Forum

Asystent AI
Co robić, gdy rytua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co robić, gdy rytuał wymaga nastroju, który nie chce przyjść

Strona 2 / 2

Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dla mnie nowa myśl i trochę mnie odciążyła. Bo cały czas traktowałam tę instrukcję jak przepis który trzeba wykonać dokładnie. A może jest bardziej jak wskazówka od kogoś kto opisał swoje własne doświadczenie, nie zasadę ogólną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Kinia05 Dokładnie. I właśnie dlatego wiele osób które opisują jak im zadziałało mówi różne rzeczy - jedni radość, inni spokój, inni zwykłe zmęczenie. Może ten stan nie jest jeden, tylko każdemu chodzi o to samo miejsce a każdy tam dochodzi inaczej. Kinia05, jak teraz myślisz o tej melancholii - czy to przeszkoda czy może wejście?


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak teraz czuję? Cieplej. To dziwne bo nic zewnętrznego się nie zmieniło, ale samo przesunięcie w głowie - że ta instrukcja to może być opis a nie przepis - coś rozluźniło. Nie wiem jeszcze czy zrobię ten rytuał dziś wieczór, ale przestałam się czuć jak ktoś kto czeka na pozwolenie od własnych emocji.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Kinia05 Dobre rozróżnienie to uchwycenie czegoś istotnego. Instrukcja jako opis doświadczenia a nie warunek konieczny. Ale właśnie - skoro teraz coś się przestawiło, to pytanie czy to jest ten moment, czy lepiej zostać z tym przesunięciem chwilę zanim zaczniesz 🙁


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Profeta dokładnie to miałam na myśil. czasem to przesunięcie jest własnym stanem - nie masz jeszcze radości z instrukcji, ale masz ten rodzaj lekkości po odpuszczeniu. no i, Może to jest wlaasnie wystarczajacy punkt startowy.


Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Kinia05 Mam wątpliwość 🙂 Lekkość po tym, że ktoś przestał się kłócić z instrukcją to nie to samo co gotowość do rytuału. Kinia05 Żeby nie było tak, że zrobi rytuał z ulgą zamiast z czymkolwiek co intencja wymaga. ulga i tęsknota to nie jest jeszcze wyraźny kierunek.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Eukaliptus ale skąd pewność, że intencja wymaga wyraźnego kierunku przed rytuałem? Ja robiłam rytuały nie wiedząc za bardzo w co celuje, i właśnie wtedy coś nieoczekiwanego przychodziło. Może zbyt precyzyjne wycelowanie blokuje?


Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Kinia05 Wtrącę się z boku - czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie. Czy ta instrukcja mówi o radości jako punkcie wyjścia czy jako stanie który masz utrzymać przez cały rytuał? Bo to by dużo zmieniało. Jedno to rozgrzewka, drugie to maraton.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Dianka58 mówi o wejściu w rytuał z radością, ale nie precyzuje jak długo. Zakładałam że przez cały czas, ale teraz jak o tym piszesz - może chodzi tylko o próg? Że trzeba wejść z tym stanem, niekoniecznie go utrzymywać?


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Kinia05 A może po prostu przesadzamy z tym analitycznym podejściem? Kinia05 opisała że coś w niej drgnęło poczuła lekkość. Może po prostu powinna zrobić ten rytuał teraz i zobaczyć co się stanie, zamiast dalej analizować stan przed?


Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Roch to jest jedna z opcji i wcale jej nie odrzucam. Ale skoro Kinia05 sama przyznała, że przez cały czas traktowała instrukcję jak przepis - warto żeby teraz robiła to z głową a nie impulsem. Nie dlatego że impuls jest zły, tylko że za chwilę może mieć pytanie co poszło nie tak albo dobrze. I bez refleksji ciężko cokolwiek z tego wyciągnąć.


Odpowiedz
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Kinia05 Mam jeszcze jedno pytanie które nie padło - czy wie po czym pozna że rytuał zadziałał? Bo to też wpływa na to jak podejdzie do stanu przed. Jeśli nie ma kryterium to każdy nastrój jest potencjalnie dobry i każdy zły jednocześnie.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Kachna_J to jest naprawdę dobre pytanie i właściwie nie mam na nie odpowiedzi. Zakładałam że poczuję coś inaczej, że będzie jakiś sygnał w trakcie albo po. Ale nie mam jasnego kryterium. Może to jest ważniejsze do ustalenia niż nastrój?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

No dobra, ale to jest klasyczny problem z tą całą dyskusją - kazdy ma inny przykład i każdy działa inaczej. Jednej zadziałała ulga, drugiej zmęczenie, trzeciej skupienie. Z tego nie da się wyciągnąć wniosku ogólnego, tylko indywidualny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Tomir i to jest może jedyny uczciwy wniosek z tej rozmowy. Że nie ma stanu który jest obiektywnie wymagany, jest stan który u konkretnej osoby daje mniej oporu. I Kinia05 ma chyba teraz więcej danych o sobie niż miała na początku wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

To by tłumaczyło czemu wiele rytuałów zaczyna się od śpiewu, bębna, kadzidła - to nie jest dekoracja, to jest technika zmiany stanu. Nie czekasz aż emocja przyjdzie sama, tylko ją wołasz. I może ta instrukcja zakłada że będziesz to robić, a nie że zaczniesz już gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

czekajcie bo ja się trochę pogubiałm - czy ta radość to coś co się wywołuje na siłę czy coś co ma przyjść naturalnie? Bo jeśli można ją wywołać, to po co w ogóle czekać na nastrój? Mozna zrobic ten rytuał kiedy chcesz i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Macierzanka no własnie tu jest ten supeł. Można ja wywołać - przez muzykę, ruch, wspomnienie, cokolwiek. Ale wywołana na siłę i naturalna to inne jakościowo stany. pytanie czy rytuał odróżnia. I tego nikt z nas nie wie na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Brak kryterium to faktyczny problem, bo bez niego każdy wynik staje się potwierdzeniem. zadziałało - bo nastrój był dobry. nie zadziałało - bo nastrój był zły. To jest pętla bez wyjścia. jak wygląda ten rytuał z zewnątrz - co się w nim robi i do czego ma prowadzić? Ogólnie nie musisz wchodzić w szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

eee, to medytacja z wizualizacją i afirmacją skierowaną na stan który chcę osiągnąć - nie rzecz zewnętrzną, tylko wewnętrzny spokój przy pewnej decyzji życiowej. Kryterium mogłoby być to że po jakimś czasie ta decyzja staje się łatwiejsza. Ale to długoterminowe i trudno to przypisać do jednego rytuału.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Kinia05 Dokładnie to chciałam powiedzieć. Kinia05 - jak to słyszę, to twoja melancholia nie kłóci się z celem rytuału. Kłóciła się z instrukcją radości, ale instrukcja może po prostu nie pasuje do tego co masz rozwiązać. Spokój przy trudnej decyzji rzadko przychodzi przez radość - częściej przez ciche siedzenie z tym co jest.


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Kinia05 - medytacja z wizualizacją skierowana na wewnętrzny spokój przy decyzji życiowej, to jest naprawdę inne zadanie niż to, o czym rozmawialiśmy przez ostatnią godzinę. Melancholia przy takij pracy to nie przeszkoda, to może być sygnał że jesteś dokładnie w tym miejscu które wymaga przepracowania. Spokój nie zastępuje napięcia - on przychodzi po tym jak npaięcie zostanie uznane.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Profeta i to jest kluczowa różnica której brakowało mi w tej rozmowie przez długi czas. Afirmacja radości przed medytacją na trudną decyzję to trochę jak proszenie kogoś żeby się uśmiechnął przed operacją. Może się uda, ale po co.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Kinia05 To chyba jest ten moment gdzie powinna powiedzieć co sama czuje, a nie co wynika z naszej analizy. Bo myślę że ona już wie więcej niż na początku wątku, tylko może nie powiedziała tego wprost 🙁


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Gwiazdarka70 Masz rację. Powiem wprost: czytam to wszystko i coraz bardziej myślę że moja melancholia to nie problem do rozwiązania przed rytuałem, tylko część tego co ten rytuał ma przepracować. Że próbując ją zastąpić radością, omijam sedno. ale mam jednocześnie niepokój - co jeśli się mylę i wejdę w medytację z czymś co ją zakłóci zamiast otworzyć?


Odpowiedz
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Kinia05 Właśnie się zastanawiam nad czymś innym. Kinia05 powiedziała że kryterium jest to, że decyzja stanie się łatwiejsza po czasie. Ale to kryterium działa w obie strony - co jeśli decyzja stanie się trudniejsza? Czy to znaczy że rytuał nie zadziałał, czy że zadziałał i pokazał że to zła decyzja?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kachna_J o właśnie to jest dobre pytanie. no Medytacja na spokój przy decyzji nie musi prowadzić do tego że decyzja jest łatwiejsza. Może prowadzić do tego że wiesz czego naprawdę chcesz nawet jeśli to jest trudne. Spokój i łatwość to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to jest zupełnie inny rytuał niż myślałam przez całą tę rozmowę. Medytacja z wizualizacją to nie jest to samo co rytuał w sensie obrzędowym. Tu naprawdę stan emocjonalny ma bezpośredni wpływ bo to on jest materiałem pracy. I melancholia z tęsknotą może być całkiem spójna z celem - jeśli chcesz spokoju przy decyzji, to może właśnie przechodzenie przez nierozwiązanie jest częścią tego.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie chwilę, bo teraz wszyscy wchodzimy w tryb "instrukcja jest błędna" i to też jest skrajność. nie wiemy co autor tej instrukcji miał na myśli pisząc radość. Może chodziło o coś bliższego zgodzie niż euforii. To są różne stany i nie powinniśmy zakładać, że instrukcja jest napisana naiwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Eukaliptus ale jeśli instrukcja nie rozróżnia tych stanów, to kto ma to za Kinię zdecydować? Ona czy my tu na forum? Bo na razie to my zdecydowaliśmy za nią, tylko każdy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

ten niepokój który opisujesz - on jest czymś innym niż melancholia. Melancholia może być materiałem pracy, ale niepokój o to czy robisz dobrze to już szum który może utrudniać skupienie. Pytanie jest do ciebie: czy w tej chwili jesteś w stanie zostawić ten niepokój za drzwiami, przynajmniej na czas medytacji?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że znowu wchodzę z czymś prostym, ale - czy ktoś w ogóle pytał Kinię05 skąd wzięła tę instrukcję? Bo jak to jest coś co ktoś napisał w necie to jedno, a jak to jest z jakiejś konkretnej tradycji to drugie i może instrukcja ma kontekst którego nie znamy


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Znalazłam to w jednej z książek o medytacji intencyjnej, nie pamiętam teraz tytułu dokładnie. eee, Autor opisywał że stan emocjonalny przed medytacją "ustawia kierunek" pracy. Radość była wymieniona jako stan sprzyjający. Ale rzeczywiście - nie pamiętam czy była opisana jako jedyna opcja czy jako przykład.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Kinia05 "Ustawia kierunek" to dużo bardziej elastyczne sformułowanie niż "musisz mieć radość" 😉 To jest coś na co warto zwrócić uwagę. Melancholia też ustawia kierunek - tylko inny. Kinia05 Pytanie które mam : jaki kierunek chce ustawić tym rytuałem? Bo może melancholia ustawia dokładnie ten który jest potrzebny.


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Eukaliptus i to jest chyba najważniejsza rzecz w tej rozmowie. Intencja kierunkuje pracę a nastrój intencję. Jeśli melancholia jest związana bezpośrednio z tą decyzją życiową, to ona jest już w temacie. Nie trzeba jej zamieniać na coś innego.


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Profeta Słuchajcie, jestem tu trochę z boku i nie mam tyle teorii co wy ale wydaje mi się że to co napisał to jest w sumie bardzo konkretna odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Nie czekasz na inny nastrój, sprawdzasz czy ten który masz pasuje do tego co chcesz zrobić. Tylko tyle?


Odpowiedz
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Roch nie tylko tyle, bo jest jeszcze sprawa intensywności. Melancholia lekka i melancholia która cię przytłaccza to nie jest ten sam stan. Ta pierwsza może być materiałem do pracy, ta druga może sprawić że nie jesteś w stanie prowadzić żadnej spójnej wizualizacji bo umysł odpływa. I nie wiem z jaką mamy tu do czynienia.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Nikodem To jest celne rozróżnienie. Moja melancholia jest raczej spokojna, nie paraliżująca. Jest w tle, nie na pierwszym planie. Czuję ją jak coś co towarzyszy, a nie coś co dominuje. Nie wiem czy to zmienia ocenę.


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Kinia05 oj tam czytam ten wątek od środka i mam jedno spostrzeżenie które może być użyteczne albo nie. W pracy z runami - i myślę że to ma przełożenie na medytację intencyjną - rozróżnia się stan "niesiony emocją" od stanu "który widzi emocję". Kinia05 opisuje coś co brzmi jak to drugie. Nie jest niesiona melancholią, ona ją obserwuje. To jest zupełnie inna pozycja do pracy.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Seraphina to jest właśnie to co chciałam powiedzieć inaczej. Bycie w melancholii i obserwowanie jej z dystansu to różne rzeczy. Jak jesteś obserwatorem własnego stanu to masz już pewien rodzaj wewnętrznej stabilności i można z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zmienia i to dużo. Melancholia spokojna to zupełnie inny stan pracy niż np. smutek czy żal które mają silny ładunek emocjonalny i mogą zakłócać koncentrację. To co opisujesz brzmi jak coś co nie będzie przeszkadzać, tylko nadawać ton. I może właśnie tego potrzeba przy decyzji życiowej - nie euforii, tylko powagi z lekkim ciężarem.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, myślę że wiem już co zrobię. Nie będę czekać na radość której nie mam. Wejdę w tę medytację z tym co jest - z tą spokojną melancholią i z intencją spokoju przy decyzji. Zobaczymy co z tego wyjdzie. I wrócę tu napisać jak poszło, bo teraz jestem ciekawa jak to będzie wyglądało od środka kiedy się przestanę kłócić z instrukcją.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: