Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja własna cień ma świadomość i rozmawia ze mną

Strona 3 / 3

Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i nie wiem czy dobrze rozumiem jedno. Gruszanka mówiła, że cień mówił o sprawie którą odkładała. Ale Topielica mówiła o gniewie. To są zupełnie różne rzeczy. Czy cień zawsze mówi o czymś innym u każdej osoby, czy są jakieś wspólne tematy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Riksza z tego co czytałem i obserwowałem, cień mówi o tym co konkretna osoba wyparła, więc tematów jest tyle ile ludzi. Ale pewne obszary powtarzają się częściej: gniew, żal, wstyd, niespełnione pragnienia. To nie dlatego że cień jest taki sam u wszystkich, tylko że te emocje najczęściej lądują w cieniu, bo są niewygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co jeśli nie wiem co wyparłam? Serio pytam, bo jak słucham waszej rozmowy to mam poczucie że wy wszyscy wiecie co macie w cieniu, a ja nie. Mój sen był wyraźny ale sama nie potrafię postawić diagnozy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Topielica_77 to że nie wiesz co wyparłaś jest jak najbardziej normalnym stanem. Właśnie dlatego cień przychodzi przez sen, a nie przez zwykłą refleksję. Gdybyś wiedziała, nie musiałabyś śnić. Nie musisz 'stawiać diagnozy'. Wystarczy że zostaniesz z pytaniem otwartym.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania które zadałam wcześniej, bo nie dostałam chyba pełnej odpowiedzi. Czy ktoś tu naprawdę próbował celowo zaprosić własny cień do snu? Nie pytam o teorię, tylko o konkretne doświadczenie. Mokosza zapytała o źródło tej praktyki, ale mnie interesuje czy ktoś to po prostu zrobił.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja probowaem raz coś podobnego, nie wiem czy to dokłądnie to samo. Przed snem wziąłem czarny kamień, obsydian, i trzymałem go chwilę z intencją żeby zobaczyć we śnie to czego zwykle unikam. Śniłem tamtej nocy długo i intensywnie ale nie wiem czy to był 'cień' w tym sensie o którym wy mówicie. Była jakaś postać która znała moje imię, ale nie rozmawiałem z nią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Oskar obsydian ma sens jako intencja, bo to kamień lustra. Ale czy ta postać która znała twoje imię sprawiała jakieś konkretne odczucie? Strach, znajomość, coś innego?


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Geranium nie strach, raczej coś jakby niekomfort. Jakby ktoś wiedział o tobie więcej niż chciałbyś. Ale nie wróciłem do tej praktyki, bo nie wiedziałem co zrobić z tym co zobaczyłem.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Oskar, to co opisujesz bardzo mi przypomina mój sen w pewnym aspekcie, ta postać która wie za dużo. Mój cień też sprawiał to poczucie że zna mnie lepiej niż ja sama siebie w tej chwili. Ale u mnie to nie było nieprzyjemne, raczej trochę obnażające. Pytasz się Geranium o konkretne doświadczenia, a to jest moje, choć niezamierzone.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego co opisuje Oskar i mam pytanie, bo to ważne. Jak skończyłeś sen i obudziłeś się, co zrobiłeś z tym niekomfortem? Zostawiłeś, przemyślałeś, zapisałeś? Pytam dlatego, że intencja przed snem bez żadnego 'zamknięcia' po przebudzeniu to trochę jak otwieranie drzwi i wychodzenie przez inne wyjście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Mokosza szczere pytanie i zasługuje na szczerą odpowiedź. Zrobiłem właściwie nic. Obudziłem się, przez chwilę leżałem z tym uczuciem i w końcu wstałem i zaparzyłem kawę. Nie zapisałem. Nie siedziałem z tym. Po prostu czekałem aż minie. I minęło, ale nie wiem czy to dobrze.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 563

@Oskar to właśnie mam na myśli mówiąc o 'zamknięciu'. Nie chodzi o żaden skomplikowany rytuał, ale o to żeby nie zostawiać po sobie otwartej intencji bez żadnego gestu który ją kończy. Możesz po prostu odłożyć obsydian świadomie, powiedzieć dziękuję albo zapisać nawet jedno zdanie. Cokolwiek, co sygnalizuje twojemu ciału i twojej podświadomości że sesja się skończyła. Pytanie do ciebie jest inne: czy ten sen do ciebie wrócił potem?


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Mokosza nie wrócił, ale wróciło to uczucie. Kilka razy przed zaśnięciem, bez żadnego kamienia i żadnej intencji. Jakby coś czekało na kontynuację której nie dałem.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisuje Oskar trochę mnie przeraża. To znaczy że jeśli cień 'wyjdzie' ze snu, to trzeba go jakoś odprawić z powrotem? Czy on po prostu... zostaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Topielica_77 nie 'odprawić' jak złego ducha, to nie o to chodzi. Cień nie jest intruzem z zewnątrz. To twoja własna treść, która zaczęła kołatać do drzwi. Jak nie otworzysz świadomie, to będzie kołatać dalej. Nie żeby cię straszyć, po prostu tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Poczekajcie. Mówicie teraz o cieniu jakby był czymś co można 'odprawić' albo 'zamknąć'. Ale kilka postów wcześniej Mokosza mówiła że to po prostu część nas samych. Więc jak możemy 'zamknąć' część siebie? To brzmi jak dwie sprzeczne rzeczy w jednej rozmowie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Czarodziej08 dobre spostrzeżenie, ale te dwie rzeczy nie są sprzeczne. Zamknięcie intencji to nie zamknięcie cieniowi dostępu do siebie, bo to byłoby niemożliwe. Chodzi o zamknięcie konkretnej sesji, konkretnego otwarcia. Jakbyś zaczął ważną rozmowę z kimś bliskim i nagle bez słowa wyszedł z pokoju. Rozmowa nie jest skończona, ale zostało po niej napięcie. Zamknięcie to po prostu uczciwy koniec.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Shangie To co mówi Shangie o napięciu po niedokończonej rozmowie jest bardzo trafne w moim przypadku. Ja nie robiłam żadnego rytuału przed snem, cień przyszedł sam, ale po przebudzeniu przez kilka dni chodziłam z poczuciem niedokończenia. Może właśnie dlatego, że nie wiedziałam że można to jakoś zamknąć? Pytam, bo teraz zastanawiam się czy powinnam coś zrobić, nawet po tym czasie.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Gruszanka54, z tego co opisujesz to niedokończenie może być właśnie tym co cień chciał powiedzieć. Mówił o sprawie którą odkładałaś. To uczucie które zostało po śnie może być echem tej samej wiadomości. Jedno pytanie, czy ta sprawa którą odkładałaś nadal jest odkładana?


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Edek_70 no właśnie. Tak, nadal jest odkładana. Coś z tym powiedziałeś i teraz mi się wszystko układa. Poczucie niedokończenia po śnie i poczucie niedokończenia w tej sprawie są chyba tym samym poczuciem. Może nie chodziło o żadne zamknięcie rytualne, tylko o to żebym w końcu zrobiła to co odkładam.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: