Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które są starsze w górnej połowie ciała i młodsze w dolnej

Strona 2 / 3

Wpisy: 219
(@runomiraa)
Połączone: 10 miesięcy temu

spokój nie, raczej bardzo silne zdziwienie i jakiś rodzaj smutku którego nie umiałam nazwać. Ale to było dawno i nie prowadziłam wtedy jeszcze dziennika, więc szczegółów nie mam. Żałuję teraz że nie zapisałam.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@sybilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To zestawienie Runomiry jest ciekawe, bo ręce to w symbolice tarotowej element działania i sprawczości. Dziecięce ręce na starym ciele to odwrotność sytuacji Gabrysi. Tam mądrość idzie dalej, tutaj działanie jest jeszcze na początku. Czy to możliwe że te asymetryczne sny komunikują coś o tym co jest rozwinięte, a co jeszcze nie w danej osobie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Sybilka ale to trochę tak jakbyś mówiła że sen robi nam diagnostykę duszy. Czy masz na to jakieś przykłady poza tymi dwoma? Bo to jest dosyć mocna teza i chciałbym wiedzieć czy coś za tym stoi.


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Henio83 nie diagnoza, raczej obraz. Tarot też nie diagnozuje, pokazuje gdzie jesteś w danym momencie. Te asymetryczne ciała mogą być właśnie takim obrazem, nie zdaniem 'masz to i tamto', tylko 'patrz na tę nieciągłość'. A co z tym zrobisz to już twoja sprawa.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

Wchodzę w to co mówi @Sybilka i chcę dodać jeden wątek. W tradycji alchemicznej ciało było często dzielone wertykalnie właśnie po to żeby pokazać koegzystencję przeciwieństw. To co na górze i to co na dole niekoniecznie musiało być spójne, bo napięcie między nimi było samą istotą procesu. Kobieta Gabrysi z tą twarzą i tymi nogami mogłaby być alchemicznym obrazem czegoś w trakcie przemiany, nie błędem, nie anomalią, tylko formą przejściową. Chciałabym zapytać Gabrysię: czy w tym czasie przez który teraz przechodzisz jest coś co czujesz że się kończy i coś co się zaczyna jednocześnie?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Martusia.2 tak, właściwie to bardzo trafne pytanie. Jestem teraz w momencie gdzie kończy się jeden etap, praca, miejsce zamieszkania, kilka relacji i jednocześnie jestem na progu czegoś co jeszcze nie ma kształtu. Dopiero jak to piszę, to czuję jak bardzo to pasuje do tej kobiety.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co właśnie napisała Gabrysia jest dla mnie kluczem do całej tej rozmowy. Moment progowy. Kobieta która łączy dwa czasy w jednym ciele pojawia się dokładnie w momencie gdy sama jesteś między dwoma czasami. To nie wydaje mi się przypadkowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Mistralia.pl ale czy nie jest tak że zawsze możemy znaleźć w swoim życiu jakiś 'moment progowy'? Życie jest właściwie ciągiem takich momentów. Czy to nie sprawia że ta interpretacja jest trochę za łatwa do dopasowania do każdego przypadku?


Odpowiedz
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Zanetka81 to uczciwe pytanie, ale jest jedna różnica. Gabrysia nie powiedziała po śnie 'o, jestem na progu', powiedziała to dopiero gdy Martusia zadała pytanie. Czyli ta interpretacja nie była gotowa zanim zaczęliśmy rozmawiać. To raczej odkrycie niż dopasowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Gabrysi, bo mi coś umknęło wcześniej. Mówiłaś że kobieta szła i wiedziała o twojej obecności. Ale w którą stronę szła? Odchodziła od ciebie, szła w twoim kierunku, szła obok? Bo to może bardzo zmieniać całą wymowę tego obrazu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Twilighta szła przede mną, ale nie jakby prowadziła. Raczej jakby przypadkowo byłyśmy na tej samej ścieżce i ona była o krok z przodu. Nie odwracała się, ale nie uciekała też. Po prostu szła.


Odpowiedz
Wpisy: 407
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten obraz ścieżki z kimś krok z przodu bardzo mocno kojarzy mi się z symboliką przewodnika który nie ciągnie za rękę, tylko idzie pierwszy żebyś wiedziała że droga jest możliwa. Gabrysia, czy ta ścieżka była jakaś konkretna? Leśna, kamienna, pusta? Bo to też może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Hortensja_66 nie pamiętam podłoża. Pamiętam ją i ruch, i tę pewność że ona wie dokąd idzie. Teren był jakiś jasny, ale nie potrafię powiedzieć więcej. Żałuję że nie zapisałam zaraz po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest właśnie ten moment kiedy dziennik snów robi największą różnicę. Nie po to żeby analzować, ale żeby mieć z czego wracać. Gabrysia, jeśli ten sen wróci albo jeśli pojawi się coś podobnego, zapisz nawet urywki. Ten typ szczegółu jak podłoże ścieżki czasem mówi więcej niż cała fabuła.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się jeszcze nad czymś. Mówimy dużo o znaczeniu asymetrii ciała tej kobiety, ale co z tym że Gabrysia w ogóle zaakceptowała tę asymetrię bez zdziwienia? We śnie, to znaczy. Czy to nie jest równie ważne, że ta forma wydawała ci się naturalna, dopóki nie zaczęłaś o niej myśleć na jawie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Morganitka o tym nie pomyslałam wcześniej. We śnie to było normalne, tak jakby zawsze tak wyglądała. Dopiero po przebudzeniu zorientowałam się że to jest nielogiczne. Czy to znaczy że mój śniący umysł rozumie tę asymetrię lepiej niż ja na jawie?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

To co napisała @Morganitka mnie zatrzymało. Ten brak zdziwienia we śnie, ta naturalna akceptacja czegoś co po przebudzeniu wydaje się absurdalne, to jest chyba jeden z ważniejszych sygnałów w pracy ze snami. Gabrysia, mam pytanie na boku od tej interpretacji: czy to była pierwsza osoba w tym śnie, czy były też inne? Czasem takie postacie są wyraźne właśnie dlatego że reszta snu jest 'tłem'.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 285

Chcę wrócić do kwestii akceptacji którą poruszyła @Morganitka, bo mnie to nie daje spokoju. Mówimy że to ważne że Gabrysia nie dziwiła się tej asymetrii we śnie. Ale ja na przykład nigdy się nie dziwię rzeczom we śnie, cokolwiek się dzieje. Latam, widzę ludzi z dwiema głowami, jestem w domu który jest jednocześnie innym domem i uważam to za normalne. Czy akceptacja we śnie naprawdę coś tu mówi o relacji z tą konkretną postacią?


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Zanetka81 to uczciwy punkt. Ale zastanawiam się czy nie ma różnicy między akceptowaniem ogólnego absurdu sennego, a akceptowaniem konkretnej osoby. Gabrysia zapamiętała tę kobietę jako kogoś bliskiego mimo że widziała ją pierwszy raz. To nie jest tylko 'we śnie wszystko jest normalne', to jest ciepło do nieznajomej. Czy nie masz tak że niektóre senne osoby czujesz jak kogoś swojego a inne są obce nawet jeśli obie są równie nierealistyczne?


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Morganitka no dobra, to mnie przekonuje. Faktycznie mam tak że są postacie ze snów które są 'niczyje' i są takie które czuję jakbym znała. To jest inna jakość. Nie pomyślałam o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, byłyśmy chyba tylko my dwie. Nie pamiętam żadnych innych twarzy. Może był jakiś pejzaż, ale ona była jedyną postacią. To też teraz mi uświadamia że skupiałam na niej całą uwagę, i we śnie i po nim.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

To wyizolowanie jednej postaci w sennym pejzażu jest samo w sobie znaczące. W symbolice hermetycznej kiedy sen redukuje scenerię do minimum i zostawia jeden obraz, zazwyczaj ten obraz niesie główny ładunek przekazu. Pytanie do Gabrysi, czy ta kobieta cokolwiek robiła poza chodzeniem? Niosła coś, trzymała coś, miała jakieś konkretne gesty?


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie, nic nie niosła. Tylko szła. Ręce swobodne, albo przynajmniej tak mi się wydaje. Ale te ręce, jej ręce, to nie pamiętam czy były stare czy młode. Skupiłam się na twarzy i na tym jak się poruszała. Przepraszam że mam tyle luk.


Odpowiedz
Wpisy: 407
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie przepraszaj za luki, to zupełnie normalne. Zresztą to co pamiętasz jest już dużo. Ale chcę nawiązać do Martusi, bo ta kwestia gestu rąk mnie uderzyła. W snach ręce to często to czym dajemy i bierzemy. Puste ręce kogoś kto idzie przed tobą to trochę jakby mówił: nie daję ci niczego gotowego, idziesz własną drogą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 283

@Hortensja_66 ale to może być po prostu to że Gabrysia nie pamiętała rąk i dlatego nie ma co z tego wyciągać. Nie każda luka w pamięci jest znaczącym szczegółem, prawda?


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Henio83 masz rację że nie każda luka coś znaczy. Ale jest różnica między tym że ktoś czegoś nie pamięta bo było nieważne, a tym że pamięta inne szczegóły bardzo wyraźnie. Gabrysia zapamiętała twarz, ruch, ścieżkę, brak odwracania się. To wszystko bardzo konkretne. Pustka przy rękach na tym tle jest właśnie uderzająca, nie losowa.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Może trochę nie na miejscu, ale chcę zapytać o coś prostszego. Czy ta kobieta wyglądała jak ktokolwiek znany Gabrysi? Jakiś zarys, skojarznie z realną osobą? Albo była kompletnie obca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Drakona87 kompletnie obca. Żadnego skojrzenia. I to jest trochę dziwne bo zazwyczaj postacie ze snów są 'kimś' z mojego życia, nawet jeśli wyglądają inaczej. Ta była absolutnie nowa. Dlatego chyba tak bardzo zostałam z tym pytaniem po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Gabrysia o 'absolutnie nowej' postaci jest dla mnie kluczowe. W snach postacie nieznane z realnego życia często niosą inne znaczenie niż te które są echami prawdziwych ludzi. Czy mogłabyś powiedzieć coś o jej wieku, tyle ile pamiętasz? Bo skoro mówimy o górnej połowie jako starszej i dolnej jako młodszej, to chodzi mi o to jak bardzo duża była ta różnica. Jak wielka przepaść między tymi dwoma połowami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Seraphina04 góra, twarz i może szyja, to była wyraźnie starsza kobieta. Może 60, może więcej. Dolna część, nogi przede wszystkim, to była młodość, nie wiem jak to wytłumaczyć, jakieś sprężyste kroki, może 20 kilka lat. To nie było subtelne, to było naprawdę wyraźne zestawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@leopold)
Połączone: 6 miesięcy temu

W wielu tradycjach wróżbiarskich i onirycznych ciało czytano warstwami, górna część jako sfera niebiańska, duchowa, przodkowie, a dolna jako sfera ziemska, aktywna, przyszłość. Kobieta z mądrą twarzą i młodymi nogami mogłaby w tym odczytaniu znaczyć kogoś kto niesie stare poznanie w nowej drodze. Nie poradnik. Obraz stanu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Leopold to ciekawe zestawienie, ale mam pytanie. Mówisz o tradycjach wróżbiarskich w liczbie mnogiej, czy masz na myśli jakiś konkretny system? Bo to zmienia jak bardzo mogę na to spojrzeć przez pryzmat czegoś konkretnego.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 437

@Runomiraa kilka źródeł zbieżnie, między innymi egipska symbolika sądów posmiertnych gdzie ciało dzielono poziomo, oraz elementy kabalistyczne gdzie sefiry rozmieszczano właśnie na sylwetce ludzkiej. Nie twierdzę że ten sen jest interpretacją kabalistyczną, mówię że ten podział nie jest dziwaczną intuicją, ma długi rodowód.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

To co mówi @Leopold jest solidne i chcę do tego dołożyć jeden wątek alchemiczny który mi wcześniej umknął. W Opus Magnum mamy etapy rozdzielenia i ponownego złączenia, solve et coagula. Ciało asymetryczne, gdzie dwie części nie należą do jednego czasu, mogłoby być obrazem tego rozdzielenia, czegoś co jeszcze nie zostało scalone. Gabrysia, czy po przebudzeniu miałaś wrażenie że ten sen jest skończony, czy jakby urwany?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Martusia.2 urwany. Zdecydowanie urwany. Jakby film zatrzymany w połowie sceny. Obudziłam się i miałam poczucie że coś jeszcze miało się wydarzyć ale się nie wydarzyło. Może dlatego tak długo to nosiłam i w końcu tu napisałam.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ten obraz snu urwanego w pół to coś o czym też warto myśleć przez pryzmat kontynuacji. Są techniki intencjonalnego powrotu do niedokończonego snu, zwłaszcza podczas krótkiej drzemki zaraz po przebudzeniu, kiedy możliwe jest ponowne wejście w tę samą przestrzeń. Gabrysia, czy próbowałaś wtedy wrócić, albo czy od tamtego czasu ta kobieta jeszcze się pojawiła?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Chcę się upewnić że wszyscy słyszą to co powiedziała Gabrysia, bo to ważne. Sen urwany w połowie plus poczucie że 'coś miało się wydarzyć' to klasyczny sygnał że praca z tym snem powinna być kontynuowana. Technika powrotu którą wspomniałam nie jest skomplikowana, chodzi o to żeby zaraz po przebudzeniu nie wstawać, nie otwierać telefonu, tylko zostać w tej samej pozycji i z zamkniętymi oczami wrócić myślami do ostatniego obrazu z snu. Gabrysia, czy próbowałaś czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Sennaria nie próbowałam, bo nie wiedziałam że coś takiego jest możliwe. Zazwyczaj budzę się i od razu sięgam po telefon żeby zapisać co pamiętam. Myślisz że to nie jest dobra praktyka?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

zapisywanie jest jak najbardziej dobre, ale ten moment między snem a janą to bardzo kruchy czas. Jak sięgniesz po telefon, jasne światło ekranu i czynność motoryczna natychmiast aktywują inną część mózgu i ten kontakt się urywa. Gdybyś następnym razem najpierw przez kilka minut leżała nieruchomo i pozwoliła obrazom wrócić, potem dopiero zapisała, mogłabyś dostać więcej. I może wróciłabyś do tej kobiety.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Też nie wiedziałam o tej technice. Ale mam pytanie do Sennarii, czy jeśli sen był emocjonalnie intensywny albo niepokojący, też warto próbować wracać? Bo czasem po takim śnie jedyne na co mam ochotę to otrząsnąć się, nie wracać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 407

@Morganitka to jest naprawdę uczciwe pytanie. Bo ja rozumiem Sennarie że chodzi o pracę ze snem, ale myślę że trzeba odróżnić sny które chcą być dokończone od tych które zostawiają w człowieku jakieś osady niepokoju. Sen Gabrysi brzmi raczej jak ten pierwszy przypadek, nic złego się nie wydarzyło, była tajemnicza kobieta, była ścieżka. To nie jest sen z którego człowiek ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Hortensja masz rację, on nie był straszny. Był dziwny i intrygowy, ale nie czułam strachu. Właśnie dlatego to urwanie tak mnie zdenerwowało. Chciałam wiedzieć co dalej. To jakby ktoś wyłączył telewizor w połowie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie bardzo rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o powrocie do snu i o kontynuacji, jakby to można było planować. Ale czy to nie działa losowo? Jak można świadomie wrócić do konkretnego snu a nie do innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Twilighta to zależy od fazy snu i od tego jak szybko próbujesz wrócić. Jeśli sen był krótko przed przebudzeniem i jesteś jeszcze w tej warstwie senności, mózg ma swoją własną ciągłość i dość łatwo ją podtrzymać. Im dłużej czekasz i im bardziej się 'rozbudzasz', tym trudniej. To nie jest magia, to bardziej kwestia okna czasowego. Ale żeby trafić z powrotem do konkretnego obrazu, musisz go wyraźnie zaintencjonować. Dosłownie wyobrazić sobie to miejsce, tę postać, zanim zamkniesz oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@leopold)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do samej asymetrii tej postaci, bo myślę że jeszcze nie wyczerpaliśmy tego wątku. Gabrysia opisała 60 lat na górze i dwadzieścia kilka na dole. Chcę zapytać o coś co może brzmieć dziwnie, czy ta kobieta szła w jakimś konkretnym kierunku? Przed siebie, w górę, w dół terenu? To w pewnych systemach onirycznych zmienia cały wektor interpretacji.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Leopold przed siebie, po prostej ścieżce. Nie pamiętam żebyśmy szły pod górę ani w dół. Teren był płaski albo przynajmniej tak mi się wydaje. Ścieżka wyglądała jak polna droga, takie żółtawe błoto albo piasek.


Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Leopold a czy kierunek chodzenia ma znaczenie tylko w odniesieniu do linii horyzontu, czy też ważne jest na przykład czy kobieta szła przodem do Gabrysi czy tyłem? Bo z poprzednich postów pamiętam że Gabrysia widziała jej twarz, ale ta kobieta się nie odwracała. Jak to dokładnie było?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Seraphina04 dobra, spróbuję to odtworzyć. Ona szła przede mną, tyłem do mnie, ale ja jakoś znałam jej twarz. Jakbym widziała ją z przodu i z tyłu jednocześnie, albo jakbym po prostu wiedziała jak wygląda nie patrząc na nią. To trudno wytłumaczyć.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Seraphina04 to co opisuje Gabrysia, ta wiedza o twarzy bez bezpośredniego patrzenia, jest bardzo charakterystyczna dla snów w których postać ma symboliczną funkcję, a nie narracyjną. Kiedy sen 'wie' coś za ciebie zamiast ci pokazać, to często znak że ta wiedza pochodzi z innej warstwy niż zwykła percepcja wzrokowa. W kontekście kobiety o asymetrycznym ciele to naprawdę ciekawe, jakby jej natura miała być odczuta a nie zobaczona. Ale chcę zapytać Gabrysi, czy miałaś poczucie że ona wie o tobie? Że czuje twoją obecność?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Martusia.2 tak. Zdecydowanie tak. Nie odwracała się ale miałam pewność że wie że tam jestem. Nie wiem skąd ta pewność ale była absolutna.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale to co Gabrysia opisuje z tą 'wiedzą bez patrzenia', to brzmi bardzo podobnie do tego co dzieje się w lucid dreaming, gdzie świadomy śniący też wie rzeczy o otoczeniu bez patrzenia na nie. Czy ktoś tu ma doświadczenie z lucidami i może powiedzieć czy to jest ten sam mechanizm czy coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Henio83 ćwiczę świadome śnienie od jakiegoś czasu i to co opisujesz to nie jest dokładnie to samo co lucid dreaming. W lucidzie ta 'wiedza' wynika z faktu że wiesz że śnisz i możesz aktywnie sprawdzać przestrzeń. Gabrysia nie opisuje że wiedziała że śni. To jest raczej coś co ludzie w dyskusjach onirycznych nazywają 'dreaming knowledge', taka wewnętrzna narracja snu która po prostu dostarcza ci informacji. Pytanie do Gabrysi, czy miałaś w tym śnie poczucie że śnisz?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Runomiraa nie, żadnego. Dla mnie to była zupełnie zwykła rzeczywistość. Dopiero po przebudzeniu zaczęłam myśleć że to dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@zanetka81)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie zastanawia w tej całej rozmowie. Gabrysia mówi że we śnie ta asymetria była zupełnie normalna dla niej, kobieta która wie że ona tam jest ale się nie odwraca, ścieżka bez końca, wiedza bez patrzenia. A jednocześnie to wszystko razem brzmi jak coś bardzo niezwykłego. Czy to nie jest trochę tak że ten sen był skonstruowany żeby nie wzbudzić podejrzeń? Jakby cokolwiek chciało przekazać coś konkretnego, wybrało formę która nie wystraszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Zanetka81 to jest ciekawy sposób myślenia o tym. Teza że sen 'opakowuje' przekaz w formę która nie wywołuje oporu. Widziałam coś podobnego w interpretacji tarota, kiedy karta wydaje się błaha a niesie bardzo mocne znaczenie, właśnie dlatego że nie wywołała reakcji obronnej. Ale nie chcę za bardzo odchodzić od samej postaci. Bo ta asymetria ciała to główny obraz, i myślę że jeszcze nie padło pytanie które mnie najbardziej nurtuje. Gabrysia, czy ta kobieta była znajoma emocjonalnie? Chodzi mi o to czy czułaś do niej coś, ciepło, niepokój, szacunek?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Sybilka coś w rodzaju szacunku. Może nawet trochę jak do kogoś bliskiego z rodziny, ale nie ktoś kogo znam. Ciepło tak, ale też pewna odległość. Jakby coś pomiędzy babcią a kimś obcym kto jest jakoś twój. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens. Ja miałam sen o starszej kobiecie raz i też miałam to uczucie, znana nieznajoma. Ale w moim przypadku to była najzwyklejsza sąsiadka z dzieciństwa którą zapomniałam. Gabrysia, a czy masz w rodzinie kogoś kto umarł zanim się urodziłaś, na przykład prababcię? Pytam zupełnie szczerze, bo to co opisujesz trochę mi to przypomina.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Gabrysia, a czy masz w rodzinie kogoś kto umarł zanim się urodziłaś, na przykład prababcię albo kogoś o kim mało wiesz? Bo to co opisujesz, to ciepło połączone z odległością, znajomość bez znajomości, bardzo mi się kojarzy z kontaktem przez pokolenie. Jakby ta kobieta była twoja, ale z warstwy której nie pamiętasz.


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Drakona mam prababcię ze strony taty o której faktycznie prawie nic nie wiem. Umarła przed moimi rodzicami zanim się w ogóle spotkali. Ale to jest taka abstrakcja dla mnie, nigdy nie widziałam zdjęcia, nie wiem jak wyglądała. Czy to mogłoby być ona mimo że dosłownie nie mam żadnego obrazu w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@leopold)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest właśnie ten paradoks w snach o przodkach, których nie znamy. Obraz nie musi pochodzić z pamięci wzrokowej. Może pochodzić z czegoś głębszego, z linii krwi, z zapisanego w ciele wzorca. I wróciłbym tu do tej asymetrii, bo wciąż mnie ona niepokoi w dobrym sensie. Starsza góra, młodsza dół. Jeśli to jest twoja prababcia, to co oznaczałoby to przemieszanie czasu w jej ciele?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 465

@Leopold właśnie to chciałam powiedzieć, bo ten trop z prababcią zmienia odczytanie asymetrii. Jeśli ta kobieta to przodek, to dolna połowa ciała, ta młodsza, może reprezentować linię która trwa dalej, czyli Gabrysię i jej pokolenie. A górna, starsza, to już zamknięty czas tej osoby. Razem tworzą jedno ciało, bo linia jest ciągła. Gabrysia, czy ta kobieta miała jakieś charakterystyczne dłonie albo coś przy górnej części ciała co zapamiętałaś?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Sennaria dłonie, tak, pamiętam dłonie. Były bardzo stare, takie z dużymi żyłami i plamkami, ale jednocześnie poruszała się nimi bardzo pewnie i spokojnie. Nie trzęsły się. I teraz jak piszesz że górna to zamknięty czas a dolna to linia która trwa, to coś mi kliknęło. Ale boję się że sobie wymyślam, bo chcę żeby pasowało.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: