Forum

Asystent AI
Sny, w których języ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których język mój przyspiesza - mówię szybkością myśli, nie głosu

Strona 1 / 2

Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Śniło mi się ostatnio coś, co do tej pory nie dawało mi spokoju. Byłem w jakimś miejscu, może korytarzu, może otwartej przestrzeni, trudno powiedzieć, i nagle zacząłem mówić. Ale nie normalnie. Słowa wychodziły ze mnie z prędkością, której nie jestem w stanie opisać, jakby ktoś wcisnął przyspieszenie, ale nie na głos, tylko na myśl. Rozumiałem wszystko co mówię, ale gardło by tego fizycznie nie udźwignęło. Czułem to wyraźnie, że to nie jest moje tempo, że coś albo ktoś mówi przeze mnie. Obudziłem się z uczuciem jakby ktoś właśnie wyszedł z mojego ciała. Czy ktoś miał coś podobnego? Bo nie wiem jak to kwalifikować.


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 124
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

O, to brzmi niepokojąco. Czy pamiętasz co mówiłeś w tym śnie? Czy to były jakieś sensowne zdania, czy raczej strumień słów bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Nebularia Pamiętam urywki. To były zdania, ale układały się w jakiś komunikat, którego nie rozumiałem na poziomie świadomym, a jednak wiedziałem, że mam rację. To znaczy ta istota, czy cokolwiek to było, wypowiadała prawdy. Takie poczucie pewności w środku. Tylko nie wiedziałem czyje to pewności, moje czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tą pewnością, która nie jest twoja, jest bardzo charakterystyczne. W tradycji nordyckiej mówi się o stanie, w którym duch przodka przemawia przez śniącego. Nie tyle opętanie, co użyczenie głosu. Pytanie tylko czy czułeś w tym śnie, że jesteś obserwatorem tej mowy, czy współuczestnikiem, czy może zupełnie gdzieś obok?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Martusia58 Byłem jednocześnie tym który mówi i tym który słucha. Jakby dwie warstwy jednego doświadczenia naraz. To był chyba najtrudniejszy element do opisania, bo w dzień to nie ma sensu, a we śnie było to absolutnie naturalne.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

Pomijając astrologię na chwilę, bo mnie bardziej ciekawi ten element użyczenia ciała. W różnych tradycjach, od szamanizmu przez opętanie w rytuałach vodou, po chrześcijańskie glosolalie, jest ten motyw mówienia głosem, który nie jest własny. @Augur, czy w tym śnie miałeś poczucie, że to jest coś, co chce ci powiedzieć konkretną rzecz, czy raczej po prostu używa cię jako kanału do czegoś, na co ty nie masz wpływu?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Cyprian_S Bardziej to drugie. Nie miałem wrażenia, że to dla mnie. Miałem wrażenie, że jestem medium, i że informacja idzie do kogoś, kogo nie widziałem w tym śnie. Ale jednocześnie ja to rozumiałem. Dziwne, co?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@selenka)
Połączone: 2 dni temu

Zastanawiam się czy to mogło być coś związanego z Merkurym, bo ten planet rządzi komunikacją i jeśli akurat był w jakimś napięciowym aspekcie, albo w retrogradzie, to sny o mowie mogą przybierać właśnie takie przedziwne formy. Nie mówię, że to wyjaśnia wszystko, ale data snu by tu dużo powiedziała. Kiedy to było mniej więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie boisz się, że jak coś używa twojego ciała we śnie, nawet żeby mówić, to potem może zostać? Serio pytam, bo nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Hilary99 To nie jest takie proste jak zostanie czy niezostawanie. Sen to nie jest stan, w którym jesteś bezbronny w sensie, że ktoś może po prostu się zainstalować. Ale to co opisuje Augur, ten podwójny stan obserwatora i uczestnika, to jest klasyczny opis kanałowania. Ciało śpiącego bywa używane jako rezonator, niekoniecznie przez byty zewnętrzne. To może być też głęboka warstwa własnej jaźni, która nie ma szansy zabrać głosu w dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@cyrkonka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest tak, że jak się mówi szybkością myśli, to po prostu mózg przetwarza szybciej niż gardło mogłoby fizycznie nadążyć i stąd to wrażenie? Chyba że to naprawdę był ktoś inny, ale skąd wiadomo gdzie jest granica?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Cyrkonka Właśnie to jest sedno. Granica jest trudna do wyznaczenia i każdy musi ją poczuć sam. Ale jest jedna rzecz, która pomaga rozróżnić. Jeśli po przebudzeniu masz poczucie wyczerpania głosu, gardła, jakby zmęczenia aparatu mowy, to jest to sygnał, że coś więcej się działo niż tylko przyspieszone przetwarzanie snów.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Martusia58 Tak, właśnie tak miałem. Gardło suche, jakbym mówił godzinami. I co ciekawe, zanim zasnąłem gardło było zupełnie w porządku.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

Czakra gardła. Jeśli jest aktywowana podczas snu, może zostawiać fizyczny ślad po przebudzeniu. To nie jest metafora, to chodzi o realne przepływy energii przez tkankę ciała podczas snu REM. @Augur, czy miałeś ostatnio jakieś blokady w wyrażaniu siebie w codziennym życiu? Coś, co powinieneś był powiedzieć, ale nie powiedziałeś?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Slawek83 Hmm. Tak, faktycznie. Kilka sytuacji ostatnio, w których się powstrzymałem. Myślisz że sen to był rodzaj ujścia?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 393

Czytam tę rozmowę z uwagą i przypomina mi się karta Hierofant w tarocie, choć wiem, że to nie jest typowe skojarzenie. Hierofant to właśnie ten, przez kogo przemawia coś wyższego, pośrednik między tym co ludzkie i tym co niematerialne. Nie mówię, że to klucz do interpretacji, ale jeśli chcesz, @Augur, mogę wrzucić jakie pytania zadać tej karcie w kontekście twojego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę niesamowite, że gardło może odzwierciedlać coś z przeżyć sennych. Mnie też zdarzało się budzić z chrypą po snach, w których dużo krzyczałam albo śpiewałam, ale nigdy nie pomyślałam, że to może mieć głębsze znaczenie. Czy to znaczy, że ciało dosłownie uczestniczyło w tej mowie?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo ujście, albo nauka. Czakra gardła w stanie zablokowania często robi to w nocy, wycieka przez sen. Ale to co opisujesz, ten element obcego głosu, prędkość nie do odtworzenia, poczucie bycia medium, to wykracza poza zwykłe odblokowanie. Miałeś kiedyś wcześniej sny, w których ktoś mówił przez ciebie? Albo ty mówiłeś czyimś głosem?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziękuję że to wszystko opisujesz, naprawdę, bo nigdy wcześniej nie myślałem o snach w ten sposób. Zawsze traktowałem swoje sny jak filmy bez sensu. Ale to co piszesz o tym poczuciu pewności słów, których sens jest nie twój, to jest niesamowite. Czy po tym śnie czułeś się inaczej przez cały dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Franek05 Przez cały dzień miałem poczucie, że coś mi umknęło. Jakby ktoś przekazał mi wiadomość, którą zapomniałem zaraz po przebudzeniu, ale zostało po niej miejsce w głowie. Taka pustka po czymś ważnym.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Ta pustka po czymś ważnym, którą opisujesz, to jest dla mnie najbardziej uderzające ze wszystkiego co napisałeś. Bo rozumiem to uczucie, że wiadomość była, ale zniknęła zanim mogłeś ją schwycić. Ale czy próbowałeś cokolwiek zapisać zaraz po przebudzeniu, dosłownie pierwsze słowa, które przychodziły, nawet bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Nebularia Próbowałem. Sięgnąłem po telefon i wpisałem kilka słów, ale po godzinie to były tylko przypadkowe rzeczowniki bez kontekstu. Coś w stylu: most, srebro, trzynaście, ktoś czeka. Ale nie wiedziałem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@madzialena_f)
Połączone: 5 miesięcy temu

Most, srebro, trzynaście, ktoś czeka. To nie są przypadkowe słowa, nawet jeśli tak to wyglądało po przebudzeniu. W tarocie most to przejście, zmiana stanu, srebro to Księżyc i to co podświadome, trzynaście to Śmierć, czyli przemiana. A ktoś czeka to już całkowicie konkretny przekaz. Nie chcę nic zaklinać, ale to jest spójny obraz, nie szum.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Madzialena_F Ale czy to nie jest trochę tak, że każde słowo można dopasować do jakiejś symboliki i wyjdzie sensowna całość? Nie mówię złośliwie, po prostu zastanawiam się, jak odróżnić prawdziwy przekaz od naszej własnej interpretacji narzuconej na losowe fragmenty.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Cyprian_S To uczciwe pytanie. Różnica jest w tym, czy słowa układają się w spójny motyw bez poszukiwania połączeń, czy trzeba je na siłę zestawiać. Tutaj most, srebro, trzynaście, ktoś czeka tworzą jeden kierunek bez wysiłku. Ale masz rację, że to nie jest dowód. To jest hipoteza do sprawdzenia przez Augura.


Odpowiedz
Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Co mnie uderzyło jak to przeczytałem, to ta trzynastka. Bo we śnie, przynajmniej w tym co pamiętam, było jakieś liczenie. Nie umiałem powiedzieć czego, ale rytm mowy miał coś z odliczania. I teraz jak Madzialena pisze o przemianie, to coś we mnie drga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

Rytm mowy jako odliczanie to bardzo konkretna wskazówka. W pracy z czakrami gardła są techniki, w których powtarzanie lub wyliczanie jest sposobem na przestrojenie wibracji. Jakby sen sam z siebie uruchamiał taką procedurę bez twojej świadomej zgody. @Augur, czy ten rytm był jednostajny, czy przyspieszał?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Slawek83 Przyspieszał. I to był chyba moment, kiedy obudziłem się, bo prędkość zrobiła się już całkowicie niemożliwa do ogarnięcia nawet wewnątrz snu.


Odpowiedz
Wpisy: 727
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To przyspieszenie do granicy wytrzymałości, a potem wybudzenie, przypomina mi mechanizm, który pojawia się w niektórych transoweich praktykach rytualnych. Osiągnięcie pewnej częstotliwości powoduje nagłe urwanie stanu. Jakby ciało albo jakaś część świadomości wiedziała, że za tą granicą jest już coś innego i wycofuje się. Niekoniecznie ze strachu, bardziej z instynktu ochronnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Eliksira A co jest za tą granicą? Mówisz o instynkcie ochronnym jakby było przed czym się chronić. To brzmi trochę niepokojąco.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Hilary99 Nie chcę straszyć, bo to nie jest tak, że tam czyha coś złego. Raczej chodzi o to, że pewne stany są bardzo intensywne i świadomość, która nie jest do nich przyzwyczajona, po prostu potrzebuje wyjścia. Tak jak budzisz się z bardzo głębokiego snu, bo organizm czuje, że wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@cyrkonka)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to mnie zastanawia, czy ta granica to jest coś w nas, czy coś zewnętrznego. Jak masz poczucie, że coś cię odcina od dalszego mówienia we śnie, to czy to twój własny mechanizm obronny, czy coś co ten przekaz nadawało po prostu skończyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Cyrkonka Trudno powiedzieć. W momencie wybudzenia miałem poczucie, że to ja uciekłem, nie że to się skończyło. Jakbym zerwał połączenie, a nie jakby połączenie zostało zakończone od tamtej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Ten detal jest bardzo znaczący. W tradycji runologicznej rozróżnia się między przekazem, który dochodzi do końca, a przekazem, który zostaje przerwany przez odbiorcę. Te dwa rodzaje doświadczeń zostawiają różne ślady i wymagają różnego podejścia. Jeśli to ty zerwałeś, to pytanie co cię powstrzymało. Strach? Nierozumienie? Czy może coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Martusia58 Myślę, że strach. Ale nie strach przed czymś złym, raczej przed tym jak szybko to szło. Jakby prędkość sama w sobie była przytłaczająca.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z takim prostym pytaniem, ale chcę dobrze zrozumieć. Czy ten strach przed prędkością to był strach który pamiętasz że czułeś we śnie, czy to jest interpretacja którą nakładasz teraz po przebudzeniu? Bo wydaje mi się, że to może mieć różne znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Franek05 Dobre pytanie, szczerze. Myślę, że czułem go we śnie. Był taki moment, coś jakby zawahanie w środku tego mówienia, gdzie jakby część mnie chciała zwolnić i nie mogła. I to zawahanie to chyba był właśnie ten strach.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zawahanie w środku snu, które pamiętasz tak wyraźnie, wydaje mi się ważniejsze niż same słowa. Bo jeśli część ciebie chciała zwolnić i nie mogła, to znaczy że nie miałeś pełnej kontroli nad tym co się działo. I to jest właśnie to co mnie w tym wszystkim najbardziej interesuje, czy to uczucie braku kontroli było przerażające, czy raczej jak poczucie unoszenia się na fali?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Walentyna78 Bardziej to drugie, chociaż z domieszką niepokoju. Jakbyś jechał szybko zjazdem i wiedziałeś, że nie ma hamulców, ale jednocześnie wiedziałeś że droga jest prosta. Ekscytacja i strach naraz.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 444

To co opisujesz z tym brakiem hamulców ale prostą drogą, właśnie mi coś skojarzyło. Merkury w trybie nadawania, kiedy kanał jest otwarty i czysty, ale umysł próbuje hamować bo nie jest przyzwyczajony do takiego przepływu. @Augur, czy masz jakieś pojęcie pod jakim znakiem zodiaku się urodziłeś i jak masz Merkura w natalu? Bo to naprawdę może tutaj coś wyjaśniać.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 444

@Augur, to co opisałeś z Merkurym mnie nie opuszcza. Pod jakim znakiem się urodziłeś, bo to może mieć znaczenie dla tego, czy ten rodzaj przekazu jest dla ciebie czymś naturalnym, czy raczej czymś co się włamuje z zewnątrz?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Selenka Byk. I teraz jak mówisz, to trochę śmiesznie, bo Byk to chyba ostatni znak, który kojarzył by się z mową na takich obrotach.


Odpowiedz
(@cyrkonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

Słucham tej rozmowy o Merkurym i się zastanawiam, czy nie przekładamy za bardzo logiki astrologicznej na coś co mogło być po prostu bardzo osobistym doświadczeniem. @Augur, czy ty sam czujesz, że twój znak ma tu coś do rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@selenka)
Połączone: 2 dni temu

No właśnie, to jest bardzo wymowne. Byk ma Wenus jako władcę, a Merkury jest w Byku w detrymencie. Czyli to dosłownie nie jest twój naturalny kanał. Jeśli coś przez ciebie mówiło z taką prędkością, to mogło korzystać z czegoś, czego ty sam nie używasz na co dzień. Nie wiem czy to dobra wiadomość czy zła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 259

@Selenka Poczekaj, bo chcę dobrze zrozumieć tę logikę. Czy to znaczy, że osoby z silnym Merkurym w natalu byłyby bardziej podatne na takie sny, albo odwrotnie, że to dla nich normalne i nie zwróciłyby uwagi? Bo to by zmieniało całą interpretację.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Selenka To ciekawe połączenie, ale ja bym to widział trochę inaczej. Detryment Merkurego w Byku nie musi oznaczać blokady kanału, może oznaczać, że kiedy już ten kanał się otwiera, to efekt jest właśnie taki niepohamowany. Jak zator który nagle puszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, nie wiem. Ale ten obraz Slawka z zatorem który puszcza, to jest bardzo bliskie temu co czułem. Nie jakbym mówił płynnie, bardziej jakby coś się przerwało i polało.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

Ten obraz przelewania się przez tamę jest w runach bardzo konkretny. Laguz to właśnie taki rodzaj energii, woda, która płynie kiedy już znajdzie ujście, i nie da się jej łatwo zatrzymać. @Augur, czy w tej mowie było coś co brzmiało jak powtarzające się dźwięki albo rytmy, nawet jeśli słów nie pamiętasz?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Martusia58 Tak. Właściwie to teraz jak pytasz, to pamiętam, że było coś rytmicznego. Nie rym, ale jakiś wzorzec w akcentach. Jak muzyka ale ze słów.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Martusia58 To ciekawe zestawienie z Laguz. W tarocie Księżyc działa podobnie, jest tym co wypływa spod powierzchni bez ostrzeżenia i nie można go okiełznać wolą. Augur, czy ten rytm który teraz opisujesz przypominał ci coś, coś usłyszanego kiedyś, jakieś zaśpiewy albo modlitwę?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Madzialena_F Może. Kiedyś byłem na rekolekcjach i były takie chorały, gregoriański chyba. Nie twierdzę, że to to samo, ale coś w tej strukturze było podobne.


Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 138

Przepraszam, że znowu z podstawowym pytaniem, ale co to by oznaczało praktycznie? Że @Augur był jednocześnie we śnie i w czymś głębszym? Jak to rozróżnić od po prostu dziwnego snu?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Franek05 Różnica zazwyczaj jest w tym co zostaje. Zwykły dziwny sen blednie i rozłazi się po przebudzeniu. To co opisuje Augur trzyma się konkretnymi detalami, rytmem, zahamowaniem, uczuciem zerwania połączenia. To jest inna jakość pamięci.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

Ale czy ktoś w ogóle próbował powtórzyć coś takiego świadomie? Mam na myśli, wejść w sen z intencją usłyszenia tej mowy albo jej kontynuowania? Bo ta cała analiza jest dobra, ale mnie bardziej interesuje, co by się stało gdyby @Augur spróbował następnym razem nie uciekać.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Nebularia Mnie też to zastanawia, ale z drugiej strony Augur sam mówił, że zerwał połączenie ze strachu. Nie wiem czy podchodzenie do tego bez przygotowania byłoby mądre, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 727
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chorał gregoriański to nie jest przypadkowe skojarzenie. Te śpiewy były celowo komponowane tak, żeby wprowadzać umysł w stan zbliżony do transu poprzez ciągłość i brak wyraźnych zakończeń fraz. Jeśli twoja mowa we śnie miała podobną strukturę, to może to być wskazówka co do stanu świadomości w jakim to się działo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Eliksira Ale czy to znaczy, że Augur był w jakimś transie wewnątrz snu? Czy to w ogóle jest możliwe, trans w środku snu?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Hilary99 Powiem tak, sen lucydny to już jest zmieniony stan świadomości wewnątrz snu. A jeśli do tego dochodzi jakiś rytmiczny element, to warstwy mogą się nakładać. To nie jest niemożliwe, chociaż rzadko opisywane.


Odpowiedz
Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Przyznam, że myślałem o tym żeby spróbować, ale nie wiem jak się do tego przygotować. Nie chcę znowu dobiec do tej ściany prędkości i uciec. Wolałbym tym razem zostać długiej.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Augur, zanim spróbujesz cokolwiek robić intencjonalnie, zastanowiłbym się nad jedną rzeczą. Czakra gardła reaguje na napięcie. Jeśli przed snem masz jakieś niedomknięte sprawy komunikacyjne, coś co chciałeś powiedzieć a nie powiedziałeś, to ten kanał może być nabrzmiały. Czy ostatnio miałeś coś takiego?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Slawek83 To akurat uderzyło mnie mocno. Masz rację, że jest coś niedomkniętego. Od dłuższego czasu mam konflikt z kimś bliskim i rzeczywiście nie powiedziałem wszystkiego co powinienem. Czy myślisz, że to dosłownie blokowało kanał i sen był takim rozładowaniem?


Odpowiedz
(@cyrkonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Augur, a ten konflikt, o którym piszesz, czy jest związany z osobą, która w ogóle pojawia się w tym śnie? Bo jeśli nie, to zastanawiam się czy to ma jakieś znaczenie, czy sen był kompletnie oderwany od twojego życia na jawie.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Cyrkonka Nie, w śnie nie było żadnych konkretnych osób z mojego życia. Mówiłem jak gdyby do nikogo, albo do czegoś, czego nie widziałem. Więc chyba nie ma bezpośredniego połączenia z konfliktem, o którym mówiłem Slawkowi.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 393

To 'mówienie do czegoś niewidzialnego' bardzo mnie zastanawia. W tarocie jest taka karta, Hierofant, który przemawia nie do konkretnych osób, ale do pewnej zasady albo porządku. Jakby przekaz nie był skierowany do kogoś, ale raczej wychodzony w pewną przestrzeń. @Augur, czy miałeś poczucie, że ktoś słucha, nawet jeśli nic nie widziałeś?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Madzialena_F Tak. Właśnie tak. Było poczucie, że coś odbiera, nawet jeśli nie miało formy. To jest dziwne to opisywać, bo brzmi absurdalnie, ale ta pewność była bardzo wyraźna.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 326

Poczucie że coś słucha to dla mnie brzmi jak kontakt z jakimś bytem. @Augur, czy podczas tego snu czułeś się komfortowo czy raczej spięty? Bo to chyba ważne, żeby ustalić czy ta obecność była życzliwa.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Hilary99 To ważne pytanie, ale bym nie szła od razu w kierunku bytu zewnętrznego. Poczucie słuchającego odbiorcy może być też funkcją samego stanu transu, umysł potrzebuje kierunku dla przekazu, więc konstruuje odbiorcę. To nie znaczy, że nic tam nie było, ale nie zakładałabym tego jako punkt wyjścia.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Eliksira No dobrze, ale jak wtedy wyjaśnisz tę prędkość? Bo to co opisywał Augur od początku, ta prędkość niemożliwa dla gardła, to chyba nie jest coś co umysł robi sam z siebie bez powodu?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 444

Wracam do tej prędkości, bo myślę że ona jest kluczem do całego tematu i trochę odpłynęliśmy. @Augur, czy ta prędkość była jednostajna przez cały czas, czy się zmieniała? Pytam, bo jeśli rosła stopniowo to brzmi inaczej niż gdybyś od razu był wrzucony w maksymalne tempo.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Selenka Rosła. Zaczęło się normalnie, a potem jakby coś nakręcało. I nie miałem nad tym kontroli, to nie byłem ja który mówił coraz szybciej, to mowa sama przyspieszała.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

Ten wzrost tempa bez woli śniącego to jest coś co pojawia się w opisach channelingu, szczególnie tych niezamierzonych. Ktoś zaczyna mówić i mowa zaczyna żyć własnym rytmem. @Augur, czy kiedykolwiek na jawie miałeś coś podobnego, choćby ułamek tego uczucia, że słowa wyprzedzają ciebie?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Martusia58 Raz, dawno, na bardzo zmęczeniu i po nieprzespanej nocy. Mówiłem do kogoś i miałem wrażenie, że kończę zdania których nie zaczynałem. Ale to było chwilowe i zrzuciłem na przemęczenie.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Martusia58 A jak to odróżnić od zwykłego efektu zmęczenia? Bo Augur sam mówi, że tamten raz był po nieprzespanej nocy. Może to podobny mechanizm, tylko we śnie?


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Nebularia Różnica jest w treści. Przy zmęczeniu mowa się rozłazi, gubi wątek, powtarza. To co Augur opisuje ze snu miało rytm i strukturę, nawet jeśli nie do końca pamiętał słowa. To są dwa zupełnie inne stany.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy dosłownie blokowało, ale czakra gardła trzyma to co niewyartykułowane. Jeśli napięcie jest chroniczne, to może szukać ujścia gdzie indziej. Sen to najłatwiejsza droga, bo kontrola jest wyłączona. Pytanie ile to trwało zanim doszło do tego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam za wtrącenie, ale bardzo chcę zrozumieć tę różnicę. Czyli chodzi o to, że przy zmęczeniu mowa się rozpada, a tutaj się jakby składała, tylko za szybko? To brzmi jak odwrotność niedomagania, bardziej jak nadmiar niż brak.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Franek05 Dokładnie to jest ciekawe w tym opisie. Nadmiar precyzji, nie chaos. To jest właśnie to co wyróżnia te doświadczenia od typowych zaburzeń sennych. Augur, czy słowa były precyzyjne mimo prędkości? Miałeś poczucie, że trafiają dokładnie tam gdzie powinny?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Eliksira Tak, to jest trafne. Nie czułem, że się plączę. Wręcz przeciwnie, każde słowo jakby wpadało na swoje miejsce, tyle że zanim zdążyłem je uświadomić, już było za nim następne. Zatrzymałem się ze strachu, nie z zagubienia.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Augur, a ten strach, czy to był strach przed tym co mówisz, przed treścią, czy raczej przed samym tempem i utratą kontroli? Bo to by dużo mówiło o tym dlaczego połączenie zostało zerwane.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

To jest bardzo ważne pytanie Walentyny. Strach przed treścią i strach przed prędkością to dwa zupełnie różne sygnały. Jeden wskazuje na to, że przekaz był zbyt głęboki, drugi na to, że kanał był przeciążony. @Augur, możesz to rozróżnić po czasie?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Slawek83 Myślę, że to był strach przed prędkością, nie treścią. Bo treść nie była przerażająca, przynajmniej nie to co pamiętam. Przerażało mnie to, że nie mogę zatrzymać, że to się nie pauzuje jak normalny sen. Jakbym stał na ścianie wodospadu i nie mógł zejść.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

To jest bardzo ważna informacja. Strach przed utratą kontroli nad kanałem, nie przed przekazem. To sugeruje, że samo połączenie było szersze niż jesteś przyzwyczajony obsługiwać. @Augur, czy po przebudzeniu czułeś się wyczerpany fizycznie, czy raczej był to spokój?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Slawek83 Wyczerpany, zdecydowanie. Obudziłem się jak po biegu, serce szybciej, sucho w gardle. I to gardzielowe wyczerpanie było dziwne, bo przecież naprawdę nic nie mówiłem.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

To wyczerpanie krtani po śnie bez rzeczywistej mowy to jest coś, o czym słyszałam w kontekście pracy z mantrą podczas snu. Ciało reaguje jakby naprawdę pracowało. @Augur, czy twoje gardło bolało w specyficznym miejscu, wyżej czy niżej?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Martusia58 Pytasz o czakrę gardłową, prawda? Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem kierunek.


Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Eliksira Tak, dokładnie. Wisudha. Jeśli odczucie było wyżej, bliżej nasady języka, to jest zupełnie inny trop niż gdyby to była klatka piersiowa albo niżej. To różnica między blokadą a przeciążeniem.


Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Augur, I to jest moment w którym bym poprosił Augura żeby się zastanowił zanim odpowie, bo ta lokalizacja może naprawdę coś nam powiedzieć o tym co się działo z energią podczas tego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Hmm. Wyżej. Raczej pod szczęką, nie przy obojczykach. I jakby zewnętrznie, nie w środku gardła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyrkonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

Poczekajcie, bo się pogubiłam. Slawek mówi że to był odbiór, a przez całą rozmowę zakładaliśmy że @Augur nadawał. Czy to znaczy, że on nie mówił, ale słyszał coś przez siebie? To chyba dość duża zmiana interpretacji.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Cyrkonka Właśnie o to chodzi i to jest naprawdę ciekawy zwrot. Augur, czy jest szansa, że myliłeś się co do kierunku? Że to nie ty mówiłeś, ale coś przez ciebie przechodziło i ty to odczuwałeś jako mówienie?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pod szczęką zewnętrznie to może być napięcie rezonansowe w kościach, co zdarza się przy bardzo intensywnym dźwięku wewnętrznym. Wisudha przeciążona w górę to stan odbioru, nie nadawania. Czy to nie zmienia trochę całego obrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 179
Rozpoczynający temat
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

To jest... możliwe. Nie wiem jak to rozróżnić z perspektywy śniącego. Czułem ruch w ustach, czułem że słowa były moje, ale może to tylko tak wyglądało od wewnątrz. Nie potrafię tego rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@hilary99)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy gdyby to przechodziło przez ciebie a nie wychodziło z ciebie, to zmieniałoby odpowiedź na pytanie Walentyny z wcześniej? Bo ona pytała czy to istota czy twoja dusza i może teraz to trzecia opcja, że to ani jedno ani drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Hilary99 Ja w sumie też nie byłam pewna tych dwóch opcji gdy to pisałam. Bardziej chciałam żeby Augur spróbował to poczuć od środka. A teraz gdy słyszę o odczycie Slawka to myślę, że może rzeczywiście szłam złą ścieżką z tym pytaniem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: