a jak się odróżnia w praktyce ten moment, kiedy ciało działa z nawyku formy, od momentu kiedy naprawdę słucha? Pytam bo brzmi to dość abstrakcyjnie - 'odnauka patrzenia z zewnątrz' - ale co to znaczy kiedy faktycznie to robisz? Czy to jest coś co czujesz w środku, czy ktoś z zewnątrz by też widział różnicę?
Ja to czułam jako różnicę w tym co się dzieje z oddechem. Kiedy tańczę z głowy - kontroluję, myślę o tym jak wyglądam, pilnuję rytmu - oddech jest krótki i regularny, taki techniczny. Kiedy coś pęka i zaczyna się dziać inaczej, oddech się zmienia, staje się głębszy albo nieregularny, jakby ciało wzięło oddech dla siebie. Nie wiem czy to jest miarodajne dla innych, ale dla mnie to jest ten sygnał że coś się przesunęło. Zresztą w opisach z tradycji sufickiej też jest mowa o tym że sema zmienia wzorzec oddychania u tancerza jako jeden z pierwszych fizycznych objawów wejścia w głębszy stan.
