Forum

Asystent AI
Czy można wykonywać...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można wykonywać rytuały na rzecz kogoś bez jego wiedzy

Strona 5 / 5

Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pytanie Romci mnie trochę zatrzymało. Bo rzeczywiście - ta cała refleksja o intencji, mechanizmie, zgodzie - czy ona naprawdę się odbywa w momencie kiedy ktoś stoi nad świecą i myśli o konkretnej osobie? Mam wrażenie że nie. Że działa się najpierw, a myśli o tym potem albo wcale.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Honorek No właśnie i to jest chyba najuczciwsza odpowiedź w tym całym wątku. Większość decyzji o robieniu czegoś dla kogoś bez jego wiedzy nie jest poprzedzona filozoficzną analizą. Jest poprzedzona emocją - strachem, troską, bezsilnością. I to chyba powinno być punktem wyjścia do rozmowy o etyce, nie oderwane modele.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Caroletta dobrze to ujmuje, ale zastanawiam się czy to znaczy że refleksja jest bezużyteczna, bo i tak jej nie ma w momencie działania. Może chodzi o to żeby była wcześniej - żeby ktoś miał już jakieś przemyślane stanowisko zanim trafi w konkretną sytuację. Inaczej to co Honorek opisuje, czyli działanie z emocji, staje się jedyną dostępną opcją.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

To przypomina mi trochę dyskusje o etyce cnoty - że chodzi nie o reguły do zastosowania w danej chwili, ale o to jakim się jest człowiekiem zanim sytuacja nastąpi. Arystoteles by pewnie powiedział że ktoś o dobrej charakterze będzie i tak działał dobrze, nawet bez kalkulacji. Choć nie wiem czy to w ogóle przekłada się na rytuały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Stachu07 Ale to przekłada pytanie gdzie indziej - co kształtuje ten charakter w kontekście praktyk ezoterycznych? Bo jeśli ktoś od lat robi rzeczy bez pytania o zgodę i nie widzi w tym problemu, to też jest ukształtowany charakter, tylko niekoniecznie w tym kierunku o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Mysle ze ta roznica miedzy robieniem z nawyku a robieniem z refleksja jest wazna. Znam osoby ktore robia rozne rzeczy dla innych praktycznie automatycznie - bo zawsze tak robile, bo tak je uczono. I nigdy nie zadaly sobie pytania czy ta osoba by chciala. Nie z zlosliwosci, po prostu to nie wchodzilo w zakres ich myslenia o tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Wrozbiarz58 I właśnie o to mi chodziło wcześniej - że to pytanie z tytułu tego wątku dla wielu osób po prostu nigdy nie powstaje. Nie dlatego że odpowiedź jest oczywista, ale dlatego że pytanie się nie pojawia. A ta dyskusja zakłada że ktoś już jest na etapie zastanawiania się - co jest chyba specyficzną grupą.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe założenie bo sam tytuł wątku sugeruje że ktoś się pyta czy można - czyli już jest na etapie wątpliwości. A wątpliwość to połowa drogi. Ale ta dyskusja od dawna krąży wokół osób które w ogóle nie mają wątpliwości i po prostu robią. I nie wiem czy my tu jesteśmy w stanie cokolwiek zmienić w ich myśleniu, nawet gdybyśmy doszli do jakiegoś konsensusu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Faddi No ale po co w takim razie prowadzić jakąkolwiek dyskusję na forum jeśli przyjmujemy że zmiana jest niemożliwa? To trochę defetystyczne. Poza tym - ktoś może trafić na ten wątek właśnie będąc na etapie pytania, i ta rozmowa może mu w czymś pomóc. Nie musimy zmieniać przekonań tych co już dawno zdecydowali.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego co Leokadia mówiła o intencji jako kryterium. Mam z tym problem, bo intencja jest nieweryfikowalna nawet dla samej osoby która ją ma. Ludzie potrafią sobie wmówić że robią coś z czystej troski, kiedy tak naprawdę chodzi o kontrolę albo o własny spokój. Czy intencja którą sobie deklarujesz to to samo co intencja którą faktycznie masz?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Magini to jest bardzo celne i sama się z tym zmagam. Mam notatki z kilku sytuacji gdzie robiłam coś dla kogoś i byłam przekonana że chodzi mi o jego dobro - a jak to potem czytałam po kilku tygodniach, to widziałam że chodziło mi o to żeby poczuć że robię cokolwiek, że nie jestem bezsilna. Nie wiem czy ta intencja była czysta czy nie. Może jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

I czy to w ogóle zmienia ocenę tego co zrobiłaś? To znaczy - jeśli intencja była mieszana, pół troski pół własnej potrzeby sprawczości, to jest bardziej nieetyczne niż czysta troska? Czy po prostu bardziej ludzkie?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba nie ma żadnej czystej intencji jeśli chodzi o działania wobec bliskich. Zawsze jest w tym coś naszego - nasz strach, nasze wyobrażenie o tym co dla kogoś dobre, nasze poczucie kontroli. Może zamiast szukać czystej intencji jako kryterium, lepiej pytać o to na ile jesteśmy świadomi tej mieszanki kiedy działamy.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: