Napiszę trochę o kontekście, żeby może łatwiej było to zinterpretować.
Śp. babcia była mi bardzo bliska, bliższa właściwie niż mama, bo mieszkałyśmy razem. Śni mi się rzadko, nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz, a minęło już ponad dziesięć lat od jej śmierci (odeszła w bardzo podeszłym wieku, spokojnie).
Sen z nią wyglądał tak: siedzimy razem na balkonie, gdzieś wysoko, w jakimś bloku którego nie znam. Jest ciepło i przyjemnie, nie rozmawiamy, ale czuję się naprawdę dobrze. Patrzymy na rzekę i takie ładne wiejskie domki po drugiej stronie.
Mniej więcej w tym samym czasie przyśnił mi się też wujek, mąż siostry ojca. To był pedofil, który mnie molestował gdy byłam dzieckiem i przyjeżdżałam na wakacje do jego rodziny na wsi, nie tylko mnie zresztą. We śnie wyglądał na swój obecny wiek, jakieś pięćdziesiąt kilka lat i tak to mniej więcej pasowało. Stał przy samochodzie, którym chyba przyjechałam, nie jestem pewna. Była ze mną jakaś inna osoba, która podała mu rękę na powitanie i ja też podałam, chociaż w środku kompletnie nie chciałam, żeby nie robić sceny.
Z nim i z tamtą całą rodziną nie mam kontaktu od kilkunastu lat. Raczej nie poniósł żadnych konsekwencji. Teraz jest mi obojętny, choć czasem gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, czy ktoś go może zgłosił i czy w końcu coś z tego wyszło...
Będę wdzięczna za interpretację 🙂
hmm, chyba trochę niefortunnie wychodzi, że teraz potrzebujesz pomocy kogoś, o kim wcześniej wyrażałaś się nie najlepiej... no ale to się zdarza, nie ma co się wstydzić 🙂
Myślę, że żeby porządnie zinterpretować taki sen, trzeba by naprawdę kogoś z doświadczeniem, a to raczej nie jest coś co robi się za darmo. Wróżka, która zna się na swojej robocie, poświęciłaby na to sporo czasu i energii.
Co do mojej własnej opinii to wydaje mi sie, że ten sen mógł chcieć ci powiedzieć, żebyś odpuściła to co minęło i spróbowała sie z tym pogodzić. Jest też druga możliwość, którą brałabym pod uwagę, mianowicie że to sen proroczy... i jeśli dobrze rozumiem, twój wujek jeszcze żyje, więc coś co zobaczyłaś we śnie może jeszcze przed wami nastąpić. Nie wiem oczywiście na pewno, to tylko moje odczucie.
Wiesz, u mnie to jest tak że jak śni mi się ktoś ze zmarłych i we śnie żyje normalnie, to zawsze potem cos niedobrego się dzieje... w zeszłym tygodniu przyśnił mi się dziadek i co? mama straciła pracę 🙁
Ja kiedyś też miałam taki sen o własnej śmierci i pogrzebie, z detalami... byłam wtedy młoda, ale jakoś dałam radę to przepracować i dobrze zinterpretować. Więc rozumiem, że taki sen potrafi wytrącić z równowagi.
Wracając do Twojego pytania, bo o to chodzi. Te sny, które opisujesz, brzmią jak jakieś podsumowanie, bilans życiowy. Jakbyś wchodziła w kryzys wieku średniego albo coś podobnego. Może zbliżają się jakieś urodziny, może coś innego skłania Cię teraz do głębszej refleksji niż zwykle. W każdym razie, coś w Twoim życiu najwyraźniej Cię nie zadawala i żeby to zmienić, trzeba najpierw to poukładać w głowie, przemyśleć pewne rzeczy.
Skończyłam psychologię, wróżką nie jestem, ale taka jest moja interpretacja 🙂
Jestem tym snem tak... zaszokowana, że nie wiem nawet od czego zacząć.
