Forum

Asystent AI
Co się zmienia gdy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co się zmienia gdy rytuał robimy z całą rodziną zamiast sami

Strona 6 / 6

Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Simma, to zdanie o kontroli mnie uderza. Bo kiedy robimy coś sami, to wszystko co wychodzi jest nasze i wiemy skąd pochodzi. Kiedy jest rodzina, to przestrzeń jest wspólna i każdy coś do niej wnosi, nie zawsze wiadomo co. To musi zmieniać całe doświadczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Ilonka80 i to jest zresztą coś co widać nawet w danych z badań nad rytuałami grupowymi. Victor Turner pisał o communitas jako stanie zawieszenia hierarchii i granic ego podczas rytuału przejścia. To nie jest mistyczna idea, to opisywalny stan psychofizyczny gdzie indywidualne granice tymczasowo tracą ostrość. W rodzinie ten stan może być szczególnie intensywny właśnie dlatego że granice ego między bliskimi są i tak cieńsze niż między obcymi. Rytuał może je rozrzedzić jeszcze bardziej i to jest zarówno otwierające jak i trudne.


Odpowiedz
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Aurella czyli jak dobrze rozumiem to to ze czujemy sie bardziej zlani z rodziną podczas rytuału to nie jest tylko wrazenie ale cos co ma podstawy? Bo ja to czułam ale myslałam że jestem po prostu wrażliwa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To co Aurella opisuje jako communitas tłumaczy mi też dlaczego rytuały rodzinne przy grobach są tak inne niż te same działania wykonane w domu. Jest miejsce, jest skupienie, jest wspólny kierunek patrzenia. Granice między tym co moje a tym co nasze naprawdę tam robią się inne. I wracając do wątku słów z wcześniej, czy to też zmienia jak działają słowa wypowiadane w tym stanie? Jeśli granice ego są rozrzedzone, to słowo które wymawia jedna osoba jest jakby wymawiane przez coś większego niż ona?


Odpowiedz
Strona 6 / 6
Udostępnij: