A są jakieś sposoby na sprawdzenie tego "po cichu działającego" rytuału? Bo teraz zastanawiam się nad swoją praktyką i nie wiem, czy jest cicho aktywna, czy po prostu nie działa.
Zapiski to dobry pomysł, ale co jeśli ktoś ich nie prowadzi? Większość ludzi nie. I wtedy jedynym punktem odniesienia jest pamięć, która bywa bardzo zawodna przy ocenianiu własnych zmian.
No to znowu analiza i analiza. Jak człowiek za dużo analizuje to mu głowa wchodzi w drogę i nic nie czuje. Może zamiast rozkładać na czynniki pierwsze lepiej po prostu iść za tym co jest, a jak sie skończy to sie skończy i nie kombinować tak bardzo.
To co opisujesz - że zaczęłaś sama siebie przekonywać - jest dla mnie jednym z ważniejszych sygnałów. Rytuał, który działa, zazwyczaj nie wymaga wewnętrznej kampanii reklamowej. Robisz go, bo chcesz albo bo rozumiesz po co. Jak zaczynasz siebie przekonywać, to pytanie brzmi: kogo właściwie przekonujesz?
To jest naprawdę trafne. Mam teraz taką praktykę, przy której właśnie zaczynam siebie przekonywać i nie wiedziałam jak to nazwać. Ale jeszcze nie wiem czy to jest ten sygnał, czy po prostu mam trudniejszy okres i dlatego wszystko idzie ciężej.
Mnie w tej dyskusji brakuje jednej kwestii: czy zależy od rodzaju rytuału jak długo można go "testować" przed podjęciem decyzji? Bo wydaje mi się, że zupełnie inaczej podchodzi się do czegoś sezonowego - co do natury ma swój cykl - a inaczej do praktyki codziennej. Przy codziennej dwa lata to sporo, ale przy takiej, która jest raz w roku, to nawet nie jest pięć pełnych cykli.
Jak słucham tej rozmowy, to mam wrażenie że rozmawiamy o dwóch różnych kategoriach rytuałów - tych które coś robią i tych które coś są. I może decyzja o zakończeniu powinna wyglądać inaczej dla każdej z tych kategorii? Przy "robiących" sprawdzasz efekt, przy "będących" - nie bardzo wiesz co sprawdzać.
Wchodzę tu z boku - ten wątek o grupie jest ważny, ale mam wrażenie że nas odciąga od czegoś, od czego zaczęłam. Mnie chodziło o sygnały, które mówią że pora zakończyć. I słucham tej rozmowy i zastanawiam się: może sygnałem jest właśnie to, że nie wiesz co czujesz? Że musisz się zastanawiać, analizować, pisać po fakcie żeby cokolwiek zrozumieć - i to dotyczy zarówno praktyki solo jak i grupowej.
A może plateau to jest po prostu dojrzałość praktyki? Że na początku dużo się dzieje bo wszystko jest nowe, a potem jak już znasz co robisz, to jest spokojniej? Nie każda cisza to sygnał że coś umarło.
Słucham tego i myślę o czymś innym - czy w ogóle musimy umieć to odróżniać zawczasu? Może wychodzi dopiero po? Jakbyś rok później patrzyła na tę praktykę i dopiero wtedy widziała, że tamta cisza była końcem albo że była dojrzewaniem. W trakcie może się po prostu nie da ocenić.
Mam pytanie do tej całej dyskusji o czasie i decyzji - czy ktoś próbował konsultować to w kartach albo wróżbiarsko? Nie żeby karty podjęły decyzję zamiast ciebie, ale żeby zobaczyć co wyciągasz kiedy pytasz "co ta praktyka dla mnie teraz". Mnie to kilka razy pomogło zobaczyć coś, co wiedziałam ale nie chciałam widzieć.
Mnie to uderza - że dystans zdobywa się albo przez przerwę, albo przez rozmowę. A co jeśli żadnego z tych nie masz? Jeśli jesteś w stałym rytmie i nie masz z kim gadać o praktyce? Wtedy to wszystko jest wewnątrz i może po prostu nie ma kiedy zobaczyć, że coś się zmieniło.
A jak piszesz szczerze, kiedy jesteś w środku rytmu i nie masz dystansu? Pytam serio, bo u mnie właśnie notatki robione zaraz po są albo bardzo suche - co zrobiłam, kiedy - albo bardzo emocjonalne i nie ma z tego żadnej informacji. Dopiero po tygodniu widać coś więcej. Jak ty to robisz?
To jest dobra technika, ale mam odruch żeby zapytać - co jak te zdania są takie same i nie czujesz z tego powodu nic szczególnego? Czy samo powtórzenie jest sygnałem, czy dopiero jakiś dyskomfort z tym powtórzeniem?
Pustka w miejscu gdzie powinna być treść - to dobrze powiedziane. I teraz się zastanawiam, czy ta pustka jest sygnałem żeby odejść, czy może sygnałem żeby zmienić jak do tej praktyki podchodzisz, a nie samą praktykę. Bo może forma jest pusta, ale coś pod spodem jeszcze jest?
