Forum

Asystent AI
Czy rytuały trzeba ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuały trzeba robić w porze dnia albo nocy czy to nieważne

Strona 4 / 4

Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję tę rozmowę i mam pytanie może trochę z innej strony - czy ktoś tu ma porę do rytuałów nie dlatego że sam to wypracował, tylko że tak go nauczono albo tak wyczytał i nigdy tego nie podważył? Bo zastanawiam się ile z tych przekonań o 'właściwych porach' pochodzi z własnego doświadczenia, a ile z przejętych schematów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Witchling77 Dobre pytanie i odpowiem szczerze - u mnie było to drugie. Przez długi czas robiłam rzeczy wieczorem bo 'tak się robi' i dopiero po jakimś czasie zaczęłam to podważać. I okazało się że dla mnie akurat wieczór faktycznie działa, ale to zbieżność, nie potwierdzenie schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie może naiwne, ale czy w astrologii nie ma czegoś co mówi o porach dnia? Godziny planetarne? Bo słyszałam o tym, że każda godzina jest pod wpływem innej planety i to miało znaczenie dla magii. Ale nie wiem czy to w ogóle pasuje do tej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Ravenna Pasuje, to jest system Chaldejski, godziny planetarne liczone od wschodu słońca. Używany w magii ceremonialnej i hermetycznej. Ale znów - to jest zewnętrzny schemat, nie wypracowany przez ciebie obserwacją. Może się pokrywać z twoim naturalnym rytmem, może nie. I tu jest to samo pytanie co w całej tej dyskusji - czy stosujesz go bo faktycznie coś zmienia, czy bo tak napisano.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Ravenna powiedziała o godzinach planetarnych trochę mnie zaskoczyło, bo nie kojarzyłem tego z rytmem dobowym. Ale teraz myślę - czy taki system zewnętrzny mógłby paradoksalnie pomagać w skupieniu, nie dlatego że planety 'robią coś' o tej godzinie, ale dlatego że masz wyznaczony moment i psychicznie się na niego nastawiasz? Że to działa jak rodzaj kotwicy czasowej?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To jest zresztą teza którą można obronić czysto psychologicznie. Jeśli wiesz że robisz coś o konkretnej godzinie, twój mózg zaczyna się do tego przygotowywać wcześniej. Podobnie jak przed snem - zasypiasz lepiej jeśli masz stały rytuał wieczorny, nawet świecki, bo ciało i umysł dostają sygnał. Wyznaczony czas zewnętrzny robi to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

I to zamyka pewien krąg w tej rozmowie. Zaczęliśmy od pytania czy pora ma znaczenie, potem zastanawialiśmy się czy chodzi o stan a nie porę, a teraz wychodzimy na to że zewnętrzna pora może wywoływać stan - przez nawyk, anticipację, rytm. Więc pora ma znaczenie, ale nie sama z siebie, tylko przez to co uruchamia w tobie.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Mimoza napisała o anticipacji mnie trochę zaskoczyło. Czyli właściwie pora ma znaczenie nie sama z siebie, tylko przez to że mózg się przyzwyczaja i sam zaczyna wchodzić w odpowiedni stan przed? To brzmi bardziej jak warunkowanie niż magia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Grymuar A skąd pewność że to są różne rzeczy? Serio pytam, bo nie wiem czy gdziekolwiek jest napisane że mechanizm musi być nadprzyrodzony żeby efekt był prawdziwy. Rytuał działa przez zmianę stanu - czy to przez warunkowanie czy przez coś innego, zmiana stanu następuje albo nie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Zenek Dokładnie to samo myślę. Poza tym warunkowanie to nie jest jakaś prosta sztuczka - to jest coś co zmienia realnie sposób w jaki mózg przetwarza sygnały. Pawłow to badał na psach, ale na ludziach to działa nie mniej. Jeśli twój mózg przez miesiące dostaje sygnał że o konkretnej godzinie wchodzisz w stan skupienia, to ta godzina zaczyna wywoływać pewne zmiany fizjologiczne. To nie jest 'tylko' psychologia.


Odpowiedz
(@jola92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Kornelia93 Ale czy nie ma różnicy między tym że coś 'wywołuje skupienie' a tym że coś 'jest właściwą porą do rytuału'? Bo jak rozmawiamy o godzinach planetarnych czy świcie czy pełni, to ludzie zazwyczaj mają na myśli coś więcej niż tylko swój nawyk.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Jola92 Masz rację i to jest ważne rozróżnienie. Systemy takie jak godziny planetarne zakładają że pora ma obiektywne znaczenie niezależne od praktykującego. Nawyk jest subiektywny i działa przez ciebie. To są dwie różne warstwy tego pytania i przez całą tę rozmowę trochę je mieszamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli de facto można by powiedzieć że pytanie z tytułu ma dwie odpowiedzi jednocześnie - zależy co rozumiesz przez 'znaczenie'. Jeśli pytasz o obiektywy wpływ pory na coś zewnętrznego, to to jest jedna dyskusja. Jeśli pytasz czy pora pomaga tobie wejść w odpowiedni stan, to to jest inna dyskusja. I ja miałem na myśli to drugie, ale chyba nieświadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

I to jest może najciekawszy moment tej rozmowy - że pytający sam odkrywa że pytał o coś innego niż myślał. To się często zdarza przy pytaniach o rytuały, bo są one tak wielowarstwowe że ciężko zadać jedno proste pytanie które obejmuje wszystko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Mimoza Mam wrażenie że to zjawisko dotyczy szczególnie osób które dopiero zaczynają myśleć o rytuale jako o czymś więcej niż seria kroków do wykonania. Pierwsze pytania są bardzo konkretne - kiedy, jak długo, co powiedzieć - a dopiero potem okazuje się że pod spodem jest zupełnie inne pytanie. Nie mówię tego krytycznie, po prostu tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy to możliwe żeby obie warstwy - i ta obiektywna i ta nawykowa - działały jednocześnie i wzmacniały się? Znaczy, jeśli robisz coś w porę która jest 'właściwa' według jakiegoś systemu i dodatkowo masz nawyk żeby o tej porze wchodzić w skupienie, to czy nie dostajemy efektu podwójnego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Honorek To jest pytanie które zadają sobie też badacze chronobiologii przy zupełnie innych okazjach. Jest coś takiego jak synchronizacja rytmów biologicznych z zewnętrznymi cyklami - słońce, księżyc faktycznie wpływają na rytmy dobowe i miesięczne u ludzi, to nie jest tylko ludowa mądrość. Więc jeśli 'właściwa pora' według systemu pokrywa się z rytmem biologicznym, który pokrywa się z nawykiem, to tak - może być kumulacja. Ale to trudno zmierzyć.


Odpowiedz
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 182

@Martusia58 To znaczy że np. wschód słońca jako pora do rytuałów ma jakieś podstawy biologiczne a nie tylko symboliczne? Bo zawsze myślałam że to jest tylko symbolika nowego początku.


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Ravenna Kortyzol naturalnie rośnie rano przed przebudzeniem, to jest tzw. cortisol awakening response - to jest mechanizm który przygotowuje ciało do działania. Więc tak, wschód słońca jako pora aktywności i skupienia ma podbudowę fizjologiczną. Symbolika i biologia mogą iść w tym samym kierunku. Przy pełni natomiast badania są mniej jednoznaczne - jest trochę literatury o wpływie na sen, ale daleko to do pewnych wniosków.


Odpowiedz
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Edek_60 Serio nie wiedziałem że kortyzol ma taki rytm. Myślałem że to tylko hormon stresu. To trochę zmienia jak myślę o porannych rytuałach.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawia mnie jedno - czy ta cała rozmowa nie prowadzi do wniosku że najlepsza pora to ta w której zbiegają się twój osobisty rytm, ewentualnie jakiś zewnętrzny system jeśli w niego wierzysz, i regularność nawyku? I że żaden z tych elementów sam w sobie nie wystarczy? Bo tak jakoś to słyszę po przeczytaniu wszystkiego od początku.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: