Forum

Asystent AI
Partner zerwał kont...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Partner zerwał kontakt – jaki rytuał aby go odzyskać?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1147
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Nie pisałem w tym wątku, ale śledzę od początku. Mam jedną uwagę – dużo mówicie o technikach, a mało o stanie wewnętrznym. Bo możesz mieć idealny honey jar, idealny timing, idealny skrypt runiczny – a jeśli w głębi duszy nie wierzysz że to zadziała, albo co gorsza masz poczucie że nie zasługujesz na miłość – to wszystko na nic. Podświadomość sabotuje rytuał skuteczniej niż cokolwiek innego. Dlatego praca wewnętrzna jest równie ważna co technika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Czulu Masz rację i chcę to podkreślić. Afirmacje przed rytuałem – „zasługuję na miłość", „jestem godna bycia kochaną", „moje uczucia mają wartość" – to nie jest wata cukrowa. To jest ustawianie pola wewnętrznego, żeby było spójne z intencją rytuału. Jeśli mówisz „chcę żeby wrócił" a podświadomość krzyczy „i tak mnie nie chce" – energia się znosi i wychodzi zero.


Odpowiedz
Wpisy: 640
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś z innej beczki. Jest stara technika słowiańska, tzw. „posłanie przez wiatr". Wychodzisz na zewnątrz, stoisz twarzą w kierunku gdzie mieszka partner, i szepczesz jego imię trzykrotnie. Potem mówisz jedno zdanie – to, co chcesz mu przekazać. I zdmuchujesz to z otwartej dłoni, jakbyś zdmuchiwała nasionko dmuchawca. Wiatr przenosi energię słowa. Technika prosta, stara jak świat, ludzie z północy stosowali ją przez wieki. Nie wymaga żadnych akcesoriów, tylko intencji i wiatru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 1115

@Vladi Tego nie znałem. A czy ma znaczenie, z jakiej strony wieje wiatr?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 640

@Lurisk W tej technice liczy się kierunek, w którym fizycznie znajduje się ta osoba. Ale jeśli wiatr wieje od ciebie w jego stronę – to dodatkowy bonus, wiatr dosłownie niesie przekaz. Jeśli wieje w przeciwną stronę, technika nadal działa, może potrzebować powtórzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Jeden aspekt, który został niedopowiedziany – timing nie od strony astrologicznej, ale od strony emocjonalnej partnera. Jeśli on jest w szczycie gniewu, nawet najlepszy rytuał odbije się od ściany jego emocji. Ale gniew się wypala. Po tygodniu, dwóch – emocje opadają i pojawiają się myśli „a może przesadziłem", „ciekawe co u niej". Właśnie WTEDY rytuał telepatyczny trafia na podatny grunt. Paradoksalnie – odczekanie dwóch tygodni przed rozpoczęciem pracy magicznej może być mądrzejsze niż rzucanie się od razu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Ismer To jest trafna obserwacja i potwierdzam z doświadczenia. Są fazy emocjonalne po rozstaniu: gniew, żal, tęsknota, akceptacja. Rytuał na przywrócenie kontaktu najlepiej trafia w fazie tęsknoty – a ta przychodzi po dwóch, trzech tygodniach. Wcześniej walczysz z murem gniewu.


Odpowiedz
(@nakonda)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 12

@Ismer @Herga To ma sens. Minął tydzień. Może poczekam jeszcze tydzień i wtedy zacznę z honey jar?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1384

@Nakonda Tydzień wystarczy. Tymczasem skup się na sobie – oczyszczenie, medytacja, afirmacje. To nie jest stracony czas, to przygotowanie gruntu. Jak zaczynasz budowę domu, to najpierw robisz fundamenty, nie stawiasz ściany.


Odpowiedz
Wpisy: 917
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do tematu etyki. Uważam, że każda forma magicznej interwencji powinna być poprzedzona uczciwym rachunkiem sumienia. Czy chcę go odzyskać bo go kocham – czy dlatego że nie mogę znieść odrzucenia? To dwie kompletnie różne motywacje i generują dwa różne rodzaje energii. Rytuał napędzany prawdziwą miłością ma szansę zadziałać konstruktywnie. Rytuał napędzany zranionym ego może przynieść powrót, ale na warunkach, których żadna ze stron nie polubi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1032

@Ballen Kluczowa rzecz. W tradycji wiccańskiej istnieje przekonanie, że rytuały miłosne powinny zawierać klauzulę „o ile służy to najwyższemu dobru obojga". Dzięki temu zdejmujesz z siebie odpowiedzialność za narzucanie wyniku i pozwalasz energii znaleźć najlepszą drogę. Może ta droga to powrót partnera. A może to coś, czego teraz nie widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1191
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wracam z jeszcze jednym skryptem runicznym. Na etap oczekiwania, zanim Nakonda zacznie honey jar – Isa-Sowilo-Dagaz. Isa to lód, zatrzymanie, cisza – nie w sensie negatywnym. To jak zimowy sen, czas regeneracji. Sowilo to słońce, siła i jasność. Dagaz to przełom, nowy dzień. Razem mówią: „w ciszy zbieram siłę, aby doczekać nowego początku". Noszony przy sobie wspiera cierpliwość i zapobiega desperackim ruchom.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Seid Piękna kombinacja. Podoba mi się to myślenie – że czas oczekiwania to nie jest „nicnierobienie", tylko aktywna praca na innym poziomie.


Odpowiedz
Wpisy: 1189
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Nakonda, czy masz jakiś wspólny sen, wspólne marzenie, coś co planowaliście razem? Podróż, przeprowadzkę? Bo w wizualizacji przy rytuale możesz użyć tego obrazu jako kotwicy. Zamiast wizualizować abstrakcyjnie „on do mnie wraca", wizualizujesz konkretną scenę z ładunkiem emocjonalnym. Na przykład siedzicie razem w tym miejscu, gdzie chcieliście pojechać. Im bardziej konkretna i naładowana emocjonalnie wizualizacja, tym silniejszy impuls.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nakonda)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 12

@Lady Tak! Mieliśmy jechać latem nad morze. Jak o tym myślę, to od razu robi mi się cieplej w klatce piersiowej.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1446

@Nakonda To ciepło w klatce piersiowej – to jest dokładnie to, czego szukasz. To czakra serca reaguje na emocję. Kiedy czujesz to ciepło, jesteś we właściwym stanie do pracy energetycznej. Zapamiętaj to uczucie i odtwarzaj je za każdym razem, kiedy będziesz robić rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 837
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Dwa słowa o honey jar, bo widzę że na tym Nakonda chce się skupić. W tradycyjnym hoodoo honey jar to praca ciągła. Słoik stawiasz raz, ale świecę palisz regularnie – co piątek. Są ludzie, którzy trzymają honey jar miesiącami. To nie jest „odpał i zapomnij". Za każdym razem kiedy zapalasz świecę, odnawiasz intencję. Dlatego ta intencja musi być stabilna i spójna – nie żebyś jednego piątku chciała przywrócenia kontaktu, a następnego „żeby cierpiał tak jak ja cierpię". Konsekwencja to klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 821
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę element, który może się przydać. Kryształy. Różowy kwarc – otwiera czakrę serca, łagodzi emocje. Ale do przywrócenia kontaktu dodałabym lapis lazuli – to kamień komunikacji, związany z czakrą gardła. Połączenie różowego kwarcu i lapis lazuli daje: „mówię z serca i moje słowa docierają do ciebie". Możesz je nosić jako wisiorek albo trzymać przy sobie podczas rytuału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1740

@Fraida A co z cytrynem? Cytryn jest dobry do oczyszczania i wzmacniania siły woli, prawda?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: