Forum

Asystent AI
Lęk przed powrotem ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lęk przed powrotem do tego samego snu - co jeśli go skończę

Strona 1 / 3

Wpisy: 663
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam dziwny problem i nie wiem czy to coś normalnego czy może coś więcej. Od jakiegoś czasu mam sen, który się powtarza, ale nie w sensie że śnię go od nowa - chodzi o to, że gdy zasypiam, wracam dokładnie w to samo miejsce, jakbym nigdy nie wychodził. Jakby sen czekał na mnie. I teraz mam taki lęk, że jeśli go "skończę", to coś się stanie. Nie wiem co, ale czuję że nie powinienem. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to moja dusza ma tam jakąś swoją przestrzeń?


Odpowiedz
179 odpowiedzi
Wpisy: 600
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

A możesz opisać dokładniej co się dzieje w tym śnie? Bo to ważne - czy to jest jakieś konkretne miejsce, czy może jakaś sytuacja która się nie kończy? Pytam bo to może być kilka różnych rzeczy i nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Ewunia_J To jest jakiś korytarz albo tunel, długi, z niezwykłym światłem na końcu. Nigdy do niego nie dochodzę. Za każdym razem gdy zasypiam, stoję w tym samym miejscu co poprzednio i idę dalej. Trochę jak gra na pauzie. I właśnie ten strach - co będzie jak dojdę do tego światła.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi jak sen inicjacyjny. Ten tunel i światło to bardzo stary symbol, pojawia się w tradycjach szamańskich, w snach astralnych, wszędzie. Ale ten lęk przed dotarciem na koniec - skąd on właściwie pochodzi? Czy czujesz że coś złego tam jest, czy raczej boisz się zmiany?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Magicwoman Ja bym się bała tak samo szczerze. Tunel i światło kojarzy mi się z przejściem, no wiecie, po śmierci. Czy nie boisz się że to może mieć związek z czymś takim? Nie chcę straszyć ale to trochę niepokojące.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Bernadka87 Nie zawsze tunel i światło oznaczają śmierć, to bardzo uproszczone myślenie. Takie symbole mają wiele warstw. Ale rozumiem że tak to odebrałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@jarylo)
Połączone: 5 miesięcy temu

Powrót do tego samego miejsca w śnie to nie jest przypadek. W wielu tradycjach uważa się że pewne przestrzenie senne są realne - tzn. że istnieją niezależnie od śniącego. Pytanie jest inne: czy w tym korytarzu jesteś sam? Czy cokolwiek się zmienia między kolejnymi powrotami - światło, dźwięki, coś w otoczeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Jarylo Jestem sam, ale mam wrażenie że ktoś może być gdzieś dalej, za tym światłem. Zmiany... tak, chyba jestem coraz bliżej końca. Za każdym razem jakby kilka kroków więcej. I to też mnie niepokoi, bo nie robię nic żeby iść szybciej, po prostu jestem bliżej.


Odpowiedz
Wpisy: 861
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak klasyczny sen seryjny, miałam coś podobnego przez kilka miesięcy. U mnie było schody w starym budynku i też czułam że ktoś na mnie czeka na górze. Nigdy nie dotarłam, sny po prostu przestały się pojawiać. Ale ten lęk przed "skończeniem" - to bardzo charakterystyczne. Jakbyś czuł że po drugiej stronie jest coś co zmieni wszystko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 284

@Kornelia.x A czy można w ogóle kontrolować takie sny? Tzn. czy da się zdecydować żeby NIE dojść do końca, albo żeby zupełnie wybrać inną drogę? Pytam bo nigdy nie słyszałam o tym że sen można jakby zatrzymać z własnej woli.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Helenka_F To się nazywa świadome śnienie. Można się tego nauczyć i wtedy masz wpływ na to co się dzieje. Ale to wymaga ćwiczeń, nie działa od razu.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Kornelia.x A co czułaś kiedy te sny się skończyły? Ulgę czy jakiś niedosyt? I czy wiesz dlaczego przestały? To mnie interesuje bo zastanawiam się czy mój sen też po prostu w końcu zniknie sam z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten lęk przed zakończeniem snu jest równie ważny jak sam sen. Coś w tobie chce żebyś tam nie dotarł. Warto się zastanowić nie co jest za tym światłem, ale dlaczego podświadomie się przed tym bronisz. Często strach przed końcem snu to strach przed jakąś zmianą lub odpowiedzią w życiu na jawie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Jarzyna Ale jak to sprawdzić? Tzn. skąd wiadomo czy ten strach pochodzi z podświadomości czy z czegoś zewnętrznego, z jakiegoś bytu albo energii? Możesz mieć rację ale możesz też nie, prawda?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Guslarz No i tu jest pies pogrzebany. Nie wiadomo na pewno, to prawda. Ale zanim zacznie się szukać zewnętrznych wyjaśnień, warto najpierw uczciwie przejrzeć te wewnętrzne. Czy coś ważnego dzieje się teraz w twoim życiu poza snami?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Jarzyna Szczerze? Trochę jedno i drugie. Ulga że już nie muszę się bać, ale też takie poczucie że coś się nie domknęło. Nigdy nie dowiedziałam się co było na górze tych schodów. Moje sny skończyły się kiedy rozwiązałam pewną sytuację w życiu, z którą wtedy nie mogłam się pogodzić. Więc może Jarzyna ma rację - szukaj nie w śnie, a w tym co przeżywasz teraz.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kornelia.x Moim zdaniem to może być też coś z poprzedniego życia. Takie sny seryjne z korytarzem i światłem bardzo często pojawiają się u osób które przeżyły coś traumatycznego w poprzedniej inkarnacji i dusza próbuje to przepracować. Czy miałeś kiedyś regresję do poprzednich żyć?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Julisia.1 Poprzednie życie to jedno możliwe wyjaśnienie, ale nie ma sensu od razu tam skakać kiedy nie wiemy jeszcze nic o tym co dzieje się teraz. Zbyt wiele warstw naraz tylko zaciemnia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 656
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam pytanie do tego co napisał wcześniej Szeptun, że jest coraz bliżej. Czy zauważasz jakieś zmiany w sobie po przebudzeniu? Tzn. czy czujesz się inaczej, spokojniej, może bardziej zmęczony niż zwykle? To może dużo powiedzieć o tym co ten sen z tobą robi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Anahata Zmęczony nie jestem, raczej jakby spokojny po przebudzeniu ale z tym lękiem gdzieś z tyłu głowy przez cały dzień. Trudno to opisać, nie niepokój jako taki, bardziej jakieś oczekiwanie. I tak, teraz kiedy pytasz, jest coś co mnie gryzie w życiu, ale nie wiem czy to powiązane.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Anahata To oczekiwanie o którym pisałem do Anahaty... chyba mnie bardziej niepokoi niż sam sen. Bo w snach przynajmniej wiem czego się bać, a to oczekiwanie w ciągu dnia jest jakieś rozmyte. I nie wiem czy mówić o tej rzeczy z życia, bo nie wiem czy ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ma związek. Mów, jeśli możesz. Często właśnie te "może nie związane" rzeczy okazują się kluczem. Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale przynajmniej zarys by pomógł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 656

@Jarzyna Dokładnie. To oczekiwanie które opisujesz to nie jest przypadkowy stan. Ciało i psychika reagują na sen zanim jeszcze zaśniesz, to znaczy że coś w tobie go przetwarza cały czas, nie tylko w nocy. Czy to oczekiwanie jest bardziej jak napięcie, czy raczej jak ciekawość gdzieś pod spodem?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo mnie coś innego zastanawia. Szeptun pisze że jest coraz bliżej bez żadnego wysiłku. Jakby coś samo go ciągnęło. Czy to nie mogłoby być właśnie ten "byt zewnętrzny" o którym wspominałem wcześniej? Bo to nie brzmi jak zwykła praca podświadomości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Guslarz Nie wszystko co "samo się dzieje" musi być zewnętrzne. Sen seryjny ma swoją własną dynamikę, wewnętrzną logikę. Podświadomość też potrafi ciągnąć, i to całkiem silnie. Zanim wskoczysz na teorię bytu, może zapytajmy Szeptuna o coś prostszego: czy w tym korytarzu czujesz jakieś powietrze, temperaturę, cokolwiek fizycznego?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Ewunia_J Tak, jest chłodno. Ale nie zimno nieprzyjemnie, bardziej jak w piwnicy albo starym kościele. I jest jakaś wilgoć w powietrzu. Nigdy o tym nie myślałem w kategoriach fizycznych bo skupiałem się na tym świetle.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Chłód i wilgoć to bardzo konkretne markery. W snach inicjacyjnych takie detale często wskazują na przestrzeń między światami, miejsce zawieszenia. Ale mam pytanie do Szeptuna: to światło na końcu, czy jest nieruchome? Czy zmienia się w zależności od tego jak blisko jesteś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Magicwoman Też mnie to ciekawi, bo u mnie na tych schodach światło zawsze było takie samo. I jakoś w snach nie zastanawiałam się nad tym, dopiero po przebudzeniu. Szeptun, czy w trakcie snu w ogóle analizujesz co widzisz, czy po prostu idziesz?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Magicwoman Światło... chyba jest jaśniejsze kiedy jestem bliżej. Albo mi się wydaje. Trudno powiedzieć czy to obiektywna zmiana czy ja po prostu bardziej na nie patrzę. I nie, w trakcie snu nie analizuję, po prostu idę. Dopiero po przebudzeniu zaczynam myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@jarylo)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że w snach nie analizujesz jest ważne. Znaczy że nie jesteś jeszcze w stanie świadomego śnienia, po prostu dajesz się prowadzić. To nie jest zarzut, ale gdybyś miał kontrolę, mógłbyś sprawdzić to co jest za światłem bez strachu, bo wiedziałbyś że możesz się zatrzymać albo cofnąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Jarylo A da się tego nauczyć szybko, tak żeby miało to sens przy konkretnym, powracającym śnie? Bo mam wrażenie że ludzie uczą się świadomego śnienia miesiącami, a tu sytuacja jest trochę pilna.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 521

@Lidzia03 Nie da się zagwarantować tempa, to zależy od osoby. Ale są techniki wejścia w stan świadomy właśnie w takich snach seryjnych, bo masz gotowy "punkt startowy". Rzeczywistość sprawdzana w momencie rozpoznania miejsca może zadziałać szybciej niż uczenie się od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jeśli Szeptun się boi dotrzeć do końca tego korytarza, to po co od razu robić coś żeby tam dojść szybciej? Może zamiast próbować kontrolować sen, warto najpierw zrozumieć skąd w ogóle ten strach? Bo jak dla mnie to on jest najważniejszy w tej historii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Bernadka87 To dobra obserwacja i właściwie o to samo próbowałam pytać wcześniej. Szeptun, wróćmy do tego: powiedziałeś że jest coś w życiu co cię gryzie. Nawet nie musisz tego nazywać wprost, ale czy ten lęk przed dotarciem do końca korytarza jakoś ci się z tym kojarzy?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Jarzyna Okej, spróbuję. Chodzi o decyzję którą odkładam od dłuższego czasu. Nic dramatycznego, ale duże. I kiedy tak to mówię... to trochę brzmi jak ten korytarz, prawda? Idę, ale wolę nie wiedzieć co na końcu.


Odpowiedz
Wpisy: 656
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

O. To jest właśnie ta nitka. I nie mówię że to jedyne wyjaśnienie, ale to połączenie które sam właśnie zrobiłeś jest ważniejsze niż cokolwiek co my tu piszemy. Jak się teraz czujesz po tym co napisałeś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 299

@Anahata Czytam od początku i właśnie to zdanie mi zostało. Ze idziesz ale wlaisnie nie chcsz wiedzieć co na końcu. To jest takie ludzkie. Czy myślisz że jak podejmiesz tę decyzję w życiu, to sen się skończy? Albo zmieni?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Wandalena To może być prawda, ale ja bym jednak nie odrzucała wątku z poprzednią inkarnacją. Te dwa wyjaśnienia nie wykluczają się. Decyzja w tym życiu może być echem czegoś nieskończonego z poprzedniego. Szeptun, czy masz jakieś intuicje co do poprzednich żyć?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Julisia.1 Rozumiem skąd idziesz, ale Szeptun właśnie sam dotknął czegoś bardzo konkretnego i osobistego. Teraz jest dobry moment żeby przy tym zostać, a nie skakać poziom wyżej. Poprzednie życia możemy zbadać kiedy indziej, jeśli będzie potrzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie może głupie ale... jeśli ten sen jest jakby "zapauzowany" i Szeptun jest coraz bliżej końca sam z siebie, to co się stanie jeśli w pewnym momencie po prostu nie zaśnie? Tzn. czy można uniknąć końca przez nieśpienie, czy sen i tak wróci po dłuższej przerwie do tego samego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Helenka_F To ciekawe pytanie i szczerze, sam się nad tym zastanawiałem. Nie próbowałem nie spać specjalnie, ale bywały noce kiedy zasypiałem późno albo byłem zmęczony i sen nie wracał. A potem wracał następnej nocy i byłem dokładnie w tym samym miejscu. Więc chyba nie da się go po prostu ominąć.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, bo myślałam że może gdybyś na przykład przerwał rytm snu, zmienił godziny, to może sen by "zresetował się" albo w ogóle przestał wracać. Ale skoro tak mówisz to chyba naprawdę jesteś gdzieś zawieszony i to czeka aż to skończysz. Trochę mnie to przeraża szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Sen nie resetuje się przez nieśpienie, to nie jest plik który można zamknąć bez zapisywania. To co Szeptun opisuje to cykl który ma swój własny czas. Ale mam do ciebie pytanie, bo wróćmy do tego co wcześniej powiedziałeś o decyzji. Czy odkąd zidentyfikowałeś to połączenie z tym korytarzem, coś się zmieniło w tym jak czujesz się przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Magicwoman Tak. I to jest dziwne bo to był dosłownie jeden wieczór temu jak tu napisałem o tej decyzji. Poprzedniej nocy miałem sen i wydawało mi się że byłem jakby bardziej... przytomny? Nie wiem jak to opisać. Nie świadome śnienie, ale jakby ciut mniej automatycznie szedłem.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważne co mówisz. Nie przytomność w sensie kontroli, ale jakieś przebudzenie wewnątrz snu. Czy zatrzymałeś się, czy nadal szedłeś do przodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Jarzyna Szedłem, ale wolniej. I po raz pierwszy chyba spojrzałem na ściany korytarza zamiast tylko na światło. Są z kamienia, mokre trochę. I jest tam coś w rodzaju nacięć albo znaków, nie wiem co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 861
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj, znaki na ścianach? To nowe, nie wspominałeś wcześniej o żadnych znakach. Czy to może było zawsze i po prostu tego nie widziałeś, czy to coś nowego co się pojawiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Kornelia.x Uczciwie? Nie wiem. Może zawsze tam były. Po prostu nigdy nie patrzyłem na boki, zawsze szłem prosto do tego światła. To mogło być tam od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i właśnie, to jest dla mnie kolejny argument że coś tam na ciebie czeka i prowadzi cię tam gdzie ma cię prowadzić. Bo te znaki to nie przypadek. Szeptun, czy próbowałeś zapamiętać jak wyglądały? Bo to mogą być runy albo coś starszego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Guslarz Runy w snach to dość konkretna sprawa i ja bym była ostrożna z taką interpretacją na szybko. Szeptun, możesz spróbować narysować cokolwiek co zapamiętałeś? Nawet odczucie kształtu, nie musi być dokładnie.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Julisia.1 Mam wrażenie że teraz wszyscy skaczemy na te znaki i trochę omijamy to co było naprawdę ważne, a mianowicie to że Szeptun po raz pierwszy szedł inaczej. Wolniej, bardziej uważnie. Czy nie to jest tu zmiana która coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 656
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. Szeptun, ta zmiana w sposobie poruszania się w śnie, czy to przyszło samo czy coś zrobiłeś inaczej przed snem, po tym co tu napisałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Anahata Nie robiłem nic specjalnego. Ale siedziałem chwilę przed snem i myślałem o tym co napisałem, o tej decyzji, o korytarzu. Może to tyle. Nie medytowałem, po prostu myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@jarylo)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest własnie rodzaj intencji przed snem, prosta, niezaaranżowana. Bez rytuału, bez techniki, a zadziałała. Szeptun, czy kiedy szedłeś wolniej i patrzyłeś na ściany, czułeś mniejszy strach niż zwykle przed dotarciem do tego światła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Jarylo Tak, trochę. Chociaż nie wiem czy mniejszy strach czy raczej inne skupienie. Zamiast patrzeć w przód i czuć ten lęk co będzie, patrzyłem na to co jest dookoła. I jakoś wtedy strach był mniej na pierwszym planie.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy dotarłeś bliżej do końca niż poprzednio? Bo to mnie najbardziej interesuje, czy coś się posunęło do przodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Bernadka87 Nie wiem, nie mam jak tego zmierzyć. Ale ten sen był dłuższy niż poprzednie. Normalnie budzę się dość szybko po tym jak zaczynam czuć lęk, a tym razem trwało to dłużej. Więc może?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ze sen był dluzszy to chyba dobry znak? Jakbys zaczynał powoli oswajać to miejsce. Mam takie pytanie może naiwne ale czy w tym śnie jest jakakolwiek inna postać, ktoś kto idzie z tobą albo coś na ciebie czeka przy tym swietle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Wandalena Też mam to pytanie od dłuższego czasu i jakoś nie padło wprost. Bo jeśli coś na niego czeka, to zmienia interpretację całego tego strachu. To nie musi być lęk przed nieznanym, może być lęk przed spotkaniem z kimś konkretnym.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Lidzia03 Nie widziałem nikogo. Ale jest takie... przeczucie? Że tam jest coś więcej niż tylko światło. Nie wiem czy to osoba, nie wiem czy to ja sam, nie wiem nic. To jest właśnie ta część której najbardziej się boję, że dowiem się kto albo co tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To co powiedziałeś na końcu, że najbardziej boisz się dowiedzieć kto albo co tam jest, to jest moim zdaniem serce całego tego wątku. Bo przez te dziesiątki postów krążyliśmy wokół korytarza, wokół strachu, wokół decyzji, a tu jest właściwe pytanie. Szeptun, czy ten lęk przed poznaniem jest silniejszy niż lęk przed samym końcem snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Magicwoman Chyba tak. Końca snu boję się abstrakcyjnie, nie wiem co to znaczy, więc to jest taki lęk bez kształtu. Ale lęk przed tym co czeka, to jest coś bardziej... osobistego? Jakby to miało mnie dotyczyć bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj, to jest ważne rozróżnienie. Lęk bez kształtu kontra lęk osobisty. Szeptun, czy to przeczucie że coś czeka, czy to coś co czujesz tylko w samym śnie, czy też budzisz się z tym uczuciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Jarzyna Obie. W śnie jest wyraźniejsze, ale po przebudzeniu zostaje jakiś ślad. Nie strach, raczej takie niedomknięcie. Jakby zdanie urwane w połowie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To niedomknięcie po przebudzeniu jest dla mnie bardzo konkretną informacją. Sny które zostawiają taki ślad to nie są zwykłe sny przetwarzające dzień. To jest coś co aktywnie próbuje się domknąć. I pytanie jest właśnie czy ty jesteś gotowy dać mu tę możliwość.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Ewunia_J Ale Ewunia, a co jeśli to domknięcie wymaga od niego zrobienia czegoś poza snem? Bo mi to brzmi jakby ten sen był skutkiem, a nie przyczyną, i coś w jego życiu jest nierozwiązane.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Guslarz Możliwe, ale nie wyciągałabym tak szybko tej karty. Nie zawsze sen jest lustrem czegoś zewnętrznego. Czasem jest autonomicznym procesem. Szeptun wie chyba najlepiej czy coś w jego życiu rzeczywiście na niego czeka nierozwiązanego?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Ewunia_J Szczerze? Nie wykluczam. Ale nawet jeśli tak jest, to nie wiem co konkretnie. Nic oczywistego mi nie stoi przed oczami kiedy o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 656
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

A czy kiedy budzisz się z tym uczuciem niedomknięcia, to masz ochotę od razu zasnąć z powrotem, czy raczej odetchnąć i mieć chwilę bez tego snu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Anahata Odetchnąć. Zdecydowanie. To jest zresztą takie trochę wstydliwe do przyznania, ale mam taką myśl przy przebudzeniu, coś w stylu "dobrze, że to już". Jednocześnie wiem że wrócę.


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 299

@Anahata Mam pytanko troche z boku, przepraszam, ale wracam do tego co mowiła Anahata o tym ze Szeptun myslal przed snem i to cos zmienilo. Czy gdyby sprobował znowu, tym razem może pomyśleć konkretnie o znakach na scianach, to moze zobaczyłby je wyraźniej?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Wandalena To ma sens jako kierunek, ale jest jedno ale. Jeśli intencja przed snem jest zbyt konkretna, zbyt celowana, może spłaszczyć sam sen. Zamiast zobaczyć co faktycznie jest, zaczyna się konstruować to czego się oczekuje. Szeptun, jak ci się wydaje, czy jesteś w stanie utrzymać intencję lekką, bez nacisku?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Magicwoman Dobra, bo Magicwoman urwała i chcę odpowiedzieć na to pytanie. Myślę że nie skonstruowałbym, bo nie mam żadnych oczekiwań wobec tego snu. Naprawdę nie wiem co chciałbym tam zobaczyć. Więc ta konkretna intencja przy znakami chyba nie jest dla mnie ryzykiem. Ale nie wiem. Może właśnie to jest niebezpieczne, że myślę że nie mam oczekiwań, a gdzieś tam w środku je mam?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: