Forum

Asystent AI
Obudzenie się z wia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie się z wiadomością, którą muszę natychmiast komuś przekazać

Strona 2 / 5

Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś co Edeltrauda powiedziała, bo jej doświadczenie mnie ciekawi. Głos który mówi żebyś nie robiła czegoś. To jest inny rejestr niż wiadomość do przekazania, ale wydaje mi się że może mieć wspólne źródło. W numerologii jest pojęcie 'liczby karmicznej', która wskazuje na obszary gdzie intuicja jest wzmocniona, bo dusza ma tam coś do przepracowania. Czy te głosy dotyczą jakichś konkretnych obszarów życia czy różnych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Chryzoprazkaa głównie relacji, szczególnie rodzinnych. I czasem dużych decyzji, takich które potem okazują się ważne. Ale nie wiem co to jest liczba karmiczna ani jak ją sprawdzić, więc nie wiem co by to dla mnie znaczyło.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Edeltrauda59 liczba karmiczna to trochę inny temat i nie chcę tu otwierać za długiego wątku, bo to wymagałoby obliczenia. Ale to co opisujesz, relacje i duże decyzje, to jest właśnie obszar gdzie te przebudzenia z przesłaniem są najczęściej opisywane przez osoby z którymi rozmawiam. Jakby coś, co jest za duże żeby zmieścić się w codziennym myśleniu, wychodziło przez sen. Mam pytanie do Kamilki: czy twoje wiadomości do przekazania też zawsze dotyczyły relacji, czy zdarzały się wyjątki?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bronek.pl tak, zawsze relacje. Nigdy nie obudziłam się z wiadomością do przekazania dotyczącą na przykład pracy czy pieniędzy. Tylko ludzie, konkretne osoby, konkretne napięcie między nami albo coś co się dzieje z tą osobą. To mnie teraz zastanawia. Może sieć przesyłu działa głównie wzdłuż nici emocjonalnych, jak wcześniej mówił Wajdelota?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawa obserwacja i zgadza się z tym co czytałem. Ale chcę zapytać Pereplut, bo jego przypadek z dziadkiem trochę wyłamuje się z tego wzorca. Twoja wiadomość była od dziadka do mamy, tzn. ty byłeś pośrednikiem. Czy miałeś poczucie że ta wiadomość dotyczy relacji między tobą a dziadkiem, czy raczej relacji między dziadkiem a mamą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Wajdelota to jest pytanie, nad którym nigdy tak nie myślałem. Poczucie było takie, że mam przekazać mamie, że ona potrzebuje to usłyszeć. Nie czułem żeby to było coś między mną a dziadkiem, raczej że jestem listonoszem. Ale dziadek wybrał mnie, nie kogoś innego. Może dlatego że nasza nić była inna niż jego nić z mamą? Nie wiem.


Odpowiedz
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 45

@Pereplut08 albo dlatego że mama nie była w stanie tego odebrać, a ty byłeś. To mnie prowadzi do pytania, czy gotowość odbiorcy ma znaczenie. Czy te wiadomości trafiają do osób które mogą je odebrać, nie tylko do tych które są emocjonalnie blisko nadawcy?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo pewnie powiem coś oczywistego, ale to co Lowczyni mówi, gotowość odbiorcy, to mi przypomina coś z rун. Są runy które mówią o tym, że przekaz może dotrzeć tylko jeśli osoba jest na niego otwarta. Nie znam się dobrze, ale czytałam że to nie nadawca decyduje kiedy wiadomość dochodzi tylko odbiorca musi być 'rozwarty'. Nie wiem czy to tu pasuje ale chciałam to powiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Stanislawa pasuje i to bardzo. Właśnie zastanawiałam się nad tym samym słuchając Lowczyni. Ja z runami trochę pracuję i dokładnie to rozumiem. Ansuz, runa przekazu, jest często łączona właśnie z gotowością słuchania, nie tylko z wysyłaniem. Może przebudzenie z wiadomością zdarza się właśnie wtedy kiedy odbiorca w nas jest otwarty, a nie tylko dlatego że ktoś chce nadać.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Kamilka mówi o Ansuz to jest naprawdę dobry trop. W tarocie mam analogię w Hierofancie, który nie tworzy wiedzy tylko ją przekazuje. I Hierofant odwrócony to właśnie zamknięty kanał, zablokowany przekaz. Ale mam teraz inne pytanie do wszystkich: jeśli gotowość odbiorcy decyduje o tym kiedy wiadomość dochodzi, to czy można się świadomie na nią przygotować? Czy ktoś z was próbował przed snem zrobić coś żeby być bardziej 'rozwarty'?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Więc pytanie do wszystkich: jeśli gotowość odbiorcy ma znaczenie, to czy można się na to przygotować? Czy można przed snem jakoś zasygnalizować, że jest się otwartym na odbiór? Bo jeśli tak, to zmienia to trochę całą naturę tych przebudzeń z wiadomością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pietruszka to jest dokładnie pytanie które sobie zadaję od jakiegoś czasu. Ale ostrożnie bym tu podszedł, bo jest różnica między otwarciem na odbiór a aktywnym wywoływaniem. Część tradycji mówi żeby nie 'zamawiać' przekazów, bo wtedy można ściągnąć coś co nie jest tym czym się wydaje. Czy masz jakieś konkretne doświadczenie z intencją przed snem?


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Wajdelota mam, i to jest akurat powód dla którego pytam. Parę razy zanim zasnęłam formułowałam w głowie coś w stylu 'jeśli jest coś co powinnam usłyszeć, jestem otwarta'. I rzeczywiście po takich wieczorach przebudzenia były wyraźniejsze. Ale nie wiem czy to nie jest efekt własnego skupienia, a nie realnego otwarcia kanału.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja robiłam coś podobnego, ale mimowolnie. Nie formułowałam intencji przed snem, ale zauważyłam że przebudzenia z wiadomością zdarzają mi się częściej wtedy kiedy w ciągu dnia bardzo myślę o konkretnej osobie. Jakby ta myśl za dnia otwierała kanał nocą. Czy ktoś ma podobny wzorzec?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

to jest bardzo ciekawe. Ja to czuję trochę odwrotnie, u mnie przebudzenia zdarzają się raczej wtedy kiedy przestaję myśleć o kimś, jakby właśnie gdy rozluźniam kontrolę cos może przepłynąć. Ale może to i to samo, tylko dwie drogi do tego samego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy myślenie o osobie za dnia to nie jest po prostu zwiększone prawdopodobieństwo że ta osoba pojawi się w snach? Bo mózg przetwarza to co zaprzątało uwagę. Pytam szczerze, nie podważam, tylko właśnie tu mi się miesza granica między tym co psychologiczne a tym co może być czymś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Gosia88 no właśnie, ja mam ten sam dylemat. Ale zastanawiam się czy to w ogóle ma znaczenie dla osoby która przez to przechodzi. Jeśli przebudzenie jest wyraźne i wiadomość się sprawdza, to czy źródło robi różnicę na poziomie codziennego życia?


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Pytonissa97 dla mnie robiło. Jak przekazałem mamie to co miałem powiedzieć, to zastanawiałem się przez chwilę czy to ja sam to wymyśliłem. I ta wątpliwość trochę osłabiała siłę przekazu, bo mama mogła poczuć moją niepewność. Więc myślę że dla tego kto przekazuje, pewność co do źródła ma jednak znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Pereplut mówi o niepewności mnie uderza. Bo właśnie to chyba jest najtrudniejsze w tych przebudzeniach, nie sama wiadomość, tylko to jak ją nieść do kogoś. Kamilka, jak ty to robisz? Mówisz wprost że śniłaś, czy owijasz w bawełnę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Lowczyni.x różnie. Z osobami bliskimi mówię wprost, śniło mi się i mam wrażenie że muszę ci coś powiedzieć. Z innymi bywa że owijam, bo nie każdy jest otwarty na takie tłumaczenie. Ale zawsze przekazuję treść, nawet jeśli ukrywam źródło. Chyba że treść nie ma sensu bez kontekstu że pochodzi ze snu.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to 'owijanie w bawełnę' mnie trochę zastanawia. Bo w numerologii liczy się intencja i czystość przekazu. Jeśli ukrywasz źródło, to czy wiadomość traci coś ze swojej mocy? Albo inaczej, czy adresat może ją odebrać tak samo kiedy nie wie skąd pochodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa to jest naprawdę interesujące pytanie z punktu widzenia wibracji przekazu. W numerologii mamy pojęcie rezonansu między nadawcą a odbiorcą i jeśli nadawca tłumi część informacji, to może zaburzyć ten rezonans. Ale z drugiej strony, jeśli odbiorca jest gotowy, to esencja wiadomości i tak do niego dotrze niezależnie od formy. Masz doświadczenie z tym jak różnie reagują osoby w zależności od tego ile im mówisz?


Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Bronek.pl tak, i jest wyraźna różnica. Kiedy mówię wprost że przyszło przez sen, część osób się zamyka i przekaz ginie. Kiedy mówię 'jakoś tak mi się wydaje że...' to samo zdanie trafia. Więc może forma ma znaczenie dla odbiorcy, ale nie dla samej wiadomości?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mnie ciekawi coś innego. Czy ci z was którzy mają te przebudzenia regularnie, macie poczucie że to jest przywilej czy ciężar? Bo czytam tę rozmowę i widzę że Kamilka czasem mówi o tym jak o czymś pięknym, a czasem słyszę w tym że to nie jest łatwe. Jak to jest naprawdę?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Edeltrauda trafiłaś w coś ważnego. To jest i jedno i drugie, zależy od sytuacji. Kiedy wiadomość jest prosta i osoba ją przyjmuje, to jest naprawdę piękne. Ale kiedy budzę się z czymś do powiedzenia komuś kto nie chce słuchać, albo z wiadomością której nie rozumiem, to jest po prostu wyczerpujące. Nie śpię, nie wiem co zrobić z tym co mam.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

A co robisz wtedy z taką wiadomością której nie możesz przekazać albo nie wiesz do kogo? Czy ją zapisujesz, czy zostawiasz? Bo mnie zastanawia co się dzieje z przekazem jeśli nie dotrze do adresata.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Stanislawa to jest pytanie które pojawia się w kontekście pracy ze snami dość często. Część tradycji mówi że nieprzekazana wiadomość wraca, tzn. że następnej nocy albo kolejnych pojawi się znowu, może w innej formie. Czy masz Kamilka doświadczenie z powracającym przekazem?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Wajdelota mam i to dokładnie tak działa. Jeden raz nie przekazałam czegoś bo się bałam reakcji, i przez kilka nocy to samo przebudzenie, coraz wyraźniejsze. Jak w końcu powiedziałam, ustało. Nie wiem czy to jest powrót tego samego przekazu czy mój własny niepokój który mi nie dawał spać, ale efekt był taki sam.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja tu widzę że wszyscy skupiacie się na przekazywaniu dalej, ale nikt nie powiedział wprost że te wiadomości mogą też być tylko dla nas samych. Może część tych przebudzeń to nie listy do kogoś, tylko wiadomości które mamy usłyszeć i zachować. Znam kilka przypadków z astrologii w których Merkury w tranzycie przez dom dwunasty dokładnie to oznacza, przekaz wewnętrzny, nie zewnętrzny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Gawel ale jak to odróżnić? Skąd wiedzieć podczas przebudzenia czy to jest coś dla mnie czy coś do przekazania? Bo właśnie to jest mój problem, budzę się z uczuciem że coś jest ważne, ale nie wiem dla kogo.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Serenity70 mnie też to dręczy i nie mam na to dobrej odpowiedzi. Ale z czasem zaczęłam zauważać jedną rzecz, kiedy wiadomość jest dla mnie, to jest jakby bardziej zamknięta, skończona sama w sobie. A kiedy jest do przekazania, to ma w sobie coś jakby skierowanego, jakiś kierunek. Jakby miała adres. Ale to bardzo subtelne i na początku tego nie czułam wcale.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, ten 'adres' to jest coś. Ja mam podobnie, i kiedy o tym myślę to dochodzę do wniosku że może to jest jak z listami, jedne mają kopertę z napisanym odbiorcą, a inne są jak kartki bez koperty, dla kogo chce. Ale to może być tylko moje tłumaczenie żeby sobie poukładać.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co mówisz o kierunku, o tym że wiadomość 'ma adres', bardzo mi to odpowiada czemuś co jest w tarota. W rozkładach jest karta która wskazuje na kogo sytuacja działa. Może te przebudzenia działają podobnie, coś w strukturze samego przekazu już zawiera odbiorcę. Czy ten adres pojawia się od razu po przebudzeniu, czy dochodzi do ciebie chwilę później?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pietruszka od razu. To jest właśnie ta pierwsza sekunda, jeszcze zanim w pełni się obudzę. Wiem do kogo zanim wiem co. Treść przychodzi sekundę później. I to mnie zawsze uderza, kolejność jest nielogiczna, ale taka jest.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest coś. U mnie jest odwrotnie, wiem co, ale nie wiem do kogo. Zastanawiam się czy to jest kwestia tego jak kto odbiera, czy może różne rodzaje przekazów mają inną kolejność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Serenity70 i co robisz wtedy z taką treścią bez adresata? Zostawiasz ją? Bo mnie się raz przydarzyło że wiedziałem co, ale przez kilka dni nie wiedziałem do kogo, i w końcu okazało się że do osoby o której wtedy w ogóle nie myślałem.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Pereplut08 zapisuję. I czekam. Czasem po kilku dniach coś kliknie, ktoś zadzwoni albo coś się wydarzy i nagle wiem. Ale nie zawsze. Mam w notatniku kilka wpisów do których adresat nigdy nie przyszedł.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

A te wpisy bez adresata, nie boją cię się? Mnie by to niepokoiło, że gdzieś jest ktoś kto powinien to dostać i nie dostaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Stanislawa to niepokój jest zrozumiały, ale w różnych tradycjach pracy ze snem jest też takie podejście że część przekazów nie jest w ogóle przeznaczona do działania w świecie zewnętrznym. Tzn. samo ich przyjęcie i zapisanie jest już czynnością wystarczającą. Czy w tych wpisach bez adresata jest coś co by wskazywało że ktoś powinien je dostać, jakaś emocja, pilność?


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Wajdelota część tak, jest w nich to uczucie pilności. Ale część jest spokojniejsza, bardziej jak coś do zapamiętania niż do przekazania. I może właśnie to jest ta różnica o której Kamilka mówiła, te spokojniejsze są dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, ja tu dotąd mało pisałam, ale te dwa wątki które się teraz splatają, pilność i adres, to jest coś na co zwróciłam uwagę u siebie. Jak budzę się z czymś pilnym bez adresata, to jest to nieprzyjemne uczucie. Jak z czymś spokojnym i też bez adresata, to jest neutralne. Jakby pilność i adresat szły zawsze razem, a spokój był sygnałem że to zostaje przy mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Lowczyni.x to jest naprawdę trafna obserwacja. W numerologii energia siódemki jest właśnie taka, spokojnie wewnętrzna, nieeksportowalna. A energia trójki jest komunikacyjna, na zewnątrz. Może dlatego jedne przekazy mają w sobie ten impuls żeby wyjść do kogoś, a inne nie.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale ja chcę wrócić do czegoś co Kamilka powiedziała wcześniej, że wiadomość ma adres zanim ma treść. Bo to mnie mocno zastanawia. Czy to nie może być po prostu że twój mózg najpierw wyciąga twarz albo imię z ostatnich myśli, a potem dopasowuje do niej jakąś treść? Nie mówię że tak jest, pytam na serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gosia88 nie, bo testuję to od lat i te przebudzenia z wiadomością często dotyczą osób o których ostatnio w ogóle nie myślałam. Jedna z wyraźniejszych sytuacji była o kimś z kim nie miałam kontaktu od kilku lat i komu nie zaprzątnęłam głowy na długo przed tym snem. Więc ta teoria z dopasowywaniem przez mózg mi tu nie wyjaśnia.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

a ta osoba potem potwierdziła że wiadomość trafiła w punkt? Bo to chyba jest ten test który zamyka dyskusję o źródle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pytonissa97 tak, w tej konkretnej sytuacji tak. Powiedziałam jej coś co wiedziałam tylko ja i co okazało się ważne akurat wtedy. Ona była zaskoczona bardziej niż ja. Ale nie mam stu procent we wszystkich przypadkach, część przebudzeń przekazuję i nie wiem czy trafiły, bo nie dostaję informacji zwrotnej.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co Kamilka opisuje z brakiem informacji zwrotnej jest ważne. Numerologicznie patrząc, numer nadajnika i odbiornika nie musi rejestrować potwierdzenia żeby transmisja była kompletna. Tzn. wiadomość może zadziałać na poziomie na którym odbiorca sam nie zdaje sobie sprawy że ją dostał. Czy miałaś Kamilka sytuację gdzie ktoś nie zareagował na przekaz, ale po jakimś czasie okazało się że jednak coś się zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Bronek.pl raz. Powiedziałam coś osobie która zbagatelizowała i się nie odezwała. Po kilku miesiącach sama do mnie wróciła i powiedziała że to co jej wtedy przekazałam jakoś w niej siedziało i w końcu skłoniło ją do decyzji. To było dla mnie zaskakujące, bo już myślałam że tamten przekaz po prostu przepadł.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest piękna historia, ale jednocześnie niesamowicie trudna sytuacja, czekać miesiącami nie wiedząc czy coś dotarło. Jak się z tym czujesz? To musi wymagać dużo zaufania do całego tego procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i to chyba jest sedno tej rozmowy. Nie tylko jak rozpoznać wiadomość, nie tylko jak ją przekazać, ale jak żyć z niepewnością czy cokolwiek z tego miało sens. Bo to jest chyba najtrudniejsza część całej tej historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gawel to chyba masz rację, że to jest sedno. Ale mnie zastanawia jedna rzecz, bo przez lata próbowałam to rozgryźć. Czy ta niepewność jest wbudowana w sam mechanizm, tzn. czy gdyby zawsze był natychmiastowy dowód, to byłoby to coś zupełnie innego? Jakby potwierdzenie za każdym razem niszczyło samą naturę przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawe pytanie i nie tylko retoryczne. W tradycjach medytacyjnych jest takie rozróżnienie między praktyką opartą na natychmiastowej nagrodzie a praktyką opartą na zaufaniu do procesu. Wiadomości senne które wymagają czasu żeby dojrzeć mogą należeć do tej drugiej kategorii. Pytanie tylko czy to nie jest zbyt komfortowe wyjaśnienie na każdą sytuację, w której nie mamy dowodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wajdelota właśnie to miałam na myśli wcześniej. Jeśli brak potwierdzenia jest wbudowany w system, to jak w ogóle odróżniasz przekaz od własnej projekcji? Bo każde wytłumaczenie pasuje do każdej sytuacji.


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Gosia88 w tarocie mamy podobny problem z interpretacją i rozwiązanie jest pragmatyczne, tzn. sprawdzamy czy odczyt był trafny patrząc wstecz. Nie ma sensu szukać dowodu przed faktem, bo tego nie dostaniesz. Ale z czasem budujesz sobie statystykę własnych odczytów i wiesz czy twój odbiór jest rzetelny. Kamilka mówi że testuje to od lat, to chyba jest właśnie ta statystyka.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, dokładnie o to mi chodzi. Nie mam dowodu na każdą wiadomość z osobna. Mam coś w rodzaju wzorca który się powtarza i który się sprawdza wystarczająco często żebym mu ufała. To nie jest pewność, to jest zaufanie oparte na historii.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ile z tych wiadomości nie trafiło wcale? Bo rozumiem że pamiętamy to co się sprawdziło, a to co nie trafiło jakoś łatwiej odpuścić albo wytłumaczyć inaczej. Nie mówię że tak jest w twoim przypadku, ale to uczciwe pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pereplut08 uczciwe pytanie i odpowiem uczciwie. Mniej więcej jedna trzecia wiadomości nie otrzymała żadnego potwierdzenia, ani bezpośredniego ani pośredniego. Jedna trzecia miała częściowe potwierdzenie. Jedna trzecia była wyraźnie trafna. To nie jest sto procent i nigdy nie twierdziłam że jest.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: