Forum

Asystent AI
Sny o pamiętaniu pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pamiętaniu przyszłych rozmów, zanim je mamy

Strona 3 / 3

Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Macie obaj rację w jednej sprawie - bez danych nie mamy statystyki. Ale tu nie chodzi chyba o statystykę. Jeśli Emi doświadcza czegoś powtarzającego się i znaczącego dla niej, to wartość tego doświadczenia nie zależy od procenta trafień. Pytanie ezoteryczne nie brzmi 'jak często', tylko 'co to jest i co z tym robić'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Cecylka99 ale nie możemy też po prostu powiedzieć 'to jest prorocze' bez żadnej podstawy, prawda? Rozumiem że to ważne dla Emi osobiście, ale jeśli chcemy coś o tym powiedzieć jako o zjawisku, to Bronek i Dzikitaurus mają jakiś punkt. Chyba że traktujemy to czysto subiektywnie i wtedy... no to inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do czegoś konkretnego zanim odpłyniemy za daleko. Emi mówiła wcześniej że jednej rozmowy ze snu nie pamiętała słów, tylko temat - i ta się nie spełniła. I że te spełnione miały konkretne zdania. Czy Emi kiedyś robiła cokolwiek z tymi snami przed rozmową? Tzn. czy w momencie gdy przychodziło spotkanie, pamiętała sen i czuła że 'to jest ta rozmowa z snu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Ninka tak, i to jest jedno z dziwniejszych uczuć. Raz w połowie zdania które ta osoba mówiła poczułam takie zimne rozpoznanie - dosłownie w środku rozmowy. Jakby echo. I wtedy przez ułamek sekundy wiedziałam co powie dalej i miałam rację. To trwało może trzy zdania, potem zniknęło. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Emi opisała z tym 'zimnym rozpoznaniem' w środku rozmowy - to mnie zastanawia bardziej niż sama kwestia słów. Bo to nie jest 'pamiętam sen i porównuję', tylko coś co przychodzi w trakcie, bez szukania. Czy to się zdarzyło tylko raz, czy częściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Bronek56 kilka razy. I zawsze jest to samo uczucie - zimne, bardzo spokojne, jakby nie moje. Nie ekscytacja że 'mam rację', tylko taka dziwna pewność przez chwilę. I zanim zdążę to zatrzymać, już minęło.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To 'zimne i spokojne' to ważny szczegół. Ekscytacja to reakcja ego, które coś odkrywa. Spokój to coś innego - jakby ta część ciebie, która wiedziała, nie była zaskoczona. Czy w tych momentach czułaś się bardziej obserwatorem niż uczestnikiem rozmowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Cecylka99 tak, dokładnie tak. Przez tę chwilę jakbym była po dwóch stronach jednocześnie - rozmawiałam i patrzyłam na siebie jak rozmawiam. I wiedziałam co zaraz usłyszę. To trwało może dwa, trzy zdania, a potem wracałam normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Takie podwójne bycie w scenie - to przypomina mi opisy z pracy z akashą. Jakby przez chwilę docierała do warstwy gdzie rozmowa już się odbyła i jednocześnie się odbywa. Emi, czy po tych momentach miałaś ochotę pytać dalej tę osobę, sprawdzać czy dalsze zdania się zgadzają? Czy raczej wolałaś tego nie dotykać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Wierzbina wolałam nie dotykać. Intuicyjnie. Jakby sprawdzanie mogło coś popsuć albo było nieuprzejme wobec tej chwili. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To 'nieuprzejme wobec tej chwili' - to jest bardzo konkretne i bardzo interesujące zdanie. Mam wrażenie że Emi reaguje na te sny i na te momenty całkowicie inaczej niż większość osób, które chcą udowodnić że coś jest prorocze. Ona nie chce udowadniać. Czy to nie jest samo w sobie jakiś sygnał wiarygodności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Ninka to trochę odwrócona logika. Mowimy że ktoś jest wiarygodny bo nie stara się udowodnić - ale tym samym właśnie rezygnujemy z możliwości weryfikacji. Emi może być w stu procentach szczera i mimo to zjawisko może byc czymś innym niż myślimy.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Dzikitaurus ale kto mówił że chcemy weryfikować? Myślałam że rozmawiamy o tym co Emi przeżywa i co to może znaczyć, nie o tym czy da się to udowodnić naukowo.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Jagusienka no dobra, masz rację że tak postawiłem pytanie. Ale nie cofam - bo jeśli mówimy że dusze 'negocjują rozmowę' to jednak robimy jakieś twierdzenie o rzeczywistości, nie tylko o subiektywnym przeżyciu.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymuję się przy tym 'negocjują rozmowę' z tytułu wątku. Emi, czy to twoje własne słowa, czy to coś co ktoś ci powiedział albo gdzieś czytałaś? Bo to całkiem odważna teza - że dusze umawiają się na rozmowy zanim ciała je przeprowadzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Ludwinia to moje słowa, trochę na gorąco. Ale to jest właśnie to co czuję kiedy o tym myślę - że jakby ta rozmowa już gdzieś była, zanim się zaczęła. Jakby my tylko ją odtwarzali. Nie wiem czy to znaczy 'negocjowanie', może to złe słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Może nie negocjowanie, tylko - pamiętanie z innej warstwy czasu? Są tradycje, w których przyszłość jest już zapisana i sen to jeden z momentów gdy ta zasłona jest cieńsza. Ale są też takie, które mówią że przyszłość jest otwarta i sen pokazuje jeden z możliwych kierunków, nie jedyny. Emi, czy te rozmowy które śniłaś, a które potem się odbyły - czy mogły pójść inaczej? Czy masz poczucie że były z góry ustalone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Cecylka99 nie mam poczucia że były z góry ustalone. Raczej że ktoś otworzył przede mną jedną możliwość z wielu i ta właśnie się zmaterializowała. Ale nie wiem czy to rozróżnienie ma znaczenie, bo i tak nie wiem skąd ta możliwość przyszła.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale to co mówi Emi o 'jednej możliwości z wielu' bardzo mi przypomina coś co czytałam o snach w tradycji celtyckiej - tam sen był traktowany jako widok na jedno z ramion rzeki, nie na całą rzekę. Może to jest właśnie to? Nie prorocza pewność, tylko prorocza możliwość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Gruszanka54 to bardzo dobre porównanie. I myślę że właśnie dlatego ten wątek jest tak trudny do ujęcia - bo jeśli to jest 'jedna możliwość' a nie pewność, to jak odróżnić ją od zwykłego wyobrażenia? Emi, czy te sny miały jakąś inną teksturę niż zwykłe sny o rozmowach - takie które nic nie zapowiadały?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Wierzbina tak i to bodajże najbardziej mnie przekonuje że to coś innego. Zwykłe sny o rozmowach są takie... miękkie? Niewyraźne, zmieniają się w trakcie, głosy są dziwne albo nikt nie mówi nic konkretnego. Te były inne - twarde, jakby wycięte. Słyszałam głos konkretnej osoby, konkretne słowa. To się po prostu czuje inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Emi, a czy te 'twarde' sny zostawiały jakiś ślad fizyczny po przebudzeniu? Tzn. czy czułaś coś w ciele - napięcie, spokój, może coś w gardle albo w klatce? Pytam bo mi się zdarza że sny które mają 'inną fakturę' zostawiają takie coś co zostaje przez parę godzin po wstaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Stefcia96 tak, teraz jak pytasz - po tych snach zawsze jest spokój. Nie radosny, nie smutny. Taki matowy, gęsty spokój. I dziwne poczucie że ten dzień jest trochę mniej mój, jakby już był zaplanowany przede mną. Wcześniej tego tak nie nazywałam, ale to pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że może głupie pytanie, ale - czy ktoś wie czy jest jakiś sposób żeby celowo wywoływać takie sny? Tzn. nie żeby coś przepowiadać, ale żeby po prostu zobaczyć czy ta 'twardość' o której mówi Emi jest czymś co można osiągnąć świadomie? Bo to brzmi jakby w ogóle inaczej śniła niż normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, nikt mi nie odpowiedział, to powtarzam pytanie bo serio chcę wiedzieć - czy jest jakiś rytuał albo technika żeby celowo wejść w taki sen? Emi mówi że te 'twarde' sny po prostu przychodziły, ale może da się je jakoś zaprosić? Piszę bo sam próbuję pracować ze snami i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Marceli55 rozumiem pytanie, ale muszę powiedzieć wprost - tu nie ma skrótu. To co opisuje Emi nie brzmi jak coś co można wywołać techniką, bo te sny nie były efektem jej intencji. Przychodziły. Różnica między 'chcę mieć taki sen' a 'taki sen przyszedł' jest według mnie kluczowa w całym tym wątku. Czy zgadzasz się z tym, Emi?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Cecylka99 tak, to chyba najważniejsze. Nigdy nie kładłam się spać z myślą żeby 'podejrzeć' jakąś rozmowę. Te sny nie pytały mnie o zgodę - po prostu były. I właśnie to sprawia że nie traktuję ich jako coś co wypracowałam. Raczej coś co mi się przydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

To mi trochę przypomina dyskusje o intuicji - ludzie mówią że 'po prostu wiedzieli' i nie potrafią tego wytłumaczyć, a potem okazuje się że nieświadomie zbierali sygnały przez długi czas. Emi, nie mówię że kłamiesz, ale - czy jest możliwe że znałaś tę osobę na tyle dobrze że twój mózg po prostu przewidział co powie? Te 'twarde' sny mogą byc ultra-precyzyjną projekcją, a nie wideniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Dzikitaurus okej ale to samo możemy powiedzieć o każdym doświadczeniu duchowym - zawsze można powiedzieć 'mózg to zrobił'. W pewnym momencie to przestaje być ciekawe, bo wszystko tak można sprowadzić do jednego mianownika.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego co powiedziała Emi o 'matowym, gęstym spokoju' po przebudzeniu - bo to mnie nie opuszcza od kilku postów. Znam to uczucie. Nie ze snów o rozmowach, ale po snach które potem w jakiś sposób zaznaczały się w rzeczywistości. To nie jest uczucie radości z 'wiedzenia'. To jest coś ciężkiego. Emi, czy ten spokój jest dla ciebie przyjemny, czy raczej jest w nim coś nieswojego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Wierzbina nieswojego - to chyba lepsze słowo niż to co sama próbowałam powiedzieć. Nie jest nieprzyjemny, ale jest w nim coś jakby dystans do reszty dnia. Jakbym wiedziała coś o dniu który jeszcze się nie zaczął i to trochę... wyprzedza mnie. I właśnie nie wiem czy to spokój duszy czy raczej taki dziwny smutek że nic nie będzie mnie zaskakiwać.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: