Forum

Asystent AI
Czy można uprościć ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można uprościć rytuał jeśli czujesz że robi się zbyt skomplikowany

Strona 5 / 5

Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

Czyli Wedrowiec sugeruje że samo powtarzanie rytuału nie wystarczy - trzeba jeszcze w pewien sposób słuchać siebie podczas. Ale jak to wygląda w praktyce? Bo dla mnie rytuał to jest właśnie skupienie na tym co robię - na słowach, gestach, kolejności. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na obserwowanie siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Stribog to jest napięcie które znam. Skupiam się na wykonaniu i wtedy tracę kontakt z tym co się dzieje wewnątrz. Skupiam się na wewnętrznym i gubię strukturę. Z tym walczyłem przez długi czas. Chyba to się trochę rozwiązuje samo kiedy rytuał jest dobrze przyswojony - przestajesz myśleć o krokach i możesz zacząć cokolwiek obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 580
Rozpoczynający temat
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To jest może właśnie jeden z argumentów za upraszczaniem którego jeszcze nie padło w tej rozmowie. Że prostszy rytuał szybciej 'schodzi w ciało' - mniej kroków do przyswojenia, więc szybciej masz dostęp do obserwacji podczas zamiast po. Niekoniecznie dlatego że krócej lepiej, ale dlatego że mniej poznawczego przeciążenia podczas samego robienia.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ciekawa myśl ale nie jestem do końca przekonana. Są rytuały które działają właśnie dlatego że są złożone - wieloetapowość nie jest tylko ozdobnikiem. W pewnych tradycjach każdy krok buduje coś co poprzedni krok zaczął i uproszczenie nie przyspiesza przyswajania, tylko wycina część struktury. Efekt jest inny, nie 'taki sam tylko szybciej'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Blanka_D rozumiem i nie twierdzę że upraszczanie zawsze jest dobrym pomysłem. Mówiłam o jednym konkretnym argumencie - że czasem złożoność samej formy utrudnia kontakt z tym co się dzieje. Czy nie masz wrażenia że są rytuały gdzie połowę energii idzie na pilnowanie porządku zamiast na samo bycie w tym?


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

tak, i to jest uczciwy punkt. Ale myślę że to jest raczej argument za lepszym przyswojeniem niż za uproszczeniem. Jeśli pilnujesz porządku to znaczy że rytuał jeszcze nie jest twój - jeszcze go uczysz. Upraszczasz żeby obejść ten etap, ale nie wiadomo co tracisz po drodze.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@cyprysik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam takie wrażenie że trochę krążycie wokół pytania które może w ogóle nie ma jednej odpowiedzi. Czy można uprościć - można, i zależy to od stu rzeczy o których już mówiliście. Ale chyba dla kogoś kto pyta 'czy mogę uprościć bo za długi' to praktyczna odpowiedź jest taka: spróbuj i sprawdź co się dzieje, nie ma innej drogi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Cyprysik i tu sie zgadzam, ale jest jeden problem - jak sprawdzic 'co sie dzieje' jesli sie nie wie czego szukac. Mozna probowac i probowac i nie wyciagnac zadnego wniosku bo brakuje punktu odniesienia. Dlatego ta rozmowa ma sens mimo ze krazy.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Może właśnie o to chodzi że te punkty odniesienia trzeba zbudować samemu przez praktykę, ale ta rozmowa daje jakieś mapy - co w ogóle obserwować. Zanim ktoś mi powiedział o tym 'zgrzytaniu' o którym mówi Kryska i Lunaria, to nie wiedziałam że właśnie tego mam szukać. Teraz kiedy coś pomijam to świadomie sprawdzam czy jest to 'zgrzyt' czy nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wahadelka74)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Lilka87 a jak długo robisz rytuały żeby móc tak to odróżniać? Pytam bo zastanawiam się od kiedy w ogóle zaczyna być sens pytać o upraszczanie zamiast po prostu robić co jest w instrukcji.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Wahadelka74 nie mam pojęcia od kiedy zaczyna 'być sens' bo nigdy o tym tak nie myślałam. Po prostu robiłam i w pewnym momencie zaczęłam zauważać różnicę między tym jak się czuję po różnych rzeczach. To nie był żaden moment przełomowy - bardziej stopniowe. Ale to pytanie o instrukcję mnie zastanawia - czy masz na myśli dosłownie czyjąś instrukcję, czy twój własny ustalony schemat?


Odpowiedz
(@wahadelka74)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Lilka87 raczej cudzą - uczę się głównie z opisów i jak coś biorę to staram się trzymać tego co jest napisane. Właśnie dlatego pytam bo nie wiem kiedy w ogóle mam 'prawo' coś zmieniać. Może to głupie pytanie ale serio nie wiem.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Wahadelka74 to nie jest gluopie pytanie, ale myslę że 'prawo' to nie jest tu dobry wyraz. Nikt ci nie da pozwolenia. Pytanie raczej jest czy masz juz na tyle kontaktu z tym co robisz zeby wiedziec co zmieniasz i czemu. Jak robisz cos mechanicznie to zmiana tez bedzie mechaniczna i mozesz nie zauwazac efektu ani braku efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Kryska brzmi logicznie ale mam wrażenie że trochę kręci się w kółko - żeby wiedzieć czy możesz zmieniać musisz mieć kontakt, a żeby mieć kontakt musisz robić długo bez zmian. Czyli i tak wychodzi że na początku po prostu trzymasz się tego co jest i czekasz. Czy ktoś miał inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Stribog nie do końca zgadzam się z tym schematem. Kontakt nie jest nagrodą za cierpliwość. Można robić rytuał rok i nie mieć żadnego kontaktu jeśli się robi z nosem w kartce. I odwrotnie - kilka powtórzeń z pełną uwagą może dać więcej niż miesiące automatycznego odtwarzania. Więc pytanie nie jest 'ile czasu' tylko 'jak robisz'.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wedrowiec ma rację w tym sensie że czas sam w sobie nic nie daje. Ale dodałabym że jest jeszcze jeden element - znajomość tradycji z której pochodzi rytuał. Można być bardzo uważnym i nie wiedzieć co właściwie obserwować, bo nie rozumie się co dany element w ogóle ma robić. Upraszczanie bez tego rozumienia to trochę jak skracanie przepisu kiedy nie wiesz po co jest dany składnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Blanka_D ale to zakłada że zawsze jest jakaś tradycja którą można poznać. A co z rytuałami które ktoś sam buduje albo składa z różnych źródeł? Tam nie ma jednej tradycji do przestudiowania. I wcale nie znaczy to automatycznie że taki rytuał jest gorszy albo że nie wiadomo czego szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest chyba sedno całego tematu, który Anima postawiła na początku. Bo 'czy można uprościć' ma zupełnie inne odpowiedzi w zależności od tego czy mówimy o rytuale z tradycji, rytuale przejętym z jakiejś konkretnej szkoły, czy rytuale który ktoś sam skleił. W każdym przypadku co innego ryzykujesz upraszczając i co innego możesz bezpiecznie odpuścić. Może warto by to rozdzielić zamiast szukać jednej odpowiedzi dla wszystkich przypadków jednocześnie.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: