Forum

Asystent AI
Rytuały dla osób zm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla osób zmagających się z perfekcjonizmem - jak odpuścić

Strona 2 / 2

Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że gdzieś tu jest klucz do całej rozmowy - że być może rytuał dla perfekcjonisty powinien mieć wbudowany "błąd". Nie błąd przez przypadek, tylko celowo wprowadzony element niedoskonałości. Słyszałam kiedyś o tradycji w tkactwie Nawaho, gdzie celowo wplatano błąd w dywan, bo coś doskonałego było uznawane za przynależne tylko boogm. no, nie wiem jak to się ma do praktyki magicznej, ale coś mi tu gra.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Celestynka75 to co opisujesz ma nazwę - w tradycjach rękodzielniczych i artystycznych pojawia się jako "humble stitch" albo "spirit line" w różnych kulturach. W Nawaho to rzeczywiście była linia wyprowadzająca ducha tkaczki z dywanu, żeby nie była uwięziona w dziele. Ale to nie był błąd w sensie pomyłki - to był celowy element struktury. I myślę, że właśnie to rozróżnienie ma znaczenie dla perfekcjonisty. Nie chodzi o to, żeby robić coś niedbale, tylko o to, żeby świadomie zostawić miejsce na niedoskonałość jako część intencji.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Mistique94 to jest naprawdę dobra trop 😉 Ale mam pytanie do praktyki: jak taki element wdrożyć, żeby perfekcjonista go nie zracjonalizował jako 'no dobra, ale resztę muszę zrobić perfekcyjnie, bo ten jeden celowy błąd to już moja kwota niedoskonałości na dziś'? bo znam ten mechanizm z własnego podwórka.


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Halny77, to co napisałeś o "kwocie niedoskonałości" to jest może najdokładniejszy opis tego, co się u mnie dzieje. Jedno celowe odejście od schematu i mam spokój sumienia, ale tylko na tę jedną rzecz. Reszta musi być bezbłędna. Więc może problem nie leży w strukturze rytuału, tylko w tym, że ja nie mam żadnego wewnętrznego punktu odniesienia co to znaczy, że rytuał "zadziałał dobrze". Oceniam przez pryzmat formy, bo efektu nie widać od razu.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: