Forum

Asystent AI
Sny o pamiętaniu pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pamiętaniu przyszłych rozmów, zanim je mamy

Strona 2 / 3

Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Emocja wyprzedzająca zdarzenie - to jest coś co bardzo mi znane, chociaż u mnie nie ma konkretnych słów, tylko właśnie to uczucie. Budzę się czasem z przekonaniem że coś trudnego się zbliża w rozmowie z mamą i zawsze mam rację co do tonu, nawet jeśli nie wiem co powie. Może to jest ta sama zdolność, tylko u mnie bez warstwy słownej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Stefcia96 to bardzo ważna obserwacja, bo sugeruje że może to zjawisko ma różne warstwy dla różnych osób - jedne odbierają treść dosłowną, inne sam ładunek emocjonalny. Emi, czy na początku też miałaś najpierw uczucia i dopiero potem zaczęłaś pamiętać słowa, czy słowa były od razu?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Cecylka99 to bardzo dobre pytanie i muszę się chwilę zastanowić. Wydaje mi się, że na początku rzeczywiście było najpierw uczucie - coś ciężkiego albo coś ciepłego po przebudzeniu, bez konkretnych słów. Ale nie wiem czy to dlatego, że słowa przychodziły później, czy po prostu ich wtedy nie zapamiętywałam. Różnica jest istotna, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Bardzo istotna. Bo jeśli słowa były tam od początku, tylko umysł nie był jeszcze wystarczająco przytomny żeby je złapać - to jedno. A jeśli najpierw przychodzi emocja i dopiero potem jakby 'ubiera się' w konkretne zdania - to zupełnie inny mechanizm. Emi, a kiedy te słowa zaczęłaś naprawdę pamiętać dokładnie? Był jakiś moment, jakiś przełom?


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja też mam to pytanie, bo u mnie jest podobnie jak Emi opisywała wcześniej - najpierw uczucie, że coś nadchodzi w rozmowie z bliską osobą, i to uczucie jest zawsze trafne. Ale słów nigdy nie pamiętam. Zastanawiam się czy da się jakoś 'przestroić' i zacząć odbierać treść, a nie tylko nastrój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Stefcia96 myślę, że to nie jest kwestia przestrojenia, raczej cierpliwości wobec siebie. Niektóre osoby naturalnie operują na poziomie emocjonalnym w snach, inne na symbolicznym, a jeszcze inne na werbalnym. I nie wiem czy to coś, co można po prostu wyćwiczyć wolą - to raczej jak głos, jedni mają wyższy, inni niższy. Ale dziennik snów rzeczywiście może coś otworzyć, bo wymusza skupienie na szczegółach.


Odpowiedz
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Wierzbina ale skąd wiadomo czy to jest kwestia 'głosu', czyli wrodzonych predyspozycji, a nie po prostu praktyki? Pytam serio, bo gdyby to było tylko wrodzone, to by znaczyło że albo masz to, albo nie. A to by trochę zamykało drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, nie zgadzam sie z tym że to tylko wrodzone. Szaman w wiosce nie rodzi sie z darem - jest przygotowywany latami, post, ciemność, brak snu kontrolowany. To są techniki które otwierają kanał. Wrodzone to jest może podatność, ale kanał można ćwiczyć. Emi chyba sama sobie otworzyła przez ten dziennik, nawet nie celowo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Dzikitaurus ale tu jest chyba różnica między tym co robią szamani a tym co opisuje Emi? Szamani aktywnie wywołują wizje, a Emi po prostu śni i to się dzieje samo. Czy to ta sama kategoria zjawisk?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Jagusienka efekt ten sam, droga inna. Jeden jedzie autobusem, drugi idzie pieszo. I tak i tak trafia do tego samego miasta. Emi doszła sama bo ma cienką zasłonę między jawą a snem, szaman tę zasłonę celowo przebija narzędziami. Nie mówię że to identyczne, ale podobne terytrorium.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

Zatrzymuję się na tym co powiedział @Dzikitaurus, bo to 'cienka zasłona' to jest określenie, które mi się tu naprawdę coś otwiera. Emi, czy masz wrażenie że w ogóle - nie tylko w snach - zdarza ci się wiedzieć coś zanim to się potwierdzi? Nie chodzi mi o wielkie przepowiednie, bardziej o małe rzeczy w codzienności.


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Tak, i to nawet nie zastanawiałam się wcześniej żeby to połączyć. Zdarza mi się wiedzieć kto dzwoni zanim spojrzę na telefon, albo czuć że ktoś bliski jest czymś przygnębiony zanim w ogóle cokolwiek powie. Ale myślałam że to po prostu uważność, znajomość tych osób. Teraz jak to piszę, to brzmi trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co teraz napisałaś jest dla mnie bardzo ważne! Bo to znaczy że może sny z konkretnymi słowami to nie jest osobne, odizolowane zjawisko - tylko ten sam kanał, który u ciebie działa też na jawie, tylko intensywniej i w bardziej skupionej formie w nocy. Czy ktoś bardziej doświadczony mógłby coś powiedzieć o tym połączeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisuje Emi i o co pyta Gruszanka - to faktycznie wygląda jak pewien spójny profil wrażliwości percepcyjnej. Nie chcę tego od razu etykietować, ale w pracy z intuicją mówi się czasem o osobach, które mają 'porowatą' granicę między sobą a otoczeniem. Taka osoba łapie więcej - zarówno na jawie jak i przez sen. Pytanie jest inne: czy Emi to komfortowe, czy czasem przytłaczające?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Cecylka99 szczerze - oba. Komfortowe kiedy to jest coś dobrego, kiedy wiem że rozmowa będzie lekka. Przytłaczające kiedy łapię czyjś zły nastrój w pokoju i nie wiem skąd to wiem, a nikt nic nie mówił. Ale z tymi snami o rozmowach jest jeszcze coś innego - one dają mi takie poczucie że nic nie jest przypadkowe. I to jest dziwnie spokojne uczucie, nawet gdy sen był trudny.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To 'nic nie jest przypadkowe' mnie bardzo uderza. Bo to nie brzmi jak lęk ani jak obsesja na punkcie kontroli - brzmi jak coś, co daje Emi jakieś zakorzenienie. Czy masz wrażenie że te sny cię uspokajają w jakimś głębszym sensie, nawet kiedy ich treść jest nieprzyjemna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Ninka tak, i wcześniej tego nie umiałam nazwać. To jest właśnie to słowo - zakorzenienie. Jakby świat miał jakiś porządek, nawet jeśli ja nie rozumiem reguł. To jest dziwne, bo obiektywnie trudna wiadomość senna powinna niepokoić, a u mnie działa odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie, może naiwne - czy to zakorzenienie które Emi opisuje mogłoby być czymś, co można by wzmocnić albo zbudować świadomie? To znaczy, czy ktoś kto tego nie ma naturalnie, mógłby jakoś do tego dojść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Szafirowa myślę że pytanie jest dobre, ale chyba warto je odwrócić. Zamiast pytać jak to wzmocnić, może najpierw warto sprawdzić co je blokuje? Większość z nas ma jakiś dostęp do tego rodzaju percepcji, tylko wypełniamy umysł tak bardzo że nie ma miejsca na cichsze sygnały. Cisza jest tu kluczem - dosłowna cisza i ta przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może trochę z innej strony niż reszta. Czy nie jest tak, że to co opisuje Emi może mieć jakieś zakorzenienie w wierzeniach, nie tylko ezoteryce? Bo w wielu kulturach sen był po prostu przestrzenią gdzie bogowie albo przodkowie przekazywali informacje. I to nie było traktowane jako coś niezwykłego, tylko jako normalny kanał komunikacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Bronek56 no właśnie to samo mówiłem tylko innymi słowami. Szamani, wyrocznia delficka, Biblia pełna snów profetycznych. To nie jest wymysł nowej ezoteryki, to jest najstarsza forma kontaktu jaka istnieje. My to tylko odkrywamy na nowo bo zachodnia kultura to zepchnęła. Emi trafia na coś bardzo starego.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam jedno pytanie do Emi, bo wraca mi to co było wcześniej. Powiedziałaś że raz próbowałaś zmienić temat żeby uniknąć rozmowy z snu i nie wyszło. A czy kiedykolwiek sen się nie spełnił? Że śniłaś o konkretnej rozmowie i ona po prostu nigdy nie nastąpiła?


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Jagusieńka, to jest pytanie, które mi długo siedziało z tyłu głowy i nawet bałam się na nie odpowiedzieć. Ale tak - raz się nie spełniło. Śniłam o rozmowie z koleżanką z pracy, bardzo konkretnej, chodziło o jakąś wspólną decyzję. Pamiętałam kilka zdań. I ta rozmowa nigdy nie przyszła. Koleżanka odeszła z pracy zanim do niej doszło. Nie wiem co z tym zrobić - czy sen pokazał coś, co mogło się stać, a nie musiało? Czy to był wariant, który przestał być aktualny?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

to jest dla mnie bardzo ważna informacja, bo to zmienia trochę obraz całości. Jeśli choć raz się nie spełniło, to może to nie jest zapis czegoś pewnego, tylko zapis jednej z możliwości? I wtedy pytanie o 'negocjowanie rozmów przez dusze' z opisu tematu nabiera innego smaku - może dusze negocjują warianty, nie konkrety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Jagusienka to jest według mnie najciekawszy trop w całej tej rozmowie. Bo jeśli sny pokazują możliwości, nie pewniki, to one są czymś w rodzaju mapy terenu, który jeszcze nie jest określony. I wtedy zmiana tematu przez Emi - to o czym mówiła wcześniej - nie byłaby próbą obejścia czegoś z góry zapisanego, tylko po prostu wyborem innej drogi na mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale poczekajcie. Jeśli jeden sen sie nie spełnił to nie znaczy od razu że wszystkie są 'tylko wariantami'. Może ten jeden był zwykłym snem, a reszta była przepowiednią? Nie możemy od jednego wyjątku obalać całego wzorca. Emi sama powiedziała że zdecydowana wiekszość sie sprawdziła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Dzikitaurus masz rację że jeden przypadek nie obala wzorca, ale chyba nie o to chodzi Jagusieńce. Pytanie nie brzmi 'czy to w ogóle działa', tylko 'jaka jest natura tego co działa'. Czy sny Emi to odczyty stałej linii czasu, czy odczyty jednego z możliwych scenariuszy - to jest fundamentalnie różne pytanie i myślę, że ten jeden niespełniony sen otwiera je naprawdę szeroko.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z pytaniem może podstawowym, ale czy w ogóle jest jakiś sposób żeby to rozróżnić? Tzn. jak Emi śni tę rozmowę, to czy czuje w środku snu jakąś różnicę między tym co 'na pewno będzie' a tym co 'może będzie'? Bo może właśnie tam jest jakaś wskazówka.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Marceli55 to jest pytanie, którego sobie wcześniej nie zadałam i teraz siedzę i staram się przypomnieć. Wydaje mi się, że ten jeden sen, który się nie spełnił, miał jakąś inną 'fakturę'. Był mniej wyraźny, bardziej rozmyty w detalach. Spełnione były takie twarde, jakby wydrukowane. Ale nie wiem czy to teraz racjonalizuję wstecz czy to rzeczywiście coś znaczy.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

O, pamiętnik snów! Też prowadzę od jakiegoś czasu i rzeczywiście próbowałam zapisywać czy słyszę wyraźnie czy tylko 'wiem' że coś jest mówione. Ale u mnie nie ma rozmów proroków, więc nie wiem czy moje obserwacje się tu w ogóle przydadzą. Ale samo to że Emi zaczęłaby odróżniać jakość dźwięku - to mogłoby dać odpowiedź na to pytanie @Marceli55 po kilku miesiącach, nie wcześniej.


Odpowiedz
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Gruszanka54 a jak długo prowadzisz ten pamiętnik i czy po jakimś czasie zaczęłaś widzieć jakieś wzorce których wcześniej nie było? Pytam bo zastanawiam się czy samo zapisywanie zmienia to, na co zwracasz uwagę w śnie - jakby uwaga wyostrzyła percepcję.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Szafirowa prowadzę już kilka miesięcy i tak, zdecydowanie zaczynam widzieć wzorce! Na przykład że moje sny o konkretnych osobach skupiają się w pewnych porach miesiąca. Nie wiem czy to przypadek czy coś z księżycem, ale bez zapisywania nigdy bym nie zauważyła. Dziękuję że pytasz, bo sama bym się tym nie pochwaliła, to jeszcze za mało żeby być pewną.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Emi o 'fakturze' snu jest dla mnie bardzo ważne. Słyszałam o podobnym rozróżnieniu w pracy ze snami - sny 'twarde' mają inną jakość niż sny 'miękkie', i wiele osób intuicyjnie to czuje, choć trudno to opisać słowami. Emi, czy poza wyrazistością obrazów było też coś z dźwiękiem? Słowa w tym niespełnionym śnie były tak samo czyste jak w tych spełnionych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Ninka nie. Właśnie nie. W tym niespełnionym słyszałam raczej że coś jest mówione, ale nie pamiętam konkretnych słów - tylko ogólny temat rozmowy. W tych, które się sprawdziły, słyszałam konkretne zdania, czasem całe frazy. Nie wiem dlaczego o tym wcześniej nie pomyślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To rozróżnienie które wyłania się z tej rozmowy - konkretne słowa kontra ogólne poczucie tematu - to jest coś, o czym warto byłoby prowadzić notatki przez dłuższy czas. Emi, czy masz pamiętnik snów? I jeśli masz, to czy zapisujesz jakość słyszenia, nie tylko treść?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do pytania Jagusieńki o warianty przyszłości - to mi się kojarzy z czymś z tradycji biblijnej. W Starym Testamencie prorocy często opisują przyszłość która 'się stanie jeśli...' - to znaczy że jest warunkowa. Może dawne kultury rozumiały sny profetyczne właśnie tak, jako ostrzeżenia albo wskazówki, nie jako nieodwołalne wyroki? I to by tłumaczyło dlaczego jeden sen Emi się nie spełnił.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Bronek56 no tak ale też w bibli są sny które sie po prostu spełniają bez żadnych warunków, faraon śni siedem krów i to jest fakt, nie wariant. Więc chyba nawet w tej tradycji są oba typy. Tylko skąd wiadomo który to który, tego nikt nam nie powiedział.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Dzikitaurus, I tu dochodzimy do sedna. Bo może właśnie ta 'faktura' o której mówi Emi jest odpowiedzią na pytanie Dzikitaurusa. Twarde, wyraźne, z konkretnymi słowami - to może być sen bez warunków. Rozmyte, z ogólnym poczuciem - to wariant. Tylko że żeby to sprawdzić, trzeba lat obserwacji i bardzo skrupulatnych notatek.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś wie czy istnieje jakaś tradycja albo praktyka, która uczyłaby rozróżniania tych typów snów? Bo słucham tej rozmowy i mam wrażenie że wszyscy odkrywamy to sami metodą prób i błędów, a może ktoś to już kiedyś systematyzował?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Stefcia96 tak, istnieje - na przykład w tradycji tybetańskiej jest cała praktyka zwana jogą snu, gdzie jednym z elementów jest właśnie rozróżnianie typów snów i ich 'wagi'. Ale to wymaga lat pracy z nauczycielem i sprowadzenie tego do kilku wskazówek byłoby dużym uproszczeniem. Powiem tyle że jakość obecności w śnie - to czy jesteś obserwatorem czy uczestnikiem, to czy świat snu jest spójny czy się rozpada - to są tam istotne wskaźniki.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Cecylka99 a w tej tradycji tybetańskiej jest coś o rozmowach? Tzn. o słyszeniu konkretnych słów jako odróżnieniu od ogólnych wrażeń? Bo to co opisuje Emi wydaje mi się bardzo specyficzne i zastanawiam się czy ktokolwiek wcześniej to tak szczegółowo obserwował.


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tego wszystkiego i czuję się trochę jak osoba, która przez lata robiła coś intuicyjnie i nagle dowiaduje się że istnieje cała tradycja wokół tego. To jest dziwne uczucie - nie wiem czy powinnam się cieszyć że jest jakaś mapa, czy trochę żałować że nie odkrywałam tego sama dalej. I wciąż mam z tyłu głowy to pytanie Jagusieńki - jeśli to są warianty, to czy mogę na nie wpływać? I czy w ogóle powinnam próbować?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co czujesz Emi jest dla mnie zrozumiałe. Ale chcę odwrócić tę perspektywę - czy naprawdę brak mapy był stratą? Bo może właśnie dlatego, że nie znałaś tybetańskich kategorii, wypracowałaś własny system obserwacji. I to rozróżnienie między 'konkretne słowa' a 'ogólny temat' - to jest coś, czego ja w tej tradycji nie spotkałam tak precyzyjnie opisanego. Może Emi sama coś nazwie, czego inni jeszcze nie nazwali?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale chwilę, bo muszę się upewnić że dobrze rozumiem. Emi śni konkretną rozmowę - i potem ta sama rozmowa odbywa się naprawdę, słowo w słowo? Czy raczej temat jest ten sam, ale słowa trochę inne? Bo to jest dla mnie kluczowe do zrozumienia całego wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Jagusienka nie zawsze słowo w słowo, ale czasem bardzo blisko. Raz było tak że osoba powiedziała mi zdanie, które pamiętałam ze snu prawie dokładnie - różniło się jednym słowem. Ale znaczenie było identyczne. Innym razem pamiętałam frazy, nie całe zdania, i te frazy się pojawiły. To nie jest transkrypt, ale jest coś więcej niż tylko ogólny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

okej ale jeśli rozni się choćby jednym słowem, to już nie jest to samo. Możemy to nazywać przybliżeniem, ale wtedy właściwie każdy sen 'o rozmowie' może się okazac proroczy, bo zawsze znajdziemy jakieś podobieństwo. Jak ustalamy granicę między trafieniem a interpretacją wsteczną?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Dzikitaurus to uczciwe pytanie i nie chcę go zbyć. Ale postawiłabym je inaczej - granica nie jest w liczbie identycznych słów, tylko w tym, czy sen poprzedził zdarzenie bez żadnej wiedzy że ta rozmowa w ogóle nastąpi. Jeśli Emi nie wiedziała że spotka tę osobę, nie wiedziała o co chodzi - i sen to pokazał - to nie jest interpretacja wsteczna. To jest kolejność faktów.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

Dokładnie tak samo mam z moimi snami, które wracam do nich łatwo! Ale moje nie są prorocze w żaden sposób, więc może ta 'świeżość' to coś innego niż prorocza jakość. A może się mylę? Czy Cecylka albo @Wierzbina coś wiedzą o tym?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Gruszanka54 'świeżość' może być markerem intensywności, nie treści. To znaczy - sny intensywnie przeżyte zapamiętujemy lepiej niezależnie od tego czy są prorocze. Pytanie jest inne: czy intensywność snu Emi koreluje z tym, że rozmowa potem się faktycznie odbywa? Tzn. czy miała intensywne sny o rozmowach które się NIE odbyły?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Ludwinia to mnie zatrzymuje. Chyba... tak. Były jakieś intensywne sny o rozmowach których nie pamiętam żeby się odbyły. Ale nie prowadziłam notatek tamtych, więc nie wiem czy to coś wyklucza czy nie.


Odpowiedz
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Dzikitaurus, A czy Emi wiedziała przed snem że będzie rozmawiać z tymi osobami? Tzn. czy to były zaplanowane spotkania, czy zupełnie niespodziewane? Bo to by odpowiedziało na część wątpliwości Dzikitaurusa chyba.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Marceli55 różnie. Jedna z rozmów była z kimś bliskim i wiedziałam że prawdopodobnie się spotkamy - ale nie wiedziałam co powie. Inna była z osobą, z którą nie rozmawiałam od dłuższego czasu i kontakt nastąpił nieoczekiwanie po kilku dniach od snu. Nie wiem czy to zmienia coś w ocenie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę zapytać o coś może oczywistego - czy te sny przychodziły o konkretnych porach nocy? Tzn. czy to były sny tuż przed przebudzeniem, czy raczej z głębszych faz? Pytam bo ktoś wcześniej wspomniał coś o fakturze i zastanawiam się czy to ma związek z momentem w nocy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Stefcia96 to nie jest oczywiste pytanie, to jest bardzo dobre pytanie. Sny z fazy tuż przed przebudzeniem mają zupełnie inną jakość - są bardziej narracyjne, bardziej 'dialogowe'. Emi, czy to pamiętasz?


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Szczerze? Nie wiem w której fazie. Pamiętam że te wyraźne, te z konkretnymi słowami, są takie jakby świeże po przebudzeniu - jakby nie wymagały wysiłku żeby je sobie przypomnieć, same w sobie są. Nie wiem czy to znaczy że są bliżej przebudzenia, czy po prostu że są intensywniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu właśnie jest sedno. Pamiętamy to co się potwierdziło, zapominamy resztę. To nie jest zarzut wobec Emi - to jest po prostu ludzkie. Właśnie dlatego pamiętnik senny jest tak ważny w tej pracy. Nie żeby coś udowodnić, ale żeby zobaczyć realny stosunek trafień do chybień.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale zaraz, bo to mnie niepokoi trochę. Jeśli przyjmujemy że pamiętamy tylko trafienia, to czy w ogóle możemy cokolwiek sensownie powiedzieć o tych snach? Tzn. może całe przekonanie Emi o proroczyej naturze tych snów opiera się na kilku zapamiętanych przypadkach, a reszta jest po prostu niewidoczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Bronek56 no właśnie o to mi chodziło od początku, tylko mi inaczej wyszło w słowach. Nie mowie że emi kłamie albo się myli, tylko że bez pełnych danych nie możemy powiedziec jak często to 'działa'. A bez tej liczby cały wniosek jest niepewny.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: