Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które nosą maski wielorybów lub ptaków - zwierzęce twarze wymieniane jak czapki

Strona 1 / 2

Wpisy: 425
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam ostatnio bardzo dziwny sen, który wraca w różnych wariantach i kompletnie nie wiem co z nim zrobić. Śnią mi się ludzie, którzy noszą na twarzach maski — ale nie zwykłe maski, tylko takie jakby głowy zwierząt. Widziałam wieloryby, czaple, sowy, jeden raz coś w rodzaju głowy orła. I to nie jest tak, że te osoby wyglądają jak zwierzęta — wyraźnie czuję we śnie, że pod każdą maską jest człowiek, że to ten sam konkretny człowiek, a maski przełączają się jak czapki. Jakby jedna osoba zakładała kolejno kilka twarzy. W tym śnie nikt tego nie komentuje, jakby to było całkowicie naturalne. Budzę się z przekonaniem, że coś ważnego mi umknęło. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
144 odpowiedzi
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wieloryby i ptaki w jednym śnie to mocne zestawienie, bo to zupełnie różne żywioły — woda i powietrze. Że ta sama osoba zmienia między nimi maski, to jakby pokazywała ci, że potrafi funkcjonować w różnych przestrzeniach jednocześnie. Mam pytanie — czy ta osoba we śnie to ktoś, kogo znasz z życia, czy raczej anonimowa postać, którą po prostu 'wiesz' kim jest?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz, bardzo mnie zastanawia pod kątem idei szamańskiej przemiany. W wielu tradycjach rdzennych ludzie 'noszą' zwierzę jako aspekt — nie jako przebranie, ale jako tymczasową tożsamość. Że we śnie widzisz to jako wymieniane maski, a nie trwałą przemianę, może sugerować, że ta osoba świadomie żongluje aspektami, a nie jest zdominowana przez żaden z nich. Ale zastanawiam się, czy czułaś do tej osoby strach, ciekawość czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Seraphina nie było strachu. To było raczej coś jak respekt albo skupienie, jakbym obserwowała kogoś przy bardzo poważnej pracy. Nie podchodziłam do tej osoby, stałam z boku. Co do pytania Bard85 — ta osoba nie ma twarzy z mojego życia, ale we śnie 'wiedziałam' kim jest, tak jak to w snach bywa. Budzę się i ta pewność znika.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Ten motyw jest niesamowicie stary. W symbolice kart tarota mamy podobny trop — Mag lub Kapłan Wysoki potrafią przyjmować różne oblicza zależnie od pytającego. Wymienne maski mogą oznaczać kogoś, kto jest medium albo przewodnikiem, kto pokazuje ci kolejne aspekty tej samej prawdy. Wieloryb to głębiny, zbiorowa pamięć, ogrom oceanu podświadomości. Ptak to perspektywa z góry, wolność, widzenie całości. Że ta sama istota nosi obie — może ci mówić, że żaden z tych wymiarów nie jest 'prawdziwszy' od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Też miałam kiedyś sen z ptasią twarzą, ale to była jedna stała twarz, nie zmieniała się. Nie wiedziałam czy to człowiek czy nie. Wasza interpretacja z aspektami wydaje mi się sensowna, ale mam pytanie — czy sama maska nie może być ważniejsza niż to co pod nią? Może chodzi o to, że nie można tej istoty zobaczyć bezpośrednio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Galia to naprawdę ciekawe podejście. Maska jako ochrona przed zbyt bezpośrednim kontaktem — w tradycjach szamańskich bóstwa i duchy często są zbyt intensywne, żeby patrzeć na nie bez jakiegoś 'filtra'. Ale tutaj maski się zmieniają, co jest kluczowe. Gdyby chodziło o ochronę przed widokiem, wystarczyłaby jedna. Wielość masek sugeruje raczej komunikat: 'patrzysz na wiele aspektów jednej rzeczy'.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy te maski to nie są po prostu role społeczne? Może ta osoba ze snu reprezentuje kogoś w twoim życiu, kto ciągle 'wciela się w różne postaci' zależnie od sytuacji? Takie sny o maskach to chyba dość klasyczna symbolika, nie koniecznie musi to być coś z innego wymiaru?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Genio67 rozumiem tę interpretację, ale tu jest coś, czego nie udało mi się dobrze opisać w pierwszym poście — to nie były maski w sensie teatralnym, zakrywające. One były żywe, jakby prawdziwe głowy zwierzęce, ale wymieniane. I ta osoba nie zachowywała się jak ktoś grający rolę. Raczej jakby demonstrowała coś. Twoja interpretacja z rolami społecznymi pasowałaby do snu z plastikową maską, tu czułam coś głębszego.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

Czytam i myślę, że ten sen może mieć związek z księżycem, bo jeśli dobrze rozumiem te sny wracają cyklicznie? Maski zwierzęce w różnych tradycjach są związane z cyklem roku — ptaki wiosenne i letnie, wieloryby zimowe, oceaniczne. Może ta postać pokazuje ci coś o cykliczności? @Plejada, w jakich porach roku te sny się pojawiają?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Hematytka80 nie śledziłam tego dokładnie, ale teraz gdy pytasz — chyba rzeczywiście częściej późną jesienią i zimą. Wieloryb pojawił się trzy razy i za każdym razem było zimno we śnie, nawet jeśli nie działo się nic 'zimowego'. Ptasie maski były jaśniejsze, jakby działo się to w ciepłym świetle. To chyba coś mówi.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 348

Ciekawe bo w taroci jest karta Głupiec, która ma w sobie tę samą energię nieprzywiązania do jednej formy. Ale mi bardziej przyszedł na myśl Świat — taniec figury która jest jednocześnie we wszystkich żywiołach. Ta twoja postać ze snu @Plejada, czy ona się ruszała? Tańczyła, stała, szła? Bo to by dużo mówiło o tym czy jest w ruchu między aspektami czy po prostu je 'przechowuje'.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Dalia stała i jakby 'demonstrowała'. Nie tańczyła. Zmieniała maski spokojnie, bez pośpiechu, jakby chciała żebym każdą dobrze zobaczyła. Bardziej nauczyciel niż tancerz. I teraz dopiero myślę — może chodzi o to, że ona mi coś pokazuje, a nie że taka po prostu jest?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam podobne doświadczenie, choć trochę inne. Śniła mi się kobieta z głową czapli — ale ona nie wymieniała masek, miała jedną. Natomiast ta głowa zmieniała się proporcjonalnie, raz bardziej ptasia, raz bardziej ludzka, jakby oscylowała. Budziłem się z przekonaniem, że to ktoś ważny, ktoś kto 'opiekuje się' tym miejscem we śnie. Nie wiedziałem czy to duch, przewodnik czy coś innego. Wasze opisy z aspektami bardzo do mnie trafiają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Mikolajek.pl czapla to wyjątkowo silny symbol — w Egipcie był z nią związany Benu, pierwotny ptak stworzenia. Stoi nad wodą, jest cierpliwa, widzi w obu środowiskach. Że twoja postać oscylowała między twarzami zamiast je wymieniać, może oznaczać coś nieco innego niż u Plejady — raczej stałą, nierozerwalną naturę połączoną, a nie wybór między aspektami. Ale mam do ciebie pytanie — czy w tym miejscu ze snu byłeś sam z nią, czy były inne osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@sigilia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie o maskach ale to nie są maski — to są prawdziwe głowy, tyle że wymieniane jak ubranie? Bo jeśli tak, to to brzmi dla mnie jak ktoś kto pokazuje że ma wiele 'twarzy' dosłownie. Czy to może być jakaś konkretna kategoria istot z tradycji, na przykład duchy kształtozmieniające się? Bo w bajkach są takie postaci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Sigilia tak, kształtozmiennicy to jedna z możliwości. W tradycji słowiańskiej mamy skrzaty i zduchy, które mogą przybierać różne formy. Ale w kontekście snów ważniejsze jest to co czujesz do tej postaci, niż to do której kategorii ją przypiszesz. Klasyfikacja może się okazać pułapką — wkładasz sen w gotową szufladkę i przestajesz go słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Liczba masek ma znaczenie. Czy liczyłaś ile ich było? Dwa aspekty, trzy, więcej? W symbolice numerologicznej różna liczba niosłaby różny przekaz — trójka to dynamika i komunikacja, czwórka to stabilność i porządek elementów, siódemka to przekaz duchowy. Jeśli ta postać ci coś demonstruje, to ile 'odsłon' pokazała może być kluczem do przekazu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Marowit nigdy tego nie liczyłam, bo za każdym razem budzę się z ogólnym wrażeniem, nie z detalami. Postaram się następnym razem być bardziej uważna. Pamiętam wieloryba, czaplę albo żurawia, sowę i orła — to cztery. Ale nie jestem pewna czy to wszystkie, mogły być inne, których nie pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie do wszystkich — czy ta postać we śnie Plejady mogłaby być jej własnym przewodnikiem duchowym, który w ten sposób pokazuje jej swoje 'imiona' albo aspekty swojej funkcji? Bo czapla to jedno, sowa to drugie, wieloryb to zupełnie inna energia. Może to nie jest jedna istota z wieloma twarzami, ale jedna istota tłumacząca się w języku symboli?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Rena77 to bardzo dobre ujęcie. Przewodnicy duchowi często komunikują się przez symbole, bo nie mają stałej formy. Mam tylko jedno zastrzeżenie — Plejada napisała, że czuła że to ta sama osoba, nie 'ta sama istota bez formy'. To subtelna różnica. Osoba sugeruje coś bardziej skondensowanego, konkretnego. Ale może właśnie dlatego te maski — żeby coś tak nieuchwytnego dało się w ogóle zobaczyć i zapamiętać?


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Rena77 dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Ale jestem ciekaw jednej rzeczy — Plejada, kiedy ta postać zmieniała maski, czy ty czułaś że ona wie, że jesteś tam i patrzy? Czy ignorowała cię, demonstrując dla kogoś innego?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Bard85 tak, była świadoma mojej obecności. Nie patrzyła na mnie non stop, ale kilka razy skierowała głowę jakby sprawdzała czy jestem. Najbardziej uderzające jest właśnie to poczucie, że ten pokaz był dla mnie. Jakby kolejność masek też miała znaczenie. Nie losowa.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Kolejność. To ważny szczegół. Czy pamiętasz jaką maskę zakładała jako pierwszą? Bo jeśli zaczynała od wieloryba — to głębia, nieświadomość, to co pochodzi z dołu — a kończyła na ptakach, to mogłoby sugerować ruch od tego co zanurzone w górę. Wznoszenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Seraphina i to by tłumaczyło zimno przy wielorybie, o którym Plejada wspominała wcześniej. Głęboka woda jest zimna. A ptaki to powietrze i ciepło. Jeśli sekwencja jest zawsze podobna, to mamy do czynienia z czymś więcej niż przypadkową demonstracją.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że sie wtrącam, ale mam pytnaie do Plejady — czy ta postac ma ręce czy skrzydła? Bo piszesz że stoi i demonstruje, ale czy jej ciało jest ludzkie do końca? Czy same głowy są zwierzęce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Gracja90 dobre pytanie, wcześniej nie skupiałam na tym uwagi. Ciało jest ludzkie, ręce ma, nimi zdejmuje i wkłada te głowy. Jakby ubierała się przed lustrem, tylko spokojnie. Chyba właśnie ta spokojność jest najbardziej uderzająca — nie ma w tym żadnego niepokoju z jej strony.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 348

Mam wrażenie, ze skupiamy się na tożsamości tej postaci, a może warto zapytać co @Plejada ma zrobić w tym śnie? Bo jeśli to nauczyciel jak sama powiedziałaś, to jaka jest lekcja? Pokazuje ci cztery żywioły w postaci zwierząt? Wieloryb to woda, sowa to powietrze albo noc, orzeł to ogień albo niebo, czapla to ziemia i woda razem. Czy to brzmi jakoś?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Dalia zatrzymałam się na tym. Cztery maski, cztery żywioły — to by miało sens. Ale nie wiem co mam z tą lekcją zrobić. Oglądam i budzę się. Nie ma żadnego wyraźnego przesłania słownego. Może powinnam następnym razem spróbować zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie ale ja cały czas mam z tyłu głowy inną myśl. Jeśli ta postać ma ludzkie ciało i wymienia głowy zwierzęce jak czapki, to może jesteśmy zbyt blisko symboliki magicznej a za daleko od prostego odczytu? Może to jest ktoś z twojego życia kto ciągle zmienia 'maskę' i ty to tak przetwarzasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Genio67 ale to zostało już poruszane przez ciebie kilka postów wyżej i Plejada odpowiedziała że te głowy nie były jak maski teatralne, były żywe. Nie mówię że twoja interpretacja jest błędna, ale nie posuwa nas za bardzo naprzód. Co byś powiedział na połączenie obu wersji — osoba z życia jako punkt wyjścia, ale już przetworzona w coś archetypalnego?


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Onufry66 okej, masz rację że powtarzam. Ale archetyp wywodzi się z czegoś konkretnego, nie biorę się z niczego. Zgadzam się z połączeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

A czy próbowałaś chodzić spać z intencją zanim ten sen wrócił? Znaczy, taka wieczorna intencja żeby w razie gdyby przyszła ta postać, zadać jej pytanie. Słyszałam że to można robić, ale nie wiem jak bardzo działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Hematytka80 u mnie to działa różnie. Raz zadałem intencję i faktycznie we śnie przypomniałem sobie o niej i zadałem pytanie. Ale częściej sny i tak idą swoją drogą i o intencji zapominam. Może zapisanie pytania przed snem na kartce przy łóżku pomaga bardziej niż samo myślenie o tym.


Odpowiedz
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Mikolajek.pl a czy jak już zadałeś to pytanie we śnie, to dostałeś odpowiedź która miała sens po przebudzeniu? Bo mnie zawsze ciekawi czy to co 'mówią' nam postacie ze snów jest w ogóle użyteczne na jawie.


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Rena77 dostałem odpowiedź, ale była dość enigmatyczna. Coś o tym że 'wszystkie drogi prowadzą przez wodę'. Nie wiedziałem co z tym zrobić przez długi czas, a potem przeprowadziłem się i moje nowe miejsce jest przy rzece. Może to był dosłowny opis, nie metafora. Ale to off topic trochę, przepraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do postaci Plejady — skoro ona ma ludzkie ręce i zdejmuje głowy sama z siebie, to ma nad nimi kontrolę. Nie są jej nakładane, nie są jej odbierane. Ona wybiera którą głowę nosić i kiedy. To jest w tym śnie bodajże najważniejsze. Nie transformacja narzucona, tylko świadoma.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Seraphina to naprawdę zmienia odbiór. Kontrola jest po jej stronie. A jeśli jest przewodnikiem Plejady, to może ta lekcja brzmi właśnie tak: możesz przyjmować różne aspekty świadomie, nie musisz być uwięziona w jednym. Wieloryb kiedy potrzeba głębi, orzeł kiedy trzeba perspektywy.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

Słucham waszej rozmowy i myślę że może nie chodzi o zapraszanie tej postaci, ale o bycie gotową żeby ją w końcu zapytać. @Bard85 to ujął dobrze — kontrola jest po jej stronie, ale może ta lekcja jest właśnie o tym, żebym i ja zaczęła ją mieć. Na razie stoję i patrzę. Może czas żebym odezwała się jako pierwsza.


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Plejada, to co napisałaś na końcu — że stoisz i patrzysz — mnie uderzyło. Bo właściwie we wszystkich snach z przewodnikiem jest ten moment bierności śniącego. Ale to nie jest wada. Może to jest właśnie warunek wstępny? Żebyś mogła zobaczyć lekcję, musisz najpierw przestać próbować ją kontrolować. A pytanie przyjdzie samo, kiedy będziesz gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to od początku i ten wątek z kontrolą mnie zatrzymał. Czyli ta postać nie jest ofiarą żadnej transformacji tylko kimś kto to opanował. To brzmi jak coś czego chciałabym się nauczyć, nie wiem tylko od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Walentyna_K właśnie, ale jak się tego 'uczyć'? Plejada dostaje te sny bez wysiłku, nie zamawiała tego. Czy można celowo zaprosić taką postać albo chociaż być bardziej gotową kiedy się pojawi?


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak ona ma zadać pytanie jeśli stoi i patrzy? Nie rozumiem tej mechaniki. Czy we śnie można po prostu postanowić że się coś powie, tak jak w realnym życiu?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Galia to jest właśnie clou świadomego śnienia. Nie chodzi o to, żeby we śnie 'postanowić' jak na jawie. Chodzi o to, żeby sen był wystarczająco lucydny, czyli żebyś wiedziała że śnisz i miała margines decyzji. Bez tego marginesu jesteś tylko widzem, bo sen narzuca swoje reguły.


Odpowiedz
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Mikolajek.pl a czy ta postać z maskami, która ma kontrolę nad własnymi głowami — czy to może być znak że ten sen jest bliski lucydności? Jakby sam sen pokazywał Plejadzie wzór tego, czym ona jeszcze nie dysponuje?


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Rena77 to jest naprawdę ciekawy trop. Postać demonstrująca kontrolę, śniący obserwujący bez niej. Kontrast jest może właśnie przesłaniem, nie dekoracją. Ale chciałabym zapytać Plejadę o jeszcze jeden szczegół: czy ta postać kiedykolwiek patrzy na ciebie podczas tej demonstracji? Czy ty jesteś w ogóle częścią tej sceny, czy tylko widzem zza szyby?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Seraphina tak, patrzy. Przynajmniej raz, przy zakładaniu ostatniej głowy — tej ptasiej, nie pamiętam której za każdym razem — zatrzymuje się i patrzy na mnie. Nie mówi nic, ale ten kontakt wzrokowy jest wyraźny. Potem sen się urywa albo przechodzi w coś zupełnie innego. Nigdy nie pomyślałam, że ten moment może być ważniejszy niż cała sekwencja przed nim.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Plejada, to jest kluczowe. Kontakt wzrokowy na końcu to nie jest przypadek. To zamknięcie pętli. Ona pokazuje ci coś, a potem sprawdza czy to odebrałaś. Mam wrażenie że to nie jest wykład, tylko egzamin. I może właśnie dlatego sen się urywa — bo odpowiedź jeszcze nie przyszła.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

To mnie trochę niepokoi. Egzamin brzmi jak coś stresującego, a ja rozumiałam ten sen jako coś raczej... spokojnego? @Plejada pisała że ta postać jest spokojna. Może to nie egzamin tylko zaproszenie? Że ten wzrok to nie 'czy odrobiłaś' ale 'czy chcesz spróbować'?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Hematytka80 masz rację, słowo egzamin mnie zaniepokoiło, ale twoje zaproszenie siedzi lepiej. Ten wzrok nie jest oceniający. Jest... czekający. Jakby zatrzymała czas żeby zobaczyć co zrobię. A ja zawsze w tym momencie budzę się albo odpływam, co wychodzi na jedno.


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

Czekający wzrok to brzmi jak coś co znam z medytacji, kiedy nagle masz poczucie że 'coś' na ciebie patrzy i czeka. @Plejada, czy masz poczucie że ta postać mogłaby być czymś czego ty jesteś częścią, a nie kimś obcym? Pytam bo sama zwierzęce głowy wydają mi się zbyt.. osobiste żeby była to obca istota.


Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 59

Mnie to co napisała @Gracja90 zastanawia. Skoro te głowy są zakładane spokojnie i kontrolowanie, i skoro ta postać ma ludzkie ręce i ciało, to może to jest dosłownie wyobrażenie tego, czym śniący może stać się. Nie przewodnik zewnętrzny, ale projekcja możliwości.


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Walentyna_K ale jeśli to projekcja możliwości to dlaczego ma obcą twarz? Plejada nie rozpoznaje jej jako siebie. Gdyby sen chciał powiedzieć 'to możesz być ty' to chyba prościej byłoby pokazać ją samą. Mam wrażenie że ta obcość jest celowa.


Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Genio67 obcość jest celowa, zgadzam się, ale z innego powodu niż myślisz. W pracy z symbolami gdy coś jest znajome, umysł je ignoruje. Obca postać wymusza uwagę. Gdyby Plejada śniła siebie zakładającą maski, mogłaby to zbagatelizować jako zwykły dziwny sen. Obca postać robi z tego zdarzenie.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 348

@Marowit to ma sens, ale jest jeszcze trzecia opcja której nie rozważaliśmy. Co jeśli ta postac jest kimś konkretnym, nie symbolem, nie projekcją Plejady, ale realną duszą która pracuje przez sny żeby przekazać coś konkretnego? Nie mówię że to bardziej prawdopodobne, ale pominęliśmy to zupełnie.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

Zatrzymuję się tutaj bo dyskusja poszła w kilka kierunków naraz i warto je rozdzielić. Mamy trzy hipotezy: postać jako zewnętrzny przewodnik, postać jako projekcja potencjału Plejady, postać jako konkretna dusza. Każda z nich ma inne implikacje dla tego co @Plejada powinna zrobić z tym snem. Które z tych podejść najbardziej odpowiada temu co czujesz Plejada, kiedy budzisz się po tym śnie?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Celestyna_91 intuicyjnie bliżej mi do pierwszego i trzeciego, przy czym nie wiem czy to muszą być wykluczające się opcje. Może ta postać jest zewnętrznym przewodnikiem który jest też konkretną duszą? Kiedy budzę się po tym śnie czuję spokój i lekkie poczucie że coś przegapiłam. Nie niepokój. To uczucie że 'prawie coś zrozumiałam'.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@sigilia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, jestem tu nowa w tym temacie, ale to uczucie 'prawie coś zrozumiałam' — czy to nie jest właśnie znak że sen wraca? Że wraca dopóki to coś nie dotrze w całości? Czytałam coś takiego kiedyś w kontekście snów cyklicznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Sigilia to się zgadza z tym co słyszałam o snach nauczycielskich. Wracają w wariantach dopóki lekcja nie zostanie przyswojona albo dopóki śniący nie zada właściwego pytania. Plejada, ważne pytanie: jak często wraca ten sen? Czy między kolejnymi epizodami jest jakiś wzorzec, na przykład związany z tym co przeżywasz?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Naparstnica98 właściwie teraz jak tak pytasz, to wraca głównie kiedy jestem na jakimś rozdrożu. Przed ważnymi decyzjami, zmianami. Ostatnio dwa razy w krótkim odstępie i oba razy byłam w środku czegoś trudnego. Nie wiem czy to wzorzec, ale zbiega się.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rozdrożę i maski zwierząt. To się układa w coś bardzo konkretnego. Każde zwierzę ma swoją ścieżkę, swój żywioł, swój sposób poruszania się w świecie. Może ona pokazuje ci że masz do wyboru więcej niż jedną drogę i żadna z nich nie jest błędna? To by tłumaczyło dlaczego pojawia się przy decyzjach.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Bard85, to co piszesz o drogach i żywiołach każdego zwierzęcia — to mnie uderzyło. Zacząłem myśleć o tym przez pryzmat tarota i tam też przecież mamy tę samą logikę. Figura może przyjąć różne aspekty zależnie od kontekstu. Czy ta postać we śnie Plejady zmienia kolejność, w której zakłada głowy? Bo jeśli zawsze jest ten sam porządek, to może to nie jest wybór, tylko sekwencja.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Onufry66 właściwie teraz jak to pytasz, zaczynam się zastanawiać. Wydaje mi się że porządek się zmienia. Nie jestem pewna czy to pamięć mnie zawodzi, ale nie mam wrażenia żeby to było zawsze tak samo. Choć ta ostatnia głowa — ta ptasia przy której patrzy na mnie — ta chyba jest zawsze ostatnia.


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

Jeśli ptasia jest zawsze ostatnia i zawsze przy niej ten kontakt wzrokowy, to ona niesie coś szczególnego. Ptak to w runicznej tradycji symbol posłańca, myśli która odlatuje i wraca. Ale ważne jest coś innego: co to za ptak? @Plejada, czy widziałaś kiedy kształt tej głowy dokładniej? Dziób, pióra, cokolwiek?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Seraphina staram się przypomnieć. To nie jest ptak drapieżny, raczej coś bardziej... mokrego? Nie wiem czy to dobre słowo. Może czapla? Albo coś podobnego. Długi dziób, podłużna sylwetka głowy. Ale nie jestem stuprocentowo pewna, bo budzę się właśnie w tym momencie.


Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

Czapla to bardzo konkretny symbol — stoi w miejscu między wodą a lądem, między tym co widzialne i ukryte. W numerologii liczba pozycji tej maski też mogłaby coś mówić. @Plejada, ile głów łącznie nosi ta postać w jednym śnie? Próbowałam to wyliczyć z twoich wcześniejszych opisów ale nie byłam pewna czy to stała liczba.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Marowit trzy albo cztery, za każdym razem. Nigdy więcej. Może raz miałam wrażenie że to były dwie, ale to był krótszy sen. Zazwyczaj trzy.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

To mi się podoba jako obraz, ale @Plejada, czy masz wrażenie że coś ci umyka przy przebudzeniu? To uczucie 'prawie coś zrozumiałam' które opisywałaś wcześniej — czy ono jest zaraz po przebudzeniu, czy pojawia się dopiero po chwili gdy próbujesz sobie przypomnieć sen?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Hematytka80 zaraz po. To jest pierwsze uczucie jeszcze zanim cokolwiek pomyślę. Jakby coś odpłynęło dokładnie w chwili otwierania oczu. A potem zostaje tylko ten spokój i jakieś tło, nie treść.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Trzy to jest naprawdę znaczące. Trzy światy, trzy aspekty, trzy fazy. W wielu tradycjach trójka to pełen cykl — coś się zaczyna, coś trwa, coś się zamyka. Jeśli ptasia jest zawsze trzecia, to może właśnie domyka ten cykl. I dlatego sen się urywa — bo cykl jest skończony, przesłanie wysłane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

Ale chwila — skoro cykl się zamyka, to czemu sen wraca? @Bard85, to trochę przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu. Jeśli przesłanie jest wysłane i odebrane, to po co wracać? Chyba że właśnie nie jest odbierane.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Genio67 nie napisałem że jest odebrane, napisałem że jest wysłane. To różnica. Możesz dostać list i go nie otworzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@sigilia)
Połączone: 1 rok temu

Czy to nie jest właśnie ta granica między hipnagogią a jawą? Czytałam że w tym momencie przejścia treść snu jest jeszcze dostępna, ale tylko przez ułamek sekundy. I że jeśli coś ważnego jest przekazywane właśnie wtedy, to może warto ćwiczyć przebudzanie się wolniej? Nie wiem czy to ma sens, pytam szczerze.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Sigilia to ma bardzo duży sens. Jest technika, którą ktoś mi kiedyś opisał jako 'zamrożenie pierwszych trzech sekund' — zanim otworzysz oczy, zanim się poruszysz, masz zostać nieruchomo i tylko skupić się na tym co jeszcze trwa. Plejada, czy próbowałaś czegoś takiego? Nie wiem czy akurat ta technika tu pomoże, ale skoro kontakt wzrokowy jest w ostatniej chwili snu, to może właśnie tam jest odpowiedź.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Mikolajek.pl nie próbowałam świadomie, ale teraz jak o tym mówisz — czasem leżę chwilę bez ruchu zanim wstanę i to są właśnie te chwile gdy mam to 'prawie'. Może to nie jest przypadek, że akurat wtedy.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 348

A pamiętnik snów? Nie pytam o ogólne notatki, pytam o konkretne — czy zapisujesz sen od razu, w tych pierwszych minutach? Bo mi sie wydaje że te pierwsze zdania zanim umysł zacznie porządkować są często ważniejsze niż cała późniejsza interpretacja. @Plejada, masz coś takiego?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Dalia mam notes przy łóżku i zapisuję, ale przyznam że nie zawsze natychmiast. Czasem leżę za długo i potem jest już tylko szkielet. Ten sen znam na tyle, że go nie tracę — ale detale, które opisuję tutaj, to część z nich wyłania się właśnie w trakcie tej rozmowy. Jakby pytania pomagały mi go odtworzyć.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

To jest ciekawe samo w sobie — że rozmowa wydobywa więcej niż solitary zapiski. Może dlatego że pytania innych uruchamiają skojarzenia których sami byśmy nie szukali. @Plejada, mam do ciebie pytanie może nieco z innej strony: czy ta postać z maskami pojawia się wyłącznie w tym konkretnym śnie, czy widziałaś ją kiedyś w innym kontekście — innym miejscu, innej sytuacji, ale z tym samym poczuciem 'to ta sama'?


Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 59

Też chciałam zapytać o to samo co @Celestyna_91. Mnie w ogóle zastanawia czy ta postać funkcjonuje tylko z maskami czy maski są czymś co Plejada zapamiętuje najbardziej, ale może istnieje też bez nich.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Celestyna_91 myślę że nie. Ona jest zawsze z głowami, zawsze przy tym samym rodzaju aktywności — zakładaniu i zdejmowaniu. Nie sądzę żebym widziała ją inaczej. Choć... jest jedno wspomnienie, nie jestem pewna czy ze snu czy z pogranicza jawy i snu, kiedy miałam wrażenie obecności bez żadnego obrazu. Tylko spokój i to samo poczucie. Nie wiem czy to ta sama.


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 105

Ta obecność bez obrazu brzmi jakby postać mogla też działać poza swoją 'formą wizualną'. @Plejada, a to przerażało cię czy było neutralnie? Bo mam wrażenie że te dwie rzeczy — sen z maskami i ta obecność bez obrazu — to może być jedno i to samo, ale na różnym poziomie dostępności.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Gracja90 to było neutralnie. Właśnie to mnie najbardziej uderza gdy o tym myślę — żadnego strachu, żadnego dyskomfortu. Tylko taka gęsta obecność, jakby ktoś stał za szybą. I myślę, że masz rację że to może być ta sama istota na innym poziomie, bez swojej 'wizualnej warstwy'. Ale co to właściwie oznacza, że coś działa bez formy?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Działanie bez formy to w zasadzie opis energii w stanie czystym — zanim przyjmie jakikolwiek kształt żeby być rozpoznana przez umysł. Pytanie jest takie: czy maska jest po to żeby ją ukryć, czy żeby ją uczynić dostępną dla Plejady? Bo to dwie bardzo różne funkcje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Bard85 to jest dobre rozróżnienie, ale ja bym dodała trzecią opcję — maska może być po to, żeby chronić Plejadę. Nie przed istotą, ale przed niefiltrowanym kontaktem z czymś, czego umysł nie przetworzyłby bez pośrednika.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@genio67)
Połączone: 2 lata temu

Ale czemu w ogóle zakładamy że ta istota chce ją chronić? Może po prostu tak wygląda i tyle, a my nadajemy temu intencje których nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Genio67 bo intencja wynika z wzorca, nie z deklaracji. Trzy maski, zawsze ta sama sekwencja, zawsze ta sama postać — to nie jest chaos. Coś co powtarza się z taką regularnością ma strukturę, a struktura sugeruje cel.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie skojarzenie — nie wiem czy trafne — ale te zwierzęce maski zmieniane jedna po drugiej brzmią mi jak coś rytualnego. Jakby ta postać odprawiała jakiś obrzęd przy Plejadzie, a nie że po prostu 'jest'. Czy wy też tak to czujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Hematytka80 rytualność tego gestu jest dla mnie też wyraźna. Ale zwróćcie uwagę na jedno — Plejada mówi że zakładanie i zdejmowanie to 'aktywność tej postaci'. To znaczy że ona sama też patrzy, obserwuje, może czeka na jakąś reakcję. Plejada, czy masz wrażenie że ta postać w ogóle wie że na nią patrzysz?


Odpowiedz
Wpisy: 425
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak. Jestem prawie pewna. Nie patrzy na mnie bezpośrednio przez cały czas, ale jest w tym coś co czuję jako świadomość mojej obecności. Jakby wiedziała że jestem widownią, ale nie grała dla mnie — grała ze mną. Albo może próbowała mnie czegoś nauczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 59

Właśnie tak to sama poczułam czytając ten wątek. Że chodzi o to jedno pod spodem. Ale może @Plejada sama najlepiej wie co czuje słysząc tę interpretację — czy coś w niej 'siada' czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@sigilia)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak coś co czytałam o deva i duchowych nauczycielach w tradycji tybetańskiej — że nie mówią bezpośrednio, tylko pokazują i czekają aż sam dojdziesz. Może ta postać robi dokładnie to samo z tymi maskami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Sigilia to możliwe, ale mnie bardziej zastanawia coś innego — jeśli to jest nauczanie, to co konkretnie jest treścią tej lekcji? Że każda twarz jest tylko maską? Że pod spodem jest jedno? To by miało sens jako przesłanie.


Odpowiedz
Wpisy: 425
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Siada. Ale tylko częściowo. Bo jeśli chodzi o to że 'pod spodem jest jedno' to czemu te maski są akurat zwierzęce? Dlaczego nie ludzkie twarze, nie geometryczne kształty, nie cokolwiek innego? Zwierzę ma tu jakieś znaczenie które nie pasuje mi do tej interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 126

A co z ziemią? Żaden z tych zwierząt nie jest ziemski. Celowo? @Plejada, czy w snach z tą postacią jest w ogóle jakaś gleba, grunt, ziemia pod stopami — czy to środowisko jest raczej bezcielesne?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Naparstnica98 to ciekawe pytanie. Chyba nie ma wyraźnej podłogi. Jest jakieś tło ale nie pamiętam żebym stała na czymś konkretnym. Może unoszę się? Nie wiem, bo uwaga jest zawsze na postaci a nie na otoczeniu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: