że sen wie lepiej od Goplany. Czy dobrze rozumiem? Bo jeśli tak, to jak w ogóle można z tym pracować, skoro nie mamy dostępu do tych kryteriów?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leopold78 To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że właśnie tu leży sedno. Dostęp jest - tylko nie przez analizę intelektualną, tylko przez powtarzający się kontakt z tym snem. Im częściej Goplana wróci do tej figury - przez sen, przez medytację, przez zapisywanie - tym bardziej kryteria zaczną być czytelne. To nie jest jednorazowe odczytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się, czy ktoś próbował kiedyś wrócić do takiego snu przez medytację na jawie? Nie mówię o świadomym śnieniu, bo to inna technika. Chodzi mi o aktywne wyobrażenie - zamknięcie oczu i próbę odtworzenia sceny z progiem. Czy to w ogóle daje coś podobnego do snu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Celestyna03 Pracowałam z czymś takim. To nie jest to samo co sen, ale może być uzupełnieniem. Problem jest taki, że wyobrażenie aktywne jest bardziej kontrolowane przez świadome "ja", więc łatwo zacząć reżyserować zamiast obserwować. Trzeba bardzo pilnować tej granicy.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Czesia61 Zgadzam się z tym zastrzeżeniem, ale jest jeszcze coś - jeśli Goplana wykona takie ćwiczenie i figury zachowanie się zmieni w stosunku do snu, to samo w sobie jest informacją. Nie chodzi o to, żeby odtworzyć sen, tylko żeby zobaczyć, co się pojawia bez narracji nocnej.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dawna i jedno mnie nurtuje. Goplana mówi, że zna zakończenie zanim nastąpi - to było przecież w tytule wątku. A w tej postaci przy progu chodzi mi o to: czy Goplana wie, czym ta scena się skończy, zanim dojdzie do progu? Czy to też jest jedno z tych uciętych zakończeń, które zna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Irenka74 To celne pytanie i musiałam się przy nim zatrzymać. Nie - tutaj nie znam zakończenia. To jedna z nielicznych scen w moich snach, która pozostaje otwarta. I może właśnie dlatego tak długo przy niej siedzę. Nie mam tej pewności, którą czuję zazwyczaj.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Irenka74 To jest naprawdę ciekawe rozróżnienie, które Irenka wywołała. Sny z "gotowym" zakończeniem i sen z otwartym progiem - mogą być różnymi kategoriami w ramach tego samego tematu. Jakby jeden typ snu podsumowywał, a drugi pytał.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Jacek Albo jakby jeden sen był zamknięciem jakiegoś cyklu, a drugi - i tu wracamy do progów - początkiem nowego. W numerologii i w wielu tradycjach symbolicznych próg to właśnie moment między etapami, nie wnętrze żadnego z nich. Może te dwa typy snów, które opisujesz, po prostu różnią się miejscem w cyklu, a nie naturą?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: