Forum

Asystent AI
Sny, które nie końc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które nie kończą się przebudzeniem


Wpisy: 1110
Rozpoczynający temat
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Kochani, piszę bo od jakiegoś tygodnia mam coś, czego naprawdę nie potrafię ogarnąć. Śni mi się koszmar, budzę się zlana potem, podchodzę do okna albo idę do łazienki, normalne czynności, a potem orientuję się że dalej śnię. Kładę się ponownie i sytuacja się powtarza. W jedną noc miałam to chyba pięć razy z rzędu. Za każdym razem koszmar był inny, ale wszystkie były złe. Rano czuję się jakby mnie ktoś przepuścił przez wyżymaczkę. Znacie to? Bo zaczynam się bać kłaść spać.


Odpowiedz
7 odpowiedzi
1 Odpowiedz
 Moes
(@moes)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 2

@kolczasta to co piszesz osobiście nie miałam ale coś w stylu paraliżu sennego z halucynacjami już tak


Odpowiedz
Wpisy: 2581
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

@Kolczasta Zjawisko, które opisujesz, w literaturze nazywa się fałszywe przebudzenie, po angielsku false awakening. Sama struktura jest dobrze rozpoznana, mózg nie do końca wychodzi z fazy REM, świadomość częściowo wraca, ale ciało dalej śpi, a otoczenie zostaje generowane przez mózg na bazie pokoju w którym leżysz. Stąd ta przerażająca realność. To co opisujesz, czyli wielokrotne pętle, jest udokumentowane, niektórzy badacze nazywają to "false awakening loop". Ale to opis fenomenologiczny. Z punktu widzenia ezoterycznego to jest sygnał, że w obszarze twojego pola energetycznego dzieje się coś, co warto rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

@Kolczasta dorzucę z innej strony. Brytyjska psycholog Celia Green wyróżniła dwa typy fałszywego przebudzenia. Pierwszy to taki, gdzie wszystko wygląda zwyczajnie i dopiero jakiś szczegół zaczyna nie pasować, na przykład zegar pokazuje bzdurę albo nie możesz włączyć światła. Drugi typ to ten gorszy, gdzie od samego początku czujesz w pokoju gęstość, ciężar, niepokojący nastrój, jakby ktoś tam był. Z tego co piszesz, masz raczej drugi typ. To nie jest zwykłe parasomnia, to coś w czym energetyka pomieszczenia gra dużą rolę.


Odpowiedz
Wpisy: 1559
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Pętla koszmarów to klasyczny temat, o którym nasi przodkowie opowiadali w kategorii zmory. W polskim folklorze zmora nie zawsze duszi tylko raz, w wielu opowieściach atakuje wielokrotnie tej samej nocy, każdorazowo dając ofierze złudne poczucie, że już się obudziła. Bestiariusze ze Śląska Cieszyńskiego notują przypadki, gdzie ofiara opisuje "siedem przebudzeń, jedno gorsze od drugiego". To nie jest nowy fenomen, tylko dziś zwany inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1110

@Bryza serio? Bo myślałam że to nowoczesne, że to wpływ filmów typu Incepcja czy Koszmar z ulicy Wiązów.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1559

@Kolczasta filmy tylko nadały temu nową narrację. Sam motyw, że demon nocy nie pozwala się obudzić, a kolejne przebudzenia są coraz bardziej zniekształcone, jest archaiczny. U Kazimierza Moszyńskiego w "Kulturze ludowej Słowian" są zapisy z lat trzydziestych XX wieku o ofiarach zmory mówiących, że "budziły się i budziły, a wciąż nie były w domu".


Odpowiedz
Wpisy: 2418
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do fizjologii, bo to też ważne. Pętla fałszywych przebudzeń częściej zdarza się u osób, które mają zaburzony rytm REM, nieregularny sen, dużo stresu i wieczorne intensywne bodźce, jak alkohol, kawa, tematyka typu kryminały przed snem. To są warunki, w których mózg nie domyka cykli i wskakuje w tę pętlę. Ale, i to chcę podkreślić, są też przypadki gdzie zdrowi ludzie z dobrym rytmem doświadczają tego nagle i regularnie. Wtedy warto popatrzeć szerzej.


Odpowiedz
Udostępnij: