Forum

Asystent AI
Sny o rozmowach ze ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o rozmowach ze swoim głosem, gdy spaliśmy z czyimś dotykiem

Strona 2 / 2

Wpisy: 215
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, chcę trochę cofnąć. Bo mamy teraz kilka równoległych tropów — medium, ibbur, kanał, odbiorca. Ale nie zapytaliśmy Sennarii o jedną podstawową rzecz. Czy ten głos mówił w czasie teraźniejszym, przeszłym czy przyszłym? Bo to dużo zmienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Mikolajek.pl to jest naprawdę dobre pytanie i musiałam się chwilę zastanowić. Chyba przeszłym. Ale nie takim dawnym przeszłym — raczej jak coś, co było niedawno przemyślane, a nie powiedziane. Jakby głos mówił to, co tamta osoba myślała, leżąc obok mnie i nie zasypiając.


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli może to nie był sen proroczy, tylko... empatyczny? Coś, co zebrało to, co tamta osoba przeżywała wewnętrznie, gdy byłaś z nią blisko? Jakby dotyk i bliskość fizyczna otworzyły dostęp do warstwy, która normalnie jest zamknięta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Pytia to by było dla mnie bardziej zrozumiałe niż kanał dla ducha. Ale też trochę przerażające, bo wynikałoby z tego, że śpiąc obok kogoś, możemy nieświadomie wchodzić w jego myśli? Czy to jest bezpieczne?


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Goryczka55 bezpieczne w sensie co? Bo to pytanie zakłada, że jest jakaś granica, którą można przekroczyć nielegalnie. A może w bliskiej relacji ta granica jest umową, nie murem? Chcę zapytać Sennarii — czy ta osoba wiedziała, że Sennaria tak śni? Czy był między nimi jakiś rodzaj otwartości na te doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Tak, wiedziała. I to jest coś, o czym nie powiedziałam wcześniej, bo nie byłam pewna, czy to ważne. Ta osoba sama ma dość intensywne sny. Rozmawiałyśmy o tym. Więc może ta wzajemna otwartość na sen była czymś, co pozwoliło na takie... przeniknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@krystynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest piękne i jednocześnie bardzo niesamowite. To wzajemne rozmawianie o snach jako warunek do takiego spotkania. Jakby zgoda na bycie otwartym już była wystarczającym rytuałem. Mam pytanie — czy po tym śnie coś między wami się zmieniło, zanim jeszcze cokolwiek powiedziałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Krystynka tak. Ale sama nie wiem, czy to przez sen, czy dlatego, że on coś czuł i to czucie jakoś do mnie dotarło. To niemożliwe do rozplątania. Może właśnie o to chodzi — że nie da się oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@ksawera)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z takim prostym pytaniem przy tak głębokiej rozmowie, ale chcę dobrze zrozumieć — ten głos, który słyszałaś, brzmiał jak twój własny głos czy jak głos tej osoby? Bo to jest coś, czego nigdzie nie mogę się doczytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Ksawera mój głos, ale jej słowa. To jest właśnie to, co jest w tym wszystkim najbardziej dziwne. Gdyby to brzmiało jak jej głos, powiedziałabym, że to halucynacja albo że po prostu 'słyszałam' ją. Ale to był mój głos, moja barwa, moje tempo — a treść była zupełnie nie moja.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przepraszam, bo jestem tu totalnie z zewnątrz, ale właśnie to zdanie mnie uderzyło. Własny głos, cudze słowa. Czy to nie jest trochę jak... piszesz coś na dyktando? Ktoś dyktuje, a ty zapisujesz swoim charakterem pisma? To by pasowało do tej idei z medium.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Izuska to jest świetne porównanie i nie ma w nim nic z zewnątrz. Dyktando to naprawdę dobra metafora — bo w dyktandzie nie wymyślasz treści, ale jesteś aktywna. Bez ciebie ten zapis by nie powstał. Mediator, nie tylko kanał.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Mam z tym problem. Bo jeśli to jest dyktando, to kto dyktuje? I czy ta druga osoba robiła to świadomie? Czy może ona sama nie wie, że coś 'wysłała'? Bo to by zmieniało, jak rozumieć całe to doświadczenie — czy to współpraca duszy, czy coś, co dzieje się poza czyjąkolwiek kontrolą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 543

@Damianek74 myślę, że właśnie to jest najważniejsze pytanie w tym wątku i ono nie ma jednej odpowiedzi. Może obie wersje są prawdą jednocześnie — dusza wysyła bez wiedzy umysłu, a umysł tamtej osoby rano nie pamięta. Tylko ten, kto odebrał, wie, że coś przyszło.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

To, co napisała @Goplana, zostaje ze mną. Że tylko ten, kto odebrał, wie, że coś przyszło. I zastanawiam się teraz — czy powinnam była powiedzieć tej osobie? Zrobiłam to i jej reakcja była... dziwna. Nie zdziwiła się tak, jak bym się spodziewała. Jakby wiedziała, że coś wysłała, tylko nie wiedziała, że to dotarło.


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj. To znaczy, że ona nie była zaskoczona treścią, tak? Czy raczej nie była zaskoczona, że coś w ogóle do ciebie dotarło? Bo to bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Pytia bardziej to drugie. Jakby... wiedziała, że tamtej nocy dużo myślała o tych sprawach. Ale nie zdawała sobie sprawy, że to może gdzieś 'wyjść'. Jej słowa: 'nie wiedziałam, że to słychać'.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

'Nie wiedziałam, że to słychać' — to jest zdanie, które chciałbym zapamiętać. Bo to brzmi jak opis czegoś bardzo konkretnego. Nie 'nie wiem, co mówisz', nie 'to niemożliwe'. Ona opisała to jak emisję, której nie kontrolowała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Onufry66 ale czy to nie mogło być po prostu uprzejme? Czyli żeby nie powiedzieć 'nie wiem, o czym mówisz', powiedziała coś, co brzmi potwierdzająco, ale nic nie znaczy? Pytam szczerze, bo nie chcę od razu zakładać, że to potwierdza teorię.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 543

@Damianek74 to uczciwe pytanie, ale jest coś, czego nie da się udawać — reakcja ciała. Sennaria, czy ta osoba coś pokazała mimiką, gestem, zanim w ogóle odpowiedziała słowem? Czasem to, co dzieje się przed zdaniem, mówi więcej niż samo zdanie.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Goplana tak. Zatrzymała się. Naprawdę zatrzymała, zanim cokolwiek powiedziała. I to nie było zawahanie kogoś, kto szuka uprzejmej odpowiedzi — to było coś innego. Jakby sprawdzała wewnętrznie, czy to, co za chwilę powie, jest prawdą.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Zanim pójdziemy dalej — mam pytanie, które może być irytujące, ale muszę je zadać. Czy powiedziałaś jej treść tych słów, zanim zapytałaś o reakcję? Bo jeśli tak, to ona mogła dopasować swoje wspomnienia do tego, co usłyszała. Pamięć robi takie rzeczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Mikolajek.pl nie irytuje mnie to pytanie, wręcz przeciwnie. Powiedziałam jej treść. Wiem, co to znaczy dla interpretacji. Ale jej zatrzymanie było przed słowami, nie po. I ona powiedziała jedną rzecz, której się nie spodziewałam — że tej nocy myślała dokładnie o tym, ale 'inaczej to postawiła w głowie'. Że moje słowa były jak jej myśl, ale jakby przetłumaczona.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 531

To jest ważne rozgałęzienie. @Sennaria — jak myślisz, czy gdybyś nie spała fizycznie obok tej osoby, a tylko rozmawiała z nią intensywnie przez wiele godzin, ten sen by się zdarzył? Czy dotyk miał tu znaczenie, czy był tylko kontekstem?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Pytia nie wiem. Szczerze — nie wiem. Ale mam przeczucie, że właśnie to spanie obok, ten dosłowny kontakt ciał w przestrzeni, coś uruchomił. Rozmowy z tą osobą miałam wiele. Ten sen zdarzył się przy pierwszej nocy spędzonej razem. To trudno zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@krystynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

'Przetłumaczona' — to jest niesamowite. Jakby przejście przez ciebie coś zmieniło w tej myśli. Nie tylko ją przekazało, ale nadało jej inną formę. To mnie bardzo zastanawia — czy przetłumaczenie to w ogóle jeszcze ta sama myśl?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Zostawię was na chwilę z czymś, bo ta 'przetłumaczona myśl' daje mi do myślenia. W pewnych tradycjach hermetycznych mówi się, że sen to jedyne miejsce, gdzie nieświadomość jednej osoby może 'pisać' w języku innej. Nie kopiuje — tłumaczy. Stąd własny głos Sennariii z cudzą treścią. To nie błąd transmisji. To właśnie mechanizm.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 184

@Numerolog.2 przepraszam za głupie pytanie, ale co to znaczy 'pisać w języku innej osoby'? Bo to brzmi jakby każdy z nas miał inny wewnętrzny język, który sen musi jakoś przetworzyć, żeby był zrozumiały?


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Izuska dokładnie tak to rozumiem. Twoje obrazy senne, twoje symbole, twój rytm narracji — to jest twój język wewnętrzny. Jeśli do ciebie dociera coś zewnętrznego, sen musi to 'przetłumaczyć' na twój dialekt, inaczej byłoby niezrozumiałe. Stąd jej myśl, twój głos.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie, bo mnie to osobiście dotyczy. Czy takie 'tłumaczenie' może się zdarzyć też z osobą, z którą nie mamy bliskiej relacji, tylko byliśmy przez chwilę fizycznie blisko? Bo miałam podobne doświadczenie, ale z kimś zupełnie mi obcym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Forsycja właśnie miałam zapytać o to samo, bo siedzę tutaj i myślę — czy dotyk i bliskość fizyczna są warunkiem koniecznym, czy wystarczy jakaś intensywna emocjonalna więź na odległość? Bo Sennaria spała obok tej osoby, ale co z sytuacjami, gdy ktoś jest daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@ksawera)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsza rzecz, którą powiedziałaś w całym tym wątku. Że wcześniej były rozmowy, ale sen przyszedł przy pierwszej nocy wspólnie. Jakby ciało potrzebowało być w pobliżu, żeby coś się otworzyło, co słowa nie były w stanie otworzyć same.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Ksawera ale to może być też prozaiczne — po prostu pierwsze wspólne spanie to intensywne przeżycie, więc sny są intensywniejsze. Niekoniecznie dlatego, że coś 'przepłynęło'. Trochę się boję, że zbyt szybko idziemy w stronę wyjaśnienia duchowego, zamiast zapytać, czy Sennaria w ogóle normalnie śni takie sny.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Damianek74 rozumiem tę ostrożność i doceniam. Ale nie — nie śnię takich snów. Prowadzę dziennik snów od kilku lat. Moje sny są zazwyczaj bardzo obrazowe, symboliczne, pełne miejsc i ruchu. Ten był inny: prawie bez obrazów, tylko głos i słowa. To dla mnie dosłownie bezprecedensowe i właśnie dlatego tu piszę.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

Wracam do swojego pytania sprzed kilku postów, bo @Sennaria właśnie dała mi coś do myślenia. Powiedziałaś, że pierwsza wspólna noc coś uruchomiła, mimo że wcześniej były rozmowy. U mnie ta bliskość fizyczna była dosłownie przypadkowa — siedzieliśmy obok siebie przez kilka godzin, ramię przy ramieniu, bez żadnego szczególnego napięcia między nami. I tej samej nocy słyszałam głos, który nie był moim głosem, ale wychodził z moich ust we śnie. To mnie przeraziło wtedy, ale teraz myślę, że może było podobne do tego, co opisujesz.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Forsycja to jest bardzo ważne, co opisujesz, bo właśnie podważasz to, co ja czułam jako warunek konieczny. Myślałam, że potrzebna jest głęboka relacja plus fizyczna bliskość. Ale ty mówisz o przypadkowym kontakcie, bez napięcia. Co czułaś w tym głosie — że to był głos tej osoby, czy twój głos mówiący jej słowami?


Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

Słucham obu z was i mam pytanie, bo chyba nie do końca rozumiem różnicę. @Sennaria, w twoim śnie głos mówił rzeczy, które były myślami tej drugiej osoby. Forsycja, twój głos mówił rzeczy, których sama byś nie powiedziała. Czy to może być to samo zjawisko, tylko opisane z dwóch różnych perspektyw? Jakby jedno i drugie było tym samym 'tłumaczeniem', o którym pisał Numerolog.2?


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Goryczka55 to bardzo dobra obserwacja. Dwa opisy, dwa kąty widzenia. Jedna mówi 'to były jej myśli w moim głosie', druga mówi 'to były nie-moje słowa w moim głosie'. Może to naprawdę jest to samo, tylko inaczej zlokalizowane — raz czujemy źródło jako zewnętrzne, raz czujemy, że to my jesteśmy kanałem, ale nie autorem.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

mój głos. Zdecydowanie mój głos, ale mówiący rzeczy, których sama bym nigdy nie powiedziała — jakby ktoś mi dyktował zdania i moje usta je wypowiadały. Nie wiedziałam wtedy, że to może być coś więcej niż dziwny sen. Myślałam, że po prostu mój mózg przetwarza dzień.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

Zanim pójdziemy dalej — mam problem z tym, co @Forsycja opisała. Przypadkowy kontakt fizyczny, bez napięcia, bez bliskiej relacji, i efekt podobny do snu Sennarii, gdzie była i relacja, i pierwsza wspólna noc. Jeśli obie sytuacje dają podobny wynik, to co tak właściwie jest tu zmienną? Bo jeśli wystarczy siedzieć ramię przy ramieniu przez kilka godzin, to chyba każdy by tego doświadczał po każdym autobusie.


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Damianek74 to dobre pytanie, ale myślę, że brakuje tu jednego elementu — gotowości. Nie każdy jest równie przepuszczalny. Forsycja i Sennaria najwyraźniej mają ten rodzaj otwartości, który pozwala na tego rodzaju transfer. To nie kwestia siły bodźca zewnętrznego, tylko stanu odbiornika.


Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Numerolog.2 ale to trochę tautologia, nie? Czyli ktoś, kto tego doświadcza, jest 'przepuszczalny', a ktoś, kto nie doświadcza, nie jest. Jak to sprawdzić zanim się śni?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 531

To jest naprawdę dobry zarzut, @Damianek74. Numerolog.2, czy masz jakiś sposób na rozróżnienie, który nie opiera się tylko na wyniki? Bo inaczej to jest wyjaśnienie post factum — ktoś miał sen, więc był przepuszczalny.


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Pytia uczciwie — nie mam jednoznacznego testu. Ale są pewne predyspozycje, które można obserwować przed faktem: intensywność snów w ogóle, wrażliwość na zmiany energetyczne w przestrzeni, historia podobnych doświadczeń. To nie jest zero-jedynkowe. Sennaria, czy prowadziłaś dziennik snów zanim to się zdarzyło i czy widziałaś w nim jakiś wzorzec tego rodzaju otwartości?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Numerolog.2 tak, prowadziłam. I teraz gdy pytasz, przypominam sobie dwa wcześniejsze sny — nie tak wyraźne jak ten — gdzie też słyszałam głos, który był mój, ale mówił coś obcego. Oba były w okolicach intensywnych relacji, ale nie pamiętam, żeby były powiązane z fizyczną bliskością tamtej nocy. Nigdy ich nie połączyłam ze sobą, dopóki to się nie powtórzyło wyraźniej.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@krystynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

to chyba coraz bardziej jasne, że to nie był jednorazowy wypadek, tylko coś, co ty możesz robić, tylko nie zawsze tak intensywnie. Niesamowite, że dopiero teraz to łączysz. Czy te wcześniejsze sny też były bez obrazów, tylko głosowe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Krystynka jeden tak — prawie tylko głos, bez miejsca, bez postaci. Drugi miał trochę obrazów, ale dominował właśnie głos. Wtedy zapisałam je jako 'dziwne sny z mówieniem' i nie szukałam dalej. Teraz czuję, że powinnam wrócić do tamtych zapisków i sprawdzić, z kim byłam blisko tamtego okresu.


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

Zatrzymuję się przy jednej rzeczy, bo to ważne dla całej tej rozmowy. @Sennaria mówi, że wcześniejsze podobne sny mogły być związane z intensywnymi relacjami, ale niekoniecznie z fizyczną bliskością tej konkretnej nocy. Czyli jednak być może sam dotyk nie jest warunkiem koniecznym — to może być tylko jeden z wzmacniaczy. Czy ktoś z was miał podobny sen bez żadnej bliskości fizycznej, tylko przy bardzo silnej więzi emocjonalnej na odległość?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 543

@Mikolajek.pl ja miałam. Nie z głosem, ale z przejmowaniem czyichś myśli w obrazach sennych. Z osobą, z którą nie widziałam się od lat, ale w tamtym czasie byłyśmy w intensywnym kontakcie listownym. Rano opisałam jej coś, co 'zobaczyłam' — i ona powiedziała, że to był jej własny obraz, który miała przed zaśnięciem. Żadnej bliskości fizycznej, tylko bardzo mocna emocjonalna nitka.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: