Forum

Asystent AI
Sny o wyjściu ze sw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o wyjściu ze swojego ciała, ale nie mogę się ruszyć - co się stało w innym wymiarze

Strona 1 / 3

Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam nadzieje że ktoś mi pomoze to zrozumiec, bo sama już nie wiem co o tym myśleć. Od kiedy odeszła moja mama, mam bardzo dziwne sny. Nie wiem nawet czy to sny, bo są strasznie wyraźne, jakbym była przytomna. Leżę w łóżku i czuję że coś mnie ciągnie w górę, jakbym unosiła się nad sobą. Widzę swoje ciało z góry, ale nie mogę się ruszyć, ani krzyknąć. Raz miałam wrażenie że ktoś stoi przy łóżku. Czy to może być moja mama? Czy ona przyszła się ze mną pożegnać albo powiedzieć coś ważnego? Bardzo chciałabym wiedzieć czy to jest w ogóle możliwe.


Odpowiedz
167 odpowiedzi
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz z tym niemożliwością ruchu to brzmi jak paraliż senny, nie? Sama miałam coś takiego raz i byłam przerażona. Nie jestem przekonana do ezoterycznych wyjaśnień, ale rozumiem że po stracie mamy szukasz sensu w takich snach. Ile czasu minęło od jej odejścia, jeśli wolno spytać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Grazynka Paraliż senny to jedno wyjaśnienie, ale to nie wyklucza drugiego. Ciało astralne potrafi wychodzić właśnie w tym stanie, kiedy ciało fizyczne jest unieruchomione. To nie przypadek, że tak to działa. Mnie bardziej interesuje ten ktoś przy łóżku, bo to może być klucz do całej sprawy.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zdzichu57 Właśnie ten ktoś przy łóżku najbardziej mnie niepokoi i jednoczesnie przyciąga. Nie widziałam twarzy, tylko zarys postaci. Ale miałam takie uczucie spokoju, jakby to była osoba mi bliska. Nie bałam się, co jest dziwne, bo normalnie bym uciekała.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

To może być duch. Duchy często pojawiają się po śmierci kogoś bliskiego, żeby się pożegnać. Widziałem gdzieś że mają 40 dni na kontakt z żywymi. Może dlatego teraz tak się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Kanko Skąd te 40 dni? To raczej tradycja religijna niż coś ezoterycznego, i to bardzo różnie interpretowana w różnych kulturach. Nie mieszałabym tego z projekcją astralną. To są różne porządki. Autorce pytania chciałam powiedzieć, że uczucie spokoju przy tej postaci jest bardzo ważnym szczegółem. Czy miałaś jakieś sny z mamą wcześniej, zanim zaczęło się to wychodzenie z ciała?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Tarocistka Wcześniej miałam zwykłe sny o mamie, że rozmawiamy, że jest w domu. Ale tamte były rozmyte i po przebudzeniu szybko znikały z pamięci. Te nowe są inne, zostaję z nimi na cały dzień i pamiętam każdy szczegół.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówisz o pamietaniu każdego szczegółu jest bardzo znaczące. Sny astralne albo sny kontaktowe mają właśnie tą cechę że są jak wspomnienia z życia, nie jak zwykłe sny. Zwykłe sny blakną, te nie. Czy możesz powiedzieć w jakiej porze nocy się budzisz po takim śnie? Bo to też może coś mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Marlenka Też słyszałam że takie doświadczenia po stracie kogoś bliskiego są czymś dość powszechnym. Jakby podświadomość pomagała w żałobie przez te obrazy. Ale to co opisujesz z unoszeniem nad ciałem to już brzmi jak coś więcej niż tylko żałobny sen.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy podczas tego wychodzenia z ciała widzisz jakas srebrna nić laczaaca cię z ciałem? Bo czytałam że to tak wyglada i że to jest bezpieczniki który trzyma duszę. Ciekawi mnie czy u ciebie tak było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Inkantacja Nie zauważyłam żadnej nici, ale szczerze mówiąc w tamtym momencie patrzyłam głównie na postać przy łóżku. Może nie zwróciłam uwagi. Następnym razem będę patrzeć, chociaż nie wiem czy będę miała nad sobą jakąś kontrolę.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że pytasz o tę nić, bo w różnych tradycjach różnie to opisują i nie ma jednej odpowiedzi. Mnie bardziej zastanawia co czujesz w momencie kiedy próbujesz się ruszyć i nie możesz. Czy to jest uczucie strachu, czy raczej jakiegoś oporu, jakby coś świadomie cię trzymało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gebda To dobre pytanie. Nie czuję strachu, bardziej coś jakby ciężkość. Jakby ktoś położył coś ciężkiego na całe moje ciało. Ale nie boli, nie jest nieprzyjemne. Raczej takie przytrzymanie niż atak.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz z tą ciężkością bardzo pasuje do opisu progu między stanem astralnym a fizycznym. Ciało fizyczne się wyłącza ale świadomość zostaje i odczuwa ten próg jako właśnie ciężar. Ciekawi mnie czy miałaś kiedyś wcześniej cokolwiek podobnego, zanim mama odeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ja raz miałem coś takiego i strasznie się przestraszyłem, zacząłem się modlić i to przeszło. Nie wiedziałem wtedy co to jest. Teraz czytam że to normalne przy projekcji. Ale jak można to kontrolować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Kanko Kontolowanie tego to jest temat rzeka, naprawde. Jedna osoba to osiąga po miesiącach ćwiczeń, inna nigdy. Ale to nie jest teraz najważniejsze. Ta pani pyta o kontakt z mamą, nie o to jak ćwiczyć projekcję. Trochę zachodzimy za daleko.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Tamarka80 Dziękuję, bo rzeczywiście to jest to co mnie najbardziej boli. Nie interesuje mnie technika sama w sobie, tylko czy to naprawdę ona przychodzi. Czy ktoś z was miał taki sen po stracie kogoś bliskiego i miał pewność że to był kontakt?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pewność to trudne słowo. Ale powiem jedno, takie sny które opisujesz, z pełną przytomością, uczuciem spokoju i zapamiętaną obecnością, są inaczej opisywane przez osoby w żałobie niż zwykłe sny. To nie jest dowód na nic konkretnego, ale nie jest też przypadkowe. Czy ta postać cokolwiek mówiła, ruszała się, dawała jakiś znak?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Jak czytam ten wątek to bardzo mi się ściska serce. Przeszłam coś podobnego i wiem jak bardzo chce się usłyszeć że to prawdziwy kontakt. Bardzo dziękuję że w ogóle to opisałaś, bo myślę że wiele osób tu miało podobne doświadczenia ale nie wie jak o tym mówić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Pelagiusza_R Też chciałabym wiedzieć czy postać mówiła cokolwiek. Bo mam wrażenie że to może być kluczowe dla całej interpretacji. Milcząca obecność to jedno, a jakiś przekaz to zupełnie inna kategoria doświadczenia.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Aldona03 Nie mówiła. Stała tylko przy łóżku i miałam poczucie że na mnie patrzy. A potem się obudziłam i byłam spokojna, nie płakałam, chociaż ostatnio płaczę bardzo dużo. To był spokój który trwał cały ranek. I to właśnie sprawiło że zastanawiam się czy to nie była ona.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie to opisujesz, ten spokój po przebudzeniu, to jest coś czego nie da się podrobić zwykłym snem. Chciałem się zapytać, bo to ważne dla całego obrazu, czy ta postać stała w konkretnym miejscu w pokoju? Przy głowie łóżka, przy nogach, może w drzwiach? W tradycji, którą znam z pracy z czakrami, miejsce ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zdzichu57 Stała przy głowie łóżka, po lewej stronie. Czy to ma jakieś konkretne znaczenie? Pytam bo sama bym na to nie wpadła, a teraz zastanawiam się czy to jest coś istotnego.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Też się zastanawiam nad tym spokojem który opisuje Majka.ka. Bo jak ja miałem coś podobnego to byłem przerażony. Skąd ten spokój bierze się właśnie w takich snach, a nie w zwykłych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Kanko Spokój w takich momentach bywa opisywany jako efekt obniżenia ego, kiedy świadomość nie jest już w trybie obronnym. Nie strach tylko rozpoznanie. Ale powiem ci szczerze, nie ma jednej odpowiedzi na to. Różne osoby reagują zupełnie inaczej na te same doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Lewa strona jest w wielu tradycjach łączona z odbiorem, nie z działaniem. Nie chcę cię zaraz zasypywać interpretacjami, ale to ciekawy szczegół. Natomiast ważniejsze jest dla mnie co czułaś zanim się obudziłaś. Czy było jakieś przejście, moment kiedy wiedziałaś że zaraz się przebudzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tą lewą stroną jest ciekawe, bo w astrologii też mamy podział na receptywność i aktywność, tyle że tam to inne pojęcia. Ale to co mnie bardziej uderza to że Majka.ka mówi o spokoju który trwał cały ranek. Nie chwilę, ale cały ranek. To nie jest echo snu, to jest coś innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Marlenka Dokładnie to mnie też zatrzymało. Ten spokój który nie mija. Mam pytanie do Majki czy w ciągu tego spokojnego poranka miałaś jakieś myśli o mamie, czy raczej to był spokój bez konkretnych myśli, po prostu stan?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Aldona03 Spokój był bez konkretnych myśli, takie wyciszenie. Zazwyczaj rano od razu przychodzi fala smutku i wspomnienia. Tamtego ranka po prostu tego nie było. Jakby ktoś przykrył to czymś miękkim. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten opis jest tak piękny i wzruszający jednocześnie. Przykrył czymś miękkim, to jest niesamowite sformułowanie i myślę że wiele osób tu rozumie co masz na myśli. Dziękuję że w ogóle to piszesz, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i nie wiem co myśleć szczerze. Część mnie mówi że to może być po prostu psychologia żałoby, mózg daje wytchnienie kiedy człowiek jest wyczerpany płakaniem. Ale z drugiej strony, ta szczegółowość, to zapamiętanie, ta postać przy łóżku, to jednak nie pasuje do zwykłego odpoczynku. Czy ktoś zna jakieś badania albo cokolwiek co by to rozjaśniło?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Grazynka Badania nad snami kontaktowymi po żałobie faktycznie istnieją, są opisywane w literaturze psychologicznej jako grief dreams albo visitation dreams. Ale czy to wyjaśnia co się naprawdę dzieje, to już inne pytanie. Nauka mówi że mózg, ezoteryka mówi co innego. Obie strony mają swoje argumenty i żadna nie ma ostatecznego dowodu.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Tarocistka A moze obie strony mają racje po swojemu? Bo przeciez jak duch chce sie zjawic to robiby to przez sen, skoro to jedyna chwila kiedy umysł jest otwarty. Moze nie ma tu sprzeczności?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Inkantacja To jest całkiem sensowne rozumowanie. Sen jako kanał, nie jako źródło. Mnie ciekawi jednak coś innego w tym wszystkim. Majka.ka opisuje paraliż, ciężkość, i obecność. To są trzy różne warstwy tego samego doświadczenia. Czy ktoś kto miał kontakt po stracie miał wszystkie trzy naraz?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Zdzichu57 Ja miałam sen o babci jakiś czas po jej śmierci, ale nie miałam żadnego paraliżu. Tylko rozmowę, bardzo żywą, i poczucie że ona naprawdę tam jest. Więc nie zawsze są wszystkie trzy elementy razem. Zastanawiam się czy ten paraliż to coś specyficznego dla Majki, czy może jest powiązany z czymś innym.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Daneczka To jest dobry trop. Paraliż senny i projekcja astralna i sen kontaktowy to mogą być trzy osobne rzeczy albo trzy aspekty jednego doświadczenia. Nie wszystko trzeba wkładać do jednego worka. Może u Majki.ka jedno się na drugie nałożyło?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Tamarka80 To może mieć sens. Może ciało zasnęło ale umysł był aktywny, i w tym stanie przyszła ona. Nie wiem jak to rozdzielić, dla mnie to było jedno doświadczenie, ale może macie rację że to kilka warstw naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Chcę zapytać o coś co jeszcze nie padło. Kiedy się obudziłaś, czy w pokoju było inaczej niż zwykle, może zapach, temperatura, cokolwiek co odbiegało od normy? Pytam bo to jest jeden z tych szczegółów który często pojawia się w relacjach o snach kontaktowych i nikt go nie pyta wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gebda O tym nie pomyślałam. Ale teraz jak pytasz, to był inny zapach. Mama używała konkretnych perfum i rano w pokoju było coś jakby dalekie echo tego zapachu. Pomyślałam że to moje zmysły mi płatają figle, ale może jednak nie.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten zapach to jest bardzo ważny szczegół! Zmysłowe potwierdzenia przy snach kontaktowych są opisywane w literaturze. Nie tylko w ezoterycznej. To się nie bierze z niczego. Czy ten zapach był przy przebudzeniu, chwilę potem, a może trwał dłużej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Marlenka No to teraz już naprawdę mam ciarki. Zapach perfum to jest coś czego mózg chyba sam nie wymyśla bez powodu. Przynajmniej ja tak myślę. Ale może się mylę, może ktoś wie więcej czy to jest możliwe czysto fizjologicznie?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Kanko Ten zapach to jest trudna kwestia do wyjaśnienia czysto neurologicznie, Kanko. Mózg może odtwarzać zapachy podczas snu, ale przebudzenie z utrzymującym się zapachem to już inna sprawa. Są opisy w literaturze dotyczącej żałoby gdzie właśnie zapach jest tym pierwszym sygnałem, nie obraz. Jakby zmysł węchu był mniej kontrolowany przez ego i łatwiej przez niego coś przechodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to mnie trochę uspokaja że nie jestem jedyny który nie rozumie skąd to. Ale mam pytanie, czy ten zapach mógł być po prostu z jakiegoś przedmiotu w pokoju? Może butelka perfum stała gdzieś blisko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Kanko Nie, perfumy mamy są u siostry. Nie mam ich w swoim pokoju. Właśnie to mnie uderzyło kiedy Gebda zapytała, bo nie ma fizycznego wyjaśnienia skąd ten zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten rodzaj szczegółu który trudno zbagatelizować. Zapach bez źródła, po śnie w którym była obecność. Majka, czy wcześniej zdarzały ci się takie rzeczy, nawet przed stratą mamy? Chcę zrozumieć czy to jest coś nowego dla ciebie czy masz jakieś tło z podobnymi doświadczeniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gebda Nie, nigdy wcześniej. Zawsze byłam raczej przyziemna jeśli chodzi o sny. Ot, śniło mi się że spóźniam na autobus albo coś głupiego. To był pierwszy raz coś takiego, i pierwsze od śmierci mamy kiedy poczułam że może ona... jest gdzieś. Nie wiem jak to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz, ze to byl pierwszy raz, moze być wazne. Czasem te kanały się otwierają dopiero kiedy jest naprawdę silna potrzeba po obu stronach. Jakby i ona szukała sposobu i ty byłaś na tyle otwarta żeby to odebrać. Choć wiem że to brzmi metaforycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Marlenka Ale właśnie to mnie zatrzymuje. Mówisz że po obu stronach jest potrzeba, co zakłada że ona gdzieś jest i ma zamiary. To jest duże założenie. Nie mówię że złe, ale duże. Jak to weryfikować?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Grazynka Tego się nie weryfikuje tak jak teoremat matematyczny. To jest doświadczenie subiektywne i tak musi pozostać. Ale pytanie o weryfikację jest uczciwe i dobrze że je zadajesz.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może nie trzeba weryfikowac? Majka.ka czuje co czuje, ten spokój był prawdziwy, zapach był prawdziwy. Nawet jesli to mózg, to poczucie kontaktu jest real. Czy to ma byc mniej warte bo nie ma certyfikatu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Inkantacja Masz rację że doświadczenie jest prawdziwe niezależnie od źródła. Ale pytanie Grazynki też jest ważne, bo część osób po takich snach zaczyna podejmować decyzje życiowe właśnie na ich podstawie. I tu różnica czy to kontakt czy echo żałoby może mieć znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do samego początku, do tego paraliżu i do tego że Majka czuła ciężkość. Bo jeszcze nikt nie zapytał, czy ta ciężkość była nieprzyjemna? Czy raczej taka jak cierpkość, neutralna albo nawet w pewnym sensie kojąca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Aldona03 Kojąca. Właśnie. Nie czułam strachu, i ta ciężkość nie była jak coś co mnie przygniata, raczej jak ktoś kto siada obok na łóżku i powoduje że materac trochę się ugina. Tak to czułam. To jest dziwne że teraz to tak opisuję, ale tak właśnie było.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To jest piękny opis. Ta ugięcie materaca. Właśnie takie konkretne, zmysłowe szczegóły są trudne do wyjaśnienia samym stresem. Stres nie robi szczegółów, robi raczej mgłę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Daneczka Zgadzam się z tym całkowicie. Mgła to dobre słowo na sny ze stresu. A tu jest odwrotnie, ostrość, szczegółowość, zapach, temperatura emocjonalna. To inny rodzaj doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i mam łzy w oczach szczerze mówiąc. To że Majka.ka to wszystko opisuje, te szczegóły, tę ciepłość, to jest odwaga. Chciałam tylko powiedzieć że to czytanie wiele mi daje. Przepraszam że to o sobie piszę, ale nie mogłam nie napisać.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Majka, mam jeszcze jedno pytanie bo coś mi tu nie daje spokoju. Ten moment kiedy poczułaś ugięcie materaca, czy to było zanim zobaczyłaś postać czy jednocześnie, czy może dopiero potem? Kolejność może tu dużo mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gebda Najpierw ciężkość i ugięcie, potem świadomość że jest coś przy mnie, a dopiero potem zobaczyłam postać przy głowie łóżka. Nie przez oczy, bo miałam je zamknięte, ale tak jakby wewnętrznie wiedziałam gdzie stoi. To trudne do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kolejnosc ktora opisujesz jest bardzo specyficzna. Fizyczna informacja pierwsza, potem świadomość obecności, potem obraz. To nie jest typowy sposób w jaki konstruujemy sny z pragnienia, tam zwykle jest odwrotnie, najpierw widzimy to czego chcemy.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: