Forum

Asystent AI
Czy dzieci powinny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy dzieci powinny uczestniczyć w rytuałach dorosłych

Strona 5 / 5

Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Jagusia porusza coś co jest naprawdę trudne do obejścia. Bo to co opisujesz to taki efekt paradoksalny - im bardziej się starasz być spokojna dla dziecka, tym bardziej twoje staranie jest widoczne. To znam z własnego podwórka. Nie da się udawać spokoju przy kimś kto cię zna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Cyprysik_61 Ale to nie jest problem tylko rytuałów - to jest problem każdej sytuacji w której jesteśmy w środku czegoś ważnego a jednocześnie chcemy żeby dziecko czuło się bezpiecznie. Pytanie czy rytuał jest pod tym względem czymś szczególnym, czy po prostu jednym z wielu takich momentów?


Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Hilek.pl To jest dobre pytanie i trochę rozszczelnia całą tę dyskusję. Bo jeśli rytuał nie jest pod tym względem wyjątkowy, to może cała ta rozmowa dotyczy czegoś szerszego - obecności rodzica, jego stanów, tego co dziecko może obserwować. I rytuał jest tu tylko konkretnym przypadkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam wrażenie że gdzieś zgubiły się w tej rozmowie dwie rzeczy. Po pierwsze - że rytuały bywają zupełnie różne i wrzucamy je wszystkie do jednego worka. Rytuał przy kamieniu to nie to samo co coś z ogniem i intencją zdrowienia, a to znowu nie to samo co ciche siedzenie z kadzidłem. Po drugie - że mówimy o 'dziecku' jakby to był jeden typ człowieka, a czterolatek i czternastolatek to zupełnie inne osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Malachit77 Masz rację że to był taki skrót myślowy który wszyscy stosujemy. Ale wydaje mi się że dyskusja trochę celowo idzie przez te ogólniki żeby dotrzeć do jakiejś zasady. Tylko że może tej zasady po prostu nie ma i to jest właśnie konkluzja.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie - czy ta rozmowa w ogóle zmierza do czegoś czy lubimy sobie po prostu gadać? Bo mam wrażenie że co drugi post to 'zależy' i 'każdy jest inny'. Co jest prawdą, ale nie do końca odpowiada na pytanie z tytułu tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Jasnowidz96 ma rację że wracamy w kółko do 'zależy'. Ale mnie to nie złości - bo myślę że pytanie z tytułu jest źle postawione. Nie 'czy dzieci powinny uczestniczyć w rytuałach dorosłych' tylko raczej 'jak dorośli mają decydować w tej sprawie'. I na to drugie pytanie mamy sporo odpowiedzi - tyle że każda jest kontekstowa.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest ciekawa zmiana pytania i myślę że dużo bardziej uczciwa. Bo pytanie 'czy powinny' zakłada że istnieje jakaś zewnętrzna reguła. A tu chodzi o decyzję którą każdy podejmuje sam, ze swoją wiedzą o sobie, dziecku i tym co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale jednak to co Jarylo mówi o swoim synu - że powiedział 'mama zamyka drzwi jak rozmawia z domem' - to jest coś innego niż sytuacja kiedy dziecko było przy tym na żywo i miało to jakieś nacechowanie. To jest dziecko które ma obraz całości, bo rodzic mu dał obraz całości. A nie fragment który samo musi sobie interpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Bernadka87 I to jest chyba najkonkretniejsza rzecz jaką z tej rozmowy biorę - że ważniejszy jest obraz całości który dziecko ma niż konkretna decyzja czy jest przy rytuale czy nie. Że jeśli dziecko wie ogólnie co rodzic robi i dlaczego, to pojedynczy rytuał przestaje być czymś wymagającym decyzji za każdym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

To by oznaczało że podstawowa praca nie jest w momencie rytuału tylko dużo wcześniej - w tym jak w ogóle rozmawiamy z dziećmi o tym co robimy. I że ci z nas którzy tego nie robią, są zawsze przed dylematem za każdym razem od nowa. Co chyba jest wyczerpujące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Cyprysik_61 I to mnie właśnie uderza w tym co napisałaś - że ci którzy nie rozmawiają z dziećmi o tym co robią, stają za każdym razem przed tym samym dylematem od zera. Bo nie ma żadnej bazy. Każdy rytuał jest wtedy osobnym problemem do rozwiązania. Mój syn już wie że są rzeczy które robię sam i rzeczy przy których może być - i ta wiedza jest u niego od dawna, nie od ostatnio. Nie musiałem mu tego tłumaczyć jednorazowo przy jakiejś trudnej sytuacji. Narastało.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: