Kilka lat temu, właśnie w okolicach świąt, pewne osoby zrobiły mi coś naprawdę okrutnego. Coś, czego zwykły człowiek nie jest w stanie wybaczyć. I teraz co roku, mniej więcej w tym samym czasie, ogarnia mnie ten strach, że historia może się powtórzyć.
Od 4 dni śnią mi się ci ludzie. To nie są jakies koszmary, wręcz przeciwnie, zachowują się w tych snach miło, ale za każdym razem budzę się z potwornym bólem głowy i tym lękiem że to wróci. Jedyną spokojną nocą była ta z piątku na sobotę, poza tym od czwartku śnią mi się bez przerwy.
Nie mam już siły z tym walczyć. Boję się, że te sny mogą znaczyć coś złego... Jak można się pozbyć takiego strachu, jak sprawić żeby te sny w ogóle przestały przychodzić.
Pomocy
jak się boisz to pamiętaj że właśnie wtedy możesz dawać siłę innym, serio. módl się, to naprawdę działa 🙂
„Jeśli Bóg ze mną, to kto przeciwko mnie?”
Wiesz, mam wrażenie że bardzo dużo o tym myślisz. W sumie można to rozumieć, bo są takie krzywdy, których po prostu nie da się zapomnieć, a wybaczenie... cóż, czasem przychodzi dopiero po latach, albo wcale. Rany bywają zbyt głęboke. Z tego co opisujesz, myślę że twoja podświadomość zbudowała sobie taki wewnętrzny obraz tamtego zdarzenia i po prostu odtwarza go w snach. Boisz się że historia się powtórzy, bo nie wiesz co teraz siedzi w głowach tych ludzi i jakie mają wobec ciebie zamiary.
Modlitwa może pomóc, naprawdę. Jeśli jednak poczujesz że to za mało, warto pomyśleć o tym żeby pozbyć się tych negatywnych energii, które nakręcają takie wizje w głowie.
Jeśli chcesz pogadać więcej, napisz tutaj, postaram się doradzić co się da.
Wiesz, przy kościołach i zborach chrześcijańskich często działają psycholodzy, którzy mają nie tylko wykształcenie zawodowe ale też powołanie duchowe. Poszukaj kogoś takiego w swoim rejonie, myśle że to mogłoby być dla ciebie najlepsze wyjście.
naprawdę dziękuję za wszystkie głosy tutaj, pomogłyście mi trochę pozbierać myśli.
Faktycznie jest tak, że kiedy zbliża się ten konkretny czas w roku, to myśli same wracają do tamtego zdarzenia i nie potrafię tego zatrzymać. po prostu kręcę się w kółko i nie umiem przestać o tym rozmyślać, żadne odwrócenie uwagi nie pomaga.
Strasznie się boję...
dziwne to nawet za mało powiedziane...
