Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które są tylko połową swojego wyglądu - drugie półokola są transparentne

Strona 1 / 2

Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio przydarzyło mi się coś dziwnego we śnie i nie mogę tego z głowy wytrząsnąć. Stałem na jakimś placu, a wokół mnie chodziły osoby, które wyglądały zupełnie normalnie - twarze, ubrania, wszystko. Ale kiedy mijały mnie bokiem albo odwracały się, ta druga strona była po prostu... niewidoczna. Jakby ktoś wyciął połowę człowieka i zastąpił ją przezroczystym powietrzem. Nie było krwi, żadnego horroru, po prostu ta połowa nie istniała. Co mnie uderzyło - te postacie zachowywały się zupełnie normalnie, rozmawiały ze sobą, nikt tego nie zauważał oprócz mnie. Szukałem czegoś na ten temat i nic konkretnego nie znalazłem. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to w ogóle ma jakiś sens ezoteryczny?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 325
(@dziewanka)
Połączone: 3 miesiące temu

o matko, to brzmi strasznie ale i ciekawie jednocześnie. Tez miałam raz sen ze ludźmi jakby z mgły, ale nie aż tak dosłownie. Ta połówka była przezroczysta jak szkło czy raczej jakby ich tam po prostu nie było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Dziewanka jakby ich nie było. Nie widziałem przez nich ściany ani nic takiego, po prostu ta część nie istniała - żadnego konturu, żadnego cienia. Jakby model 3D z usuniętą połową siatki, jeśli rozumiesz. Najbardziej dziwne było to, że oni sami tego nie czuli.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz jest naprawdę specyficzne. Zastanawiam się, czy te postacie były ci znane z życia, czy zupełnie obce? Bo to może mieć znaczenie przy interpretacji - czy to komentarz do konkretnych ludzi w twoim otoczeniu, czy raczej archetypiczny obraz czegoś ogólniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@walaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie od razu przyszło do głowy coś innego niż niedokończone wcielenie. W tarocie jest karta, gdzie postać bywa opisywana jako 'między światami' - ani tu, ani tam. Takie półistnienia we śnie często kojarzę z duszami, które są jakby zawieszone na progu. Nie do końca tutaj, nie do końca po tamtej stronie. Ale to moja intuicja, nie twarda interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Walaa a jak to rozróżnić - zawieszenie na progu od, powiedzmy, po prostu symbolicznego przedstawienia kogoś, kogo nie znamy w pełni? Bo wydaje mi się, że można to odczytać w zupełnie inny sposób. Że ta niewidoczna połowa to ta część człowieka, której nam nie pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@liliana63)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja myślę o tym inaczej. Jak pracuję z czakrami, to czasem podczas medytacji pojawia mi się poczucie, że pewne osoby mają jakby 'niedomknięte' pola energetyczne - jakby aura była po jednej stronie zupełna, a po drugiej rozrzedzona do zera. To co opisuje autor wpisu może być właśnie tym - podświadomość wyłapuje czyjś energetyczny deficyt i tłumaczy go dosłownie, wizualnie, jako brakującą połowę.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak to sprawdzić? Bo każdy może powiedzieć 'to energia' albo 'to dusza zawieszona' i obie interpretacje brzmią równie niepewnie. Czy jest jakaś metoda, żeby w kolejnym takim śnie zorientować się, z czym się ma do czynienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Prokop nie ma jednej metody, która zadziała dla każdego, ale możesz spróbować w kolejnym takim śnie podejść bliżej do takiej postaci i zadać jej pytanie wprost. Lucydność nie jest tu wymagana - czasem wystarczy intencja ustawiona przed snem. Co cię tu wzywa? Albo: skąd jesteś? Reakcja bywa bardziej wymowna niż sama wizja.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

W runach jest Hagalaz - symbol zniszczenia, ale też czegoś niepełnego, przerwanego w połowie drogi. Jeśli te postacie są symbolem, to mogą reprezentować coś, co zostało urwane - relację, wątek, zadanie. Ta transparentna połowa to nie brak - to nieobecność czegoś, co mogło być.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie te słowa 'nieobecność czegoś co mogło być' bardzo trafiają. Miałam kiedyś serię snów, gdzie ludzie wokół mnie byli jak wyblakłe fotografie - nie transparentni, ale rozmyci po bokach. Dopiero dużo później skojarzyłam, że to był czas, kiedy wycofałam się z kilku ważnych relacji. Jakby sen pokazywał mi, że te osoby przestały być dla mnie 'pełnowymiarowe'. Czy to nie mogłoby działać podobnie tutaj?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Melanijka to jest ciekawy trop. Ale w moim śnie to nie były osoby, które znam - byłem wśród obcych. Przynajmniej na jawie nie rozpoznałem żadnej twarzy. Więc nie sądzę, żeby chodziło o moje relacje. Może właśnie dlatego to bardziej przeraziło - że oni byli kompletnie obcy, a mimo to ich... niekompletność była oczywista.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Obcy z transparentną połową - to od razu budzi mi skojarzenie z tym, co niektóre tradycje okultystyczne nazywają 'mieszkańcami progów'. Nie duchy, nie żywi - coś pomiędzy. Opisuje się ich jako istoty, które nie należą do żadnego konkretnego wymiaru i dlatego manifestują się niepełnie. W snach pojawiają się często jako figury ludzkie, ale z jakimś brakiem - nie twarzy, nie głosu, albo właśnie połowy ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo się trochę gubię. Te 'istoty z progów' to są byty, które śnią nam się same z siebie, czy my je przywołujemy? I czy to jest coś, czego powinnam się bać, jeśli coś podobnego mi się przyśni?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Aniela.x w tradycji, do której nawiązuje Whisper, takie istoty nie są przyzywane świadomie - pojawiają się wtedy, kiedy śpiąca świadomość przekracza pewien próg i wchodzi na obszar, gdzie granice między warstwami rzeczywistości są cieńsze. Strach nie jest tu wskazany, ale czujność tak. Jeśli coś takiego ci się przyśni, warto zapamiętać, po której stronie była ta niewidoczna część.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Lady a to coś zmienia - strona? Lewa, prawa? Masz na myśli coś konkretnego, bo to brzmi, jakby to miało znaczenie, a nie wiem czy chodzi o symbolikę stron ciała, stron świata, czy coś innego.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Ferdek w różnych systemach jest inaczej, ale jeśli chodzi o stronę ciała - lewa strona wiązana jest często z tym co przychodzi, odbiorem, przeszłością i tym co nieświadome. Prawa z tym co wychodzi, działaniem, przyszłością. Jeśli niewidoczna była lewa połowa postaci, można by to czytać jako brak korzeni, brak przeszłości, brak 'skąd'. Prawa - brak celu, kierunku, woli.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Staram się teraz sobie przypomnieć i chyba była to lewa strona, ale nie jestem pewien w stu procentach. We śnie nie myślałem o takich szczegółach. Następnym razem spróbuję to zapisać od razu po przebudzeniu, bo to faktycznie może mieć znaczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

Dopiero zaczynam interesować się tym tematem i trochę nie nadążam, ale to co opisuje @Blazej76 i to co odpowiedziała Lady o lewej i prawej stronie - to działa tylko w przypadku postaci ze snów, czy też można to przenieść na inne symbole? Pytam, bo w moich snach też zdarzają się dziwne 'braki', tylko nie w ludziach, a w przedmiotach.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Nightshade71 to jest dobry trop do osobnego wątku, bo braki w przedmiotach i braki w postaciach ludzkich to jednak dwa różne języki symboli. Tu zostańmy przy postaciach, bo temat jest już sam w sobie pojemny. Blazej76 - czy te postacie w jakikolwiek sposób reagowały na ciebie? Czy czułeś, że jesteś dla nich widoczny?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Runiarka nie reagowały na mnie bezpośrednio. Poruszały się, rozmawiały między sobą, ale jakby mnie nie widziały albo byłem dla nich tylko tłem. Nie wiem czy to ważne, ale przez cały sen miałem poczucie, że to ja jestem tu intruzem, nie one.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@walaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

to bardzo istotny szczegół - że to ty czułeś się intruzem. Bo to odwraca perspektywę. Może te postaci nie były niekompletne w sensie duchowym, tylko ty wszedłeś do przestrzeni, która nie była dla ciebie przeznaczona? Jakbyś trafił za kulisy czegoś, co normalnie przebiega bez świadków.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 118

@Walaa to ciekawe ujęcie, ale skąd ta niewidoczna połowa wynikałaby w takim razie? Jeśli to przestrzeń 'nie dla niego', to czemu one są niepełne, a nie on?


Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Ferdek bo może to nie jest kwestia tego, że one są niepełne - tylko że on widzi je tylko częściowo, bo tyle pozwala mu ta przestrzeń zobaczyć. Jak patrzysz przez uchyloną szczelinę - widzisz tylko fragment, nie całość.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

To co mówi @Walaa ma sens w kontekście pewnych doświadczeń granicznych. W niektórych opisach wizji astralnych pojawia się motyw bytów, które obserwujący widzi tylko 'na tyle, na ile im na to pozwolono'. Jakby filtry percepcji były domyślnie ustawione na minimum. Blazej76 - czy miałeś wtedy poczucie, że widzisz więcej niż powinieneś, czy raczej że widzisz mniej niż chcesz?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Lady szczerze? Ani jedno, ani drugie. Po prostu tak było i we śnie nie uznałem tego za dziwne. Dziwne stało się dopiero po przebudzeniu, kiedy zacząłem to składać w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie - że we śnie to nie wydawało się dziwne, to chyba kluczowe. U mnie też bywa tak, że najdziwniejsze rzeczy we śnie są oczywiste, a potem na jawie wyglądają absurdalnie. Zastanawiam się, czy to znaczy, że sen działa na innych zasadach akceptacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Prokop to się nazywa błąd kontekstu sennego - mózg we śnie nie flaguje anomalii tak jak na jawie. Ale z perspektywy pracy ze snami właśnie to może być wskazówka: co nie budziło twojego zdziwienia w trakcie, może być elementem 'środowiska naturalnego' tego snu. Blazej76 - czy ta lokalizacja była znajoma, czy kompletnie obca?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Czarodka97 zupełnie obca. Coś w rodzaju hali albo dużej przestrzeni publicznej, ale bez żadnych konkretnych oznaczeń. Mogło być lotnisko, mogła być giełda - miałem tylko poczucie dużej, bezosobowej przestrzeni tranzytowej.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Przestrzeń tranzytowa to bardzo wymowne słowo. Dworce, lotniska, korytarze - we śnie to klasyczne miejsca 'pomiędzy'. Ani tu, ani tam. I jeśli te postaci są połowiczne, a przestrzeń jest tranzytowa, to mamy spójny obraz - wszyscy jesteście w zawieszeniu, ty też, tylko z zewnątrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Melanijka ale czemu i on byłby w zawieszeniu? On przecież wygląda normalnie, prawda? Blazej76, jak wyglądałeś sam z siebie w tym śnie - sprawdzałeś?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Nightshade71 nie sprawdzałem, nie pomyślałem o tym. Ale to jest pytanie, które mnie teraz trochę niepokoi. A co, gdybym i ja był dla kogoś przezroczysty z połowy?


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To byłoby logiczne domknięcie tej wizji. Jeśli byłeś w ich przestrzeni jako intruz, to może z ich punktu widzenia ty też byłeś półwidoczny - tyle twojej osoby, ile ta przestrzeń mogła pomieścić. Symetria.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Whisper ta symetria jest koncepcyjnie spójna, ale czy cokolwiek w opisie snu na to wskazuje? Nie chcę, żebyśmy budowali piękną teorię, która nie ma oparcia w tym, co Blazej76 faktycznie przeżył.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Runiarka racja, to bardziej spekulacja niż interpretacja. Blazej76 - czy ktokolwiek z tych postaci w jakikolwiek sposób na ciebie zareagował? Nawet mimochodem?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Whisper jedna. Jedna kobieta na chwilę zatrzymała wzrok w moim kierunku, ale nie wiem, czy widziała mnie, czy patrzyła przez mnie. Trwało to sekundę i odeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta jedna kobieta która się zatrzymała - to może być kluczowa postać całego snu. W symbolice razy jest tak, że jeden element łamie wzorzec i właśnie w nim jest przekaz. Że zauważyła cię choć na chwilę - to nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@idzi91)
Połączone: 4 miesiące temu

A ta kobeita - miałeś wrażenie że ona też miała przezroczystą połowe czy wyglądała inaczej niż reszta? Bo jak się zatrzymała to może waszta że ją bardziej zapamietałeś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Idzi91 pamiętam ją gorzej niż resztę, paradoksalnie. Była bardziej rozmyta jako wspomnienie, jakby przez to zetknięcie wzrokowe stała się mniej wyraźna, nie bardziej. Nie wiem jak to wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@liliana63)
Połączone: 11 miesięcy temu

To brzmi jak odwrotny efekt skupienia - im bardziej próbowałeś ją uchwycić świadomością, tym mniej była dostępna. W pracy z energią mam podobne doświadczenia przy pewnych medytacjach - skupienie uwagi na subtelnym wrażeniu często je zamazuje zamiast wyostrzyć. Jakby te treści żyły tylko w kącie oka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Liliana63 to ciekawe co mówisz o tym odwrotnym efekcie skupienia - ale czy to nie jest właśnie argument za tym, że ta kobieta należała do tej samej przestrzeni co reszta? Że próba uchwycenia jej świadomością była jak próba uchwycenia czegoś, co z definicji nie jest dla niego przeznaczone?


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 167

@Frania86 możliwe, ale mam wrażenie, że to bardziej kwestia natury samego kontaktu niż przynależności. W medytacjach miewam chwile, kiedy coś subtelnego pojawia się na granicy uwagi - i właśnie wtedy, gdy chcę to 'złapać', znika. To nie znaczy, że należy do innego wymiaru - po prostu jest z innej tkaniny niż to, czym chwyca uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Słucham was i próbuję to przyłożyć do tego, co poczułem. Ta rozmytość jej wspomnienia - to nie jest tak, że jej obraz zbladł jak inne wspomnienia ze snu. To bardziej jakby nigdy nie była ostra. Jakby od początku była z innego materiału.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@walaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Blazej76, a te inne postaci - te przezroczyste z połowy - zapamiętałeś je wyraźniej? Pytam, bo to byłoby odwrotne do oczekiwanego. Zwykle coś niezwykłego zostaje mocniej.


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Walaa tak, paradoksalnie. Pamiętam dokładniej sylwetki tych z przezroczystą połową niż tę kobietę, która na mnie spojrzała. To jest właśnie ta dziwna część, której nie umiem ułożyć w żaden porządek.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

Wracam do tej przestrzeni tranzytowej, bo mam wrażenie, że gdzieś to zostało porzucone. @Blazej76 - czy te postaci PORUSZAŁY się jak ludzie na dworcu? Miały kierunek, cel, czy stały?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Czarodka97 poruszały się. Właśnie tak - jak na dworcu. Z kierunkiem, bez zatrzymywania. Jakby każda wiedziała, dokąd idzie. Tylko że nikt nigdzie nie dochodził - przynajmniej nie w moim polu widzenia.


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Czarodka97 to jest ważne. Ruch bez celu to zupełnie inny symbol niż ruch z celem. Jeśli szły jak pasażerowie, ale nigdzie nie dochodziły - to może nie jest dworzec przejścia, tylko dworzec pętli. Coś jak czyściec w różnych tradycjach - bycie w drodze bez punktu docelowego.


Odpowiedz
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Melanijka ale czy czyściec to nie jest pojęcie z konkretnej tradycji religijnej? Nie wiem, czy pasuje tutaj do snów. Pytam szczerze, bo nie znam się na tym - skąd wiadomo, że to ten rodzaj miejsca a nie jakiś inny?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Nightshade71 masz rację, że to pojęcie z konkretnej tradycji, ale w sensie symbolicznym - przestrzeń 'między' gdzie coś jest w wiecznym ruchu bez rozwiązania - to motyw dużo szerszy. Pojawia się w różnych kulturach pod różnymi nazwami. Nie mówię, że to dosłownie tamto miejsce, tylko że ten obraz pasuje strukturalnie.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Walaa no właśnie, bo logika snu jest odwrotna do jawy. To co powinno rzucać się w oczy, jest rozmyte, a to co 'normalne' na tym tle - wyraźne. Może sen ma swoją własną hierarchię ważności i my ją przykładamy do naszych kategorii?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@idzi91)
Połączone: 4 miesiące temu

A mi sie narzuca inne pytanie - te przezroyste połowy, to zawsze ta sama strona? Prawa, lewa? Bo jak zawsze lewa, to może coś z tym jest, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Idzi91 nie wiem. Nie zwróciłem na to uwagi i teraz nie jestem w stanie odtworzyć. Mam poczucie, że raczej po różnych stronach u różnych osób, ale nie jestem pewien. Chciałbym powiedzieć, że po lewej, ale bałbym się, że to konstruuję.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ważne, że nie chcesz konstruować - ale wiesz, że nawet ta niepewność coś mówi? W runach jest zasada, że symbol, co do którego nie masz pewności, często jest tym właściwym - bo umysł nie zdążył go 'ułożyć'. Może twoja niepewność co do strony to właśnie ślad czegoś autentycznego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Julisia.1 to jest dość ryzykowna zasada interpretacji. Można nią uzasadnić dosłownie wszystko - pewność znaczy jedno, niepewność znaczy drugie. Blazej76, jak sam czujesz tę niepewność - że naprawdę nie pamiętasz, czy że coś ci przeszkadza to powiedzieć?


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Runiarka szczerze? Raczej po prostu nie pamiętam. We śnie nie przywiązywałem uwagi do stron. Myślę, że gdyby to była lewa strona konsekwentnie u wszystkich, to bym to poczuł jako wzorzec nawet bez świadomej analizy. A nie poczułem.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam inne pytanie do Blazeja76. Nie o te postaci - o ciebie w tym śnie. Czy miałeś jakieś zadanie? Coś, po co tam przyszedłeś? Czy po prostu byłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Opaline_C po prostu byłem. Nie pamiętam żadnego celu, żadnej potrzeby dotarcia gdzieś. Stałem i patrzyłem. Może to dlatego ta kobieta w ogóle mogła na mnie spojrzeć - bo nie byłem w ruchu jak reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo istotna obserwacja. Wszystkie postaci były w ruchu, ty stałeś. Ona się zatrzymała. Może to nie był kontakt przypadkowy - może nieruchome zwraca uwagę tego, co też na chwilę przestało płynąć. Oboje wyłamaliście się z rytmu tej przestrzeni jednocześnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Whisper to brzmi prawie jak coś z fizyki - że dwa obiekty które się zatrzymują w strumieniu, jakoś siebie dostrzegają. Ale nie znam się na tym - czy w snach w ogóle ma to sens? Czy takie rzeczy mają znaczenie symboliczne czy to za dużo?


Odpowiedz
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

Ale czy ta fizyczna analogia w ogóle ma sens w kontekście snu? Pytam bez ironii - mam wrażenie, że czasem przykładamy prawa z jednego świata do czegoś, co działa zupełnie inaczej. @Whisper, ty to jakoś czujesz czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Aniela.x to zdecydowanie metafora, ale nie uważam, że metafory są mniej użyteczne od dosłownych opisów. Sen ma swoją logikę i bywa, że porównanie do czegoś z fizyki pomaga ją uchwycić, nawet jeśli mechanizm jest zupełnie inny. To co mnie bardziej zastanawia - Blazej76 powiedział, że nie miał celu w tej przestrzeni. Czy to znaczy, że był widzem? Bo to by stawiało go w innej roli niż te wszystkie postaci w ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Widzem albo... nie wiem, może kimś, kto tam nie powinien być? Mam takie poczucie, że ta kobieta spojrzała na mnie właśnie dlatego, że byłem anomalią. Nie pasuję do tego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@opaline_c)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ciekawy trop. Bo jeśli jesteś anomalią - kimś żywym, ktoś w pełni uformowanym w przestrzeni, gdzie inni są tylko połową siebie - to ta kobieta mogła zareagować nie z wyboru, tylko z czegoś w rodzaju magnetyzmu. Coś pełnego przyciąga coś, czemu brakuje połowy. Pytam wprost - czy ona wyglądała jak ktoś, kto cię widzi, czy jak ktoś, kto cię rozpoznaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Opaline_C to jest dobre rozróżnienie. Myślę, że... rozpoznawała. Nie było w tym zaskoczenia. Raczej coś w rodzaju potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Rozpoznanie bez zaskoczenia to mi brzmi jak spotkanie kogoś, z kim masz nieskończoną wspólną historię. To nie jest znajoma twarz - to coś starszego. Czy masz jakieś poczucie, skąd mogłeś ją znać? Nie konkretna osoba, ale może jakieś uczucie - rodzina, przeszłość, dawna więź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Melanijka nic konkretnego. Żadne imię, żadna twarz z życia. Ale to poczucie, że ona wie o mnie coś, czego ja nie wiem. Jakby miała informację, której mi nie dała.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

A mogła nie dać, bo ty się nie zatrzymałeś wystarczająco długo - czy to ona coś ograniczyło? Bo jest różnica między snem, gdzie nie dostajesz odpowiedzi, a snem, gdzie odpowiedź jest zablokowana. Pamiętasz, jak to się skończyło - odwróciła się, ty się przebudziłeś, coś przerwało kontakt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Czarodka97 przebudziłem się. Nie wiem, czy coś przerwało, czy po prostu sen dobiegł końca. Ona stała, patrzyła, a potem już byłem w łóżku. Nie było żadnego zamknięcia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: