Forum

Asystent AI
Sny, w których przy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których przywołuję rzeczy z poprzedniego snu - ciągłość podświadomości

Strona 1 / 2

Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Mam ostatnio dziwną serię snów i nie wiem, czy to przypadek, czy coś więcej. Śni mi się las - za każdym razem inny fragment, ale rozpoznaję, że to to samo miejsce. Drzewa, mech, czasem rzeka. Żadnych ludzi. I w kolejnym śnie pamiętam, że już tam byłam, jakby mój mózg we śnie wiedział, że to kontynuacja. Jakby podświadomość prowadziła mnie przez ten las krok po kroku. Czy ktoś miał coś podobnego? To znaczy nie chodzi mi tylko o powtarzający się motyw, ale o tę świadomość ciągłości - wiem we śnie, że wróciłam.


Odpowiedz
148 odpowiedzi
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To akurat dość charakterystyczny wzorzec i nie nazwałabym tego przypadkiem. Ale zanim cokolwiek powiem - opisz dokładniej tę rzekę. Płynie, stoi, jest mętna, czysta? Bo w snach z przyrodą to właśnie woda robi robotę znaczeniową, nie drzewa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Pelagiusza_J Rzeka pojawia się nie zawsze, ale jak już jest, to płynie - spokojnie, nie wartko. Czysta, widać kamienie na dnie. Raz stałam przy niej i patrzyłam, raz szłam wzdłuż brzegu. Nigdy nie wchodziłam do wody.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Sceptycznie podchodzę do interpretowania każdego snu jako znaku, ale ta ciągłość, którą opisujesz, brzmi niesamowicie. To znaczy pamiętasz we śnie poprzedni sen? Czy raczej budząc się masz poczucie, że to było połączone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Kalinowa Właśnie we śnie. Idę przez las i myślę "tu byłam ostatnio, tamtej ścieżki jeszcze nie sprawdziłam". Nie na jawie, tylko w środku snu mam tę pamięć.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz z tą pamięcią wewnątrz snu - to jest blisko świadomego śnienia, tylko że nie ty to inicjujesz. Podświadomość sama buduje ciągłość. Pytanie jest takie: czy po przebudzeniu masz jakieś wyraźne uczucie, coś zostaje z tych snów na resztę dnia? Albo na kilka dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Ulcia90 Spokój głównie. Takie dziwne wyciszenie po przebudzeniu. I przez jakiś czas mam ochotę być na dworze, wśród zieleni.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten spokój to nie jest bez znaczenia. Las bez ludzi to bardzo konkretny obraz - on nie opowiada o relacjach, tylko o czymś wewnętrznym. O stanie, nie o zdarzeniu. Mech, drzewa, woda to żywioły, które nie wymagają niczego od śniącej. To może być podświadomość, która po prostu potrzebuje przestrzeni bez interakcji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Pelagiusza_J Ale czy brak ludzi w snach to zawsze znak wycofania się w siebie? Bo ja miałam etap, gdy śniły mi się wyłącznie pejzaże - żadnych postaci - i okazało się, że byłam wtedy emocjonalnie zablokowana, nie wyciszona. Pytam, bo nie chcę żebyśmy od razu szły w pozytywną interpretację.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Akacja Dobry punkt. Spokój po śnie to jednak ważna wskazówka. Blokada zwykle zostawia coś innego - poczucie ciężaru, niepokój, pustkę. Emi pisze o spokoju i chęci wyjścia na zewnątrz. To brzmi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A ta ciągłość, o której pisze Emi - czy to nie jest zwykła praca pamięci? Śnimy dużo, a mózg czasem łączy wątki. Nie mówię, że to nic nie znaczy, ale skąd wiadomo, że to podświadomość "prowadzi", a nie po prostu powtarza zapamiętany obraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Gerwazy00 To uczciwe pytanie, ale jest różnica między powtórzeniem obrazu a budowaniem mapy. Emi opisuje eksplorację - nowe ścieżki, pamięć o tym, co już widziała. Gdyby mózg tylko odtwarzał, dostałaby ten sam las w kółko, nie kolejne fragmenty.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Ulcia90 Hmm, ale skąd wiemy, że to nie jest iluzja ciągłości, którą tworzymy po przebudzeniu? Mamy tendencję do układania snów w narrację, której w nocy nie było. Emi, jak bardzo jesteś pewna tej pamięci z wnętrza snu?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Kalinowa Rozumiem wątpliwość i sama się nad tym zastanawiałam. Ale prowadzę notatki snów od jakiegoś czasu i w kilku z nich napisałam tuż po przebudzeniu: "wiedziałam we śnie, że tam wróciłam". To nie jest coś, co dopisałam później.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Notatki to świetny pomysł. Sama tak robię przy pracy z przedmiotami i przekonałam się, że wzorce widać dopiero po czasie, nie od razu. Emi, od jak dawna trwa ta seria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Gienia98 Policzyłam - mniej więcej od trzech miesięcy. Nie każdej nocy, ale regularnie. Raz na tydzień, czasem częściej.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trzy miesiące to już materiał do pracy. Czy coś zmieniło się w twoim życiu mniej więcej wtedy, gdy te sny zaczęły się pojawiać? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale zmiana miejsca, relacji, pracy - cokolwiek istotnego?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Pelagiusza_J Wchodzę w ten wątek, bo mam podobne doświadczenie, tylko u mnie to łąka, nie las. Też bez ludzi, też ta dziwna ciągłość. I też ten spokój po przebudzeniu. Ale nigdy nie pomyślałam o tym w kategoriach podświadomości prowadzącej mnie gdzieś. Myślałam, że to po prostu ulubiony obrazek mojej głowy.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Forsycja A ta łąka - czy też masz poczucie, że ją eksplorujesz, odkrywasz kolejne fragmenty? Czy raczej to samo miejsce za każdym razem?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Forsycja To co mówi Forsycja jest ciekawe, bo łąka i las to jednak różne przestrzenie symbolicznie. Las ma głębię, kierunek, przejście. Łąka to otwarcie. Może warto popatrzeć na to, co przyroda konkretnie robi w tych snach - czy jest statyczna, czy się zmienia, czy zaprasza do wejścia.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Ulcia90 Właśnie, ta statyczność kontra zmiana - u mnie łąka jest zawsze ta sama, ale pora dnia bywa różna. Raz ranek, raz jakiś zmierzch bez słońca. Czy to może coś zmieniać w interpretacji? Nigdy nie myślałam, żeby to tak analizować.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Forsycja Okej, ale wróćmy do tej ciągłości, bo mnie to nadal najbardziej intryguje z całego opisu. Forsycja pisze, że u niej ta sama łąka, ale godzina różna. Emi ma las, który eksploruje i pamięta kolejne ścieżki. To są dwa różne typy ciągłości, tak? Jeden to stałe miejsce, drugi to rozwijająca się mapa.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Kalinowa O, nie myślałam o tym w ten sposób. Mam stałe miejsce, nie mapę. Czy to znaczy, że mój sen jest jakby zatrzymany, a Emi idzie do przodu?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Forsycja Niekoniecznie "do przodu" i "zatrzymany" - to wartościowanie. Można powiedzieć, że jeden sen pogłębia to samo miejsce, a drugi rozszerza przestrzeń. Oba mogą być formą pracy, tylko inaczej zorganizowanej. Forsycja, czy ta łąka zmienia się jakoś poza porą dnia? Roślinność, pogoda, cokolwiek?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Pelagiusza_J A mam pytanie do obu - czy kiedykolwiek w tych snach coś was zaskoczyło negatywnie? Burza, sucha ziemia, coś martwego? Pytam, bo cały czas słyszę opisy przyjemne i spokojne, i zastanawiam się czy to nie jest selekcja wspomnień po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Gerwazy00 Raz był deszcz, ale nie straszny. Bardziej taki stary deszcz, gęsty, ciepły. Drzewa parowały po nim. To nie było nieprzyjemne, ale inne niż zwykle. I pamiętam, że we śnie zatrzymałam się i po prostu na to patrzyłam.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Pelagiusza_J Odpowiadając na pytanie Pelagiuszy - tak, coś się zmieniło. Przeprowadziłam się do innego miasta. Sama, po raz pierwszy. Mniej więcej wtedy zaczęły się te sny. Nie wiem, czy to zbieżność, czy jednak jest jakiś związek.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeprowadzka sama, nowe miasto - to ogromna zmiana przestrzeni i relacji jednocześnie. Las jako przestrzeń, którą eksplorujesz stopniowo, po kawałku, z pamięcią tego co już znasz... to bardzo dosłowna analogia do tego, co robisz na jawie. Chociaż nie chcę od razu przyklejać jednej etykiety.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Pelagiusza_J Ale właśnie - czy to nie za prosto? Nowe miasto, więc las jako metafora eksploracji? Mnie trochę niepokoi to nakładanie jawnych okoliczności wprost na sen. Bo podświadomość chyba nie działa tak dosłownie, nie?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Akacja Czasem działa zaskakująco dosłownie, naprawdę. Ale masz rację, że to nie jest jedyna możliwość. Emi, a jak się czułaś z tą przeprowadzką? Podekscytowanie, lęk, ulga, wszystko naraz?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Ulcia90 Wszystko naraz chyba najbardziej. Ale głównie było takie dziwne poczucie, że w końcu mam przestrzeń tylko dla siebie. I trochę pustki z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta pustka jest ciekawa w zestawieniu z lasem bez ludzi. Jakby sen dosłownie oddawał ten stan - przestrzeń tylko twoja, nikt w niej nie chodzi. Nie oceniam, po prostu widzę połączenie. Emi, czy w lesie czujesz się samotna, czy raczej wolna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Gienia98 Wolna. Zdecydowanie. Żadnego ciężaru. To jest ten spokój, o którym pisałam - że nikt nic ode mnie nie chce i ja też od nikogo nic nie chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ten parujący las po deszczu to bardzo konkretny obraz. W pracy z kamieniami zwracam uwagę na wilgoć i temperaturę jako sygnały zmiany stanu - i tu mam podobne skojarzenie. Pauza, zatrzymanie się i obserwacja. Jakbyś dostała sygnał do bycia uważną, nie do działania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Malachit77 Ale czy naprawdę możemy przenosić symbole z jednej praktyki w drugą tak bezpośrednio? Kamień to kamień, sen to sen. Mnie zawsze trochę mierzi, jak ktoś mówi "to znaczy to samo co w rubach/kartach/kamieniach". Konteksty są jednak różne.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Akacja Nie twierdzę, że to identyczne. Ale pauza jako reakcja na coś niezwykłego - to chyba dość ludzki odruch niezależnie od kontekstu. Nie nakładam systemu, zauważam podobieństwo zachowania.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to "zatrzymanie się i patrzenie" w środku snu jest dla mnie ważne. To jest akt świadomości, nawet jeśli niezamierzony. Emi, czy przy innych okazjach w tych snach też zatrzymujesz się, czy raczej cały czas jesteś w ruchu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Ulcia90 Teraz jak myślę - chyba raczej w ruchu, ale spokojnym. Nie biegnę, idę. Ale ten moment z deszczem był jedyny, kiedy po prostu stałam. Może właśnie dlatego go pamiętam wyraźniej niż inne fragmenty.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, że ten jeden inny moment - deszcz, pauza - wrył się mocniej w pamięć. Może podświadomość albo mózg, cokolwiek to jest, zaznacza w ten sposób że "tu jest coś ważnego"? Forsycja, czy ty też masz takie wyraźniejsze fragmenty wśród tych snów z łąką?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Kalinowa Jest jeden taki moment, tak. Raz zobaczyłam na łące coś w rodzaju zagłębienia, dołka, i zatrzymałam się przy nim. Nie weszłam, tylko patrzyłam. Budziłam się potem bardzo powoli, z dziwnym uczuciem, że coś zostawiłam za sobą. Ale nie smutku, raczej czegoś niedomkniętego.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Forsycja To zagłębienie, dołek na łące - i nie weszłaś, tylko patrzyłaś. Czy miałaś jakiś impuls żeby wejść, czy raczej w ogóle nie było takiej chęci?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Gerwazy00 Był impuls, ale słaby. Jakby coś mówiło "możesz, ale nie teraz". I nie weszłam, a potem się obudziłam. Nie wiem czy to ważne, ale wydaje mi się, że gdybym weszła, sen by się zmienił w coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To "gdybym weszła, sen by się zmienił" - skąd to przekonanie? Śniąc, rzadko mamy świadomość takich możliwości. Czy byłaś jakoś bardziej uważna niż zwykle w tym śnie, czy to dopiero po przebudzeniu tak to interpretujesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Pelagiusza_J Chyba po przebudzeniu. Ale to uczucie "czegoś zostawionego" było natychmiastowe, jeszcze zanim w pełni się obudziłam. Może buduję sobie narrację, nie wiem.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Forsycja Nie nazywałabym tego "budowaniem narracji" w pejoratywnym sensie. To stan między snem a jawą - hipnopompia - i to co wtedy czujesz bywa bardzo autentyczne, nieraz bardziej niż to co rekonstruujesz po kilku minutach.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Ulcia90 Okej, ale jak odróżnić hipnopompiczne wrażenie od tego, co po prostu pasuje do naszych oczekiwań co do "dobrego snu"? Bo Forsycja opisuje coś, co brzmi jak archetypowy próg - zagłębienie, wybór, nieprzekroczenie. To może być autentyczne, ale może też być retrospektywna narracja właśnie.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Forsycja A wracając do Emi i tego parującego lasu - mnie uderza, że zarówno Emi jak i Forsycja mają ten jeden wyraźniejszy moment: pauza przy czymś niezwykłym. Emi przy deszczu, Forsycja przy dołku. Czy to nie jest właśnie ten moment, o który chodzi w temacie? Że podświadomość zaznacza miejsca, do których może wrócić następnym razem?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Kalinowa Nigdy tak nie myślałam o tym, że te pauzy mogą być czymś w rodzaju zakładek. Że może właśnie przy parującym lesie coś się zatrzymało i dlatego wróci? Chociaż na razie ten deszcz był jeden raz, nie powtórzył się.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Emi, a prowadzisz jakiś dziennik snów? Pytam, bo piszesz o pamięci kolejnych ścieżek w lesie, ale bez zapisków to trudno weryfikować ciągłość. Mogłoby się okazać, że tych "powrotów" jest więcej niż myślisz.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Gienia98 Nie prowadzę, i chyba powinnam zacząć. Teraz jak opisuję te sny tutaj, to widzę, że mam sporo szczegółów, ale nie wiem czy cokolwiek gubiłam wcześniej bo po prostu nie zapisywałam.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Gienia98 Sam zacząłem prowadzić takie notatki przy kamieniach - co czułem kiedy je trzymałem, jak się zmieniało. I dopiero po kilku tygodniach zobaczyłem wzorce, których wcześniej nie dostrzegałem. Z zapiskami snów może być podobnie.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Malachit77 Ale czy takie wzorce to nie jest trochę efekt potwierdzenia? Zapisujesz, szukasz powtórzeń, i nagle "widzisz" wzorzec, bo mózg tego szuka. Pytam serio, nie złośliwie - jak to rozróżniasz?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Kalinowa Szczerze? Nie zawsze rozróżniam. Ale czasem jest coś, czego nie spodziewałem się znaleźć. Jakiś konkretny detal, który wraca bez powodu. To nie sprawia, że wzorzec jest "prawdziwy" w jakimś magicznym sensie, ale coś sygnalizuje.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Malachit77 To jest właśnie clue całego tematu chyba - czy ciągłość między snami jest czymś, co podświadomość produkuje sama, czy czymś, co my na nią nakładamy przez obserwację. I czy ta różnica w ogóle ma znaczenie dla tego, co z tymi snami robimy.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Pelagiusza_J A myślisz, że ma? Bo ja coraz bardziej skłaniam się do zdania, że jeśli praca z tymi snami coś zmienia, to mechanizm jest trochę drugorzędny. Ale chyba nie wszyscy by się z tym zgodzili.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Niekoniecznie drugorzędny. Jeśli ciągłość nakładamy sami, to pracujemy z własną konstrukcją. Jeśli ona jest naprawdę w materiale snu, to pracujemy z czymś niezależnym od nas. Dla pewnych celów to robi różnicę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Alchemik60 A jak rozpoznać, która sytuacja jest która? Pytam poważnie, bo to brzmi ważnie, ale nie wiem jak w praktyce to odróżnić.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 Jeden ze sposobów to sprawdzić, czy element powraca zanim go zapiszesz i zaczniesz obserwować. Czyli czy coś cię zaskakuje powrotem, czy tylko szukasz powrotu i go "widzisz". Emi wspomniała, że pamiętała kolejne ścieżki w lesie jeszcze przed jakimikolwiek notatkami - to akurat przemawia za autentyczną ciągłością.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Alchemik60 Tak, to było przed jakimkolwiek zapisywaniem. Po prostu budziłam się i wiedziałam, że byłam już za tym zakrętem, że ta polana jest nowa. To nie była analiza, to była pamięć. Tak to odczuwałam.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

I właśnie ta pamięć bez analizy jest chyba najcenniejszą wskazówką w całej tej rozmowie. Emi, czy ta pamięć między snami jest podobna do zwykłej pamięci, czy ma inną jakość? Ciężko to opisać, wiem, ale spróbuj.


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Ta pamięć ma inną jakość niż zwykła pamięć. Trudno to opisać, ale... w zwykłej pamięci jak sobie przypomnę ostatniosze śniadanie, to jest coś odległego, jakby za szybą. A ta pamięć z poprzednich snów była żywa, bezpośrednia. Jakbym wchodziła do lasu i wiedziała, że tu byłam, tak samo jak wiesz, że twój własny pokój jest twój, bez żadnego wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi jak pamięć ciała, nie głowy. Czy jak wchodziłaś w te znane miejsca, towarzyszyło ci jakieś fizyczne odczucie? Coś w klatce piersiowej, napięcie, rozluźnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Pelagiusza_J Rozluźnienie chyba. Takie "a, tu już byłam". Ale dopiero teraz tak to nazywasz i rozumiem co masz na myśli. Podczas snu nie analizowałam, po prostu szłam dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

I to jest kluczowe - że nie analizowałaś, tylko szłaś dalej. W snach z ciągłością, które opisują ludzie pracujący z technikami świadomego śnienia, ten moment rozpoznania bez analizy jest tym, od czego zaczyna się głębsza praca. Pytanie: czy po tym rozluźnieniu robiłaś coś inaczej niż wcześniej w tym lesie?


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, czy to nie jest trochę tak jak z deja vu w realnym życiu? Bo ja mam czasem to uczucie w snach - że znam to miejsce, ale nie wiem skąd. I zastanawiam się czy to jest ciągłość między snami, czy może coś innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Forsycja A jak to deja vu w śnie wygląda u ciebie? Pytam, bo to brzmi jakby były dwie różne rzeczy - Emi wie konkretnie skąd zna to miejsce, a ty masz takie mgławicowe "gdzieś to widziałam". Czy to jest to samo zjawisko?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Kalinowa No właśnie, może nie to samo. U mnie jest bardziej jak echo, u Emi bardziej jak mapa. Może to są różne stopnie tej samej rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Różne stopnie albo różne mechanizmy. Bo jeśli Emi ma coś w rodzaju mapy - konkretne wspomnienie poprzedniej ścieżki - to jest to coś, co można by zweryfikować przez dziennik. A echo Forsycji jest nieweryfikowalne prawie z definicji. Nie mówię, że mniej wartościowe, ale metodologicznie to jednak inna kategoria.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Akacja Ale czy w kontekście snów ta weryfikowalność w ogóle ma sens? Tzn. sen nie jest eksperymentem naukowym. Pytam szczerze, bo nie wiem czy nie przykładamy za bardzo wzorców z jawy.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Gerwazy00 Weryfikowalność ma sens jeśli chcemy coś rozumieć, a nie tylko przeżywać. Obie rzeczy są wartościowe, ale to różne cele. Jeśli pytamy "czy ta ciągłość jest w materiale snu czy w mojej głowie", to weryfikacja coś zmienia. Jeśli tylko chcemy poczuć się połączone z czymś głębszym, to może mniej.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 Gerwazy ma rację w jednym - wzorce z jawy często nie pasują do snów. Ale to nie znaczy, że nie ma żadnych wzorców. Chodzi o to, żeby znaleźć takie, które pasują do samej struktury snów. A ta struktura jest inna niż racjonalna analiza.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Alchemik60 Jakie wzorce masz na myśli? Bo to brzmi jak coś konkretnego. Piszesz "struktura snów" jakbyś miał na myśli coś określonego.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Pelagiusza_J Mam na myśli m.in. to, że w snach symbole mają wagę, której nie mają słowa. Las Emi, dołek Forsycji - to nie są tylko dekoracje. W tradycjach, z których pracuję, takie elementy traktuje się jako osobny język. I w tym języku ciągłość między snami to coś w rodzaju zdania rozbitego na kilka nocy.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Alchemik60 To zdanie rozbite na kilka nocy - to jest ciekawy obraz. Ale czy to nie zakłada, że ktoś to zdanie układa? Że jest jakiś "nadawca"? Bo jeśli to tylko przetwarzanie przez mózg, to raczej bełkot, który my sami organizujemy w zdania.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Malachit77 Właśnie dlatego mówiłem wcześniej, że pytanie o źródło ciągłości ma znaczenie. Jeśli jest nadawca - i nie musi to być coś nadprzyrodzonego, może to być głębsza warstwa samego umysłu - to praca ze snem jest dialogiem. Jeśli nie ma nadawcy, to praca ze snem jest monologiem. Efekty mogą być podobne, ale chyba nie identyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do Emi na chwilę, bo zgubiliśmy wątek. Emi, zapytałaś czy powinnaś zacząć dziennik - ale co chcesz właściwie wiedzieć? Czy ten las wróci, czy co oznacza, czy coś innego? Bo od tego zależy, jak prowadzić takie notatki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Gienia98 Chyba chcę wiedzieć czy ten las jest... spójny. Czy to jest jedno miejsce, które mam w sobie, czy za każdym razem buduję coś nowego i tylko mi się wydaje, że to samo. I może też co to mówi o mnie, że właśnie las, drzewa, deszcz - a nie dom albo ludzie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten wątek z przyrodą zamiast ludzi to mnie też zastanawia. Bo czytałam gdzieś, że sny bez ludzkich postaci - z dominacją krajobrazu, roślin, zjawisk - są związane z jakimś bardziej pierwotnym poziomem przetwarzania. Ale to nie jest moja dziedzina. Czy ktoś wie coś więcej o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Kalinowa Jest taka interpretacja, że elementy przyrody w snach reprezentują procesy, a nie relacje. Ludzie w snach często symbolizują aspekty nas samych albo nasze relacje z innymi. Ale drzewa, woda, mgła - to częściej symbolizuje coś, co się dzieje, przemianę, nie kogoś. Las Emi może być właśnie czymś takim - mapą procesu, który w niej zachodzi. Tylko nie wiemy jakiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest chyba najciekawsze pytanie w tym wątku. Emi, czy przez ten czas kiedy masz te sny, czujesz że coś się w tobie zmienia? Nie musisz wiązać tego bezpośrednio z lasem. Po prostu - czy jest jakiś ruch?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Pelagiusza_J Tak, jest jakiś ruch. Trudno mi to nazwać, ale ostatnio czuję jakby coś się przekładało z tych snów na dzień. Nie że las mi chodzi po głowie, raczej że mam więcej spokoju w trudnych momentach. Ale nie wiem czy to przez sny, czy po prostu czas. Nie chcę przypisywać zasług czemuś, co mogło się po prostu samo ułożyć.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten spokój, który opisujesz - czy on pojawia się rano, zaraz po przebudzeniu ze snu z lasem? Czy raczej w ciągu dnia, bez bezpośredniego związku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 263

@Pelagiusza_J Bardziej w ciągu dnia. Rano czasem nawet nie pamiętam że śniłam. A potem nagle przy jakiejś stresującej sytuacji jest lżej. Może to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zbieg okoliczności albo nie - ale to co opisujesz, to jest klasyczny wzorzec pracy z symbolem. Nie chodzi o to, żebyś rano analizowała. Chodzi o to, że symbol robi swoje sam. Las może działać jak coś w rodzaju kotwy spokoju, nawet jeśli nie myślisz o nim świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Alchemik60 Ale jak to możliwe, że coś działa bez świadomości? To brzmi trochę jak autosugestia, tylko z opóźnieniem. Czy nie jest tak, że skoro Emi czuje spokój, to po prostu w nią to weszło jako przekonanie i teraz to przekonanie działa, a las to tylko obrazek który temu towarzyszył?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Gerwazy00 Autosugestia z opóźnieniem to też jest coś. Nie odrzucam tego jako wyjaśnienia. Ale pytanie czy to rozróżnienie - symbol kontra przekonanie - w ogóle jest istotne z praktycznego punktu widzenia. Jeśli Emi czuje spokój, to czuje spokój. Skąd to przychodzi, jest ciekawe intelektualnie, ale nie zmienia skutku.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: