Forum

Asystent AI
Sny, które budzą mn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które budzą mnie śmiechem lub płaczem - gwałtowne emocje bez przyczyny

Strona 1 / 2

Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce na taki temat, ale nie potrafię tego sobie wytłumaczyć i myślę, że tu mi ktoś pomoże. Chodzi o to, że kilka razy w miesiącu budzę się albo ze śmiechem, dosłownie chichotem, albo z płaczem i łkaniem. I za każdym razem gdy próbuję sobie przypomnieć sen, to albo nie pamiętam go w ogóle, albo nie ma tam nic, co by uzasadniało taką reakcję. Normalny sen, coś zwyczajnego się dzieje, a ja wstaję zalana łzami. Poza tym zauważyłam jedną dziwną rzecz - niektóre moje sny są bardzo wyraźne kolorowo, niemal jak film, a inne są zupełnie szare, jakby ktoś wyłączył kolory. Czy to w ogóle coś znaczy? Czy ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
137 odpowiedzi
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz z emocjami bez wyraźnej przyczyny jest znane i ma swoje uzasadnienie. Nie zawsze pamiętamy pełen sen, ale ciało i układ limbiczny pamiętają reakcję. To co zostaje po przebudzeniu to właśnie ta emocjonalna reszta, ślad po czymś, co odbyło się na głębszym poziomie. W podejściu jungiańskim powiedziałoby się, że praca odbyła się w warstwach, do których nie mamy łatwego dostępu. Ale zanim wejdę głębiej, mam do ciebie pytanie - czy te śmiechy i płacze zdarzają się losowo, czy może częściej w konkretnych okresach? Na przykład przed ważnymi wydarzeniami, przed pełnią, przy zmianach w życiu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Irga Mnie od razu zainteresował ten wątek z kolorami. U mnie też tak bywa i od lat próbuję to powiązać z układem planet. Zauważyłam, że sny szare często przychodzą gdy Saturn jest silny w transycie, a te kolorowe, wręcz przesycone barwami, częściej przy Jowiszu albo Neptunie. Oczywiście nie mam na to twardych dowodów, to moje własne obserwacje przez lata. Ale to ciekawe, że aż dwa takie zjawiska naraz - i emocje, i kolory. Czy te gwałtowne budzenia zbiegają się z kolorowymi snami czy raczej z tymi szarymi?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 684

@Filomena_67 Wracam do tego co napisała Filomena o kolorach i planetach, bo to mnie zastanawia. Czy prowadziłaś jakiś dziennik snów przy tym? Bo sama obserwacja to jedno, ale powiązanie z konkretnym tranzytem wymyśla sporo zmiennych. Jak długo to badałaś zanim wyciągnęłaś wniosek o Saturnie?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Hortensja_D Dziennik prowadzę od wielu lat, zapisuję sny i przy okazji notuję też pozycje kluczowych planet, nie codziennie, ale przy ciekawszych snach. Nie twierdzę że to żelazna reguła, ale wzorzec mi się powtarza na tyle często, żeby zwrócić uwagę. Saturn daje takie sny gdzie kolory są stłumione, przytłumione, jakby przez mgłę. Neptun odwrotnie, wszystko jest nasycone, często niemal halucynogenne. To może oczywiście zbieżność, ale skoro widzę to regularnie, to traktuję jako wskazówkę, nie pewnik.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Irga Hmm, nigdy tak tego nie analizowałam pod kątem dat. Teraz jak się zastanawiam, to chyba bardziej przy zmianach w życiu, ale nie jestem pewna. Ostatnio dużo się u mnie dzieje, trochę stresu, więc może dlatego to się nasiliło. A ta warstwa, o której piszesz, głębsza - czy można jakoś do niej dotrzeć? Znaczy, czy jest jakiś sposób żeby zapamiętać więcej z takich snów?


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja sie wypowiem, bo sny to moje ulubione zagadnienie. Szare sny to prawie zawsze sygnał ze astral jest zablokowany, czyimś negatywnym wpływem albo właśnym. Kolorowe znaczą ze jest dostęp do wyzszych wibracji. Emocje po przebudzeniu to echo z poprzednich żyć, nie ma co szukać przyczyny w tym śnie ktory pamietasz. To przychodzi z głębiej. Miałem tak że płakałem po śnie i okazało się ze przeżywałem traumę z poprzedniego wcielenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dzikitaurus Muszę się zatrzymać przy tym co napisałeś, bo to dość mocne uproszczenie. Szare sny jako znak zablokowanego astralu i negatywnego wpływu to teza, która wymaga sporego uzasadnienia. Skąd taka pewność? Bo w literaturze oneirycznej, choćby u van de Castle'a czy w pracach LaBerge'a, nie ma takiej jednoznacznej interpretacji. Brak koloru może wynikać z wielu rzeczy, w tym z poziomu pobudzenia kory wzrokowej w danej fazie snu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Irga No ale van de Castle to nauka a nie ezoteryka, a my tu na forum ezorycznym rozmawiamy. Astral to nie jest coś co badają naukowcy więc nie ma co przywoływać literatury. Moje doświadczenie i doświadczenie innych ezoteryków jest tu ważniejsze. Poza tym nie napisałem że na pewno, napisałem prawie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałam cały wątek i chcę się włączyć, bo temat jest serio ciekawy. Przede wszystkim rozróżniłabym dwa zjawiska, które tu zostały wrzucone do jednego worka. Emocje po przebudzeniu bez pamiętania snu to jedno, a kolory w snach to drugie. Mogą być powiązane, ale nie muszą. Co do emocji - w tradycji magicznej traktuje się takie przebudzenia jako sygnał pracy nocnej, która odbyła się poza obszarem świadomej pamięci. Coś zostało przepracowane. Płacz bywa oczyszczający, śmiech może oznaczać moment przełomu. Ale żeby powiedzieć coś więcej, chciałabym wiedzieć jak często to się zdarza i czy następnego dnia po takim przebudzeniu coś się czujesz inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Nocnica Tak, właśnie! Następnego dnia po płaczu w nocy często czuję się dziwnie lekko, jakby coś mi zeszło z serca. Po śmiechu różnie, czasem czuję się dobrze, a czasem mam takie poczucie, że coś mnie ominęło, że nie zdążyłam czegoś zrozumieć. Dzieje się to może raz na tydzień, może rzadziej.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To z tą lekkością po płaczu bardzo mnie uderzyło, bo ja mam identycznie! Śni mi się coś, płaczę przez sen i wstaję jakby lżejsza. Zawsze myślałam, że to moje ciało po prostu rozładowuje stres. Ale jak czytam co Nocnica pisze o pracy nocnej, to zaczynam się zastanawiać czy to nie jest coś więcej. Nigdy wcześniej nie wiązałam tego z ezoteryką, bardziej z psychologią. Czy te dwa podejścia się wykluczają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Kamilka51 Nie wykluczają się, wręcz przeciwnie. Psychologia głębi i wiele nurtów ezoterycznych mówią w gruncie rzeczy o podobnych procesach, tylko innym językiem. Jung sam czerpał z tradycji ezoterycznych i alchemicznych, nie było dla niego ostrej granicy. Płacz jako rozładowanie i płacz jako oczyszczenie to może być ten sam proces opisany z dwóch perspektyw.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do Irgi, bo wcześniej wspomniała o fazie snu i korze wzrokowej. Czy to znaczy że brak kolorów jest po prostu wynikiem tego, w jakiej fazie snu mamy ten sen? Czytałem gdzieś że w REM sny są bardziej wyraźne, ale nie wiem czy kolor z tym związany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Czarodziej Częściowo tak. W fazie REM sny są najbardziej żywe i kolorowe, bo aktywność kory wzrokowej jest wtedy wysoka, niemal jak przy przebudzeniu. Ale to nie jest jedyna zmienna. Są ludzie, którzy twierdzą że nigdy nie śnią kolorowo, i badania wskazują że to może być kwestia indywidualna, związana ze sposobem przetwarzania obrazu przez konkretny mózg. Więc kiedy ktoś mówi "mój sen był szary" to może oznaczać różne rzeczy - inne stadium snu, ale też po prostu inny styl śnienia tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, ja patrzę na to trochę inaczej. Pracuję z kartami od lat i zauważyłam, że kiedy klienci opisują mi sny przed seansem, to właśnie te z gwałtownymi emocjami bez wyraźnej przyczyny są często zapowiedzią jakiegoś przełomu. Nie mówię że sen to tarota, ale emocja jako sygnał, nie jako następstwo czegoś, to coś na co zwracam uwagę. Ta ulotność, brak konkretnego powodu, to może być właśnie znak że komunikat był ważny, ale jeszcze nie gotowy na świadomy odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam od początku i mam wrażenie że nikt nie zapytał o jedną rzecz. Czy przed snem robisz coś szczególnego? Oglądam filmy przed snem, czytam, medytujesz? Pytam bo słyszałam że to może wpływać na to jak śnimy i czy w ogóle pamiętamy sny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Polcia Och, to dobre pytanie! Zazwyczaj sprawdzam telefon, scrolluję trochę, czasem oglądam coś krótkiego. Nie medytuję regularnie, próbowałam kilka razy ale mi to nie wychodziło. Dlaczego pytasz? Czy to może mieć wpływ na te emocje w nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Telefon przed snem to coś, o czym naprawdę warto wiedzieć w kontekście snów. Niebieskie światło ekranu zaburza wejście w głębokie fazy snu, ale poza tym stroumień obrazów i emocji z mediów społecznościowych tuż przed zaśnięciem bywa jak podpałka. Psychika dostaje mnóstwo niedokończonych bodźców i może je przerabiać nocą właśnie jako tę nieuchwytną emocjonalną zawieruchy. To nie oznacza, że to wyklucza interpretację ezoteryczną, ale jest zmienną, którą warto wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Nocnica No ale telefon to jedno a sen to drugie. Nawet jeśli ogladasz cosś przed snem, to nie tłumaczy tego ze budzisz sie płaczem po śnie który wygląda zupełnie normalnie. Tu ewidentnie chodzi o coś głębszego. Może kwestia jak pisałem wcześniej, echa z poprzednich wcieleń. To sie nie da wyjaśnić "niebieskim swiatłem ekranu".


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trochę mnie niepokoi jak szybko przeszliśmy od obserwacji do pewnych diagnoz. Poprzednie wcielenia, zablokowany astral, sygnały przełomu, każde z tych wyjaśnień może być trafne dla kogoś, a dla kogoś innego zupełnie nie. Zanim się zbyt głęboko wciągniemy w interpretację, może warto zapytać jak długo to trwa i czy zmieniło się coś w życiu mniej więcej w tym czasie kiedy to się zaczęło? Kontekst życiowy często więcej mówi niż sama treść snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Anusia67 Masz rację i trochę mi ulżyło jak to napisałaś. Bo czytam to wszystko i z jednej strony czuję że trafia mi to do przekonania, a z drugiej sama nie wiem co jest moim przypadkiem. Ale czy mogę zapytać, co miałaś na myśli mówiąc żebym obserwowała wzorzec? Jak właściwie powinnam to robić, żeby to miało jakiś sens?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chodzi mi o coś bardzo prostego, choć wymaga cierpliwości. Przez jakiś czas, powiedzmy przez miesiąc, zapisuj przy każdym takim śnie kilka rzeczy: czy sen był kolorowy czy szary, jaka emocja po przebudzeniu, co działo się poprzedniego dnia, czy byłaś zmęczona, zestresowana, czy coś ważnego się działo. Nie szukaj na razie żadnej teorii, tylko zbieraj dane. Wzorzec sam zacznie się wyłaniać, jeśli jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Anusia67 Właśnie to jest podejście, które naprawdę coś daje. I wiesz co, mogłabym dodać do tej listy jeszcze jedną zmienną, która często umyka, a mianowicie porę przebudzenia. Emocje po śnie o trzeciej w nocy i po śnie o szóstej rano potrafią mieć zupełnie inne źródło fizjologiczne, bo jesteśmy w innej fazie cyklu. Czy budzisz się z tymi emocjami zawsze o podobnej porze, czy różnie?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Irga Teraz jak się zastanawiam, to chyba częściej w nocy, tak między trzecią a czwartą. Ale nie jest to reguła, zdarzało się też rano. Czy ta godzina naprawdę może coś zmieniać?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta godzina to akurat coś, co pojawia się w bardzo wielu tradycjach i nie bez powodu. W wielu nurtach magicznych i szamańskich pora między drugą a czwartą w nocy jest uważana za czas najcieńszej zasłony, kiedy to co z podświadomości ma najłatwiejszy dostęp do świadomości. Irga pewnie patrzy na to przez pryzmat faz snu, ja przez pryzmat rytmu duchowego, ale efekt może być ten sam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Nocnica No właśnie, godzina 3 w nocy to nie przypadek. To jest godzina gdy wszelkie energie sa najbardziej aktywne, i złe i dobre. Jak ktoś sie budzi akurat wtedy z silną emocją to może to być nie tylko sen ale tez cos z zewnątrz. Nie mówię że od razu coś złego ale trzeba brać to pod uwage.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dzikitaurus Co rozumiesz przez "coś z zewnątrz"? Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem co sugerujesz, zanim się do tego odniosę.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Irga No energię, istoty, wpływy. Nie zawsze śpimy sami w sensie energetycznym. Znam przypadki gdzie ktoś regularnie się budził o tej porze i okazało się ze miał bardzo zanieczyszczone pole energetyczne. Po oczyszczeniu przestał. Mam to z praktyki a nie z ksiąek.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, a czy ktoś próbował czegoś żeby to pole energetyczne oczyścić i sprawdzić czy to rzeczywiście pomaga na te nocne emocje? Bo ja słyszałam różne rzeczy, sól, kadzidło, turmalin przy łóżku, ale nie wiem czy ktokolwiek tu to testował konkretnie pod kątem snów.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Kamilka51 Pracuję z kamieniami od lat i turmalin przy łóżku to jedno z pierwszych rzeczy które polecam osobom z niespokojnym snem. Ale zaznaczam, że kamień kamień to nie jest gotowe rozwiązanie samo w sobie, trzeba go regularnie oczyszczać, bo pochłania co ma pochłaniać. Jeśli tego nie robisz, przestaje działać albo wręcz odwrotnie. Czy próbowałaś czegoś w tym kierunku?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 684

@Anetta.1 Wracając do tej godziny nocnej, bo mi się to złącza z czymś innym. Czytałam o tak zwanym rytmie dobowym w kontekście wróżb i snów profetycznych, i właśnie ta pora jest wymieniana jako szczególna dla wizji. Ale to nie jest tylko tradycja magiczna, to też jest udokumentowane w różnych religiach, modlitwa nocna, czuwanie, straż duchowa. Ciekawi mnie czy ktoś z was świadomie kiedyś w tej porze próbował coś zrobić, jakiś rytuał albo obserwację?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Hortensja_D Tak, przy jednym z tranzytów Neptuna notowałam właśnie sny o tej porze, bo Neptun rządzi sferą snów i podświadomości i przy jego aktywacji naprawdę warto patrzeć co się w nocy dzieje. Nie robiłam rytuałów, ale prowadziłam szczegółowy dziennik przez kilka tygodni. Wyniki mnie zaskoczyły, wzorzec był bardzo wyraźny.


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Filomena_67 A co dokładnie oznacza ten tranzyt Neptuna? Nie znam się na astrologii, ale czy to znaczy że każdy ma takie sny przy tym tranzycie, czy tylko osoby z jakimś szczególnym układem?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czarodziej To jest właśnie to co sprawia, że astrologia jest złożona, bo tranzyt działa różnie zależnie od tego jak Neptun jest umiejscowiony w natywnym horoskopie danej osoby. Ktoś z Neptunem w silnej pozycji natal może czuć to bardzo intensywnie, ktoś inny prawie nie zauważy. Ale długie tranzyt przez XII dom, który jest domem snu i tego co ukryte, to już jest coś co większość osób odczuwa w jakiś sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, zgubiłam trochę wątek, ale to co mówicie o energii i oczyszczaniu pola mnie bardzo ciekawi. Mam w domu kilka kamieni kupionych dawno temu, ale nie oczyszczałam ich chyba nigdy. Czy to mogłoby mieć jakiś wpływ na to co czuję w nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest akurat bardzo możliwe. Kamienie leżące w jednym miejscu latami, szczególnie w sypialni, mogą kumulować bardzo różne energie, twoje, ale też z przestrzeni. Nie chcę cię straszyć, bo to nie jest nic dramatycznego, ale oczyszczenie ich choćby w soli lub na świetle księżyca i zobaczenie czy cokolwiek się zmieni jest naprawdę prostym krokiem, który nic nie kosztuje. Co to za kamienie, pamiętasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Anetta.1 Też mam pytanie o te kamienie, bo mam w domu kilka i teraz się zastanawiam. Czy jest jakaś różnica między kamieniami, które po prostu stoją jako dekoracja, a tymi które są intencjonalnie ułożone? Bo nigdy nie myślałam o tym co mam na półce jako o czymś aktywnym.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Polcia To dobre pytanie, ale trochę mnie niepokoi że rozmowa znowu odpłynęła. Wróćmy może do Walentyny i jej emocji po przebudzeniu, bo od tego się zaczęło. Walentyna, robiłaś kiedykolwiek jakiś zapis snu zaraz po przebudzeniu, choćby kilka słów na telefonie? Nawet jeśli nie pamiętasz obrazu, sama emocja jest ważna i warto ją notować.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Anusia67 Nie, nigdy tego nie robiłam, bo zwykle przez te łzy albo śmiech jestem trochę rozkojarzaona i nie myślę o notowaniu. Ale chyba powinnam spróbować, prawda? Mam wrażenie że potem przez dzień pamiętam to uczucie, ale nie potrafię go opisać. To jest właśnie dziwne, emocja jest realna, a jej przyczyna gdzieś ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz, emocja bez obrazu, jest akurat bardzo typowe dla snów z fazy głębokiego snu, NREM, gdzie aktywność hipokampu jest inna niż w REM i treść snu nie zostaje zakodowana w pamięci, ale stan emocjonalny tak. To nie jest tajemnica ani anomalia, to jest po prostu mechanizm. Ale to też nie znaczy że nie ma znaczenia, bo to ciało i psychika po prostu przetworzyły coś, czego świadomy umysł nie zdążył uchwycić. Pytanie co to było, i tu jest przestrzeń zarówno na interpretację psychologiczną jak i ezoteryczną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Nocnica To co napisałaś, Nocnico, o tej emocji bez obrazu, to jest dokładnie to. Czuję coś bardzo mocno po przebudzeniu, ale nie mam z czego się to wziąć. Żadnego obrazu, żadnej sceny, nic. Tylko to uczucie. I teraz się zastanawiam, czy jeśli nie ma treści do zapamiętania, to w ogóle jest sens pisać dziennik? Bo co mam wpisać?


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to jest warte zapisania. Godzina, intensywność, rodzaj emocji, co czułaś w ciele, czy było zimno, napięcie, czy puls był szybki. To jest materiał diagnostyczny. Treść snu jest jednym z wielu tropów, nie jedynym. Czy masz poczucie, że te emocje po przebudzeniu zmieniają ci nastrój na cały dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Irga Tak, zdecydowanie. Jak się obudzę ze śmiechem, to mam taki dziwny nastrój, lekki, trochę nieswój, jakby coś się zaraz miało wydarzyć dobrego. A jak z płaczem, to przez kilka godzin chodzi za mną coś ciężkiego. Nawet nie smutek, bardziej taka tęsknota za czymś czego nie umiem nazwać. To jest niesamowite, że to trwa tak długo.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz z tą tęsknotą bez nazwy jest klasycznym śladem emocjonalnym po aktywności ciała migdałowatego podczas snu. Ta struktura przetwarza emocje niezależnie od narracji, więc możesz mieć głęboki ładunek emocjonalny przy zerowej treści fabularnej. Ale to co mnie tu ciekawi z perspektywy pracy ze snami, to właśnie ta różnica między śmiechem a płaczem. Czy mają różną porę? Czy płacz zdarza się częściej w środku nocy, a śmiech rano?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Nocnica O, to jest dobre pytanie, bo faktycznie mam wrażenie, że śmiech zdarza mi się bardziej rano, a płacz w nocy. Ale nie jestem pewna, bo nie notowałam. Zacznę od teraz to zapisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jeśli tak jest, to pasowałoby to do tego co mówiłam wcześniej o rytmie dobowym. Nocne przebudzenia z płaczem to często przetwarzanie czegoś głębszego, co leży pod spodem od dłuższego czasu, a poranny śmiech może być związany z rozluźnieniem, z tym że ciało i psychika są bliżej granicy czuwania. Mam pytanie do Irgi, czy ta różnica między NREM a REM odpowiadałaby właśnie takiemu podziałowi na noc kontra rano?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Hortensja_D Tak, w uproszczeniu tak. Późna noc i wczesne rano to więcej REM, który jest bogatszy w emocje i obrazy. Środek nocy to więcej głębokiego NREM, gdzie jak mówiłam wcześniej, emocja zostaje, ale obraz nie. Więc jeśli Walentyna budzi się z płaczem bez obrazu głównie w środku nocy, to jest to spójne z mechaniką snu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Irga Ale mechanika snu to jest tylko część prawdy. Ja rozumiem że Irga jest od tej biologicznej strony, ale jeśli te same wzorce powtarzają się regularnie o tych samych porach, to już nie jest tylko przypadek fizjologiczny. Regularność to jest sygnał. I to właśnie bym sprawdzał w pierwszej kolejności, co sie powtarza, nie dlaczego to sie dzieje od środka.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Dzikitaurus Nie twierdzę, że to tylko biologia i nie twierdzę, że nie ma regularności. Twierdzę, że zanim przejdziemy do interpretacji, warto wiedzieć co się powtarza, a żeby to wiedzieć, trzeba zapisywać. To jest punkt wspólny dla obu podejść, nie?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Irga No dobra, tu sie zgadzam. Zapis ma sens zawsze. Ale co z tymi kolorami o których Walentyna pisała na początku? Bo jakoś wszyscy to pominęli, a to jest bardzo konkretny trop w interpretacji snów.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Też to zauważyłam, że sprawa kolorów gdzieś zniknęła. Walentyna, bo ty pisałaś że jedne sny są kolorowe, inne szare, czy to się jakoś łączy z tymi emocjami? Czyli sny ze śmiechem są kolorowe, a te z płaczem szare, czy nie ma tu żadnego wzorca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Kamilka51 Ooo, nigdy o tym tak nie myślałam! Teraz próbuję sobie to poukładać z pamięci i chyba nie ma prostej zależności. Pamiętam kolorowy sen po którym płakałam i szary po którym się śmiałam. Ale może jednak jest jakiś wzorzec, tylko go nie widzę bo nie mam tego zapisanego. To chyba też powinnam notować.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kolor w snach to jest temat, który w astrologii często pojawia się przy Neptunie właśnie, ale też przy Saturnie i jego aspektach. Sny szare, pozbawione koloru były u mnie wyraźnie częstsze przy ciężkich tranzytach Saturna. Nie jest to coś o czym piszą wszystkie podręczniki, ale obserwowałam to na swoich danych przez kilka lat. Nie twierdzę, że każdy szary sen to Saturn, ale jak Walentyna kiedy się urodzi, to mogłabym zerknąć co się teraz dzieje w tranzycie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Filomena_67 A jak ktoś zupełnie nie zna astrologii i nie ma policzonych tranzytów, to czy jest jakiś inny sposób żeby sprawdzić czy kolor snu coś znaczy? Bo to ciekawe, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czarodziej Możesz zacząć od prostego obserwowania, bez żadnej astrologii. Notuj kolor dominujący, albo brak koloru, i notuj jak się budzisz. Po kilku tygodniach często widać wzorzec, który mówi więcej niż jakakolwiek teoria. Ja tak zaczęłam zanim w ogóle wiedziałam co to transit.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Walentyny i tej emocji, która zostaje na cały dzień. Czy masz w sypialni cokolwiek co mogłoby wzmacniać te stany? Pytam konkretnie, bo kamienie o których wspominałaś wcześniej i których nie oczyszczałaś, mogą działać jak swego rodzaju akumulator. Nie straszę, ale to jest realna możliwość do sprawdzenia, skoro i tak zamierzasz zacząć dziennik.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Anetta.1 A jak Walentyna oczyszcza te kamienie, to czy emocje po snach mogą się zmienić od razu, czy to raczej kwestia tygodni? Pytam bo sama mam kilka rzeczy w pokoju o których nigdy nie myślałam w ten sposób i teraz mnie to trochę niepokoi.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Polcia Nie ma jednej odpowiedzi, to zależy od tego jak długo kamienie stały nieoczyszczone i jak jest wrażliwa energetycznie dana osoba. Czasem zmiana jest odczuwalna dość szybko, czasem trzeba tygodnia. Ale żeby to w ogóle ocenić, trzeba zacząć od zapisu, bo inaczej nie będzie punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę się upewnić, że Walentyna ma konkretny plan na wyjście stąd, bo mamy dużo wątków naraz. Mamy: dziennik emocji z godziną i kolorem, oczyszczenie kamieni w sypialni, i ewentualnie sprawdzenie danych urodzeniowych do tranzytu. Walentyna, które z tych rzeczy wydają ci się teraz najbardziej do zrobienia? Nie musisz brać wszystkiego naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Najbardziej naturalny wydaje mi się dziennik, bo to nic nie kosztuje i mogę zacząć dziś w nocy. Kamienie też oczyszczę, bo leżą sobie od lat i to brzmi rozsądnie. Z astrologią to muszę się zastanowić, bo się na tym nie znam i nie chcę wchodzić w coś co nie zrozumiem. Ale bardzo wam wszystkim dziękuję, bo zaczęłam ten temat z poczuciem że to jest dziwne i niewyjaśnialne, a teraz czuję że jednak mogę to jakoś zbadać. Naprawdę, wielkie dzięki.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest dobry kierunek, ale mam jeszcze jedno pytanie do Walentyny, bo nikt go jeszcze nie zadał. Czy te sny z gwałtownymi emocjami zdarzają się częściej po jakichś szczególnych dniach? Stresujących, ważnych, albo odwrotnie, po dniach bardzo spokojnych? Bo to też może być trop.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Hortensja_D, to jest pytanie, nad którym nigdy się nie zastanawiałam i teraz naprawdę się zatrzymuję. Próbuję sobie przypomnieć i... nie wiem. Mam wrażenie, że te sny nie są przywiązane do trudnych dni, ale to tylko wrażenie, bo nie mam żadnych danych. Mogę równie dobrze się mylić. Chyba faktycznie muszę zacząć notować to wszystko razem, żeby zobaczyć jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło, że intuicja tu nie wystarczy, bo mózg bardzo chętnie nam podsuwa wzorce których nie ma, albo ukrywa te które są. Walentyna, dorzuć do dziennika też krótką notatkę o dniu, nawet jedno zdanie. Stresujący, spokojny, coś ważnego się wydarzyło. To potem naprawdę daje obraz, szczególnie przy tych emocjach bez historii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Hortensja_D Zgadzam się z Hortensją w tej kwestii. To co opisuje jako emocja bez kontekstu sennego, bez fabuły, prawie zawsze ma kontekst dzienny, tylko nieoczywisty. Może nie wielkie wydarzenie, ale kumulacja małych napięć. Albo coś co brzmiało niewinnie, ale ciało zarejestrowało inaczej. Walentyna, masz jakieś dni które są dla ciebie regularnie bardziej obciążające? Niekoniecznie dramatyczne, nawet rutynowo trudne?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Irga Hmm, poniedziałki chyba. Mam trudny powrót do rytmu po weekendzie i często czuję się wtedy spięta, ale zupełnie normalnie, nie dramatycznie. Czy to mogłoby aż tak wpływać na sny z poniedziałku na wtorek?


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Jak najbardziej tak. Niskie, przewlekłe napięcie potrafi działać na sen silniej niż jednorazowy stres, bo nie rozładowuje się w żaden oczywisty sposób i kumuluje się przez kilka cykli sennych. Sprawdź właśnie te noce poniedziałkowe, to będzie dobry punkt startowy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Irga Ale chwila, bo mnie to nie przekonuje do końca. Jeśli by chodziło tylko o kumulacje stresu to miliony ludzi budowałoby się z płaczem w każdy wtorek. A jednak nie każdy tak ma. Coś musi być w samej Walentynie, w jej wrażliwości, może w kanale przez który odbiera te rzeczy. To nie jest kwestia poniedziałków.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Dzikitaurus No ale przecież nikt nie mówi, że każdy tak ma. To że ktoś jest bardziej wrażliwy nie wyklucza tego że poniedziałki mają znaczenie, jedno i drugie może być prawdą jednocześnie, nie?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Kamilka51 Może i tak, ale skupianie sie na dniach tygodnia to szukanie po omacku. Wolę patrzeć na fazę księżyca, bo to jest konkretny cykl i ma zbadany wpływ na sny. Walentyna, sprawdzałaś kiedyś czy twoje intensywne sny łączą się z pełnią albo nowiem?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Dzikitaurus Księżyc to jest dobry trop i też go polecam, ale powiem szczerze, że przy snach emocjonalnych bez obrazu najbardziej sprawdzał się u mnie właśnie Saturn, a nie Księżyc. Pełnia podbija intensywność, ale Saturn decyduje o tym co leży pod spodem i czeka na przetworzenie. To są dwie różne warstwy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: