Forum

Asystent AI
Sny o wyjściu ze sw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o wyjściu ze swojego ciała, ale nie mogę się ruszyć - co się stało w innym wymiarze

Strona 3 / 3

Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To czekanie na paraliż mnie zastanawia. Czy to nie jest tak że jak ktoś czeka na taki stan, to właśnie wtedy najtrudniej go doświadczyć? Coś czytałam że tu potrzebna jest taka... neutralność? Ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Inkantacja Masz rację co do czekania. Intencja jest ważna, ale napięcie które za nią idzie działa jak blokada. To dotyczy zresztą większości stanów zmienionych, nie tylko paraliżu. Im bardziej się starasz, tym bardziej odpycha.


Odpowiedz
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Malinowa Ale jak więc ktoś ma to praktykować jeśli ani czekać nie można, ani specjalnie szukać? To brzmi jak przepis na nic.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Wera_K Nie na nic, tylko na cierpliwość. To nie jest tak że to jest nieosiągalne, po prostu mechanizm jest inny niż przy rytuale gdzie siadasz, robisz kroki jeden dwa trzy i gotowe. Tu chodzi bardziej o stan który stwarzasz, nie o działanie które wykonujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak w takim razie odróżnić ten stan od zwykłego zasypiania? Bo z tego co Majka opisała, to chyba zaczęło się właśnie przy zasypianiu. Czy jest jakaś granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Daneczka Granica jest, ale subiektywna. Przy normalnym zasypianiu świadomość odpływa. Przy tym co Majka opisała, świadomość zostaje albo wręcz się wyostrza, przy czym ciało przestaje reagować. To jest ten punkt różnicy, ta przytomność mimo bezruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie głupie pytanie może, ale czy to co Majka opisuje, ta obecność, ciepło, to nie mógłby być też po prostu anioł stróż albo coś w tym rodzaju? Czy to musi być akurat ta osoba co odeszła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Grymuar Niekoniecznie musi być, to dobra uwaga. Przy takim otwarciu jak żałoba, ten stan podatności jak mówiła Gebda, kontakt może być różny. Ale to co Majka opisywała, ta specyficzna ciepłość, to poczucie że wie kto to jest, to jest dość charakterystyczne. Nie każde doświadczenie jest tak jednoznaczne dla osoby która je przeżywa.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, to rozpoznanie od środka jest chyba kluczowe. Majka, czy jak byłaś w tym stanie, to wiedziałaś kim jest ta obecność, czy dopiero po przebudzeniu doszłaś do wniosku że to mama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Aldona03 W środku wiedziałam. To było takie pewne, bez słów i bez obrazu nawet, ale pewne. Dopiero po tym zaczęłam się zastanawiać czy to możliwe, ale w samym śnie nie miałam wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest interesujące, ta pewność bez formy. Bo właśnie w tego rodzaju doświadczeniach ta wiedza często wyprzedza obraz. Trochę jak kiedy czujesz że ktoś stoi za tobą zanim się obejrzysz. Grazynka, to cię nie przekonuje bardziej niż te detale zewnętrzne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Zdzichu57 Przekonuje bardziej niż nic, tak. Ale nadal gdzieś z tyłu głowy mam to pytanie czy umysł w żałobie nie jest właśnie ekspertem od tworzenia takich pewności. Nie mówię że tak jest, mówię że nie wiem jak to sprawdzić i to mnie zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie to co mnie zatrzymuje przy całej tej rozmowie. Majka, ta pewność bez formy którą opisujesz, skąd wiesz że to nie jest po prostu to co chciałaś poczuć? Nie mówię że kłamiesz, naprawdę nie. Ale umysł w żałobie jest bardzo... kreatywny. Czy była jakaś chwila, choćby mała, kiedy pomyślałaś że to może być coś innego niż mama?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Grazynka Była. Już po, jak się obudziłam i zaczęłam myśleć. W środku nie, ale potem tak. Siedziałam i myślałam że może to byłam po prostu ja, moje własne pragnienie. I nie wiem. Serio nie wiem. Ale ta pewność w środku była tak inna od mojego myślenia na jawie, że to mnie zatrzymuje.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Grazynka To co Majka opisuje, ta różnica jakości między pewnością w stanie a wątpliwością po, to jest coś o czym naprawdę warto porozmawiać. Grazynka, a czy twój sceptycyzm dotyczy konkretnie tej sytuacji, żałoby, czy w ogóle nie wierzysz że taki kontakt jest możliwy? Bo to są dwa różne pytania i zależnie od odpowiedzi inaczej bym podchodziła do tego co mówi Majka.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Gebda Uczciwie? Nie wiem co wierzę. Przy duchach i takich rzeczach zawsze mi gdzieś w głowie siedzi że to może być neurologia, żałoba, sen. Ale też nie jestem w stanie powiedzieć że na pewno nic takiego nie istnieje. Dlatego tu jestem i pytam, a nie piszę że to bzdura.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Gebda, mam pytanie bo to mnie nurtuje od kilku postów. Mówisz o stanie podatności przy żałobie. Ale czy to znaczy że taki kontakt jest możliwy tylko wtedy, czy żałoba po prostu sprawia że człowiek jest bardziej otwarty na to co normalnie przechodzi niezauważone? Bo to by zmieniało całą interpretację.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Zdzichu57 Dobre pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale jeśli miałabym postawić tezę, to powiedziałabym że raczej to drugie. Żałoba nie tworzy kanału, ona go odsłania. Tyle że nie mogę tego udowodnić, więc powiedz mi, co ty czujesz jak porównujesz to z tym co wiesz o czakrach? Bo ten poziom odbioru energetycznego to twoje pole bardziej niż moje.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale słuchajcie, my tu rozmawiamy o tym czy to możliwe i dlaczego i jak to działa, a ja mam takie bardzo proste pytanie do Majki. Czy chciałabyś żeby to wróciło? I czy w ogóle czujesz że to cokolwiek zmieniło, że teraz jest jakoś inaczej z tą żałobą?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: