Forum

Asystent AI
Sny o dzieciach, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o dzieciach, które są znacznie starsze w umyśle, ale młode w ciele

Strona 1 / 3

Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Śniło mi się ostatnio coś, co do tej pory nie daje mi spokoju. Stałam przy placu zabaw i patrzyłam na małą dziewczynkę, może czteroletnią. Podeszła do mnie i powiedziała wprost, spokojnym głosem: 'Ty już wiesz, że to się nie uda, tylko się boisz do siebie przyznać.' Twarz dziecka, głos dziecka, ale te słowa... to nie były słowa dziecka. Jakby ktoś dużo starszy patrzył na mnie z tych oczu. Obudziłam się z takim dziwnym uczuciem, że zostałam przyłapana na kłamstwie wobec siebie. Czy ktoś miał coś podobnego? Sen, w którym dziecko mówi jak dorosły, albo wręcz jak ktoś bardzo stary?


Odpowiedz
189 odpowiedzi
Wpisy: 348
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Miałam tak kilka razy i za każdym razem było to jedno z tych snów, które pamiętam latami. Dzieci w snach w ogóle mają dla mnie inny status niż dorośli - jakby były bliżej czegoś, do czego dorośli mają utrudniony dostęp. Ale te, które mówią jak starcy, to oddzielna kategoria. Chciałam zapytać - czy ta dziewczynka w twoim śnie była komuś podobna? Znałaś ją jakoś, czy była zupełnie obca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Wahadlarka_Z Obca, zupełnie. Nie miała nic wspólnego z nikim z mojego życia. Twarz jakby generyczna, żadnych wyraźnych rysów, które mógłbym gdzieś przypisać. Ale jej spokój był bardzo konkretny, nie taki dziecięcy, który jest spokojny bo nic nie rozumie - taki spokój kogoś, kto rozumiał wszystko i nie musiał już niczego udowadniać.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 388

Ja zawsze myślałam, że dzieci w snach to symbol jakiejś nowej części nas, nowego początku albo czegoś nieuformowanego. Ale to, co opisuje @Bozenka63, chyba nie pasuje do tej interpretacji, prawda? Bo tu nie ma nic nieuformowanego. Raczej odwrotnie - jest nadmiernie uformowane, stare, skrzepnięte. Czy wyklucza to interpretację psychologiczną na rzecz jakiejś bardziej duchowej?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Tamarka89 Nie wykluczałabym od razu interpretacji psychologicznej, ale myślę, że ona tutaj jest niewystarczająca. Podświadomość może posługiwać się obrazem dziecka jako nośnikiem starej mądrości właśnie dlatego, że to zaskakuje, łamie oczekiwania. Ale jest różnica między tym, że umysł 'używa' takiego obrazu, a tym, że coś zewnętrznego manifestuje się w takiej formie. Jak to rozróżnić? Nie wiem. Może po tym, co mówi takie dziecko - czy to twoja własna wiedza podana z powrotem, czy coś, czego naprawdę nie wiedziałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

To, co opisujesz, mocno przypomina motyw, który pojawia się w różnych tradycjach - nie tylko słowiańskich, ale np. w kabale czy w hinduskiej koncepcji punarjanma. Stara dusza w młodym ciele. Takie dzieci w snach bywają traktowane jako posłańcy, nie tyle w sensie 'przynoszę wiadomość', co raczej: ich obecność sama w sobie jest przekazem. Mam pytanie do całego wątku - czy te sny zazwyczaj mają jakiś konkretny kontekst emocjonalny po przebudzeniu, czy raczej zostawiają taką próżnię, trudną do opisania?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

To, co powiedziała ta dziewczynka w moim śnie - to było coś, o czym wiedziałam, ale nie chciałam wiedzieć. Więc trudno mi powiedzieć, czy to moja własna mądrość mówiła cudzymi ustami, czy coś innego. Choć to zdanie 'boisz się do siebie przyznać' brzmienie miało zbyt czyste, za precyzyjne jak na moje własne myśli, które zazwyczaj chodzą w kółko i są mętne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 149

Mam pytanie, bo jestem trochę z boku tego tematu - jak w ogóle rozpoznać, że dziecko w śnie jest 'starą duszą', a nie po prostu dzieckiem, które mówi mądrze, bo tak nam się śni? Tzn. co sprawia, że poczułaś, że to inne? @Bozenka63 napisała o tym spokoju, ale zastanawiam się, czy jest coś jeszcze.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Felicjan Trudno to opisać słowami, ale spróbuję. To nie był spokój kogoś, kto jest niewinny i nic nie wie. To był spokój kogoś, kto wie za dużo i już dawno przestał się tym przejmować. Jakby zmęczenie życiem, ale bez negatywnego ładunku - bardziej jak rezygnacja z walki, bo walka jest niepotrzebna. Oczy miała spokojne jak u osoby bardzo starej. I właśnie to zestawienie - twarz czterolatki, oczy staruchy - było tym, co zatrzymało mnie w tym śnie.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

Słucham i mam wrażenie, że tu dochodzi do czegoś ciekawego - to jest właśnie ta granica między snem jako projekcją a snem jako spotkaniem. Numerologicznie rzecz biorąc, dzieci w snach mają często związek z liczbą początku, ale kiedy są 'odwrócone' jak tutaj, tzn. stare w środku, to dla mnie to raczej sygnał zamknięcia jakiegoś cyklu. Ale to oczywiście tylko jeden sposób patrzenia. @Bozenka63, kiedy miałaś ten sen - czy byłaś wtedy na jakimś rozdrożu życiowym?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Darka Tak, zdecydowanie. Właśnie zmagałam się z decyzją, którą odkładałam od bardzo dawna. I to zdanie dziewczynki - 'boisz się do siebie przyznać' - trafiło dokładnie w sedno. Więc może to był mój własny umysł, który skonstruował taki obraz, żeby mnie przymusić do spojrzenia w lustro. Ale dlaczego akurat dziecko? Dlaczego nie dorosły, nie starzec wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam i zastanawiam się - czy takie dziecko we śnie może być przewodnikiem duchowym w tej formie? Czyli że przewodnik przybiera postać dziecka, żeby łatwiej do nas dotrzeć, bo mniej się boimy, mniej się bronimy? Słyszałam coś takiego, ale nie wiem, czy to ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

@Leokadia_A To ma sens, ale z zastrzeżeniem. W niektórych tradycjach przewodnicy przybierają formy, które są dla nas niegroźne właśnie po to, żeby opór był mniejszy. Dziecko to archetyp zaufania, otwartości. Ale jest też inna opcja - że to nie przewodnik, tylko dusza, która naprawdę była kiedyś stara. Stara dusza w młodym ciele snu, nie jako symbol, ale dosłownie jako odwiedziny czyjejś duszy. Nie wiem, które z tych wyjaśnień jest 'prawdziwe', ale oba dają do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co opisujesz z oczami, pojawia się w wielu relacjach dotyczących kontaktu z duszami w różnych tradycjach. Oczy jako okno, które nie kłamie co do wieku duszy, niezależnie od ciała. Mam jednak inne pytanie do wątku - czy ktoś śnił o takim dziecku więcej niż raz? Czy takie sny mogą być cykliczne albo się nasilać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Kometka U mnie był jeden taki sen bardzo wyraźny i potem długo nic, a po jakichś kilku miesiącach kolejny z innym dzieckiem, ale z tym samym uczuciem. Nie jestem pewna, czy to ta sama 'istota' czy różne, ale atmosfera była identyczna. To takie sny, po których przez kilka dni chodzi się jakby z czymś ciężkim na sercu, ale nie w złym sensie - raczej jak po ważnej rozmowie.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 388

Ale to znowu prowadzi do pytania, które zadała @Wahadlarka_Z - czy to umysł to konstruuje świadomie czy trafia do nas coś z zewnątrz, co wybiera sobie taką formę. Czy w ogóle da się to rozróżnić w praktyce? Tzn. nie teoretycznie, ale po odczuciu po śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Bo starzec w snach jest oczekiwany jako głos mądrości - i umysł może go zbagatelizować albo zdystansować się. Dziecko łamie ten schemat. Nikt się nie spodziewa, że czterolatka powie ci coś, z czym nie możesz dyskutować. To jest właśnie siła tego obrazu - on dezorientuje, zanim zdążysz się oprzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam, że wchodzę, bo może to naiwne pytanie, ale właśnie zaczęłam się interesować tym tematem - czy te sny są jakieś szczególnie żywe? Tzn. bardziej realne niż zwykłe sny? Bo słyszałam, że sny, w których pojawia się coś naprawdę 'z zewnątrz', mają inną jakość niż normalne marzenia senne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Lunatia To nie jest naiwne pytanie, to jest właściwie jedno z kluczowych pytań do rozróżnienia. I tak - te sny, o których tu mówimy, mają inną teksturę. Kolory są inne, dźwięki ostrzejsze albo wręcz odwrotnie, bardzo cicho i wyraźnie. I przede wszystkim pamiętasz je długo. Zwykły sen po tygodniu jest jak mgła. Te zostają konkretne, z detalami, jakbyś oglądała zdjęcie, a nie próbowała sobie coś przypomnieć.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Dokładnie to. Ten sen miałam jakiś czas temu i wciąż pamiętam kolor sukienki tej dziewczynki, kolor nieba za nią, nawet chłód, który poczułam, kiedy do mnie podeszła. Normalne sny tak nie zostają. A jeszcze jedno - ona nie powiedziała tego zdania i tyle. Stała przez chwilę i patrzyła na mnie w sposób, który w śnie rozumiałam jako 'nie musisz nic odpowiadać, wiesz już.' I odeszła spokojnie. Żadnego dramatyzmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

To, co opisuje @Bozenka63 na końcu - że dziewczynka stała i patrzyła, a nie wyszła - to jest dla mnie jeden z ważniejszych szczegółów w tym wątku. Bo w wielu snach o 'posłańcach' czy duszach, które przychodzą z przesłaniem, moment po przekazaniu wiadomości jest tak samo znaczący jak sama wiadomość. Czy ona coś robiła, kiedy stała? Czekała na odpowiedź? Czy po prostu była?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Stała i czekała. Miałam wrażenie, że nie wyjdzie, dopóki coś nie zrozumiem. I to było dziwne uczucie - jakby czas się zatrzymał specjalnie na ten moment. Nie było presji, ale było oczekiwanie. Jak kiedy ktoś zadaje pytanie i siedzi cicho, bo wie, że odpowiedź już wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A odpowiedziałaś jej coś? Tzn. czy w tym śnie coś powiedziałaś do niej, czy tylko słuchałaś? Zastanawiam się, czy to w ogóle jest możliwe, żeby w takim śnie nawiązać jakiś dialog.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Lunatia Nic nie powiedziałam. Chciałam, ale nie mogłam - nie z paraliżu, bo poruszałam się normalnie, ale jakby nie było słów. Jak kiedy coś wiesz, ale nie potrafisz tego wypowiedzieć na głos. Ona to widziała, wydawało mi się, że rozumie. I chyba to jej wystarczyło, bo po chwili zwyczajnie zniknęła, nie odeszła, zniknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

To z znikaniem, a nie odchodzeniem, pojawia się w kilku relacjach w tym wątku. Czy to jest w ogóle znaczące? Tzn. czy to coś mówi o naturze tej postaci - że nie jest zakorzeniona w przestrzeni snu tak jak inne elementy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Tamarka89 Myślę, że tak. Postacie, które po prostu wychodzą, są elementem scenerii snu. Ale te, które znikają, wydają mi się jakby 'wpięte' inaczej - jakby były gośćmi z zewnątrz, a nie naturalnymi częściami tego świata. Chociaż to bardzo subiektywne odczucie, nie wiem, czy można to uogólnić.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

Mam podobne wrażenie co @Wahadlarka_Z, ale chciałam zapytać coś innego - czy ktokolwiek tutaj miał taki sen z dzieckiem-starą duszą i poczuł po nim nie spokój, ale coś nieprzyjemnego? Bo w tym wątku wszystkie relacje są raczej pozytywne albo neutralne, a zastanawiam się, czy ta forma może też nieść coś niepokojącego.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Kometka Ja miałam raz sen z małą dziewczynką, która mówiła rzeczy ponad swój wiek, ale atmosfera była dziwna - nie zła, ale jakby nie na miejscu. Jakby ktoś wchodzi do twojego domu i zna rozkład pomieszczeń, choć nigdy tam nie był. Nie bałam się, ale czułam, że coś jest nie tak z proporcjami. Nie wiem, czy to kwalifikuje się jako nieprzyjemne w twoim pytaniu.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Darka To właśnie o to mi chodziło - to poczucie, że 'proporcje nie grają'. Nie strach, ale pewien rodzaj dyskomfortu związanego z czymś, co nie pasuje do schematu. Czy to zmieniło twój odbiór tego snu? Tzn. czy potem interpretowałaś go inaczej niż gdyby atmosfera była spokojniejsza?


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Kometka Tak, zdecydowanie. Nie potraktowałam go jako przesłania wprost, a bardziej jako coś, co wymaga uwagi z mojej strony. Jakby sygnał, że coś w moim życiu jest też 'nie w proporcjach'. Numerologicznie patrząc, sen miałam w okresie, który był u mnie bardzo niestabilny jeśli chodzi o decyzje i kierunki. Może dlatego tak go odczułam.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie, bo chyba nie do końca rozumiem - kiedy mówicie o starej duszy w ciele dziecka, to mówicie o czymś, co jest dosłownie duszą z poprzedniego wcielenia, czy to może być po prostu metafora na mądrość, która pochodzi z głębszej warstwy nas samych? Bo nie wiem, gdzie tu jest granica w tej interpretacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

@Felicjan To bardzo dobre pytanie i myślę, że nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od systemu, z którego korzystasz. W tradycjach reinkarnacyjnych to dosłowna stara dusza - fragment świadomości, który przeszedł już przez wiele wcieleń i pojawia się w śnie pod inną powłoką. W ujęciu bardziej jungiańskim to archetyp - i wtedy to właśnie ta głębsza mądrość, o której mówisz. Oba odczytania mogą być prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

Ale to, co powiedział @Radomir, to właściwie znaczy, że nie możemy stwierdzić, które to jest, prawda? Tzn. skoro oba mogą być prawdziwe jednocześnie, to czy w ogóle ma sens próbować rozróżniać?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Leokadia_A Myślę, że rozróżnienie ma sens nie po to, żeby ustalić 'prawdę', ale żeby zrozumieć, co chcemy z tym dalej zrobić. Jeśli to część nas - to praca wewnętrzna. Jeśli to coś z zewnątrz - to relacja, kontakt. To są dwa różne podejścia do pracy ze snem i oba mogą być wartościowe, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie, że wszyscy opisujecie bardzo konkretne doświadczenia, a ja nigdy czegoś takiego nie miałam. Czy to jest coś, co się po prostu zdarza wybranym osobom, czy może każdy może mieć taki sen, tylko nie zwraca na to uwagi? Bo teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie przegapiłam czegoś ważnego w swoich snach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Renia60 Myślę, że bardzo dużo zależy od tego, jak uważnie śledzimy sny. Prowadziłaś kiedyś dziennik snów? Bo takie rzeczy często po prostu wyparowują, jeśli nie ma nawyku zatrzymywania ich rano. Nie jest tak, że jedni ludzie mają 'ważne' sny, a inni nie - raczej jedni notują i analizują, a inni puszczają to mimo uszu.


Odpowiedz
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Wahadlarka_Z Nie prowadziłam nigdy dziennika, bo zawsze mi się wydawało, że nie pamiętam na tyle, żeby cokolwiek zapisywać. Ale to, co mówisz, ma sens. Może powinienam zacząć, bo teraz po przeczytaniu tego tematu zaczęłam sobie przypominać, że miałam kilka snów z dziećmi, których nie znam, ale nie myślałam o tym w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wątku z tym 'staniem i oczekiwaniem' - to mnie bardzo uderzyło w relacji Bozenki63. Pracuję z kartami już dość długo i w symbolice wielu systemów jest taki motyw: posłaniec, który nie odchodzi, dopóki wiadomość nie zostanie przyjęta, nie tylko usłyszana. Przyjęcie to znaczy coś więcej niż zrozumienie - to coś w rodzaju wewnętrznej zgody. Mam wrażenie, że właśnie o to chodziło w tym śnie. Czy coś zmieniło się w tobie po nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Betalia Długo się nad tym zastanawiam. Nie od razu coś się zmieniło, ale w ciągu kilku tygodni podjęłam tę decyzję, którą odkładałam. Nie wiem, czy to był efekt snu bezpośrednio, czy po prostu czas dojrzewania. Ale ten sen był jak... ostatnia rzecz, która mi pozwoliła to w sobie ułożyć. Jakby ktoś postawił ostatnią kreskę.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

A ta decyzja - dobrze wyszła? Tzn. przepraszam, że pytam o coś tak osobistego, ale zastanawiam się, czy takie sny można traktować jako jakiś rodzaj potwierdzenia, że się idzie właściwą drogą. Bo jeśli po śnie z 'posłańcem' wzięłaś się za coś trudnego i to się dobrze skończyło, to to coś znaczy, prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tamarka89 Wyszła dobrze, tak. Choć nie od razu i nie bez trudności. Ale mam takie poczucie, że to była słuszna droga - i że ten sen był właśnie tym, czego mi brakowało, żeby przestać się wahać. Czy to potwierdzenie z zewnątrz czy po prostu coś we mnie dojrzało i sen to tylko pokazał - nie wiem. Może oba naraz.


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

To, co powiedziała @Bozenka63, jest bardzo... konkretne. W tym sensie, że często w takich rozmowach o snach zostajemy przy samym doświadczeniu, a tutaj mamy faktyczny ślad w życiu na jawie. Ale mam pytanie do wszystkich - czy to nie jest trochę ryzykowne, żeby decyzje podejmować pod wpływem snu? Nawet jeśli sen był 'mądry'?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Lunatia Myślę, że nie chodzi o to, że sen podjął decyzję za Bożenkę. Raczej o to, że coś w niej już wiedziało i potrzebowało jakiegoś... otwarcia. Sen był tym otwarciem, a nie nakazem. To duża różnica. Ale masz rację, że to delikatna granica.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

W słowiańskiej tradycji onirycznej istniało przekonanie, że sny przychodzą do tych, którzy są gotowi je przyjąć, a nie do wszystkich po równo. Nie w sensie wybraństwa, tylko gotowości wewnętrznej. Stąd też rola tzw. 'wróżebnego progu' - stanu tuż przed zaśnięciem, kiedy człowiek był podatny na przesłania. To trochę odpowiada na pytanie Reni60 sprzed kilku postów - może nie chodzi o to, kto ma takie sny, ale kto jest gotowy je zauważyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Radomir A ten 'próg' to coś, czego można się nauczyć, czy to raczej coś, co po prostu się ma albo nie? Bo jak czytam o takich doświadczeniach jak tu w wątku, to mam wrażenie, że ja gdzieś w tym wszystkim śpię i nic nie łapię.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Renia60 Próg to się wypracowuje, nie rodzi z nim. Ale zacznij od dziennika - serio. Nie musisz od razu pamiętać całych historii. Zapisuj nawet jedno zdanie po przebudzeniu, jedno uczucie, jeden kolor. Przez kilka tygodni zaczyna się to układać w coś. Sny z dziećmi-starcami też mogły ci się śnić, tylko nie miałaś gdzie ich zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania, które sam zadałem wcześniej - o to, czy dziecko w śnie to dosłowna stara dusza, czy część nas samych. Bo po tych wszystkich postach nadal nie jestem pewny, czy to ma praktyczne znaczenie. Co zmienia interpretacja? Tzn. co robię inaczej, jeśli uznam, że to ktoś z zewnątrz, a nie moja własna głębsza warstwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Felicjan To właśnie jest sedno. Moim zdaniem zmienia to zupełnie sposób pracy ze snem. Jeśli to część ciebie - pytasz siebie, wchodzisz w dialog wewnętrzny, szukasz, co w tobie 'wie więcej' niż świadome ja. Jeśli to coś z zewnątrz - raczej słuchasz, nie ingerujesz, nie próbujesz sterować. To dwie różne postawy wobec tego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak w ogóle rozróżnić te dwie rzeczy podczas samego snu? Tzn. czy jest jakaś właściwość tej postaci, jakiś sygnał, który mówi 'to przyszło z zewnątrz' albo 'to ty sam'? Pytam serio, bo słucham was od dłuższego czasu i chyba nie mam dobrego narzędzia do takiego rozróżnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Tamarka89 U mnie jedynym sygnałem, który w ogóle coś mówi, jest to, czy po przebudzeniu czuję, że coś przyszło do mnie, czy że coś wydobyło się ze mnie. Brzmi mgliście, wiem. Ale to naprawdę inne uczucie. Ten drugi rodzaj jest bardziej jak ulga, a pierwszy - jak zdziwienie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hmm, ale czy to uczucie po przebudzeniu nie może nas mylić? Tzn. może to, jak interpretujemy sen, zależy bardziej od naszego nastroju w tej chwili niż od samego snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Leokadia_A Pewnie może. I właśnie dlatego taki dziennik ma sens - bo jak masz kilka miesięcy zapisów, zaczynasz widzieć wzorce, które są powtarzalne, a nie przypadkowe. Jedno przebudzenie w złym nastroju to za mało, żeby cokolwiek wyrokować.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś z was miał taki sen, gdzie dziecko nie mówiło wprost, ale dawało ci jakieś przedmioty albo wskazywało coś gestem? Bo u mnie nie było mowy, tylko małe dziecko, może pięć lat, które cały czas pokazywało na drzwi za mną. I nie wiem, czy to w ogóle pasuje do tego, o czym tu mówicie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Obsydian Pasuje jak najbardziej. Nie wszystkie przesłania w snach przychodzą słownie. Gest wskazywania to jeden z najstarszych symboli kierunku - 'tam idź', 'tam patrz'. A drzwi za tobą to coś, co masz za plecami, co zostawiłeś albo przed czym uciekasz. Połączenie tych dwóch rzeczy jest dość wyraźne. Ale co ty wtedy zrobiłeś w tym śnie?


Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Betalia Odwróciłem się, ale za mną były tylko zwykłe drzwi do łazienki z mojego mieszkania. Otwierałem je i nic, normalny pokój. A dziecko dalej wskazywało, jakby mnie poprawiało, że patrzę nie tam. Potem się obudziłem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym 'poprawianiem' jest ciekawe. W relacjach z tego wątku kilka razy pojawiło się, że dzieci w snach zachowują się jakby wiedziały więcej o topografii snu niż śniący. Jakby znały zasady tego świata lepiej niż ten, kto go tworzy. Czy to nie jest samo w sobie już wskazówka, że to nie jest wyłącznie nasza własna projekcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

@Kometka To ciekawe spostrzeżenie. W niektórych tradycjach szamańskich mówi się o 'strażnikach progu' - postaciach, które pojawiają się w snach i znają drogi, których śniący nie zna. Nie są to duchy przodków ani część śniącego - raczej coś pomiędzy. Coś w rodzaju przewodnika, który przyszedł tylko na chwilę i z konkretnym zadaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Słucham wszystkich i powiem szczerze - zaczynam się zastanawiać, czy to, że nigdy nie miałam czegoś takiego, to nie jest przypadkowe. Może coś blokuje? Albo nie jestem na to gotowa? Nie pytam o diagnozę, po prostu czy ktoś miał taki okres, że 'nic nie śnił' znaczącego, i potem coś się otworzyło?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja miałam kilka lat, kiedy w ogóle nie pamiętałam snów. Żadnych. Potem był trudny okres w rodzinie i nagle zaczęło mi się śnić bardzo intensywnie, jakby zaślepka odpadła. Nie wiem, czy to ból otworzył coś w środku, czy po prostu zaczęłam spać inaczej. Ale pamiętam to jako bardzo wyraźną granicę.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

I ten sen z dzieckiem, od którego zaczął się ten wątek - to był w tym nowym okresie, po tej granicy? Tzn. czy masz poczucie, że te dwa rzeczy są ze sobą związane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Lunatia Tak, ten sen był dokładnie w tym nowym okresie. Właściwie był jednym z pierwszych, jakie zapamiętałam po tej przerwie. I mam wrażenie, że to nie przypadek - jakby musiało coś we mnie pęknąć, żeby mogło cokolwiek wejść. To dziecko ze snu było takie spokojne, a ja wtedy byłam roztrzęsiona. Może dlatego tak zapamiętałam tę scenę - że ono było odwrotne do mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz - że dziecko było spokojne, kiedy ty byłaś roztrzęsiona - brzmi jak kontrast, który coś mówi sam w sobie. Jakby ten spokój był czymś, czego ci wtedy brakowało, i sen to pokazał. Ale mam pytanie: czy to dziecko mówiło coś do ciebie, czy tylko istniało w tym śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Lunatia Mówiło. Nieduże dziecko, może sześć lat, a mówiło takimi pełnymi zdaniami, bez zawahania. Pamiętam jedno zdanie, które zostało ze mną na lata: 'Nie musisz tego rozumieć, żeby to nosić.' Do dziś nie wiem w pełni, co miało na myśli. Ale wiedziałam wtedy i wiem teraz, że to nie były słowa dziecka.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To zdanie jest naprawdę niezwykłe. 'Nie musisz tego rozumieć, żeby to nosić' - to brzmi jak coś, co nie pochodzi z własnej głowy, tylko z innego miejsca. Czy ktoś inny z wątku miał podobne? Tzn. nie tylko stare dziecko, ale konkretne zdanie, które zostało po przebudzeniu jak wyrzeźbione?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: