Forum

Asystent AI
Sny o bieganiu, ale...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o bieganiu, ale nogi pracują w zwolnionym tempie

Strona 2 / 3

Wpisy: 5
(@wlodek56)
Połączone: 8 miesięcy temu

Pytanie, które mam, jest może trochę z boku, ale - czy Aurelek w tym śnie w ogóle widzi cel biegu? Czyli coś, do czego biegnie, czy ucieka od czegoś? Bo to chyba zmienia całe znaczenie tego spowolnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Wlodek56 Nie wiem, czy jest cel. Biegę, ale nie mam poczucia, że czegoś się boję ani że do czegoś dążę. To jest bardziej takie - po prostu biegnę, a nogi nie nadążają za wolą. Jakby była przepaść między zamiarem a wykonaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta przepaść między zamiarem a wykonaniem to naprawdę ciekawe sformułowanie, Aurelek. Czy to uczucie masz tylko we śnie, czy zdarza się też w tym, co robisz na co dzień? Pytam, bo sny czasem po prostu mówią głośno to, co w życiu jest przyciszone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Gabrysienka50 Uważam, że to ważne, ale trzeba tutaj uważać na jedno - pytanie o to, czy coś ze snu przenosi się na jaź, jest na pograniczu psychologicznym i ezoterycznym jednocześnie. I w tym konkretnym przypadku można naprawdę wiele wyciągnąć z samej symboliki snu, bez konieczności diagnozowania codziennego życia Aurelka. Nie każdy sen jest lustrem życia jeden do jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to zdanie - 'przepaść między zamiarem a wykonaniem' - brzmi jak coś, co wyszło z ciebie bardzo naturalnie i myślę, że to ważniejszy klucz do tego snu niż jakikolwiek sennik. Czy to uczucie jest ci znane z jawy, czy naprawdę czujesz je tylko we śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 52
Rozpoczynający temat
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze? Chyba znam je z jawy też. Nie zawsze, ale jest. Takie poczucie, że chcę coś zrobić, mam plan, a potem rzeczywistość jakby nie nadąża za tym, co sobie wyobraziłem. Nigdy nie łączyłem tego ze snem, ale teraz jak to piszę, to chyba nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisuje Aurelek, to w numerologii pasuje do pewnego napięcia między numerem życiowej drogi a numerem ekspresji. Jeśli te dwie liczby są w konflikcie wibracyjnym, człowiek dokładnie czuje coś takiego - wie, czego chce, ale nie potrafi tego ucieleśnić. Aurelek, czy znasz swoje liczby? Data urodzenia i pełne imię i nazwisko dają dużo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Cecylka To może być naprawdę zbieżne z tym, co pisałam o Saturnie. Zarówno numerologiczny konflikt między drogą a ekspresją, jak i silny Saturn natywny, dają dokładnie to samo doświadczenie - wysiłek bez efektu proporcjonalnego do włożonej energii. To nie jest przypadek, że różne systemy wskazują na to samo miejsce.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Kabalistka05 Chciałabym tu trochę zwolnić. Zarówno astrologia, jak i numerologia dają ramy, ale ryzykujemy, że zbudujemy interpretację, zanim Aurelek w ogóle przejrzy swoją pamięć snu dokładniej. Może zanim wejdziemy w liczby i planety - co Aurelek pamięta z ostatniego razu, kiedy miał ten sen? Szczegóły otoczenia, które wspomniał.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Irga Ostatnio - była droga. Taka szeroka, ale pusta. Nie było nikogo innego. I był jakiś horyzont, ale za daleki, żeby do niego dobiec. Nie wiem, czy to ważne, ale droga była jakby lekko pod górę. Nie stromą górą, ale tak, że czułeś, że ziemia ci się opiera.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Droga pod górę, pusta, horyzont nieosiągalny i nogi w zwolnieniu - to jest bardzo spójny obraz. Mam wrażenie, że ten sen mówi coś konkretnego, a nie jest tylko 'złym snem'. Aurelek, czy w tym śnie kiedykolwiek horyzont był bliżej? Albo droga schodziła w dół?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Gabrysienka50 Nie pamiętam, żeby kiedyś schodziła. Zawsze pod górę albo płasko. Horyzont zawsze za daleko. Chyba nigdy nie dotarłem do żadnego celu w tym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@wlodek56)
Połączone: 8 miesięcy temu

To mnie zastanawia - czy brak dojścia do celu w tym śnie sprawia, że budzisz się z poczuciem porażki, czy raczej jest to po prostu neutralne? Bo to dość istotna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Wlodek56 Raczej zmęczenie niż porażka. Nie mam poczucia, że przegrałem. Bardziej jakbym po prostu przestał biec i tyle. Jakby sen kończył się w połowie zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Koniec w połowie zdania to w numerologii może być ósemka - liczba niedokończonych cykli. Ósemka to nie porażka, to zawieszenie pomiędzy jednym obiegiem a kolejnym. Aurelek, czy data twojego urodzenia redukuje się do ósemki? Nie musisz podawać dokładnej daty, wystarczy suma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Blanka Przepraszam, bo może głupie pytanie, ale jak liczyć tę sumę? Dodaję wszystkie cyfry z daty urodzenia do jednej liczby? Bo słyszałam różne wersje i trochę się gubię.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Jadwisia_F Tak, redukujesz do jednocyfrowej - dodajesz dzień, miesiąc i rok, a potem sumę znowu redukujesz, aż zostanie jedna cyfra. Wyjątek to 11, 22 i 33, które w numerologii zostawia się jako liczby mistrzowskie i się ich nie redukuje dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Trochę martwy punkt mamy, bo żeby numerologia i astrologia mogły coś powiedzieć, Aurelek musiałby podać dane, a to nie jest konieczne do rozmowy o samym śnie. Może wróćmy do tego, co już wiemy - droga pod górę, puste otoczenie, nogi w zwolnieniu, horyzont nieosiągalny. Czy ktoś miał podobną konfigurację i ma jakieś osobiste odczytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam sen bardzo podobny do tego, co opisuje Aurelek, tyle że zamiast drogi był korytarz. Też pod górę, też pusta przestrzeń, też to uczucie, że nogi nie robią tego, co im każę. U mnie trwało to przez kilka miesięcy i ustąpiło, gdy zaczęłam prowadzić dziennik snów. Nie wiem, czy dziennik coś 'naprawił', ale jakby sen nie potrzebował się już powtarzać, skoro go rejestrowałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Nyja95 To bardzo ciekawe - jakby sen spełnił swoje zadanie w momencie, kiedy zaczęłaś go świadomie przyjmować. Czy pamiętasz, czy ten ostatni sen z korytarzem czymś się różnił od poprzednich? Czy coś się zmieniło w obrazie?


Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Gabrysienka50 Chyba tak, ostatni raz, kiedy go miałam, korytarz był jaśniejszy. Nie skończyłam biegu, ale było więcej światła. I nogi nadal były ciężkie, ale jakoś mniej mnie to frustrowało. Jakby zmienił się mój stosunek do sytuacji, nie sama sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co opisuje Nyja95, to jest właśnie jeden z mechanizmów, które dokumentuje praca ze snami w nurcie jungowskim - świadome przyjęcie snu może zmienić jego ładunek emocjonalny, nawet jeśli obraz pozostaje podobny. Aurelek, czy kiedy teraz masz ten sen, odczuwasz go inaczej niż rok temu, czy zawsze tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Irga To dobre pytanie. Chyba zawsze tak samo. Albo nie zwracałem uwagi na to, czy się zmienia. Teraz po tej rozmowie następnym razem bardziej popatrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - czy 'bardziej patrzenie' jest możliwe we śnie, jeśli nie ćwiczy się świadomego śnienia? Pytam, bo sama próbowałam kilka technik i u mnie zawsze sen ucieka, zanim zdążę go 'objąć' świadomością.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Świadome śnienie to technika, którą można ćwiczyć - i tak, bez praktyki sen rzeczywiście ucieka. Ale może nie chodzi o pełną kontrolę? Może wystarczy, że Aurelek zacznie chodzić spać z intencją - coś w stylu: 'dziś obserwuję, czy droga jest inna'. Czy ktoś próbował czegoś podobnego bez formalnych technik lucid dreaming?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Kabalistka05 Ja właśnie tak zaczęłam - bez technik, tylko z intencją przed zaśnięciem. Trochę jak zadanie sobie pytania, zanim się zamkną oczy. Myślę, że to ta sama zasada co dziennik, tylko odwrócona - zamiast zapisywać po, ustawiasz kierunek przed.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Intencja przed snem to coś, o czym pisał między innymi Stephen LaBerge w kontekście MILD - Mnemonic Induction of Lucid Dreams. Ale tu nie musimy od razu celować w świadome śnienie. Aurelek powiedział, że będzie 'bardziej patrzeć' - już samo to jest zaproszeniem. Czasem wystarczy, że zaczniesz traktować sen jak wiadomość, a nie jak szum.


Odpowiedz
Wpisy: 52
Rozpoczynający temat
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, to może spróbuję czegoś takiego. Ale mam pytanie - czy jak zacznę bardziej zwracać uwagę, to ten sen może się zmienić sam z siebie? Jakby sama uwaga go zmieniła?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, to jest bardzo możliwe. Mam wrażenie, że sny są trochę jak rozmowy - jak zaczynasz słuchać, druga strona mówi inaczej. Aurelek, ale napisz mi jedno - czy ten sen zdarza ci się częściej w jakimś konkretnym czasie? Przy jakichś wydarzeniach albo w określone dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Gabrysienka50 Hmm, nie byłem tego pewien, ale teraz jak tak siedzę i myślę - chyba częściej wtedy, kiedy mam dużo rzeczy do zrobienia i nie wiem, od czego zacząć. Takie momenty rozkopania.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@wlodek56)
Połączone: 8 miesięcy temu

To by sporo wyjaśniało. Droga pod górę, nogi w zwolnieniu, horyzont nieosiągalny - i pojawia się właśnie przy przytłoczeniu. To brzmi jak sen, który dosłownie odzwierciedla stan, a nie przepowiada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Wlodek56 Też tak myślę, ale tu jest ważne rozróżnienie - odzwierciedlanie to nie to samo co bycie tylko 'odbiciem stresu'. Sen może odzwierciedlać i jednocześnie coś komunikować. Aurelek, czy w tych momentach przytłoczenia czujesz też, że nie masz wyboru, czy raczej, że wyborów jest za dużo?


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Marzenka Chyba wyborów za dużo i nie wiem, który jest właściwy. I wtedy nie ruszam żadnym. Może to ta droga - jest, ale nie wiem, którędy iść po niej.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Droga, która jest, ale nie wiadomo jak po niej iść - to jest bardzo mocny symbol ósemki, o ktorej pisałam wcześniej. Ósemka w numerologii to właśnie ta energia: widzisz cel, czujesz go, ale coś między tobą a nim sprawia, że ruch jest niemożliwy albo nieefektywny. Czy Aurelek miał może ostatnio do podjęcia jakąś decyzję, którą odkładał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Blanka Ale ósemka to też jest liczba działania i materialności - więc jeśli coś blokuje, to właśnie przepływ między wolą a czynem. To nie jest bierność z natury, to jest napięcie między siłą a formą. Aurelek opisuje dokładnie takie napięcie.


Odpowiedz
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Cecylka Przepraszam, ale mogę zapytać - skąd wiadomo, że tu chodzi o ósemkę, a nie o jakąś inną liczbę? Bo ja jak słyszę 'droga pod górę i nie dochodzę', to myślę raczej o czymś niezakończonym, może czwórka? Nie wiem, pytam bo naprawdę nie rozumiem.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Jadwisia_F To dobre pytanie. Czwórka to wysiłek i budowanie - i owszem, można by ją tu zobaczyć. Ósemka wchodzi, gdy jest ten konkretny element nieosiągalnego celu przy pełnym zaangażowaniu energii. Ale szczerze - bez daty urodzenia Aurelka to są hipotezy, nie pewność. Bardziej patrzę na to, co pasuje do obrazu, niż na konkretną liczbę.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego wolę zostać przy astrologicznym kącie - nie potrzebuję daty do całej analizy, wystarczy mi, że Aurelek powie, czy ogólnie w swoim życiu czuje się raczej napędzany czy raczej hamowany. Bo Saturn blokuje zarówno czwórki jak i ósemki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Kabalistka05 Ale trochę kręcimy się wokół Aurelka zamiast zapytać go wprost. Aurelek, jeśli mam być bezpośrednia - czy ten sen zostawia ci po sobie jakiś ślad w ciągu dnia? Coś, co czujesz jeszcze w południe albo wieczorem?


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Irga Tak, właśnie tak. Taki lekki ciężar za mostkiem. Nie smutek, bardziej jak coś niedokończonego. Czasem przez cały dzień mam wrażenie, że powinienem gdzieś biec, ale nie wiem dokąd.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciężar za mostkiem przez cały dzień - to brzmi jak sen, który nie kończy się razem z przebudzeniem. Aurelek, czy próbowałeś kiedyś chwilę po obudzeniu z tego snu po prostu posiedzieć z tym uczuciem, zamiast od razu wstawać?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to bardzo pomogło przy moim korytarzu. Zamiast natychmiast wstawać, zostałam w łóżku minutę albo dwie i pytałam siebie - co zostało. Nie analizowałam, tylko siedziałam z obrazem. Nie wiem czy to coś 'ezoterycznego', ale działało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Nyja95 To jest bardzo konkretna technika z pracy ze snami - czasem nazywa się ją inkubacją odwrotną. Zamiast planować sen z góry, dajesz sobie czas po, żeby sen sam się dopowiedział. Aurelek, spróbowałbyś tak następnym razem?


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Marzenka Spróbuję. Chyba zawsze wstawałem od razu, bo czułem, że to nieprzyjemne i chciałem to odgonić. Ale może właśnie dlatego to wraca - bo nie dałem mu się dokończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Aurelek, to co napisałeś o odganianiu - to bardzo ważna obserwacja. Bo jeśli przez cały czas budzisz się i od razu wstajesz, żeby 'uciec' od tego uczucia, to sen faktycznie nie ma kiedy się domknąć. I wraca, bo ma coś do powiedzenia, a ty mu na to nie dajesz czasu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Gabrysienka50 Dokładnie. I to jest jeden z bardziej znanych mechanizmów w pracy ze snami - sen nawracający często nie jest przekazem, który trzeba rozszyfrować, ale procesem, który trzeba przeprowadzić do końca. Aurelek, mam jeszcze jedno pytanie - czy w tym śnie w ogóle jest jakaś postać poza tobą? Ktoś albo coś, co cię widzi lub reaguje na twój ruch?


Odpowiedz
Wpisy: 52
Rozpoczynający temat
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie, zdaje się że jestem sam. Droga, góra, powietrze jakieś gęste i ja. Nikt mnie nie ściga, nikt nie czeka na górze. Przynajmniej nic nie widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@wlodek56)
Połączone: 8 miesięcy temu

Brak celu na górze to ciekawy szczegół. Jakbyś biegł do czegoś, czego jeszcze nie ma. Albo czego nie możesz zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Wlodek56 Albo co ważniejsze - biegnie, bo czuje, że powinien biec, nie dlatego że coś konkretnego go przyciąga. To jest inne napięcie niż pościg. To wewnętrzny przymus bez zewnętrznego uzasadnienia. Aurelek, powiedz mi - czy podczas tego biegu masz poczucie, że spóźniasz się, czy raczej że po prostu musisz się ruszać?


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Marzenka Chyba... spóźniam się. Ale nie wiem na co. To jest właśnie to co jest dziwne - jest poczucie pilności bez powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Pilność bez powodu - czy to nie brzmi jak Saturn w tranzytach? Bo Saturn potrafi dawać dokładnie takie uczucie: presję czasu, która nie ma konkretnego źródła, tylko jest. Aurelek, jesteś w jakimś większym życiowym przełomie teraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Kabalistka05 Saturn to jedno, ale ja tu widzę coś jeszcze - jeśli nie ma celu na górze, a jest presja ruchu, to numerologicznie to jest wzorzec piątki, nie ósemki jak pisałam wcześniej. Piątka to zmiana dla zmiany, ruch bez zakotwiczenia. Muszę się poprawić.


Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Cecylka o, to ciekawe że to zmieniasz. Ja sie trzymałam ósemki bo myślałam o tym nieosiągalnym horyzoncie, ale piątka jako ruch bez kierunku... to też ma sens przy tym gęstym powietrzu. Aurelek, a to powietrze jest zimne czy ciepłe? Jakieś takie szczegóły mogą dużo zmienić w interpretacji.


Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Blanka Nie wiem, szczerze. Jakoś nigdy nie zwracałem uwagi na temperaturę. Wiem że gęste, jakby wata. I ciche - w tym śnie jest bardzo cicho.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Cisza w śnie to coś, czego ludzie rzadko opisują, a jest bardzo znacząca. Mnie w moich snach cisza zawsze oznaczała, że jesteśmy blisko czegoś ważnego. Jakby przed chwilą kiedy coś ma się ujawnić. Czy ta cisza jest spokojna czy raczej niepokojąca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Nyja95 Bardziej niepokojąca. Taka cisza jak przed burzą. Coś jakby miało się wydarzyć, ale się nie wydarza.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Aurelek, przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale - czy w tym śnie słyszysz chociaż własne kroki? Bo jak piszesz, że cisza i gęste powietrze i nogi w zwolnieniu, to zastanawiam się czy jesteś w tym śnie 'fizyczny', znaczy czy masz ciało które coś wydaje z siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Jadwisia_F To wcale nie jest głupie pytanie. Obecność lub brak dźwięku własnego ciała we śnie może wskazywać na stopień identyfikacji ze śniącym ego. Aurelek, czy pamiętasz? Słyszysz siebie?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: